Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

Posted

Alix napisał(a):
Uwielbiam takich policjantow co kurczowo trzymaja sie przepisow nie potrafiac przy tym uzyc swojej mozgownicy i zachowac zdrowego rozsadku.
Żeby tylko!!! Ale on nawet nie mial jak trzymac się tych przepisów, bo ich zwyczajnie NIE ZNAŁ :roll: :snipersm:
Co z tego, ż epokazuje mi art. 77 KW, skoro nie ma w prawie definicji owych "środków ostrożności", a zasady postępowania ze zwierzętami domowymi regulują przepisy miejscowe, a nie żaden ogolny kodeks? :roll:

Prosze bardzo:

Uchwała Nr XXXIII/756/2004


Rady miasta stołecznego Warszawy


z dnia 8 lipca 2004 roku
w sprawie szczegółowych zasad utrzymania czystości i porządku oraz określenia wymagań wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych na terenie m.st. Warszawy



Załącznik do uchwały Nr XXXIII/756/2004


Rady m.st. Warszawy z dnia 8 lipca 2004 r.

Szczegółowe zasady utrzymania czystości i porządku oraz wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa
i czystości w miejscach publicznych na terenie
miasta stołecznego Warszawy



§ 23




1. 1. Na tereny przeznaczone do wspólnego lub publicznego użytku psy mogą być wyprowadzane tylko na smyczy, a agresywne nadto w kagańcach.
2. 2. Zwolnienie psa ze smyczy dozwolone jest tylko w miejscach mało uczęszczanych i pod warunkiem, że pies ma kaganiec, a właściciel (opiekun) ma możliwość sprawowania bezpośredniej kontroli nad jego zachowaniem.
3. 3. Psów i innych zwierząt domowych nie wprowadza się:
1) 1) do placówek handlowych, gastronomicznych i innych obiektów wspólnego lub publicznego użytku, jeżeli wynika to z wyraźnego oznakowania,
2) 2) na tereny placów gier i zabaw dla dzieci.
4.Przepisu ust. 3 nie stosuje się do psów-przewodników osób niewidomych.





  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alix napisał(a):
Ja chce gdzies z Baroszem niebawem wybyc by tez sobie poplywal, wybrac jakies fajne miejsce. Mozemy sie wybrac razem bo samej to mi sie za bardzo nie chce a faceta na pewno nie wyciagne:angryy: Barosz w bagazniku a Twoje psiaki na kanapie z tylu:cool1:
Alix, przy Vogla w Wilanowie sa jeziorka. Tylko nie wiem, jak z ich czystością, moim burkom pewnie nie zaszkodzą, ale nie wiem, jak Baroszowi :shake: Planujemy wybrac się tam z Piką, chyba w długi weekend. Ode mnie to w sumie niedaleko i jeździ tam autobus, do którego mam blisko.
Prześlij mi na priw swój numer, to w razie czego dam ci znać, ok?

A za propozycję wspólnej wyprawy dziękuję :) Tyle, że Bugajski ma chorobę lokomocyjną... Co prawda nie wymiotuje, ale ślini się na potęge, ufafluni ci pół auta :shake: No i on na tylnym siedzeniu z Sabiną nie pojedzie :shake: Za mało miejsca, będzie się jej bał :evil_lol:

Posted

asher napisał(a):
Alix, przy Vogla w Wilanowie sa jeziorka. Tylko nie wiem, jak z ich czystością, moim burkom pewnie nie zaszkodzą, ale nie wiem, jak Baroszowi :shake: Planujemy wybrac się tam z Piką, chyba w długi weekend. Ode mnie to w sumie niedaleko i jeździ tam autobus, do którego mam blisko.
Prześlij mi na priw swój numer, to w razie czego dam ci znać, ok?

A za propozycję wspólnej wyprawy dziękuję :) Tyle, że Bugajski ma chorbę lokomocyjną... Co prawda nie wymiotuje, ale ślini się na potęge, ufafluni ci pół auta :shake:


Asher badzo chetnie bym sie z Wami wybrala:multi: wydaje mi sie ze jak Twoim nie zaszkodzilo to i jemu nie zaszkodzi. NIgdy nie mial problemow ze skora, alergia pokarmowa objawia sie u niego zaburzeniami zolodkowo-jelitowymi. A poza tym niech nie bedzie pipa:cool1: musze cos zrobic z ta swoja nadopiekunczoscia:oops: do wisly czy wody w skaryszewskim troche balabym sie go wpuscic ale moze przesadzam:oops:
Nastepna sie boi wsiasc ze mna do samochodu:diabloti: tylnie siedzenia sa zabezpieczone wiec nie ma problemu, jak kiedys bedziesz chciala to naprawde nie ma problemu;)

