14ruda Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Strasznie u was z tym kleszczydłami.U nas do tej pory spokój był.Nie duzo tego i psy nie chorowały.Ale po tej niby zimie trzeba sie mocno zabezpieczyć. Quote
ayshe Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 cala warszawa i okolice ...parki i skwery...babeszja szaleje...lecznice pelne.:shake: chyba tylko bezpieczne sa psy ktore wychodza na laczki bez drzew i krzewow z krotka trawa...pod blokiem Quote
saJo Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 I tak macie szczescie w nieszczesciu, ze u was jest lagodniejsza postac. Na warmii i mazurach psy umieraja, pomimo wczesnego leczenia... Quote
ayshe Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 no wlasnie.takie maly usmiech losu w calym tym shicie:cool1: .rzeczywiscie postac [odpukac]lagodna...po wychwyceniu pierwszych objawow nie dochodzi do uszkodzen ani nerek ani watroby.ale nerwowka troche jest.ja mam juz niezla schize z shado.w kazdym razie kropie i zakladam obroze mimo ze byly kropione 2 tyg.temu i mialam kropic za tydzien i darowac sobie obroze.moje psy nigdy nie mialy babeszji ale fundacyjne byly kiedys z babeszja.i nie udalo sie uratowac wszystkich[bardzo rozwiniete stadium].widizalam jak pies umiera na babeszje.dlatego mam schize....u shado to taka chwiejna rownowaga..teraz jest naprawde super...szalu dostaje jak sobie pomysle ze cos w niego walnie znowu:-( bo w koncu moze nie wrocic do normy.a jego wszystko sie czepia.:shake: Quote
ayshe Posted March 15, 2007 Author Posted March 15, 2007 14ruda napisał(a):Nie ma jakiejs szcepionki na to świństwo?za pieknie by bylo zeby byla bezpieczna dla psa szczepionka.:cool1: Quote
Boidae Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Znalazłem chwile czasu... ogólnie dzisiaj cały zalatany dzień :cool1: Jak byłem na trekkingu to woła nas koleś: - Ej Panowie! Podchodzimy: - Jakiej rasy jest ten pies - Owczarek niemiecki - On jest z tych co mają tak niski ten tyłek, nie? - Jak dla mnie to nie :p - A nie wiecie kto by chciał takiego sprzedać? - Nie! - Ten to jak na moje specjalistyczne oko ma 2-3 lata - Według moich obliczeń to ma 6 :lol: - Tam pod ta sosną możecie już spuścić psa tylko uważajcie na sarny, no bo ja też mam psa wyżła mieszańca z wilczurem i jak on za nimi gania jak chodzimy na spacery, pewnie mnie widzicie jak tu chodze z takim czarnym - My nie jesteśmy z tąd - No to skąd jesteście - Ja z Kórnika, kolega z Dachowej - No to sztama chłopaki swoi jesteście Do teraz nie mogę z tej rozmowy i specjalistycznego oka :evil_lol: Jakie stosujecie obroże na kleszcze? Trzeba się zabezpieczyć bo ta pier***na bebeszja szaleje. :placz: Quote
14ruda Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 No popatrz dziesiaj wieczorem w parku se idziemy mijamy faceta.Jak wracalismy zaczepił nas i pyta ile Aicha ma lat.Mówie,że jeszcze nie ma lat ano 11 miesiecy.A on,ze na jego oko to 2,3 lata.Eh te specjalisty.:) Quote
mch Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 dajcie spokój tych fachowców od owczarków to mnóstwo , mi dzis rece opadly . psy leżace kolo biurka prowokują czasem w pracy rozmowy o psach . przybyl szanowny konserwator urz.peryferyjnego :eviltong: i zaczyna , a szczeniaki czesto masz , ja ze wcale i ze nie bedzie . jak juz odzyskal głos to zaczął roztaczac swoje wizje . ma pomysl na kase. kupi parke wilzurów , tylko wiesz takie sredniowlose , mocne , i bez dysplacji :crazyeye: , bedzie szczeniaki sprzedawal po 1500 , ja na to ze w naszym rejonie jest przedzial 800-1800 dla psów rodowodowych wiec skąd