Pipi Posted June 6, 2010 Posted June 6, 2010 Rośnie jak na drożdżach,jaka rozkoszna.Niech się dobrze chowa i będzie taka zawsze. Bliss,dziękujemy,prosimy o jeszcze/choć co jakiś czas/.Bardzo się cieszę,że jej się udało. Quote
enia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 kobiety nie było mnie pare dni, a tyle się działo :) jesteście przekochane- a te fotki artystyczne są boskie, piękna ta biedronkowa banda i taka feministyczna rzekłabym......:loveu::loveu::loveu: a moja Lotka ech.........:lol::loveu::loveu::loveu::loveu::lol: Quote
enia Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 wybaczcie offa, ale to dla dobra sprawy :) zapraszamy małe i duże ogrodniczki: http://www.dogomania.pl/threads/187104-***NIEZAWODNE-BYLINY-DO-OGRODU-UKWIEĆ-SWOJE-OTOCZENIE-NA-PSY-PIPI-do-11.06*** Quote
aga&2 Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Wielka prośba - do ludzików przemiłych które mają konto na miau. Staramy się o pomoc z Krakvetu, zagłosujcie na nas plisssssss http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112159 Quote
enia Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 czytałam na wątku Biedronki, że reszta maluszków też ma biegunke.... Quote
Szałwia Posted June 9, 2010 Posted June 9, 2010 Tak, niestety :(. Walczymy, a w dodatku mała Żabka - ta najsłabsza, czarno-biała - ma temperaturę... Dostaje antybiotyk, dziś już nieco lepiej. Ale biedeczka nie miała siły nawet na zabawy z siostrami. Wiadomo, że takie biedki największe stają się też największymi ulubieńcami, nie wiem jak się z nią rozstanę ;). Nie wspomniałam chyba że dziś do nowego domku pojechała Lotka - trikolorka. Domek fajny, będzie miała psie towarzystwo w postaci alaskana. Jestem pewna że sobie z nim poradzi, po wyjeździe Biedronki - to właśnie ona przejęła pałeczkę w zabawach i zaczepkach wszystkiego co możliwe :). Została biało-szara Jagusia i biało-czarna Żabka. Quote
enia Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Lotka ma dom :) a ona nie ma biegunki?? co za zaraza sie przyplątała do naszych biedronek....... Quote
enia Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 jak maleńtaski dziś? czytałąm u Biedrony , że lepiej...... a pozostałe? a tu prośba , zajrzyjcie może akurat ktoś coś będzie mógł zrobić... http://www.dogomania.pl/threads/187299-Malutka-Żabka-ma-tydzień-na-znalezienie-nowego-domku.Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach.?p=14854761#post14854761 Quote
Szałwia Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Enia, Lotka trafiła do domku, gdzie leczenie będzie kontynuowane (wymagane 2 dni kontynuacji), wszystko w porządku :). Pozostała już tylko mała Żabka, ta najsłabsza. Trzyma się dzielnie, i po serii zastrzyków wygląda tak, jakby chciała nadrobić wszystkie stracone skoki i inne wariactwa. Przesłodka jest :). tutaj kilka zdjęć http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112304&p=6072826#p6072826 Quote
aga&2 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Przedwczoraj Żabka dostała pakiecik nowego rodzeństwa - zacytuję za miau: Wracałyśmy z Bakterią gdzieś zza Łomży gdzie zawiozłyśmy dwie jej tymczaski. Byłyśmy już prawie w Białymstoku (21.40) kiedy zadzwoniła pani *&^&(#* która powiedziała że "właśnie zdjęła z drzewa 4 kociaki" (hmmm... kociaki jak wiadomo rosną na drzewach - każdy widział bazie ) Poprosiłam standardowo, żeby pohodowała - "ona nie może" bo - tym razem zestaw - alergia +2 psy Więc w sumie nic nowatorskiego nie wymyśliła. No więc niech chociaż je weźmie do domu a ja się rozejrzę, choć ze względu na porę było już nieco niezręcznie się rozglądać. Ale ok, zadzwoniłam do p. Izy która hoduje Murzynki - drugi Murzynek już na wylocie. Zgodziła się przyjąć dwa footra w niedzielę. Niezawodna Szałwia nie zdążyła sprzedać do końca przedostatniej Biedronki a już zaproponowałam jej wymianę na 4 całkiem nowe, nie śmigane Oddzwoniłam do Pani (procedura trwała jakieś 10 minut) a pani powiedziała że.... je wypuściła No bo cyt "ciemno się robi a ona NIE MOŻE tak stać na ulicy". Do domu też nie może "BO TAM JEST PIES" na moją sugestię, że psa mogłaby na 5 min zamknąć zareagowała oburzeniem że "on nie jest do tego przyzwyczajony, zwłaszcza w taki upał" Ale "koty są już duże, poradzą sobie" Ekstra - już miałam na końcu języka "to po coś żeś $%^&* dzwoniła, tylko po to,żeby mi ciśnienie podnieść" ale z racji na bądź co bądź nieletnią (choć nadzwyczaj dorosłą) Bakterię powstrzymałam się od wyzewnętrznienia się na panią. Niewątpliwie jedyne o czym marzyłyśmy po przejechaniu prawie 200 km w 30stopniowym upale było ganianie po krzaczorach a kociakami ale cóż robić - pojechałyśmy. Właściwie bez większej nadziei, że uda się nam je znaleźć. Kobieta wypuściła je w okolicy gazowni na ul Zacisze. Kiedy tam dojechałyśmy to było ciemno, oświetlenia tyle co z okien. Jak nakazała podkreślić Emilka - na horyzoncie pioruny, dookoła haszcze. Brakowało tylko Nożycorękiego albo jakiej masakry piła mechaniczną No i idziemy dookoła budynku kiciając bez przekonania...a tu 4 okruszki zbite w kupkę siedzą pod płotem. Takie dzieciaczki malutkie. To co pomyślałam o tej kobiecie nie nadaje się do publikacji. Kicie dały się wziąć na ręce (no z jednym były problemy co podniosło nam adrenalinę - bo nie mogłybyśmy go zostawić samego ani przez płot przeleźć - ze 2,50m i proste pręty...) Ale w końcu cały pakiet szczęśliwie zapakowany pojechał do Szałwii...Ufff. A oto "całkiem samodzielne koty" - roboczo Gaziki: Quote
aga&2 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 I jeszcze foto Żabci: I wielka prośba - przegrywamy w Krakvecie dosłownie kilkoma głosami. Jeśli ktoś z was ma możliwość to wielka prośba - zagłosujcie. to szansa na lepszy los dla naszych kiciów... Może macie jakiś miłych znajomych którzy mają konta na miau??? Liczy się każdy głos... http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=112159 Quote
Bliss Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 no zarejestrowałam się ale nie mogę głosować ;( muszę mieć konto 30 dni ... Quote
aga&2 Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Dzięki kochane, nasze kotki naprawdę Was potrzebują.. Bliss, nie martw się. obawiam się, że będzie następny raz, wtedy liczymy na głos :) Quote
enia Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 o matko jaka żabcia biedronkowa cudna..........:loveu::loveu::loveu::loveu: dziewczyny co do Waszej akcji, to jesteście kobiety pierwsza klasa:angel::iloveyou::kciuki::sweetCyb::klacz::Rose::calus::thumbs::buzi::iloveyou::loveu::lol: a tamta baba niech się kiedyś usmaży w kocim piekle za to , że dzieciaczki zostawiła tak ot...... Quote
Szałwia Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 W dzień, w którym pojechała Lotka do nowego domu, do Żabki przyjechały cztery kolejne maleńtasy. Maleńkie, ale w sumie dwa razy większe od Żabci. Kicie się zdekompletowały, tzn. dwa pojechały do innego dt. No i Żabka w końcu się ośmieliła bawić z nimi... Wcześniej się trochę bała - tyle biegających łapek, wszędzie ich pełno. Teraz we trójkę śpią w koszyku, bawią się, słodki widok :). Pipi, pamiętam że pytałaś o nakrętki, ale zgubiłam już gdzie i o co konkretnie pytałaś... odezwij się. Quote
enia Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 I co z ostatnia biedroneczką? a na miau kolejna kiciunia od Pipi http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=13&t=113120 Quote
