Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='fizia']Oj no tak, to trzeba koniecznie się dopytać, moze neurolog tez będzie mógł coś poradzić

ok, mi jest obojetne gdzie wozeczek pojedzie, wazne, zeby jakis piesek go uzywal, bo mi stoi w garazu i tylko ciagle przez to mysle o Adzie (i placze)... :-(

a Kubus ma jakis watek?

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

andzia69 napisał(a):
Korenia - ale Kubuś to połowa albo mniej amstaffa - wózek nie będzie pasować:shake:


Magda go sobie zmiejszy :) Aksa ma taki wózek i spokojnie można wyregulować wysokość :)

Posted

[quote name='Korenia']Magda go sobie zmiejszy :) Aksa ma taki wózek i spokojnie można wyregulować wysokość :)

ciezko mi sie wypowiedziec, bo wyglada, ze Ada od niego byla wieksza, ale nie znowu az tak bardzo (Ada byla szczupla, nie jak 'zwykle' AST'y). znacie oba pieski, zdecydujcie. E-mail dla Pana Mariusza mam na razie w 'drafcie', nie wysylam dopoki sie nie dogadacie.

wozeczek byl robiony na miare, Ady wymiary byly nastepujace:

A: Wysokość tyłu od podłogi do grzbietu - 51cm
B: długość grzbietu od ramion do nasady ogona - 44cm
C: wewnętrzna odległość między łapami przednimi a tylnymi - 45cm
D: obwód klatki piersiowej mierzony za przednimi łapami - 67cm
E: wysokość przednich łap od podłogi do grzbietu - 49cm
F: szerokość klatki piersiowej - 23cm
G: szerokość zada - 19cm
H: wysokość wewnątrz między łapami tylnymi - 42cm

zobaczcie tez tu co te wymiary znacza; http://wozekdlapsa.pl/mierzenie.php

wozeczek sie troche reguluje, jest super zwrotny, kosztowal 6 stowek, ja go oddam za darmo, tylko ktos go bedzie musial odebrac w Krakowie (albo zaplacic za przesylke z Krk do tam gdzie ma zostac dostarczony).

byl kupiony tu pol roku temu:
http://wozekdlapsa.pl/
kontakt: Jerzy Firlej
602 476155


ulvhedinn - ja wiem co to znaczy opieka nad taka bida. wezme pare innych rzeczy ze soba do Krk, jesli wozek sie nie bedzie nadawal, to dostaniesz co innego. wyslij mi tylko info na pv (tel i twoje imie). dzieki.

pozdrawiam wszystich,

Posted

[quote name='krakowianka.fr']

ulvhedinn - ja wiem co to znaczy opieka nad taka bida. wezme pare innych rzeczy ze soba do Krk, jesli wozek sie nie bedzie nadawal, to dostaniesz co innego. wyslij mi tylko info na pv (tel i twoje imie). dzieki.

pozdrawiam wszystich,



Ulv - Magda tel. 609 325 217;)

Krakowianka - jesteś wielka!:loveu::loveu::loveu:

Posted

przepraszam za offa ale pomocy i ratunku potrzeba
pietrucha:
dostałam apel ze Stacyjki Maltusia o takiej treści:
"[FONT=MS Shell Dlg 2]PILNE!! DO ODDANIA SZCZENIAKI AMSTAFA!! PO RODOWODOWYCH RODZICACH!! ZA DARMO!!!!! INACZEJ ZOSTANĄ UTOPIONE PRZEZ WŁAŚCICIELA PISZCIE PROSZĘ JEŚLI KTOŚ CHCIAŁBY PRZYGARNĄC I URATOWAC W TEN SPOSÓB PSIAKI...INFORMUJCIE TEŻ KOGO SIĘ DA PROSZĘ!!!!"

