Jump to content
Dogomania

Szpice w potrzebie!!!


PaYooK
 Share

Recommended Posts

  • Replies 3.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

W Pabianicach, w zeszły piątek, rano, znaleziono suczkę Husky w czerwonej obroży.Sunia jest młoda, ok. 7-8 miesięcy. Czarno-biała z dość długim włosem, niebieskooka. W miarę zadbana, dobrze ułożona,
bardzo się przywiązuje do ludzi, nie skacze, ładnie się
zachowuje w domu. Jest bardzo ruchliwa, wybiegana. Nadaje się
do roweru.Bawi się z innymi psami. Jak na sunię bez papierów jest bardzo ładna.
Poszukiwani właściciele starzy lub nowi !!

Zdjęcia wkrótce!


Suczka przebywa u Jacka, który udzieli Wam dodatkowych informacji:
0-601-877-520.

Link to comment
Share on other sites

Dostaliśmy wiadomość że 3 lipca 2005 zaginęły dwa psy rasy syberian husky. Najbardziej cierpi na tym córka lat cztery. Bardzo kochała Handre roczna suczkę o numerach tatuażu B419... Handra ma rok, czarno-biale umaszczenie oczy mix brazowo-niebieskie kupiona od Witka Płanety [url]www.husky.org.pl[/url].
Tajga /1,5 roku/ oczy niebieskie umaszczenie czarno-biale - Grała kiedyś w W-11 potrafi dawać glos łapę leżeć aportować przeskakiwać przeszkody i inne bardzo bystry pies. Psy zaginęły w okolicy Krakowa jednak mogą znajdować się wszędzie nawet w naszym województwie ktoś może próbować sprzedać lub oddać psiaki jednak uczciwych znalazców lub kogoś kto widział pociechy prosimy o pilny kontakt :

Lidia (właścicielka psów) 500 094 460
Adam (Shibapotaailuni team) 603 396 749
Marcin (Shibapotaailuni team) 502 890 530

Za każdą pomoc i podpowiedź dziękujemy

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Boas']Dostaliśmy wiadomość że 3 lipca 2005 zaginęły dwa psy rasy syberian husky. Najbardziej cierpi na tym córka lat cztery. Bardzo kochała Handre roczna suczkę o numerach tatuażu B419... Handra ma rok, czarno-biale umaszczenie oczy mix brazowo-niebieskie kupiona od Witka Płanety [url]www.husky.org.pl[/url].
Tajga /1,5 roku/ oczy niebieskie umaszczenie czarno-biale - Grała kiedyś w W-11 potrafi dawać glos łapę leżeć aportować przeskakiwać przeszkody i inne bardzo bystry pies. Psy zaginęły w okolicy Krakowa jednak mogą znajdować się wszędzie nawet w naszym województwie ktoś może próbować sprzedać lub oddać psiaki jednak uczciwych znalazców lub kogoś kto widział pociechy prosimy o pilny kontakt :

Lidia (właścicielka psów) 500 094 460
Adam (Shibapotaailuni team) 603 396 749
Marcin (Shibapotaailuni team) 502 890 530

Za każdą pomoc i podpowiedź dziękujemy[/quote]Sprawa jest bardziej skomplikowana - jest o tym [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=25079]TUTAJ[/url]

Link to comment
Share on other sites

Nowego domu szukamy dla 3,5 letniej, rodowodowej suni. MELANIA Górskie Pejzaże jest rudo-biała różnooka. Była trzymana w kojcu a wychodząc na spacery była spuszczana ze smyczy i podobno nie oddalała się. W domu, w którym przebywa są jeszcze inne psy, więc nie powinno byc chyba większych problemów z pogodzeniem jej z drugim psem. Miała raz szczenięta (niestety ). Sprawa jest dość pilna, bo obawiamy się aby jej właściciel nie oddał jej byle komu a nie mamy mozliwości przetrzymania suni kilka dni u siebie.
Podaje kontakt do hodowcy:
[email][email protected][/email]
tel. 608070176

Link to comment
Share on other sites

Wczoraj (we wtorek 19.07.2005) w okolicach Puszczy Mariańskiej koło Żyrardowa zaginął mój Fargo. Pies (siberian husky) ma dwa i pół roku, jest szaro-biały z niebieskimi oczami...formularz na "bezdomnych szpicach" już zamieściłem, wsie okoliczne już objeżdżone....i sam nie weim co mam jeszcze zrobić... :cry:

jakby ktoś przypadkiem coś słyszał to dajcie znać:
tel 501299003, email: mikzzz[małpa]o2.pl

