Jump to content
Dogomania

nasze sposoby na odreagowanie stresu poszkoleniowego bez wpadania w nalogi


Recommended Posts

Posted

Strasznie u was z tym kleszczydłami.U nas do tej pory spokój był.Nie duzo tego i psy nie chorowały.Ale po tej niby zimie trzeba sie mocno zabezpieczyć.

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cala warszawa i okolice ...parki i skwery...babeszja szaleje...lecznice pelne.:shake: chyba tylko bezpieczne sa psy ktore wychodza na laczki bez drzew i krzewow z krotka trawa...pod blokiem

Posted

no wlasnie.takie maly usmiech losu w calym tym shicie:cool1: .rzeczywiscie postac [odpukac]lagodna...po wychwyceniu pierwszych objawow nie dochodzi do uszkodzen ani nerek ani watroby.ale nerwowka troche jest.ja mam juz niezla schize z shado.w kazdym razie kropie i zakladam obroze mimo ze byly kropione 2 tyg.temu i mialam kropic za tydzien i darowac sobie obroze.moje psy nigdy nie mialy babeszji ale fundacyjne byly kiedys z babeszja.i nie udalo sie uratowac wszystkich[bardzo rozwiniete stadium].widizalam jak pies umiera na babeszje.dlatego mam schize....u shado to taka chwiejna rownowaga..teraz jest naprawde super...szalu dostaje jak sobie pomysle ze cos w niego walnie znowu:-( bo w koncu moze nie wrocic do normy.a jego wszystko sie czepia.:shake:

Posted

Znalazłem chwile czasu... ogólnie dzisiaj cały zalatany dzień :cool1: Jak byłem na trekkingu to woła nas koleś:
- Ej Panowie!
Podchodzimy:
- Jakiej rasy jest ten pies
- Owczarek niemiecki
- On jest z tych co mają tak niski ten tyłek, nie?
- Jak dla mnie to nie :p
- A nie wiecie kto by chciał takiego sprzedać?
- Nie!
- Ten to jak na moje specjalistyczne oko ma 2-3 lata
- Według moich obliczeń to ma 6 :lol:
- Tam pod ta sosną możecie już spuścić psa tylko uważajcie na sarny, no bo ja też mam psa wyżła mieszańca z wilczurem i jak on za nimi gania jak chodzimy na spacery, pewnie mnie widzicie jak tu chodze z takim czarnym
- My nie jesteśmy z tąd
- No to skąd jesteście
- Ja z Kórnika, kolega z Dachowej
- No to sztama chłopaki swoi jesteście

Do teraz nie mogę z tej rozmowy i specjalistycznego oka :evil_lol:
Jakie stosujecie obroże na kleszcze? Trzeba się zabezpieczyć bo ta pier***na bebeszja szaleje. :placz:

Posted

No popatrz dziesiaj wieczorem w parku se idziemy mijamy faceta.Jak wracalismy zaczepił nas i pyta ile Aicha ma lat.Mówie,że jeszcze nie ma lat ano 11 miesiecy.A on,ze na jego oko to 2,3 lata.Eh te specjalisty.:)

Posted

dajcie spokój tych fachowców od owczarków to mnóstwo , mi dzis rece opadly . psy leżace kolo biurka prowokują czasem w pracy rozmowy o psach . przybyl szanowny konserwator urz.peryferyjnego :eviltong: i zaczyna , a szczeniaki czesto masz , ja ze wcale i ze nie bedzie . jak juz odzyskal głos to zaczął roztaczac swoje wizje . ma pomysl na kase. kupi parke wilzurów , tylko wiesz takie sredniowlose , mocne , i bez dysplacji :crazyeye: , bedzie szczeniaki sprzedawal po 1500 , ja na to ze w naszym rejonie jest przedzial 800-1800 dla psów rodowodowych wiec skąd chce taką cene za kundle. jego kolega ma i tak sprzedaje roczne w takiej cenie psy za granice . wiec pytam czy sadzi ze przez rok wyda na psa mniej niz 1500 , i ze to sie nie oplaca .ten ze koelga wyliczyl mu ze miesieczne utrzymanie psa kosztuje go 20 !!!!!!!!!!!!!!!! zł . wiec on tez tak kalkuluje. odpuszczam temat kosztów , pytam kto te psy kupuje , on nie wie ,ale zbyt jest , byleby aportowały i umialy siadac , a u niego jest duze podwórko wiec bedą mialy gdzie sie wybiegac nei to co te blokowe. spogląda na kalendarz ,zdjecia psów ,moich , ogląda, to ty nad wode z nimi jeździsz ? specjalnie ??? :placz: a co one takie niemrawe ? nie podeszły do niego ,nie bronią terenu . ja na to ze zeby byly takie niemrawe :evil_lol: to dosyc wczesnie wstaje rano a bronic im niczego nie wolno ,podchodzic do ludzi wchodzących do biura tez nie wolno . nastepnie robie mu wyklad o robieniu uprawnien hodowlanych ,celach hodowli , reakcja ,,pierd...??? serio ???"
i wiecie ze jestem przekonana ze on kupi gdzies te psy :placz: .pokazalam mu zdjecia pieknych 3 onków młodziutkich w schr. w rzeszowie , reakcja ,,ja pierd... " a po ile oni je sprzedają.
ja sie nie nadaje do takich dyskusji , nerwy mi puszczają , poce sie , szlag mnie trafia .