[/FONT]
Telefony:


  • 609 825 376
  • 601 328 267

okolice Wrocławia/Legnicy

http://www.dogomania.pl/threads/186120-Szczeniaki-asta-do-oddania-z-rodowodem.-Pilne!!!-Wroclaw-legnica

Posted

Dostałam taką odpowiedź od Pana Mariusza:


"Przede wszystkim bardzo dziękuję w imieniu Lenki.
Wózek - podzielam tę uwagę o pewnej niestabilności. Ten wózek zdał by egzamin u pieska, który miał by całkowity niedowład tylnych nóg i do chodzenia miałby tylko przednie łapy. Kiedyś widziałem coś takiego i to u pieska, który nie posiadał tylnych nóg. Myślę, że u Lenki bardziej nadawał by się wózek lub ,,wrotka" na czterech kołach umiejscowiona pod jej brzuchem stabilizująca ją podczas chodzenia. Lenka staje na wszystkich łapach tylko właśnie nie może utrzymać równowagi i odchyla się to w prawo to w lewo i do przodu i w tył. Jeśli oczywiście dobrze rozumiem sposób działania tego wózka to obawiam się, że mogło by dojść do bardzo częstych wywrotek a co za tym idzie mogłaby zrobić sobie krzywdę. Proszę o informację czy Ada miała całkiem niesprawne tylne łapy a to by potwierdzało te uwagi.
Dlatego też myślę, że wózek należy przekazać takiemu pieskowi z niedowładem np. po wypadku z uszkodzonym kręgosłupem."

Posted

[quote name='bebcik']przepraszam za offa ale pomocy i ratunku potrzeba
pietrucha:
dostałam apel ze Stacyjki Maltusia o takiej treści:
"[FONT=MS Shell Dlg 2]PILNE!! DO ODDANIA SZCZENIAKI AMSTAFA!! PO RODOWODOWYCH RODZICACH!! ZA DARMO!!!!! INACZEJ ZOSTANĄ UTOPIONE PRZEZ WŁAŚCICIELA PISZCIE PROSZĘ JEŚLI KTOŚ CHCIAŁBY PRZYGARNĄC I URATOWAC W TEN SPOSÓB PSIAKI...INFORMUJCIE TEŻ KOGO SIĘ DA PROSZĘ!!!!"

[/FONT]
Telefony:



  • 609 825 376
  • 601 328 267


okolice Wrocławia/Legnicy

http://www.dogomania.pl/threads/186120-Szczeniaki-asta-do-oddania-z-rodowodem.-Pilne!!!-Wroclaw-legnica


czy ludzi serc nie maja, ze chca psy topic? o sterylizacji nie slyszeli...! niech je ktos z Wroclawia (czy gdzie tam sa) wezmie i odda do azylu, to lepsze wyjscie niz topienie.
napisze tez do znajomych...

Posted

[quote name='fizia']Dostałam taką odpowiedź od Pana Mariusza:

"Przede wszystkim bardzo dziękuję w imieniu Lenki.
Wózek - podzielam tę uwagę o pewnej niestabilności. Ten wózek zdał by egzamin u pieska, który miał by całkowity niedowład tylnych nóg i do chodzenia miałby tylko przednie łapy. Kiedyś widziałem coś takiego i to u pieska, który nie posiadał tylnych nóg. Myślę, że u Lenki bardziej nadawał by się wózek lub ,,wrotka" na czterech kołach umiejscowiona pod jej brzuchem stabilizująca ją podczas chodzenia. Lenka staje na wszystkich łapach tylko właśnie nie może utrzymać równowagi i odchyla się to w prawo to w lewo i do przodu i w tył. Jeśli oczywiście dobrze rozumiem sposób działania tego wózka to obawiam się, że mogło by dojść do bardzo częstych wywrotek a co za tym idzie mogłaby zrobić sobie krzywdę. Proszę o informację czy Ada miała całkiem niesprawne tylne łapy a to by potwierdzało te uwagi.
Dlatego też myślę, że wózek należy przekazać takiemu pieskowi z niedowładem np. po wypadku z uszkodzonym kręgosłupem."