Link to comment
Share on other sites

[quote]02.05.05 w Straszynie k. Gdańska zaginął Alaskan Malamut, prawdopodobnie wywieziony w okol. Grabowo- Lubań (35 km. od domu, brak szans na powrót), wzrost około 60cm, czarny, nad oczami dwie białe plamki, biały krawat, skarpetki, tylnie łapy i spód ogona, oklapnięte lewe ucho. Uczciwego znalazcę prosimy o zwrot i info. NAGRODA Tel.058 6828899; 0-889789625, [email][email protected][/email]; osoba do kontaktu: Wiesława, Stanisław[/quote]

[quote]Husky, szkolony, 4-6 lat, chore uszy i wiele innych znaków szczególnych,
kontakt : 0-501-777-944, ew. (22)666-82-86

[/quote]

[quote]18/19.06.2006 w Szczecinie zaginął pies Siberian Husky. Umaszczenie czarno-białe, oczy niebieskie (na dole jednego ciemna plamka), wiek 3 lata, wszczepiony czip. Miał niebieską obrożę. Dokładne miejsce zaginięcia to prawobrzeże na Bukowym, ale kierował sie w stronę Zdroi - sądzi się, że mógł wbiec do Puszczy Bukowej.

Dariusz Bednarz
70-777 szczecin
Jasna 64/2
tel. 0607867458
mail [email][email protected][/email] [/quote]
[img]http://www.zaginionepsy.waw.pl/files/thumbs/t_pies.jpg[/img]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='szybszy_od_dylizansu']

[quote]18/19.06.2006 w Szczecinie zaginął pies Siberian Husky. Umaszczenie czarno-białe, oczy niebieskie (na dole jednego ciemna plamka), wiek 3 lata, wszczepiony czip. Miał niebieską obrożę. Dokładne miejsce zaginięcia to prawobrzeże na Bukowym, ale kierował sie w stronę Zdroi - sądzi się, że mógł wbiec do Puszczy Bukowej.

Dariusz Bednarz
70-777 szczecin
Jasna 64/2
tel. 0607867458
mail [email][email protected][/email] [/quote]
[/quote]
[b]To już nieakualne - pies się dawno odnalazł :D [/b]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='SZAMAN']W Pabianicach, w zeszły piątek, rano, znaleziono suczkę Husky w czerwonej obroży.Sunia jest młoda, ok. 7-8 miesięcy. Czarno-biała z dość długim włosem, niebieskooka. W miarę zadbana, dobrze ułożona,
bardzo się przywiązuje do ludzi, nie skacze, ładnie się
zachowuje w domu. Jest bardzo ruchliwa, wybiegana. Nadaje się
do roweru.Bawi się z innymi psami. Jak na sunię bez papierów jest bardzo ładna.
Poszukiwani właściciele starzy lub nowi !!

[u]Zdjęcia wkrótce![/u]


Suczka przebywa u Jacka, który udzieli Wam dodatkowych informacji:
0-601-877-520.[/quote]I jak z tymi zdjeciami, Gosia ? :roll: Możesz je wstawić ?

Link to comment
Share on other sites

Dostałam dziś zgłoszenie i jako, że nie mam jak w pracy wstawić na serwer BS, to daję na razie tutaj:

[size=5]Wczoraj (tj. 28.07.2005) w Warszawie zaginęła [b]sunia grenlandka [/b](rasa "pies grenlandzki"). Umaszczenie biało-rudo-brązowe, ma 2 lata, oczy brązowe, jest rodowodowa, ma wszczepiony czip.
Właśnie ma szczeniaki (2-miesięczne) ! :( Widać to po sutkach i nieco wychudzonej sylwetce.[/size]

Topik o niej jest [url=http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=25591]TUTAJ[/url] - więcej informacji, plik z ogłoszeniem do pobrania i zdjęcie.


___________________
[b][color=red]Znalazła się ![/color][/b] :D

Link to comment
Share on other sites

[quote]Suczka podobna do husky lat ok 7 dotychczas żyła na statku rybackim "ACAMAR". Teraz statek idzie na złom i suczka też. Jeżeli możesz to przygarnij sukę marynarza, bedzie wiernym przyjacielem .a w potrzebie odstraszy intruza.Suka ma bardzo dobry kontakt z ludzmi ,więc bardzo by cierpiała będąc w azylu, a niestety bedę tam musiała ją odprowadzić.To nie jest aukcja więc proszę o poważne telefony 0603991372[/quote]

Link to comment
Share on other sites

Jest do oddania za darmo rodowodowy, 5-letni, ładny malamut. Ma na imię Dino. Wychowywał sie z sunią tej samej rasy i z dziećmi. Nie ma doświadczenia w pracy w zaprzegu, ponieważ jak był małym szczeniakiem wykryto u niego niewielką wadę stawu, którą zoperowano i nie ma już żadnych przeciwskazań, żeby pies nie pracował w zaprzegu. Jednakże własciciele go potem nie szkolili w tym kierunku. Pies jest zadbany, ma wszystkie szczepienia.