chce taką cene za kundle. jego kolega ma i tak sprzedaje roczne w takiej cenie psy za granice . wiec pytam czy sadzi ze przez rok wyda na psa mniej niz 1500 , i ze to sie nie oplaca .ten ze koelga wyliczyl mu ze miesieczne utrzymanie psa kosztuje go 20 !!!!!!!!!!!!!!!! zł . wiec on tez tak kalkuluje. odpuszczam temat kosztów , pytam kto te psy kupuje , on nie wie ,ale zbyt jest , byleby aportowały i umialy siadac , a u niego jest duze podwórko wiec bedą mialy gdzie sie wybiegac nei to co te blokowe. spogląda na kalendarz ,zdjecia psów ,moich , ogląda, to ty nad wode z nimi jeździsz ? specjalnie ??? :placz: a co one takie niemrawe ? nie podeszły do niego ,nie bronią terenu . ja na to ze zeby byly takie niemrawe :evil_lol: to dosyc wczesnie wstaje rano a bronic im niczego nie wolno ,podchodzic do ludzi wchodzących do biura tez nie wolno . nastepnie robie mu wyklad o robieniu uprawnien hodowlanych ,celach hodowli , reakcja ,,pierd...??? serio ???" i wiecie ze jestem przekonana ze on kupi gdzies te psy :placz: .pokazalam mu zdjecia pieknych 3 onków młodziutkich w schr. w rzeszowie , reakcja ,,ja pierd... " a po ile oni je sprzedają. ja sie nie nadaje do takich dyskusji , nerwy mi puszczają , poce sie , szlag mnie trafia . Quote
Ewa-Jo Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 ayshe napisał(a):babeszja. dobra spadam bo ja tez nie zdaze a iwona czeka i przytupuje:cool1: Wszystkim chorym na to świństwo życzymy zdrówka:thumbs: .Mam nadzieje ze reszcie uda sie wywinąć kleszczom .Z tej histerii zaczęłam sie juz zastanawiać nad uszyciem ubranka dla muchomorka -ze ściągaczami przy szyi i łapach. :cool1: :shake: :hmmmm: Quote
ayshe Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 ech te rozmowy ze specjalistami:cool3: ...mnie najbardziej rozwalaze oje tyz takie jakies niemrawe[rozmowy "autobusowe"].cmoka cwirka one nic-to moze chore jakies?staaare pewnie[no shado to daja jakies 5 lat a chicie od 10 do maksa]....a to mama z dzieckiem?[chita to kurdupeel]:evil_lol: a dzieci kiedy beda mieli[wersja nie potomka z mamusia]?na odpowiedz wogole::crazyeye: . jak laze z pozostalymi:ooo to te z tymi tylkami,ale to trzeba im nogi ponadcinac bo one strasznie sie mecza z takimi przykurczami:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: [ten tekst doprowadza mnie do wrzenia i koncze rozmowe w malomily sposob]. Quote
Szira/Gosia Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 O ile się nie mylę to wszystkiego najlepszego dla Josha:loveu: :loveu: :loveu: :tort: :new-bday: :BIG: :BIG: :laola: Quote
shida Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Ewa-Jo napisał(a):.Z tej histerii zaczęłam sie juz zastanawiać nad uszyciem ubranka dla muchomorka -ze ściągaczami przy szyi i łapach. :cool1: :shake: :hmmmm: luzik:cool3: moj starszy juz mi wczoraj proponowal ze mi kupi takie ubranko malarskie z folijki z kapturkiem - cobym zakladala chodzac do lasu ze sie kleszcze budut zeslizgiwac z tego :razz: no bo psy zakroplone i w obrozach a ja to co? na mnie obrozek nie robia:eviltong: Quote
Szira/Gosia Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 shida napisał(a): no bo psy zakroplone i w obrozach a ja to co? na mnie obrozek nie robia:eviltong: Też możesz sie zakroplć i obróżke założyć:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: znam osobe która to robiła i powiedziała że żadnego kleszcza na sobie nie znalazła:evil_lol: Quote
ayshe Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 wszystkiego najlepszego dla josha i jego super przewodnika:loveu: Eddiii-brawo za wczorajsze zajecia:multi: Quote