Adzia mogla stac prosto na 4 lapach, przednie 110% sprawne, tylne tylko 10%... wozek podtrzymywal jej tyl, wtedy odcizal biodra i mogla lapami ruszac... wrzuce kiedys filmik na youtube, ale poki co mam problem z formatem bo jest w HD i oprocz mojego TV nic innego takiego nie czyta.... (zachcialo nam sie nowoczesnosci...)

moze pan Mariusz ma racje i bedzie lepszy dla psa tylko z tylem niesprawnym...

zrobmy moze tak:

- dla Lenki najpierw diagnoza (kto powinien to juz wie z czym maja sie do mnie skontaktaktowac)
- potem ewent wozeczek na 4 kola (jakos to dogadamy, wrzucilam sobie Lenke na subskrypcje z powiadomieniem, wiec bede sledzic to z bliska, nawet bedac daleko... ewentualnie ja Lence tez postawie go - wozek, tylko pogadam z panem Firlejem z
http://wozekdlapsa.pl/
ze chce jakos promocyjnie, no bo to drugi juz od niego ... :D no i bede musiala jakies nadgodziny extra platne zrobic w pracy, ale to sie bedzie dalo zalatwic...)
- wozek Ady od zaraz (tj konca miesiaca jak bede w Krk) do przekazania dla tego drugiego pieska? (ok?)
a jak bedzie za duzy, to jestem pewna ze sie jakis inny piesek na niego znajdzie... zostawie to juz wam do porozumienia sie...

co wy na to?


Posted

[quote name='fizia']Dostałam taką odpowiedź od Pana Mariusza:


"Przede wszystkim bardzo dziękuję w imieniu Lenki.
Wózek - podzielam tę uwagę o pewnej niestabilności. Ten wózek zdał by egzamin u pieska, który miał by całkowity niedowład tylnych nóg i do chodzenia miałby tylko przednie łapy. Kiedyś widziałem coś takiego i to u pieska, który nie posiadał tylnych nóg. Myślę, że u Lenki bardziej nadawał by się wózek lub ,,wrotka" na czterech kołach umiejscowiona pod jej brzuchem stabilizująca ją podczas chodzenia. Lenka staje na wszystkich łapach tylko właśnie nie może utrzymać równowagi i odchyla się to w prawo to w lewo i do przodu i w tył. Jeśli oczywiście dobrze rozumiem sposób działania tego wózka to obawiam się, że mogło by dojść do bardzo częstych wywrotek a co za tym idzie mogłaby zrobić sobie krzywdę. Proszę o informację czy Ada miała całkiem niesprawne tylne łapy a to by potwierdzało te uwagi.
Dlatego też myślę, że wózek należy przekazać takiemu pieskowi z niedowładem np. po wypadku z uszkodzonym kręgosłupem."

Wydaje mi się że Lena potrzebuje wózek podobny do tego
http://handicappedpets.com/www/index.php?option=com_chronocontact&chronoformname=frontlimbcart
ewentualnie taki http://www.k9-carts.com/K9-Carts-Products/Four-Wheel-Cart.php

Posted

przede wszystkim piszcie do MAUPY4, ona miała psiaka od nas z krakowa z niedorozwojem móżdżku!!!!
pies prawie nie chodził, wywracał sie, a teraz .. biega jak popyrtana!!!!!

http://www.dogomania.pl/threads/62591-Sofa-suńka-z-porażeniem-mózgowym...Marzenia-się-spełniają-Sonia-ma-swój-dom-!!!

nie sugerujcie się tytułem, bo na początku myśleliśmy, ze to porażenie....
maupa podawała jej jakieś zastrzyki, po których tak jej się poprawiło.. są nawet filmiki jak teraz śmiga!!!

Posted

Narazie nie mam jeszcze odpowiedzi co z diagnozą Lenki, tzn. czy udało się coś załatwić.

Krakowianko - myślę, że plan jest super.
Może na taki inny wózek udałoby się jakoś uzbierać pieniążki?

A wózek Adusi z pewnością się komuś przyda.