Posted

ayshe napisał(a):
babeszja.
dobra spadam bo ja tez nie zdaze a iwona czeka i przytupuje:cool1:


Wszystkim chorym na to świństwo życzymy zdrówka:thumbs: .Mam nadzieje ze reszcie uda sie wywinąć kleszczom .Z tej histerii zaczęłam sie juz zastanawiać nad uszyciem ubranka dla muchomorka -ze ściągaczami przy szyi i łapach. :cool1: :shake: :hmmmm:

Posted

ech te rozmowy ze specjalistami:cool3: ...mnie najbardziej rozwalaze oje tyz takie jakies niemrawe[rozmowy "autobusowe"].cmoka cwirka one nic-to moze chore jakies?staaare pewnie[no shado to daja jakies 5 lat a chicie od 10 do maksa]....a to mama z dzieckiem?[chita to kurdupeel]:evil_lol:
a dzieci kiedy beda mieli[wersja nie potomka z mamusia]?na odpowiedz wogole::crazyeye: .
jak laze z pozostalymi:ooo to te z tymi tylkami,ale to trzeba im nogi ponadcinac bo one strasznie sie mecza z takimi przykurczami:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: [ten tekst doprowadza mnie do wrzenia i koncze rozmowe w malomily sposob].

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
.Z tej histerii zaczęłam sie juz zastanawiać nad uszyciem ubranka dla muchomorka -ze ściągaczami przy szyi i łapach. :cool1: :shake: :hmmmm:



luzik:cool3: moj starszy juz mi wczoraj proponowal ze mi kupi takie ubranko malarskie z folijki z kapturkiem - cobym zakladala chodzac do lasu ze sie kleszcze budut zeslizgiwac z tego :razz:

no bo psy zakroplone i w obrozach a ja to co? na mnie obrozek nie robia:eviltong:

Posted

shida napisał(a):


no bo psy zakroplone i w obrozach a ja to co? na mnie obrozek nie robia:eviltong:


Też możesz sie zakroplć i obróżke założyć:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: znam osobe która to robiła i powiedziała że żadnego kleszcza na sobie nie znalazła:evil_lol:

Posted

Dziekujemy za życzenia - to znaczy Joshua pieknie się kłania i dziekuje:loveu: :loveu: :loveu: ,a pańcia dziekuje za przypomnienie :oops: ze synuś skończył dzisiaj 2 lata. Chyba ten niemiec to u Ayshe krótko zabawił i wstąpił do mnie. :placz: Zupełnie zapomniałam o urodzinach muchomorka.:shake: Nie dość ze nie moge dojsc do siebie po tym zapaleniu ,cały czas gadam jak przepalona pijaczka ,ledwo łaze i tylko ławeczki mi w głowie gdzie przyszłe zwłoki moge choć na chwie złożyć -to jeszcze do tego skleroza :placz: :placz: :placz: :placz: tylko :grab: lub :flaming: . Młody tez kondychy nie ma .chyba to już koniec:mdleje: :flop: :placz:

Posted

zeby ci poprawic nastroj to ci powiem ze zaiwanialam dzisiaj na pola z wywieszonym jezorem a jak juz na nich bylam o 8.10 to dostalam smsa od Grzesia ze zatrul sie pizza i go nie bedzie:mdleje: :evil_lol:

Posted

aaaaa no i z Majka troche lepiej .dzisiaj mam z nia dyzurek rowniez bo iwona musi miec jakies zycie osobiste tj.zajac sie pozostalymi staruszkami.
zgodnie z rada saJo dajemy jej miodku ,zjadla troszeczke[garstke]rozmoczonego orjiena z saszetka ...jak na nia to ogromna ilosc jedzenia.noooo iiiiiszczeknela:evil_lol: jak chitanga wparowala do pokoju...
a chitanga ma dzisiaj takiego gloopa[3 dzien bez pozorancika]ze mnie przeciagnela na pola i spowrotem:crazyeye: ..a na polach dostala kompletnego swira:roll: ....a aaaaaaa...nawet shadowskiego pobila gloopaffka...rrrany:cool1:

Posted

:multi: :multi: :thumbs: :cool2: :smilecol: :buzi: :bigcool: :tort: :new-bday: :laola: to wszystko dla muchomorka od stesknionego Noraska z dwunozna.
Poza tym przepraszamy za wczoraj znaczy że nie byliśmy ale gilale miałam po kolana i brakowałoby mi trzeciej ręki na nagródki a to podobno wychodzi nam najlepiej. Dzisiaj jest juz troszku lepiej wienc grzecznie pytamy czy mozemy sie stawić na zajątka?

Posted

dzisiaj na zajecia maaaarsch:evil_lol: ...ale jak nie odpiszesz ze wiedzialas to ci wyslem smsika za jakas godzinke zeby ci przypomniec ptysiu...a gile mozna sobie zwijac w motki:diabloti:

Posted

ayshe napisał(a):
dzisiaj na zajecia maaaarsch:evil_lol: ...ale jak nie odpiszesz ze wiedzialas to ci wyslem smsika za jakas godzinke zeby ci przypomniec ptysiu...a gile mozna sobie zwijac w motki:diabloti:

łoki, tylko moje flikanie zagłuszy słodki głosik treserunia ale co tam, sama tego chcialas :eviltong:

Posted

z maja jest kiepsko.znowu wymiotowala niestrawionym od wczoraj jedzonkiem.jestem zalamana.slady odwolane.o 11 jade na bemowo i bede siedziala z suka...zobaczy ja wet i powie czy warto jeszcze miec nadzieje...wogole nie chce mi sie myslec o tym.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...