tatankas Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Witam wszystkich.Przejdę od razu do tematu.W poniedziałek moja Nikita zaczęła wymiotować,rano do godziny 12.00,zanim wyszłam z domu ,było wszystko ok,gdy wróciłam o 16.00 cały korytarz zarzygany białą pianą,koło 18.00 rzygała już żółcią.Pojechaliśmy do weta do Szczecina,diagnoza zatrucie i gorączka 40,8.Dostała antybiotyk i coś jeszcze w zastrzyku.Moim zdaniem nie wiele się po tym zmieniło,pies dalej nic nie jadł ani nie pil i miał odruchy wymiotne(nie miała już czym wymiotować).We wtorek o 11.00 byliśmy z powrotem u weta,gorączka spadła do 39,5.zrobiliśmy rtg brzucha,nic nie wyszło,dostała biały płyn(nie pamiętam z nerwów jak on się nazywa)aby sprawdzić drożność całego przewodu,po 20 minutach drugie zdjęcie,które pokazało,że wszystko elegancko drożne,płyn przeszedł przez cały układ elegancko,więc to nie jest ciało obce w przewodzie(byłam pewna,że nic nie zjadła,ale zawsze warto się upewnić.)Leki jakie dostała to: Retinol-witamina a Ringer-nawodnienie Tolfine-przeciwzapalny,przeciwbólowy,przeciwgorączkowy. Cerenia-przeciwwymiotny Betamox-Amoksycylina jest antybiotykiem bakteriobójczym o szerokim spektrum działania, należącym do grupy półsyntetycznych penicylin. In vitro działa na wiele bakterii zarówno Gram (+) jak i Gram (-), Oprócz tego podskórnie dostała kroplówkę,żeby się nie odwodniła,po południu zjadła jedną parówkę z ręki,picie muszę podawać jej co jakiś czas przez strzykawkę,oprócz krótkich spacerów,na które nie ma ochoty,nawet nie wstaje z posłania,dziś też zjadła tylko jedna parówkę i dalej leży na posłaniu,co z nią robić już nie wiem,jakie badania jeszcze mogę wymusić od weta,które mogą wskazać przyczynę jej dolegliwości.Przez te trzy dni schudła ze dwa kilo i strasznie zapadły jej się żebra,już poprzednio patrzyłam rok czasu,jak białaczka powoli zżera moją staruszkę i jestem przerażona,że jakieś chorubsko zabierze mi i tego rudzielca.Pomóżcie proszę.... Wiem,że nie jesteście weterynarzami,ale może ktoś miał taki przypadek i może coś podpowiedzieć,dziś znów pojedziemy do weta. Quote
ewtos Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 tatankas napisał(a):Pomóżcie proszę.... Wiem,że nie jesteście weterynarzami,ale może ktoś miał taki przypadek i może coś podpowiedzieć,dziś znów pojedziemy do weta. Wet leczy w kierunku zatrucia, zapomniałaś napisać czy nie pobierano krwi do badań? Dla mnie najważniejsza byłaby morfologia i biochemia i badanie na obecność pierwotniaka babesii sp. ,ścisła dieta najlepiej karma weterynaryjna chyba,że możesz gotować, rozgotowany ryż , marchew i kurczak, dużo płynów podawanych w małych dawkach. Na pewno zmienione są enzymy wątrobowe , teraz sezon na kleszcze (babeszjoza) , dużo tego może dlatego bardzo ważne są wyniki krwi. Quote
Juliusz(ka) Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Morfologia i to biegusiem! Ważny poziom erytrocytów. +podzwonić po lecznicach i dowiedzieć się, gdzie u Was mają doświadczenie w 'wyłapywaniu' babeszji. Quote
tatankas Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 no dziś już mój wet powinien być,od 16.00 przyjmuje,zrobimy badania krwi.wczoraj też dostała kroplówkę,wczoraj byłam tak zdenerwowana,że o badaniach krwi w ogóle zapomniałam,ale koniował powinien mi sam zaproponować,a tego nie zrobił,ale prześwietlenia rtg dwa to zrobił i 80 dych skasował,a badania krwi taniej przecież by wyszły i jeszcze za wizyte i leki codziennie po 60zł kasuje.mniejsza o pieniądze,pies już trochę lepiej się czuje,sama powędrowała za mną na dwór,napiła si wody z kałuży i zawinęła kuzynce bułkę z masłem i mielonką.co do diety to nie mogłam jej zastosować bo po prostu ona nic jeść ani pić nie chciała,ale jak już dzisiaj trochę zjadła to zaraz jej kurczaczka z ryżem i marchewką ugotuję.kleszcza na pewno nie ma,zmian skórnych też żadnych.wodę podaję w strzykawce co godzinę,dodatkowo od wczorej wieczora z kroplami homeopatycznymi Aflubin,to na grypę i infekcje górnych dróg oddechowych,no i wydaje mi się,że po tych kroplach już lepiej,w zatrucie trochę trudno mi uwierzyć,bo kupy ma w porządku,mało bo nie je,ale bez żadnych rozwolnień,po prostu zwarte bobki.Po lecznicach nie mam co latać,bo u nas tylko dwóch wetów,obaj tak sobie leczą,raz im się uda wyleczyć a raz nie,a w poniedziałek to byłam w Szczecinie aż,bo tam był dyżur całodobowy tylko. Quote