Asior - serdeczne dzięki, zaraz sobie poczytam i napiszę do Maupy

Posted

Znalazłam na wątku Sofi wypowiedź Maupy4:




"poczytałam o "niedorozwoju móżdżku" i to jednak tak łapotologicznie jedna z form "mózgowego porażenia dzicięcego" ...

a móżdzek jak to móżdżek ... (teraz będą mądre cytaty)

"Móżdżek jest ośrodkiem kierującym ruchami. Koordynuje je, a także wpływa na postawę. Kieruje też ruchami gałek ocznych, optymalizując i korygując ruchy całego ciała. Od sprawności móżdżku zależy zdolność utrzymywania równowagi. Móżdżek ma ścisłe fizjologiczne powiązania ze zmysłem równowagi zlokalizowanym w uchu wewnętrznym.
Na dodatek móżdżek programuje motorykę: inicjuje, koordynuje i zakancza ruchy celowe. Jest też "dystrybutorem mocy": siły skurczu mięśni szkieletowych."

"Móżdżek dostaje informacje z wielu ośrodków mózgu, szybko je analizuje i odpowiednio moduluje, aby ruchy były płynne i dokładne. Decyduje, które mięśnie mają się kurczyć, a których odruch rozciągania ma być zahamowany, z jaką siłą etc. Móżdżek także stale kontroluje przebieg ruchu i wprowadza do niego automatyczne poprawki."

"funkcje móżdżku:
• koordynacja ruchowa
• równowaga
• tonus (napięcie) mięśni
• uczenie się zachowan motorycznych (np. jazda na rowerze)
• decyduje o płynności i precyzji ruchów dowolnych (współdziała z okolicą ruchową kory mózgowej)

Móżdżek otrzymuje informacje z:
• narządów ruchu - mięśni, stawów i wiązadeł
• ze skóry, narządów wzroku, słuchu, równowagi, rąk, stóp (z proprioreceptorów)
• z okolicy ruchowej kory mózgu
• z ośrodków ruchowych rdzenia kręgowego
Rodzaje informacji DOCIERAJĄCYCH DO MÓŻDŻKU

• o stanie narządów ruchu
• o ruchu aktualnie wykonywanym
• o stanie pobudzenia ośrodków ruchowych
• o zakłóceniach równowagi ciała"

jest to wada wrodzona (genetyczna)

Posted

Przyszłam od Sofki.

Przeczytałam wątek Leny. Co ja mam doradzic ? Nie umiem doradzac :oops:


Na pewno powinien "zobaczyc" ją dobry neurolog. Wtedy powie czy to na pewno niedorozwój móźdzku czy może coś innego. Ja z Sofką byłam u dr Lenarcika (no ale Sofka przyjechała na DT do mnie do Wawy).
U nas samo leczenie było mało skomplikowane - Sofa dostawała Memotropil i witaminę B (tylko już nie pamiętam którą). Wszystko w tabletkach. Memotropil był "ustawiony" do wagi.

Memotropil zawiera w swoim składzie piracetam, substancję która wpływa na neurony w mózgu i usprawnia ich funkcjonowanie. Ogólnie przekłada się to na poprawienie myślenia i zapamiętywania, głównie u ludzi którzy mają jakąś chorobę mózgu (udar, demencja, miażdżyca mózgu). U ludzi zdrowych też może w pewnym stopniu poprawiać zapamiętywanie, ale w dużo mniejszym. Niektórzy lekarze kwestionują skuteczność tego leku, ale jest on tak szeroko stosowany że chyba jednak jest
No ale za to "musiałyśmy" nauczyc ją wykonywania wszystkich czynności mechanicznie czyli taki niby "robot". Mózg sygnałów własciwie nigdzie nie przesyła to trzeba było ją tak nauczyc żeby z automatu wiedziała jak chodzic, jeśc, załatwiac się. Ale spokojnie - wszystkiego da się nauczyc ;).