[url]http://bezdomne.szpice.zahoryzontem.org/images/dino.jpg[/url]

[url]http://bezdomne.szpice.zahoryzontem.org/images/dino1.jpg[/url]

Jest jedna powazna zagwostka. Pies jest silnie dominujący, choć o dziwo nie udało mu się zdominować suczki, z którą mieszka. Niemniej "swoją frustrację wyładowuje" na innych. Z dorosłymi w zasadzie nie ma większego problemu, ale jest agresywny wobec dzieci i np. osób starszych czy po prostu słabych. Pogryzł już dwoje dzieci... :( Właściciele szukają dla niego kogoś, kto ma twardą rękę i z pełną świadomością podejmie się opieki nad nim.

Sprawa robi sie pilna, gdyż grozi mu uśpienie :(, choć jest to ostateczność. Jedna adopcja juz się nie udała...

Dino jest na Bezdonych Szpicach pod nr 07o2.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='mikzzz']Wczoraj (we wtorek 19.07.2005) w okolicach Puszczy Mariańskiej koło Żyrardowa zaginął mój Fargo. Pies (siberian husky) ma dwa i pół roku, jest szaro-biały z niebieskimi oczami...formularz na "bezdomnych szpicach" już zamieściłem, wsie okoliczne już objeżdżone....i sam nie weim co mam jeszcze zrobić... :cry:

jakby ktoś przypadkiem coś słyszał to dajcie znać:
tel 501299003, email: mikzzz[małpa]o2.pl[/quote]

KU WIELKIEJ MEJ RADOŚCI PRAGNĘ POINFORMOWAĆ, ŻE OGŁOSZENIE JEST JUŻ NIE AKTUALNE!!! DZIŚ PIES SIĘ ODNALAZŁ PO PONAD 2-TYGODNIOWYCH POSZUKIWANIACH.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH!

Link to comment
Share on other sites

Ogłoszenie zamieszczone na prośbę Hodowli ALBUS:

Ok 10 dni temu skradziono/zaginęła w dziwnych okolicznościach w nocy z Hodowli "ALBUS" (okolice Grabowa Żukowskiego) [b]sukę rasy Samoyed[/b]. Suczka jest bardzo mała i drobna, można ją wziąć za młodzież, ale tak naprawdę ma 6 lat i [b]cierpi na cukrzycę[/b], codziennie musi dostawać insulinę. W wyniku teh choroby suczka ma [b]problemy ze słuchem i wzrokiem[/b]. nr tatuażu to: 047W. Kontakt do właścicielki to:
Beata Katarzyna Sarlej
tel: 0606 767 852

Jeśli można , to prosiłabym , żebyście rozpowszechnili to info dalej ....

Link to comment
Share on other sites

Do oddania 3,5 miesięczna suczka husky . Właścicielki 16 letnie siostry kompletnie z nią sobie nie radzą i matka kazała je koniecznie oddać . Sunia jest z Wrocławia ma niesamowity temperament i jest bez rodowodu . Fotki mam na kompie to jak ktoś chce to mogę przesłać , chyba że ktoś wstawi je na forum bo ja nie wiem jak .

Link to comment
Share on other sites

[quote name='szybszy_od_dylizansu'][quote]Suczka podobna do husky lat ok 7 dotychczas żyła na statku rybackim "ACAMAR". Teraz statek idzie na złom i suczka też. Jeżeli możesz to przygarnij sukę marynarza, bedzie wiernym przyjacielem .a w potrzebie odstraszy intruza.Suka ma bardzo dobry kontakt z ludzmi ,więc bardzo by cierpiała będąc w azylu, a niestety bedę tam musiała ją odprowadzić.To nie jest aukcja więc proszę o poważne telefony 0603991372[/quote][/quote]


[quote]Przygarnij psa, który pływał statkiem

Agnieszka Gutral 12-08-2005, ostatnia aktualizacja 12-08-2005 21:38

Kto przygarnie marynarskiego psa Azę? Suka całe swoje ośmioletnie życie spędziła pływając na trawlerze. Wraz z 75-osobową załogą statku rybackiego "Acamar" opłynęła niemal cały świat. W piątek trawler trafił na złom. Aza straciła dom, jeśli jej nie pomożemy, w najlepszym razie trafi do schroniska dla bezdomnych zwierząt

Kapitan Waldemar Madziewicz pływał na "Acamarze" przez ostatnich osiem lat. Z częścią załogi pożegnał się już 8 sierpnia. Z pozostałymi 29 osobami w piątek "odstawił" statek na Łotwę.

- Redukujemy flotę, moi ludzie zostają bez pracy, sam jeszcze nie wiem, na czym będę pływał - mówi kpt. Madziewicz.