Posted

asher napisał(a):
No to super, byle pogoda dopisała :multi:
A wsiadanie do twojego samochodu możemy przy okazji wypróbować ;)


tak tak tak! to bardzo dobry pomysl!:fadein: chcialabym jak najczesciej cwiczyc z nim wsiadanie roznych psow do JEGO:cool1: autka. Prawie nikt z moich znajomych nie ma psow wiec za bardzo nie mam z kim probowac, a do rodzicow nie bede tylko po to jezdzic poza tym oni uwazaja ze ja sie nad Baroniem znecam i narazam go na niepotrzebne stresy:cool1:
A co bylo na agility, nawet juz zdecydowalam sie jechac ale wrocilam do domu i... padlam na twarz. Obudzilam sie dopiero okolo 14:cool1:
Dzis na szkoleniu bylam ledwo ciepla :grab: i bylo mi troche slabo :cool1:spalam tylko 2 godziny w nocy nie wiem jaki cudem zwleklam sie z lozka:-o

Posted

Na agility wciąż ćwiczymy hopki, kładkę i tunele twardy i miękki - w różnych konfiguracjach, ze zmianami stron, itp. Dziś przebiegliśmy już nawet spory tor złożony w sumie z 8 przeszkód :multi:
Moje psy padły, ale już chyba się zregenerowały :roll: Ja jestem padnięta nadal, trening tak dał mi w kośc, że ledwo chodzę :lol: W grupie były tylko dwa psy, Bugajski i Negra, więc tempo było dośc dynamiczne :cool1:

Posted

zajecia nadal byly lajtowe-chce wyrownac grupe.a z ta policja rzeczna............no oni sa wredni.ostatnio maszerowalam nad wisla to obrzucili mnie takim spojrzeniem-dobrze ze nie gryzli-psy mialam na smyczy to mi mogli naskoczyc.ja zawsze biore psy na smycz jak widze mundurowych.nie chce mi sie z nimi gadac.:diabloti:

Posted

asher tego co ci mowilam sabina nie moze brac-dzwonilam do heinricha.jakbys mi jakos dala jej wyniki-watroba glownie i takie tam to moze on by ci cos dobral dostepnego w polsce?

Posted

ayshe napisał(a):
nie chce mi sie z nimi gadac.:diabloti:


Nie ma sensu z nimi gadać:shake: chyba, że rzeczywiście zna się dokładnie obowiązujące prawo nazwa ewentualnej ustawy wraz z artykułami) i wtedy można kulturalnie rozmawiać:evil_lol:

Posted

Ayshe, dzięki! Za czas jakiś poślę ci na priw jej ostatnie wyniki. Teraz lecę z burkami, bo już się cholery zregenerowały :crazyeye: Szkoda, że ja nie...:roll: Ale fajmi muszę kupić, więc nie narzekam :evil_lol:

Posted

Szira/Gosia napisał(a):
Nie ma sensu z nimi gadać:shake: chyba, że rzeczywiście zna się dokładnie obowiązujące prawo nazwa ewentualnej ustawy wraz z artykułami) i wtedy można kultuiralnie rozmawiać:evil_lol:
No więc stwierdziłam, że sobię to kuźwa wydrukuję i będę palantom przed nosami machać :angryy: :angryy: :angryy:

Posted

ayshe napisał(a):
zajecia nadal byly lajtowe-

HA HA HA , tak powiem tylko. Może ja jakoś tepa jestem jak nie wiem co, ale po zajątkach padam pyskiem ta łózko, Norka obok mnie i obie sapiemy jak parowozy. jak to jest lajtowo i to ja się juz koszmarnie boje, mam nocne koszmary i moczenie tez nocne:cool3:

Posted

Szira/Gosia napisał(a):
To ja proszę o kopię:diabloti: :diabloti: :diabloti:

To daj maila :diabloti: A powyżej wkleiłam wycinek z obowiązujących w Warszawie przepisów.

Posted

ayshe napisał(a):
a z ta policja rzeczna............no oni sa wredni.


I dlatego nie lubię z nimi walczyc bo ich tepota czasem mnie poraża. Stosuję metode , która skutkuje prawie zawsze na facetów w mundurach. Znaczy się na słodką idiotkę. Robię zmartwioną minę, wale durne teksty pod tytułem - taaaak, jej jaki pan jest mądry wow. Działa w 90%. A jak facet się rzuca to najlepiej walnąć (jak nie dotyczy owkorsik spraw życia i śmierci) - taki pan jest przystojny i takie rzeczy pan mówi. Działa, słowo. A , że nie mają racji... nie mam czasu ani ochoty z nimi walczyć udawadniając że nie jestem słoniem. Leń jestem i tyle

Posted

Szira/Gosia napisał(a):
No i proszę się pochwalić jak tam dzisiaj masakra przebiegała;) :eviltong: :evil_lol:

Groźny Tresser miał strasznie rozbawioną minę :lol:jak na nas patrzył, ganiał po kółeczku i nieustająco się dziwił, że prawa łapka nie dla wszystkich jest prawa. Oczywiście po powrocie do domku padłyśmy z Norasią na pysk zaraz za progiem. Dobre dzieci dociągnęły mnie na posłanie psiny i tam regenerowałysmy siłki.

