zuzlikowa Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Małgorzatta napisał(a):A czy w tej dziurawej wysokiej szopie zimą, mimo grubego futra, trochę nie za zimno? Uwagę Małgorzaty potraktowałabym poważnie...tym bardziej,że śladu docieplenia nie widać,a taka przestrzeń wyglądać może dobrze,lecz nie zawsze jest dla psów wskazana...czytaj -mrozy. Może psiaki gdzie indziej zimą przebywają?...gdzie? Quote
baronka23 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 transport to myślę się znajdzie, jak zawsze z resztą :) no i kolejnym, wymogiem od domku będzie tak jak zuzlikowa pisze - ocieplenie Budy .... czy domek podoła ? Quote
zuzlikowa Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 magda_z napisał(a):Rozmawiałam dzisiaj z Madalleną i ona twierdzi, że sunia może być taka smutna z powodu odejścia jej córki. A w ogóle co robimy dalej? Co z kastracją? ANETTTA jak się czegoś dowiesz to pisz, bo Beryla trzeba szybko wyciągnąć ze schroniska. Młody, przepiękny, 'rasowy' - idealny kąsek dla pseudohodowcy... Wspominałam w sumie w schronisku, że jest dla niego domek, ale jako tako nie można psa zarezerwować. Jak co to w schronisku będę znów w poniedziałek, może wtedy będzie kierownik to może uda mi się z nim jakoś pogadać... Słowo MOŻE oznacz,ze taka możliwość istnieje,ale nie oznacza pewności...o tym też należy pamietać przyjmując taką,czy inną interpretację zachowania suni...oznacza,że nie jest wykluczona ta możliwość. Anettta, czy coś konkretnego ustalałaś z domkiem? Psiaka dobrze byłoby szybko zabierać.Faktycznie- żal,ze nie da sie wysterylizować w Rybniku lub okolicy... Quote
zuzlikowa Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 baronka23 napisał(a):transport to myślę się znajdzie, jak zawsze z resztą :) no i kolejnym, wymogiem od domku będzie tak jak zuzlikowa pisze - ocieplenie Budy .... czy domek podoła ? Wiesz...ocieplenie na już by być nie musiało(choć ocieplona...chłodzik w upały trzymać może)...ale powstaje pytanie gdzie sunie były w czasie mrozów? W tej budzie? W domu?...ciekawa jestem na ile świadomość dogrzania tej gigant budy funkcjonuje w świadomości domku...na ile funkcjonuje świadomość,że benkom też zimą zimno być może... Quote
baronka23 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 właśnie o tym myślałam ... bloki które są ocieplone styropianem ... zimą cieplutko - latem chłodniutko ... oczywiście że domek miałby termin do najbliższych przymrozków - chyba ze beniuty w zimie miałyby mieszkać w domu - to co innego oczywiście ;) Quote
ANETTTA Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 benka którego mieli wcześneij mieszkał w domu a sunie obie w tej budzie ...niestety w dabrowie u klarygi kastracja psa tylko 210 zł po znajomości ja moge za te kastracje nawet zapłacić !!!!! tego nie ustałałam z domkiem bo staneło na tym ze oni sunie wysterylizują musza zrobić jej badania i potem sterylka ja powiedziałam ze jedno z nich musi byc na już ..zabezpieczone !!! ta buda nie jest ocieplona ścianki z grubej płyty osb przód i tył bok który widzicie na fotce to sciana która dochodzi do domu tych szpar nie było widac jak byłam nawet w srodku tej budy ... widac je na fotach chyba efekt lampy ...ale to dobrze że to widać trzeba im doradzić docieplenie budy !!!! tylko czy zrobią ....nikt tego nie zagwarantuje Quote
ANETTTA Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 sunia cieczke miała ponoc m-c temu !!!! ale wiecie to ich zdanie Quote
DG32 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 To może ja napisze coś od siebie - chociaż ANETTTA już wszystko napisała. No ja mam trochę mieszane uczucia, gdybym miała dawać im kota to nie miałabym wątpliwości-jak dla mnie Panie to typowe kociary, koty są piękne i zadbane i bardzo lgną do ludzi, a Dela niestety nie. Tak jak ANETTTA napisała sunia na początku wizyty bała się podejść i to nie tylko do nas ale i do właścicielek, być może jest to spowodowane tym że suka była zżyta z 2 psem i to z nim przebywała, być może w pseudo też nie miała takiego kontaktu z człowiekiem. Panie też według mnie są zwolennikiem teorii nic na siłę i jak