Kłopot z psem pojawił się w poniedziałek, po zawinięciu do gdyńskiego portu. - Jeszcze na morzu niemal każdy chciał Azę wziąć ze sobą do domu. Ale po zejściu na ląd okazało się, że albo żona się nie zgodziła, albo dziecko ma alergię i w końcu zabrakło chętnych - martwi się kapitan. - Sam bym ją wziął, ale mamy w domu już bulterierkę, która nie toleruje innych psów. Uprosiliśmy z żoną schorowanych teściów, żeby przygarnęli Azę na parę dni. A potem? Sam nie wiem...

Madziewicz dobrze pamięta, jak Aza trafiła na statek. - To było osiem lat temu, łowiliśmy kryla gdzieś na Morzu Ochockim. Nagle do burty statku podpłynął rosyjski kuter. Rybak trzymał w ręku ślepego jeszcze szczeniaka i krzyknął do wachtowego: "Bierzecie albo wyrzucam". Nie było nad czym się zastanawiać i od tego dnia Aza została członkiem załogi - wspomina kapitan trawlera.

Aza z niezwykłą jak na zwierzę zręcznością, biegała po pokładzie blisko 100-metrowego statku. Ostre, metalowe kratki, pod którymi spływa woda, czy trap nie stanowiły dla niej problemu. Krzątaninę przy sieciach obserwowała zazwyczaj z kapitańskiego mostka. W czasie sztormu lubiła być blisko ludzi, ot, żeby czuć ich ciepło. Należała do każdego po trochu - wiedziała, że zawsze ktoś ją nakarmi, przytuli. Dlatego Aza jest teraz wielkim łasuchem - uwielbia ciasta. Kiedy jakieś znajduje się w zasięgu jej wzroku, wprost nie można odmówić jej kawałeczka. Marynarze karmili ją głównie mięsem, ale i smażonymi filetami, skropionymi sokiem z cytryny, nie pogardziła. Surowych ryb nie ruszała, ale za to solnych orzeszków sobie nie odmawiała.

Kiedy po sześciu miesiącach służby załoga schodziła na półroczny urlop, Aza ze smutkiem w oczach odprowadzała marynarzy do autobusu. Natychmiast jednak z radością witała kolejną zmianę załogi.

- Serce mi się kraje, kiedy pomyślę o niej. To bardzo mądry, dobry, posłuszny pies. Problemem jest znalezienie dla niej domu. Przyszły właściciel będzie musiał wykazać się cierpliwością i zrozumieniem dla tego niezwykłego zwierzęcia - w końcu całe życie chowała się na morzu. Aza co prawda potrafi chodzić na smyczy, pozwala nałożyć sobie kaganiec, ale na spacery prawie nigdy nie wychodziła, więc i do tego będzie musiała przywyknąć. Nie zna innych zwierząt. Ponadto mam dokumenty potwierdzające jej doskonały stan zdrowia, a także fakt, że na statku przebywała leganie - mówi kpt. Madziewicz.

Lek. weterynarii Marcin Krzemiński, Ze Szpitala Weterynaryjnego Krzemińskiego: Aza ma szansę przystosować się do normalnego życia na lądzie. My, ludzie, często nie doceniamy zdolności adaptacyjnych naszych czworonożnych przyjaciół. Posłużę się drastycznym przykładem. Pies, któremu amputowano kończynę, potrafi równie szczęśliwie żyć z pozostałymi trzeba. Po prostu, wstaje i idzie dalej. Choć nam wydaje się to niewiarygodne, zwierzę nadal jest szczęśliwe. Podobnie jest z Azą. Na statku stale była otoczona ludźmi, więc z całą pewnością przystosuje się do nowego przyjaciela. Dobrze, żeby była to osoba wyrozumiała i cierpliwa, która gotowa jest poświęcić jej więcej czasu. Pies potrafi rozpoznać osobę kochającą zwierzęta, jeśli Aza do takiej trafi, na pewno odwzajemni tę miłość. Po prostu musi mieć czas na oswojenie się z nowym środowiskiem, nowym porządkiem dnia. Idealnie byłoby, gdyby trafiła do osoby, z którą mogłaby spędzać większość dnia. Zamknięcie jej w pustym domu na wiele godzin, przynajmniej na początku, może być dla niej bolesne. Problemów nie powinno być także ze spacerami. To, że całe życie załatwiała potrzeby fizjologiczne na pokładzie, czyli na świeżym powietrzu, nauczyło ją, że należy to robić na zewnątrz. Przynajmniej na początku warto wybierać spokojniejsze miejsca, by powoli przyzwyczajała się do nowego otoczenia i innych zwierząt.

Telefony do państwa Madziewiczów: 553 71 81, 0 501 042 871, 0 603 991 372

[/quote][img]http://bi.gazeta.pl/im/0/2865/z2865680G.jpg[/img]

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...