Szałwia Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Ostatnia Biedroneczka - Żabcia: Kicia jest nadal u mnie. Coś jej dolega, ale na razie nie do końca wiadomo co... Dwa tygodnie temu miała wysoką temperaturę, była bardzo osowiała, dostała antybiotyk, 7 dni. Po nim nieco się ożywiła, ale nadal nie dorównywała w zabawach rodzeństu, a później kolejnym tymczaskom. Już nie jest taka chudziutka, ale cały czas jest bardzo drobna i słaba. Od czwartku znowu temperatura i kolejny antybiotyk. Dostaje też witaminy i leki homeopatyczne wspomagające odporność. Martwię się, bo "coś" jej jest, a nie bardzo można w tej chwili zdiagnozować. Musi się wzmocnić zanim będzie mozna zrobić badania krwi, bo w tej chwili nie będzie można uzyskać wystarczającej próbki krwi do badania. I jeszcze inna kwestia - maleńkiej bardzo szybko bije serduszko, być może jakaś wada... Niestety, najbliższe możliwe do zrobienia echo serca jest w Warszawie :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Trzymajcie kciuki za Żabkę :) Quote
Bliss Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 [quote name='Szałwia']Ostatnia Biedroneczka - Żabcia: Kicia jest nadal u mnie. Coś jej dolega, ale na razie nie do końca wiadomo co... Dwa tygodnie temu miała wysoką temperaturę, była bardzo osowiała, dostała antybiotyk, 7 dni. Po nim nieco się ożywiła, ale nadal nie dorównywała w zabawach rodzeństu, a później kolejnym tymczaskom. Już nie jest taka chudziutka, ale cały czas jest bardzo drobna i słaba. Od czwartku znowu temperatura i kolejny antybiotyk. Dostaje też witaminy i leki homeopatyczne wspomagające odporność. Martwię się, bo "coś" jej jest, a nie bardzo można w tej chwili zdiagnozować. Musi się wzmocnić zanim będzie mozna zrobić badania krwi, bo w tej chwili nie będzie można uzyskać wystarczającej próbki krwi do badania. I jeszcze inna kwestia - maleńkiej bardzo szybko bije serduszko, być może jakaś wada... Niestety, najbliższe możliwe do zrobienia echo serca jest w Warszawie :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Trzymajcie kciuki za Żabkę :)[/QUOTE] trzymamy!!! bardzo mocno - maleństewko ... Quote
enia Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 [quote name='Szałwia']Ostatnia Biedroneczka - Żabcia: Kicia jest nadal u mnie. Coś jej dolega, ale na razie nie do końca wiadomo co... Dwa tygodnie temu miała wysoką temperaturę, była bardzo osowiała, dostała antybiotyk, 7 dni. Po nim nieco się ożywiła, ale nadal nie dorównywała w zabawach rodzeństu, a później kolejnym tymczaskom. Już nie jest taka chudziutka, ale cały czas jest bardzo drobna i słaba. Od czwartku znowu temperatura i kolejny antybiotyk. Dostaje też witaminy i leki homeopatyczne wspomagające odporność. Martwię się, bo "coś" jej jest, a nie bardzo można w tej chwili zdiagnozować. Musi się wzmocnić zanim będzie mozna zrobić badania krwi, bo w tej chwili nie będzie można uzyskać wystarczającej próbki krwi do badania. I jeszcze inna kwestia - maleńkiej bardzo szybko bije serduszko, być może jakaś wada... Niestety, najbliższe możliwe do zrobienia echo serca jest w Warszawie :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Trzymajcie kciuki za Żabkę :)[/QUOTE] trzymamy nieustająco, nawet nie przeszło mi przez myśl, że malutka taka chora...... Quote
Pipi Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Biedna malutka,i co z nią teraz będzie?Może to dlatego,że matka dostawała Proverę 5 mg.Kotka dostawała raz w tygodniu jedną tabletkę provery.Zaszła w ciążę,bo mogło tak być,że zwymiotowała tabletkę.tak powiedział wet. Quote
Szałwia Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Maleńka dostała nowy antybiotyk. Dzisiaj siedziała na najwyższej półce drapaka :). Drapak nie jakiś szczególnie wysoki, ale było to dla niej wcześniej nieosiągalne. Dostaje też kreon, witaminy i leki na odporność. Niestety, bardzo źle znosi zastrzyki, mierzenie temperatury itp. Temperatura cały czas się utrzymuje, niestety. Możliwe, ze kicia ma jakieś zaburzenia w rozwoju, ehhh. Żabka wg moich obliczeń /z tego co pisała Pipi/ ma 13 tygodni, a jest o połowę mniejsza od dwóch innych tymczasków, 10-cio tygodniowych :(. Dzisiaj kolejna wizyta u lekarza. Czarnulka21 z miau cierpliwie pomaga w wizytach. Podamy informację o tej Proverze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.