Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Te dwa psiaczki po ewakuacji schroniska trafiły do mojej znajomej - Joli.
I póki co tam zalegają, ale zostać na stałe nie mogą, w każdym razie na pewno nie oba.
Jola ma już psa i kilka kotów. Czyli jak zwykle - szukamy domów!
Wszelka pomoc w promocji będzie mile widziana!

TOLEK
Ma 6 - 7 lat. Jest spokojnym, stonowanym psiakiem, troszkę lękliwym i wycofanym, ale chce zaufać człowiekowi - dobrze traktowany szybko się otwiera, chętnie daje się dotykać i głaskać, pokazuje brzuszek. Ma pozytywne nastawienie do innych psów i kotów - troszkę tylko boi się dużych natrętnych psów. Tolerancyjny wobec dzieci. Cichy, spokojny, nie sprawiający kłopotu. Na smyczy chodzi - może nie rewelacyjnie, ale nie ciągnie. Zachowuje czystość - sporadycznie zdarzają się drobne wpadki w nocy, ale Tolek już wie o co chodzi i z pewnością nad tym problemem zapanuje.
Ma piękne umaszczenie - jego sierść ma barwę gorzkiej czekolady,a do tego karmelowe podpalanie.

Kontakt:
[email protected]
502 56 10 50 begin_of_the_skype_highlighting 502 56 10 50

tu link do większej ilości zdjęć Tolka:
http://picasaweb.google.pl/florentynka.psy/Tolek#










mniejszy piesek Kiler, w DT zwany Kajtkiem- ten z klapniętymi uszkami - ma około 3 lat, jest radosny i otwarty, lubi się bawić - jest nieduży, waga około 10 kilo.
drugi piesek Tolek- ciemniejszy, ze stojącymi uszkami - wiek około 6 lat, troszkę wycofany, boi się dużych mężczyzn.
Pieski bardzo się kochają, są ze sobą związane, najpiękniejszym rozwiązaniem byłby wspólny dom...

Posted

Aukcja odbędzie się znowu w najbliższą niedzielę - warto zapisać się i pójść. To jest efektywny sposób - poprzednio ponad dwadzieścia psów poszło do domów.

Nie daje mi spokoju jednak to, że część domów i warunki nie są sprawdzane i psy idą w nieznane. Naturalne jest to, że nie każdy zdaje sobie sprawę z takiej konieczności. Trzeba o tym mówić, tym którzy szukają teraz domów utopcom - kontakt z domem i obejrzenie warunków to jest bardzo ważne.
Schronisko/KTOZ nie skontrolują tego wszystkiego.
Mając możliwość wyboru domu, potem kontakt z domem psiaka, którego oddaliśmy do adopcji, śpimy spokojnie.

Posted

Jeśli o Jolę chodzi to jestem spokojna, że byle komu piesków nie wyda. Nie wiem, czy one będą mogły pójść na aukcję, bo ich tymczasowa opiekunka wyjeżdża na długi weekend - psiaki będą w tym czasie w hotelu, potem wracają do DT.

Posted

Florentynko, na pewno tak, ja wierzę w ogrom dobrej woli, serce i troskę, chodzi mi o to, żeby przypilnować kontaktu, bo sama umowa ze schroniskiem to za mało. Tych danych potem taki opiekun nie dostanie, a różnie może być - najbliższym przykładem jest moja Patynka - wtedy kluczowa jest możliwość zadziałania.

Posted

Suczka znaleziona pod starym kioskiem z dużym miotem! 5 z 10 szczeniąt jest martwych! Musimy im pomóc!

Dostałam dziś informację, że pod starym kioskiem ukrywa się mała suczka ze szczeniakami, z których pięć nie żyje. Uważam, że trzeba pieski stamtąd koniecznie zabrać bo maleństwa wszystkie zdechną, albo przez choroby, albo niedokarmienie. Nie dość, że przebywają cały czas obok zwłok swoich braciszków/siostrzyczek co może być dodatkowym źródłem chorób to są jeszcze narażone na lisy i psy z innych gospodarstw! Niedożywiona, mała sunia nie wykarmi tylu maluszków. Szczeniaczki są naprawdę maleńkie ponoć mają koło tygodnia! Ludzie suczkę dokarmiają. Wychodzi, zjada i wraca do dzieci. Sytuacja na prawdę nie ciekawa.

Niestety nie zajmę się sama 6 psami, chociażby dlatego, że mam swoje dwa zwierzaki. O DT też nie mogę myśleć bo rodzina nie byłaby chętna na tyle zwierzaków na raz i to natychmiast Chcemy wraz z koleżanką przywieźć te psiaki(są na wsi koło Nowego Brzeska) i mogę przetrzymać je u siebie na krótko
TYLKO jeśli znajdzie się ktoś kto da im dom tymczasowy na kilka tygodni żeby psiaki wyrosły, nabrały sił i nadawały się do adopcji. Nie mam możliwości zostawić ich u siebie. Nie mogę też zostawić piesków na pastwę losu. Apeluję do was o pomoc bo bez niej nie wiele mogę. Może macie jakiś pomysł jak to rozegrać.

Czy jest tutaj ktoś kto mógłby zaopiekować się suczką i szczeniakami na czas ich odchowania?
Kiedy się usamodzielnią zaczniemy szukać domów.
Może się też okazać, że maluchy będą potrzebowały leczenia, a nawet jeśli nie leczenia to podstawowej opieki weterynaryjnej a wiadomo, że to kosztuje. Nie będziemy w stanie wydolić opłat za 5 maluszków.

Jeśli nie dziś to koniecznie jutro trzeba tam pojechać. Proszę, błagam niech znajdzie się DT !! Przywieziemy, pomożemy w opiece na ile się da, byle tylko przeżyły!!

Posted

Ech - Florentynka ledwie pamięta jak się nazywa, więc się nie odzywa...
Wszystko naraz mi się posypało na mój biedny łeb, ale właśnie się odgrzebuję powoli - jak dobrze pójdzie to się jutro wybiorę do Joli i jej utopców...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...