Wydaje mi się że w przypadku Leny - tak jak i Sofy - pod warunkiem że to jest niedorozwój móżdżku to żeby zaczęła "działac" bez wygibasów i przewracania się to niestety tylko cwiczenia. I to cwiczenia własciwie non stop. A żeby były cwiczenia to niestety nie boks (nawet najlepszy) bo takiego psa stale trzeba zachęcac/zmuszac do ruchu. Jak "łazi" nawet po swojemu to uczy się tej całej "automatyki" a jak ma ograniczony ruch to "zapomina" to co trzeba robic żeby np. chodzic.
My Sofkę uczyłyśmy od podstaw. I wstawania i chodzenia i siadania. I wszystkich innych "rzeczy" też.
Uczyłyśmy tak jak uczy się małe dzieci - opanowała wszystko. A im starsza była i jest tym lepiej jej wszystko "wychodziło/wychodzi".
No tylko własciwie non stop zmuszałyśmy ją do wszelkich możliwych ruchów.
Bardzo pomocny przy takiej nauce jest drugi (spokojny) pies. Pies który własciwie samą swoją obecnością i tym co sam robi zmusza "porażeńca" do ruszania się a właściwie wykonywania jakichkolwiek ruchów i tym samym cwiczeń.
No i "domek z ogródkiem" ... zawsze można towarzystwo "wyrzucic" na świeże powietrze a tam to tyle się dzieje, że i ruszac się chce. ;)

No nie wiem co mam napisac. :oops:
W każdym bądz razie to neurolog po zdiagnozowaniu niedorozwoju móżdżku "wbił" nam do głowy że podstawą przy tej wadzie są cwiczenia, cwiczenia, cwiczenia. I nie wolno odpuścic sobie tych ciągłych cwiczeń. A im więcej się cwiczy tym większe są postępy i całe poruszanie się "przypomina" to prawidłowe/normalne.

Posted

Super, że to wszystko napisałaś!

Najważniejsze, że jest jakaś nadzieja na rehabilitację

Czyli teraz najważniejsza diagoza, a potem myślę, ze konieczny jest DT, bo w schronisku nie ma kto codziennie pracować z Lenką

Posted

No najlepszy byłby DT.
Jakby juz była w DT to przecież i obecnośc człowieka też jakoś by ją "stymulowała". Człowiek się rusza to i ona by chciała podejśc. A jakby chciała podejśc to musi i wstac i nogami poruszac ;)

Ja dla Sofy - żeby nie "zaprzepascic" Sofowych osiągnięc - szukałam domu z ogrodem, z drugim psem i panią która jest własciwie cały czas w domu. A wszystko po to zeby jak najmniej leżała. Tylko chodziła, chodziła, chodziła, wstawała i kładła się i wstawała czyli ... stale cwiczyła.

Posted

Przypomniało mi się.

Jednego czego nie udało się Sofy nauczyc i nie umie tego robic do tej pory to jest chodzenie po schodach - takich w domu czy na klatce schodowej.
Szerokie (głębokie) schody pokonuje ale takich wąskich nie. A więc niestety wnoszenie i znoszenie. Co przy gabarytach Sofy i drugim pietrze u nas w którymś momencie było problemem. A i ona jak już "zobaczyła" że jest samodzielna i radzi sobie doskonale tak jakoś niekoniecznie chciała "na rączki".
Krawężniki i inne nierówności terenu są do opanowania. :)

Wszystkie te "nauki od podstaw" robiłyśmy z Sofą w/na szelkach. Łatwiej wtedy "sterowac", podtrzymywac i "korygowac" chodzenie.

Posted

mam odpowiedz od Naa

Witaj,
właśnie próbuję coś konkretnego ustalić, rozmawiałam już z nim wstępnie, potem wyjechał, ale jestem z nim umówiona na telefon. Ja tylko będę wiedziała co i jak - dam Wam znać.
Mam straszny natłok zajęć, dr Wrzosek też - sesja niestety, ale mam nadzieję, że znajdzie dla Lenki czas.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...