Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rośnie jak na drożdżach,jaka rozkoszna.Niech się dobrze chowa i będzie taka zawsze.
Bliss,dziękujemy,prosimy o jeszcze/choć co jakiś czas/.Bardzo się cieszę,że jej się udało.

  • Replies 163
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kobiety nie było mnie pare dni, a tyle się działo :)
jesteście przekochane- a te fotki artystyczne są boskie, piękna ta biedronkowa banda i taka feministyczna rzekłabym......:loveu::loveu::loveu:
a moja Lotka ech.........:lol::loveu::loveu::loveu::loveu::lol:

Posted

Tak, niestety :(. Walczymy, a w dodatku mała Żabka - ta najsłabsza, czarno-biała - ma temperaturę... Dostaje antybiotyk, dziś już nieco lepiej. Ale biedeczka nie miała siły nawet na zabawy z siostrami. Wiadomo, że takie biedki największe stają się też największymi ulubieńcami, nie wiem jak się z nią rozstanę ;).
Nie wspomniałam chyba że dziś do nowego domku pojechała Lotka - trikolorka. Domek fajny, będzie miała psie towarzystwo w postaci alaskana. Jestem pewna że sobie z nim poradzi, po wyjeździe Biedronki - to właśnie ona przejęła pałeczkę w zabawach i zaczepkach wszystkiego co możliwe :).
Została biało-szara Jagusia i biało-czarna Żabka.

Posted

Przedwczoraj Żabka dostała pakiecik nowego rodzeństwa - zacytuję za miau:

Wracałyśmy z Bakterią gdzieś zza Łomży gdzie zawiozłyśmy dwie jej tymczaski. Byłyśmy już prawie w Białymstoku (21.40) kiedy zadzwoniła pani *&^&(#* która powiedziała że "właśnie zdjęła z drzewa 4 kociaki" (hmmm... kociaki jak wiadomo rosną na drzewach - każdy widział bazie ) Poprosiłam standardowo, żeby pohodowała - "ona nie może" bo - tym razem zestaw - alergia +2 psy Więc w sumie nic nowatorskiego nie wymyśliła.
No więc niech chociaż je weźmie do domu a ja się rozejrzę, choć ze względu na porę było już nieco niezręcznie się rozglądać.
Ale ok, zadzwoniłam do p. Izy która hoduje Murzynki - drugi Murzynek już na wylocie. Zgodziła się przyjąć dwa footra w niedzielę. Niezawodna Szałwia nie zdążyła sprzedać do końca przedostatniej Biedronki a już zaproponowałam jej wymianę na 4 całkiem nowe, nie śmigane Oddzwoniłam do Pani (procedura trwała jakieś 10 minut) a pani powiedziała że.... je wypuściła No bo cyt "ciemno się robi a ona NIE MOŻE tak stać na ulicy". Do domu też nie może "BO TAM JEST PIES" na moją sugestię, że psa mogłaby na 5 min zamknąć zareagowała oburzeniem że "on nie jest do tego przyzwyczajony, zwłaszcza w taki upał" Ale "koty są już duże, poradzą sobie"
Ekstra - już miałam na końcu języka "to po coś żeś $%^&* dzwoniła, tylko po to,żeby mi ciśnienie podnieść" ale z racji na bądź co bądź nieletnią (choć nadzwyczaj dorosłą) Bakterię powstrzymałam się od wyzewnętrznienia się na panią.
Niewątpliwie jedyne o czym marzyłyśmy po przejechaniu prawie 200 km w 30stopniowym upale było ganianie po krzaczorach a kociakami ale cóż robić - pojechałyśmy. Właściwie bez większej nadziei, że uda się nam je znaleźć. Kobieta wypuściła je w okolicy gazowni na ul Zacisze. Kiedy tam dojechałyśmy to było ciemno, oświetlenia tyle co z okien. Jak nakazała podkreślić Emilka - na horyzoncie pioruny, dookoła haszcze. Brakowało tylko Nożycorękiego albo jakiej masakry piła mechaniczną No i idziemy dookoła budynku kiciając bez przekonania...a tu 4 okruszki zbite w kupkę siedzą pod płotem. Takie dzieciaczki malutkie. To co pomyślałam o tej kobiecie nie nadaje się do publikacji. Kicie dały się wziąć na ręce (no z jednym były problemy co podniosło nam adrenalinę - bo nie mogłybyśmy go zostawić samego ani przez płot przeleźć - ze 2,50m i proste pręty...) Ale w końcu cały pakiet szczęśliwie zapakowany pojechał do Szałwii...Ufff.
A oto "całkiem samodzielne koty" - roboczo Gaziki:

Posted

Dzięki kochane, nasze kotki naprawdę Was potrzebują.. Bliss, nie martw się. obawiam się, że będzie następny raz, wtedy liczymy na głos :)

Posted

o matko jaka żabcia biedronkowa cudna..........:loveu::loveu::loveu::loveu:
dziewczyny co do Waszej akcji, to jesteście kobiety pierwsza klasa:angel::iloveyou::kciuki::sweetCyb::klacz::Rose::calus::thumbs::buzi::iloveyou::loveu::lol:
a tamta baba niech się kiedyś usmaży w kocim piekle za to , że dzieciaczki zostawiła tak ot......