tatankas Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 No i wróciliśmy,jednak swój wet to swój.Wyszło,że zatrucie,gorączka jest dalej 40 stopni,antybiotyk podał taki sam,kazał rosołek ugotować(kurczak,marchewka,ryż)strzykawką poimy,homeopatyczne leki dalej podawać i strzykawką wodę,nie jest już odwodniona,wędlin żadnych nie daję,bułkę ukradła kuzynce z ręki,nie chciałam się z nią szarpać jak od trzech dni nic nie jadła.więc rosołek właśnie się gotuje,mam nadzieję ,że będzie jadła,bo karma sucha stoi i nawet do misek nie podchodzi.Jak nie będzie pogorszenia i zacznie jeść to mamy przyjść w piątek,jak będzie tak samo,bez jedzenia to idziemy jutro znowu,wieczorem się okaże,bo rosołek musi się ugotować i ostygnąć,najważniejsze,że nie wymiotuje już a kupy prawidłowe. Quote
tatankas Posted May 12, 2010 Author Posted May 12, 2010 tatankas napisał/a: krople homeopatyczne Aflubin polecam wszystkim,mimo,że pies dalej ma gorączkę(na to dostała u weta zastrzyki),to już nie wymiotuje,zjadła garść chrupek(dziś przyszedł mi worek Acany,coś nowego coś dobrego)pół śmietany a wielki gar żarełka już się studzi(ryż+kurczak+marchewka)Nikita do pół roku miała gotowane takie żarcie,dobrze jej służyło,więc nie powinno być problemu i teraz.Dzięki za rady i wsparcie. Quote
Chefrenek Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Jeśli pies ma problemy żołądkowe to ścisła dieta jest kluczem do sukcesu. Żadna parówka, śmietana, woda z kałuży nie wchodzą w rachubę. Quote
tatankas Posted May 14, 2010 Author Posted May 14, 2010 No teraz już wiem,że nie może takich rzeczy jeść.jest od dwóch dni tylko na gotowanym-ryż+marchewka+kurczak,zero dodatków.Je chętnie miskę 3xdziennie,ale to jeszcze nie to,nie ma w niej żadnego entuzjazmu,gdy wychodzi na dwór,a w domu ciągle śpi(poza posiłkami).Wet wcześniej nie widział potrzeby robienia badań krwi,ale dziś idę po 16.00 do niego to wymuszę choć podstawową morfologię i zobaczymy co dalej.Mam nadzieję,że to nic poważnego,może grypa żołądkowa lub zatrucie.(kupy dalej są ok,więc przewód drożny.)Tak się boję,rok temu raptem pożegnałam swoją 10 letnią bokserkę,która ostatni rok swojego życia walczyła z białaczką.Nikomu nie życzę patrzenia na powolną śmierć swojego czworonożnego przyjaciela.To wciąż tak boli a tu i druga się rozchorowała. Quote
tatankas Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 No i jak zwykle na tej wiosce moje plany wzięły w łeb.Mój wet nie robi badań krwi(nie ma umowy z laboratorium,ani żadnych pojemniczków z kryształkami,żeby krew nie krzepła),tylko ten drugi,a ten drugi leży w łóżku i nie może wstać(coś z kręgosłupem).Byłam u niego w domu w wiosce obok,niestety ze względu na to,że nie mam auta,do Szczecina nie mogłam się wybrać. Naprawdę chciałam te badania zrobić,ale mój wet znów mi tłumaczył,że dostaje antybiotyk przeciw wirusowy i jak widać pomaga,wolniej bo ona od początku chorowita ale pomaga.Temperaturę miała 39,4 więc tylko stan podgorączkowy u psa,je normalnie,zachowuje się normalnie,"gdyby to była inna choroba jak babeszjoza lub zatrucie to byłoby gorzej"-tak powiedział wet.No a jest już dużo lepiej,wczoraj wieczorem już pół godziny szalała ze swoim sąsiadem Haskym,a dziś o 6.00 rano wpakowała mi się do łóżka z piłeczką i chciała się bawić.Dostała wczoraj następną dawkę antybiotyku i widzimy się w poniedziałek,a na badania "musimy poczekać 10 dni po podaniu ostatniej dawki antybiotyku".Mocz sprawdziłam-jest normalny,przezroczysty żółty,kupy też ok. Quote
Chefrenek Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 No ale wymioty nie koniecznie mogą się brać od wirusa ale np. od chorej wątroby. Dlatego trzeba wykonać badania krwi. Quote
dzoanna Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 1. w okolicach szczecina babessia canis sie nie zdaza 2. antybiotykow przeciwwirusowych nie ma badanie krwi wykonaj jak bedziesz mogla bo to wazne, nawet jak wyzdrowieje trzeba sprawdzic co na to jej nereczki i watroba. Quote
tatankas Posted May 19, 2010 Author Posted May 19, 2010 U pieska od piątku poprawa,wtedy dostała ostatnią porcję antybiotyku,więc po 10 dniach będziemy robić badania krwi,zobaczymy co wyjdzie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.