Dela nie chce kontaktu z człowiekiem to jej do niego po prostu nie zmuszają. Pod koniec wizyty z Deli zrobił się jakby inny pies, radośnie machała ogonem, podbiegała do właścicielek a nawet odprowadziła nas do furtki - może cieszyła się że wreszcie wychodzimy i damy jej spokój ;). Dla mnie trochę wygląda to tak jakby pies miał za mało kontaktu z człowiekiem, ale może po prostu nie jest typem pieszczocha (podobno ta druga sunia była pieszczochem). Pies ogólnie wygląda dobrze - nie jest zabiedzony ani nic takiego, ma jedynie drobną zmianę skórną którą ma obejrzeć weterynarz. Panie są zwolennikiem domowego jedzenia. A co do kastracji to jak macie możliwości to bym kastrowała, ale nie wiem czy Panie się dołożą, bo planują sterylizacje sunii, są już podobno umówione na badania przed zabiegiem. W sumie jak czytam tak to, co napisałam, to nie brzmi to do końca najlepiej, ale też nie wiem co napisać - nie wiem czego Wy oczekujecie dla Beryla. Ogólnie dom nie jest zły, sądzę że 2 pies byłby dla suni dobrym rozwiązaniem, przynajmniej na zdjęciach Deli widać było że z drugim psem była bardzo szczęśliwa. Quote
DG32 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Jak dla mnie podstawowym warunkiem jest sterylizacja suki i bez tego jak dla mnie nie ma mowy o adopcji Beryla, nawet gdyby Beryl został wykastrowany, a Beryla jak macie fundusze to bym wykastrowała już po adopcji uprzedzając Panią, że Beryl też zostanie ciachnięty już u nich jak się troszkę zaaklimatyzuje. Quote
ANETTTA Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 dziewczyny a gdyby dopisac w umowie ze warunkiem adopcji psa jest wykastrowanie go do 2 tyg od adopcji pies ma czas na zaklimatyzowanie sie .. moge pomóc w tym zabiegu finansowo -zapłace z aniego !! Quote
kamilawa Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 ANETTTA napisał(a):dziewczyny a gdyby dopisac w umowie ze warunkiem adopcji psa jest wykastrowanie go do 2 tyg od adopcji pies ma czas na zaklimatyzowanie sie .. Tylko wtedy MUSI być to sprawdzone, bo umowa umową, u nas w umowie adopcyjnej /schron/ jest punkt, że pies nie może być rozmnażany, trzymany na łańcuchu, a i tak wiele razy odbieramy psy od właścicieli... Ale po co ja to piszę, przecież Wy to doskonale wiecie :) Berylku, na górę piękny. Quote
Małgorzatta Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Czy taki piękny pies musi iść koniecznie do domu co do którego macie zastrzeżenia? Mam taką propozycję. Po natychmiastowym wykastrowaniu (mam nie wysterylizowaną sukę) wezmę go na darmowy tymczas. Będzie trochę czasu na znalezienienie mu (mam nadzieję) lepszego domu. Mogę dołożyć połowę do kastracji. Mogę go przywieźć po kastracji. Quote
DG32 Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Małgorzatta napisał(a):Czy taki piękny pies musi iść koniecznie do domu co do którego macie zastrzeżenia? Mam taką propozycję. Po natychmiastowym wykastrowaniu (mam nie wysterylizowaną sukę) wezmę go na darmowy tymczas. Będzie trochę czasu na znalezienienie mu (mam nadzieję) lepszego domu. Mogę dołożyć połowę do kastracji. Mogę go przywieźć po kastracji. Powiem tak - ja oceniam dom po zachowaniu psa, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że Dela nie jest psem który przebywa u nich od małego, z tego co obecna właścicielka mówi jej poprzednim domem była pseudohodowla i zachowanie Deli wskazuje na to - dla mnie zachowanie Deli jest typowym zachowaniem psów które były trzymane w 1 celu - zarobkowym. Pseudohodowle, czy nawet niektóre hodowle to nie są miejsca gdzie psy są rozpieszczane, głaskane itp czyli siłą rzeczy nie znają tego i po iluś tam latach ciężko zmienić ich podejście, taki pies nadal będzie nieufny do ludzi, to jest tak że jak psa nie nauczymy pewnych rzeczy to on ich po prostu nie będzie umiał. Tak naprawdę nie wiadomo jak ocenić tych ludzi, po czym? - oceniając po psie nie wypadają tak super - tylko że właśnie zachowanie tego psa jest wypadkową jego przeszłości na którą nie składają się tylko obecni właściciele, pytanie w jakim procencie oni wpłynęli na zachowanie Deli i czy mogli się starać bardziej - oceniając po kotach daje im bez wahania 10 (w skali od 1 do 10) Quote