Posted

W dzień, w którym pojechała Lotka do nowego domu, do Żabki przyjechały cztery kolejne maleńtasy. Maleńkie, ale w sumie dwa razy większe od Żabci. Kicie się zdekompletowały, tzn. dwa pojechały do innego dt. No i Żabka w końcu się ośmieliła bawić z nimi... Wcześniej się trochę bała - tyle biegających łapek, wszędzie ich pełno. Teraz we trójkę śpią w koszyku, bawią się, słodki widok :).
Pipi, pamiętam że pytałaś o nakrętki, ale zgubiłam już gdzie i o co konkretnie pytałaś... odezwij się.

  • 2 weeks later...
Posted

Ostatnia Biedroneczka - Żabcia:
Kicia jest nadal u mnie. Coś jej dolega, ale na razie nie do końca wiadomo co... Dwa tygodnie temu miała wysoką temperaturę, była bardzo osowiała, dostała antybiotyk, 7 dni. Po nim nieco się ożywiła, ale nadal nie dorównywała w zabawach rodzeństu, a później kolejnym tymczaskom. Już nie jest taka chudziutka, ale cały czas jest bardzo drobna i słaba. Od czwartku znowu temperatura i kolejny antybiotyk. Dostaje też witaminy i leki homeopatyczne wspomagające odporność. Martwię się, bo "coś" jej jest, a nie bardzo można w tej chwili zdiagnozować. Musi się wzmocnić zanim będzie mozna zrobić badania krwi, bo w tej chwili nie będzie można uzyskać wystarczającej próbki krwi do badania. I jeszcze inna kwestia - maleńkiej bardzo szybko bije serduszko, być może jakaś wada... Niestety, najbliższe możliwe do zrobienia echo serca jest w Warszawie :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Trzymajcie kciuki za Żabkę :)

Posted

[quote name='Szałwia']Ostatnia Biedroneczka - Żabcia:
Kicia jest nadal u mnie. Coś jej dolega, ale na razie nie do końca wiadomo co... Dwa tygodnie temu miała wysoką temperaturę, była bardzo osowiała, dostała antybiotyk, 7 dni. Po nim nieco się ożywiła, ale nadal nie dorównywała w zabawach rodzeństu, a później kolejnym tymczaskom. Już nie jest taka chudziutka, ale cały czas jest bardzo drobna i słaba. Od czwartku znowu temperatura i kolejny antybiotyk. Dostaje też witaminy i leki homeopatyczne wspomagające odporność. Martwię się, bo "coś" jej jest, a nie bardzo można w tej chwili zdiagnozować. Musi się wzmocnić zanim będzie mozna zrobić badania krwi, bo w tej chwili nie będzie można uzyskać wystarczającej próbki krwi do badania. I jeszcze inna kwestia - maleńkiej bardzo szybko bije serduszko, być może jakaś wada... Niestety, najbliższe możliwe do zrobienia echo serca jest w Warszawie :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Trzymajcie kciuki za Żabkę :)[/QUOTE]

trzymamy!!! bardzo mocno - maleństewko ...

Posted

[quote name='Szałwia']Ostatnia Biedroneczka - Żabcia:
Kicia jest nadal u mnie. Coś jej dolega, ale na razie nie do końca wiadomo co... Dwa tygodnie temu miała wysoką temperaturę, była bardzo osowiała, dostała antybiotyk, 7 dni. Po nim nieco się ożywiła, ale nadal nie dorównywała w zabawach rodzeństu, a później kolejnym tymczaskom. Już nie jest taka chudziutka, ale cały czas jest bardzo drobna i słaba. Od czwartku znowu temperatura i kolejny antybiotyk. Dostaje też witaminy i leki homeopatyczne wspomagające odporność. Martwię się, bo "coś" jej jest, a nie bardzo można w tej chwili zdiagnozować. Musi się wzmocnić zanim będzie mozna zrobić badania krwi, bo w tej chwili nie będzie można uzyskać wystarczającej próbki krwi do badania. I jeszcze inna kwestia - maleńkiej bardzo szybko bije serduszko, być może jakaś wada... Niestety, najbliższe możliwe do zrobienia echo serca jest w Warszawie :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Trzymajcie kciuki za Żabkę :)[/QUOTE]
trzymamy nieustająco, nawet nie przeszło mi przez myśl, że malutka taka chora......

Posted

Biedna malutka,i co z nią teraz będzie?Może to dlatego,że matka dostawała Proverę 5 mg.Kotka dostawała raz w tygodniu jedną tabletkę provery.Zaszła w ciążę,bo mogło tak być,że zwymiotowała tabletkę.tak powiedział wet.

Posted

Maleńka dostała nowy antybiotyk. Dzisiaj siedziała na najwyższej półce drapaka :). Drapak nie jakiś szczególnie wysoki, ale było to dla niej wcześniej nieosiągalne. Dostaje też kreon, witaminy i leki na odporność. Niestety, bardzo źle znosi zastrzyki, mierzenie temperatury itp. Temperatura cały czas się utrzymuje, niestety. Możliwe, ze kicia ma jakieś zaburzenia w rozwoju, ehhh.
Żabka wg moich obliczeń /z tego co pisała Pipi/ ma 13 tygodni, a jest o połowę mniejsza od dwóch innych tymczasków, 10-cio tygodniowych :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Czarnulka21 z miau cierpliwie pomaga w wizytach. Podamy informację o tej Proverze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...