Posted

[quote name='monisieczka']I dlatego nie lubię z nimi walczyc bo ich tepota czasem mnie poraża. Stosuję metode , która skutkuje prawie zawsze na facetów w mundurach. Znaczy się na słodką idiotkę. Robię zmartwioną minę, wale durne teksty pod tytułem - taaaak, jej jaki pan jest mądry wow. Działa w 90%. A jak facet się rzuca to najlepiej walnąć (jak nie dotyczy owkorsik spraw życia i śmierci) - taki pan jest przystojny i takie rzeczy pan mówi. Działa, słowo. A , że nie mają racji... nie mam czasu ani ochoty z nimi walczyć udawadniając że nie jestem słoniem. Leń jestem i tyleJezuuuu, ja tak nie umiem :shake: Nawet jak próbuję, to wszystkimi porami wyłazi ze mnie, że tak naprawde uważam gościa za totalnego palanta :diabloti:
Choć z policją zazwyczaj umiem się bez problemu dogadać, ze Strażą Miejską bywa gorzej...
Ale jeszcze żadnego mandatu nie udało mi sie ostentacyjnie nie przyjąć, bo nikt mi go nie chciał wypisać :placz: Boją się mnie, czy jak? :roll:

[quote name='monisieczka']http://www.dogomania.pl/forum/showth...ight=uchwa%B3a


tu masz uchwały z prawie wszystkich miast
Tylko nie sugerucie się tym, co jest na początku, te przepisy już nie obowiązują. Teraz w Warszawie obowiązuje
TA UCHWAŁA

Posted

Ja dziś będę wiedziała od prawnika policyjnego, czy policja rzeczna ma w ogóle prawo wychodzić z łódki i się czepiać o coś takiego...
A teraz ja mam stresa poszkoleniowego, bo sucz wycięta na szkoleniu jest maksymalnie:-( i smutna jak osioł Kłapouchy. Za to szkolenie bardzo jej pomaga na ogólną karność, bo na spacerach okazuje sie, że nawet jak jest bardzo podniecona, zestresowana,czy czymś innym niż ja zainteresowana, to komendy wykonuje. Okazuje sie, że dla mnie najlepszym odstersowaniem jest spacer z białym gadem, bo wtedy okazuje się, że wszystkie komendy zna świetnie, wykonuje dokładnie i natychmiast. Przynajmniej tyle.... i hurra. Przciwwarunkowanie dziamotania działa,!!! i to przełom był natychmiastowy, najpierw przez miesiąc żadnych efektow i nagle sucz zaskoczył. Dziś oszczekało ją mocno 6 psów i w tym 3 duże, a ona nic:)- normalnie grzeczna jestem mamo i nie będę zachowywać się jak buras.Druga zaskoczka- biały gad zaczyna cieszyć się jak głupi, gdy ją całkiem obcy głaszczą. Dotychczas łaskawie to tolerowala. Może będą z niej jeszcze ludzie:multi:

Posted

znalazlam wreszcie sposob na zamkniecie geby Baroszowi gdy dzwoni domofon!:multi: Wpycham mu do pyska ucho wieprzowe - wcina je z takim smakiem ze az caly sie trzesie, szczeknal tylko raz a potem zajal sie uchem:crazyeye::multi: BYlam juz zalamana bo nie pomagalo szarpanie, piszczalki, pileczki, paroweczki... ale wreszcie znalazlam sposob:lol:
Barosz byl dzisiaj u weta, moze jesc Acane z lososiem i Bewi doga lamb ( bardzo dziekuje za bobki:cool1:) Od dwoch roznych wetow slyszalam rozne opini o HMB jedna wetka polecala a druga powiedziala ze podchodzi do hmb dosyc nieufnie bo moze tez powodowac wzrost miesnia sercowego... no wiec sama juz nie wiem co o tym myslec:???:
Ayshe widzimy sie jutro o 19? Wole sie upewnic;)

Posted

Alix napisał(a):
znalazlam wreszcie sposob na zamkniecie geby Baroszowi gdy dzwoni domofon!:multi: Wpycham mu do pyska ucho wieprzowe
No tak, kneblowanie na ten problem tez jest dobre :megagrin: :megagrin: :megagrin:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...