Ewa-Jo Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dziekujemy za życzenia - to znaczy Joshua pieknie się kłania i dziekuje:loveu: :loveu: :loveu: ,a pańcia dziekuje za przypomnienie :oops: ze synuś skończył dzisiaj 2 lata. Chyba ten niemiec to u Ayshe krótko zabawił i wstąpił do mnie. :placz: Zupełnie zapomniałam o urodzinach muchomorka.:shake: Nie dość ze nie moge dojsc do siebie po tym zapaleniu ,cały czas gadam jak przepalona pijaczka ,ledwo łaze i tylko ławeczki mi w głowie gdzie przyszłe zwłoki moge choć na chwie złożyć -to jeszcze do tego skleroza :placz: :placz: :placz: :placz: tylko :grab: lub :flaming: . Młody tez kondychy nie ma .chyba to już koniec:mdleje: :flop: :placz: Quote
ayshe Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 zeby ci poprawic nastroj to ci powiem ze zaiwanialam dzisiaj na pola z wywieszonym jezorem a jak juz na nich bylam o 8.10 to dostalam smsa od Grzesia ze zatrul sie pizza i go nie bedzie:mdleje: :evil_lol: Quote
ayshe Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 aaaaa no i z Majka troche lepiej .dzisiaj mam z nia dyzurek rowniez bo iwona musi miec jakies zycie osobiste tj.zajac sie pozostalymi staruszkami. zgodnie z rada saJo dajemy jej miodku ,zjadla troszeczke[garstke]rozmoczonego orjiena z saszetka ...jak na nia to ogromna ilosc jedzenia.noooo iiiiiszczeknela:evil_lol: jak chitanga wparowala do pokoju... a chitanga ma dzisiaj takiego gloopa[3 dzien bez pozorancika]ze mnie przeciagnela na pola i spowrotem:crazyeye: ..a na polach dostala kompletnego swira:roll: ....a aaaaaaa...nawet shadowskiego pobila gloopaffka...rrrany:cool1: Quote
ayshe Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 ladnie prosze o przytaszczenie na jutro kogos aparatu fot.przydalyby sie nowe fotki na forum:cool3: Quote
monisieczka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 :multi: :multi: :thumbs: :cool2: :smilecol: :buzi: :bigcool: :tort: :new-bday: :laola: to wszystko dla muchomorka od stesknionego Noraska z dwunozna. Poza tym przepraszamy za wczoraj znaczy że nie byliśmy ale gilale miałam po kolana i brakowałoby mi trzeciej ręki na nagródki a to podobno wychodzi nam najlepiej. Dzisiaj jest juz troszku lepiej wienc grzecznie pytamy czy mozemy sie stawić na zajątka? Quote
ayshe Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 dzisiaj na zajecia maaaarsch:evil_lol: ...ale jak nie odpiszesz ze wiedzialas to ci wyslem smsika za jakas godzinke zeby ci przypomniec ptysiu...a gile mozna sobie zwijac w motki:diabloti: Quote
monisieczka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 ayshe napisał(a):dzisiaj na zajecia maaaarsch:evil_lol: ...ale jak nie odpiszesz ze wiedzialas to ci wyslem smsika za jakas godzinke zeby ci przypomniec ptysiu...a gile mozna sobie zwijac w motki:diabloti: łoki, tylko moje flikanie zagłuszy słodki głosik treserunia ale co tam, sama tego chcialas :eviltong: Quote
monisieczka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 dzisiaj niestety nie mogiem podjechac po ciebiem, ale jak na mnie nie krzyczysz znaczy masz inna taryfe ? Quote
ayshe Posted March 16, 2007 Author Posted March 16, 2007 no innom mialam:evil_lol: ...flikania nie slyszalam:diabloti: Quote
ayshe Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 z maja jest kiepsko.znowu wymiotowala niestrawionym od wczoraj jedzonkiem.jestem zalamana.slady odwolane.o 11 jade na bemowo i bede siedziala z suka...zobaczy ja wet i powie czy warto jeszcze miec nadzieje...wogole nie chce mi sie myslec o tym. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.