Małgorzatta Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 OK. To tylko należy się cieszyć, ze Beryl znalazł nowy dom. Na dodatek nie będzie sam, a i Deli będzie pewnie bardziej radosna. Quote
ANETTTA Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Małgorzatta napisał(a):Czy taki piękny pies musi iść koniecznie do domu co do którego macie zastrzeżenia? Mam taką propozycję. Po natychmiastowym wykastrowaniu (mam nie wysterylizowaną sukę) wezmę go na darmowy tymczas. Będzie trochę czasu na znalezienienie mu (mam nadzieję) lepszego domu. Mogę dołożyć połowę do kastracji. Mogę go przywieźć po kastracji. ja dam na kastracje 20o zł Małgorzato byłoby super jakko kastrat miałby u ciebie czas na dojscie do siebie nawet gdy miła trafić do tego domu były juz bezpieczny mysle ze w tej sytuacji to najlepsze rozwiazanie dziewczyny co wy na to Quote
zofia Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Jestem hodowcą bernardynów, żeby nie było z rodowodem. Wszystkie bernardyny są obdarzone wg mnie niebywałą wprost pamięcią.Zachowanie tej suni mogło być spowodowane odejściem 2 psa.Jeżeli ktoś kocha koty, to nie sugerujcie się zachowaniem bernardyna po utracie kogoś, kogo kochał. Quote
ANETTTA Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Małgorzato Ty jestes ta nasza benkowa cioteczka .... Quote
ANETTTA Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 ciotki benkowe pomocy ja mam mętlik w głowie (brak tej kastracji !!!!!) Quote
Nanowa Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Wkradam się na wątek i ja. Pamiętajcie, że pies jest w schronie. już raz został wydany byle komu. Nie wiadomo, czy będzie w schronisku po weekendzie. Oby był.... Dwa wyjścia: albo wyciągac go od razu, ciachać lub podpisywać z ludźmi umowę o kastracji, albo kazać sterylizować sukę, docieplać budę, marudzić wymagać i Beryl pójdzie do adopcji ze schronu a wtedy adopcja będzie ZUPEŁNIE niekontrolowana. Czy są na salo osoby z Rybnika, które pomogą w wyjęciu Beryla ze schronu? Quote
magda_z Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 Małgorzatta czy byłaby taka możliwość, że Ty byś podjechała po Beryla do Rybnika i zawiozła go do jakiegoś weta w Katowicach na kastracje skąd zabraliby go nowi właściciele? Quote
Małgorzatta Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Myślę, że tak. Tylko kiedy miałoby to być? Na taki zabieg zwykle trzeba umawiać się z kilkudniowym wyprzedzeniem. Quote
zuzlikowa Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 I to jest zdecydowanie to wyjście o którym myślałam ...dziękuje Małgorzato... magda_z napisał(a):Małgorzatta czy byłaby taka możliwość, że Ty byś podjechała po Beryla do Rybnika i zawiozła go do jakiegoś weta w Katowicach na kastracje skąd zabraliby go nowi właściciele? Quote
magda_z Posted June 19, 2010 Author Posted June 19, 2010 Małgorzatta napisał(a):Myślę, że tak. Tylko kiedy miałoby to być? Na taki zabieg zwykle trzeba umawiać się z kilkudniowym wyprzedzeniem. Najlepiej jak najszybciej, żeby go jakiś pseudo nie zabrał. Jeśli miałabyś możliwość potrzymać go jakiś czas aż nowi właściciele po niego przyjedą. ANETTTA zadzwoń do tej rodzinki i zapytaj kiedy mogliby go odebrać z Katowic. Jak co to ja będę napewno w poniedziałek w schronisku. W kolejne dni także mogę przyjechać, jedynie piątek odpada... Quote
ANETTTA Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 ok zrobie to jutro bo dzisij juz pózno Małgorzato dzieki my tu gadu gadu a TY konktrtne działania ja dzwonie jutro do domku beryla Magda TY zarezerwuj psa aby nikomu go nie wydali ok Quote
zerduszko Posted June 19, 2010 Posted June 19, 2010 Mi się wydaje, ze jeśli sunia jest po lękliwych rodzicach i nie miała prawidłowej socjalizacji, to jej zachowanie w duże mierze jest spowodowane właśnie przez te 2 czynniki. Na tej podstawie domku bym nie oceniała. Z wyciągnięciem psa ze schronu nie powinno być problemu, przynajmniej jeszcze nie było takowych. O rezerwacji nie ma mowy, takze nalezy się streszczać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.