Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 218
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Agata.']Faflun pojechał wczoraj do nowego domu. :) Z nową Panią zaprzyjaźnił się jeszcze u nas, czekam na informację od niej jak poszło zaznajamianie się z resztą domowników i pozostałymi psami. Mam nadzieję że się z nimi dogada i nie będzie sprawiał kłopotów. I że będzie szczęśliwy :)

Choć cieszymy się że w końcu będzie miał odpowiednie warunki to smutno nam tu bez niego. Polubiliśmy go bardzo.

Przepraszam że nie dałam wcześniej znać ale wczoraj z tego wszystkiego padłam zupełnie nieprzytomna. To jednak są ogromne emocje.

Wielkie dzięki za pomoc. Jak tylko się dowiem jak się futro w nowym miejscu sprawuje to dam znać :)[/QUOTE]


Podpisałaś umowę z Panią?...była tak zdecydowana i zdeterminowana w realu jak przez telefon?...
Nie dziewczyno...tak się nie wykręcisz...pisz błagam jak wszystko przebiegało...możesz bezładnie i nie po kolei,ale napisz proszę!!!!

Posted

No więc Pani zdecydowanie jest konkretna i zdecydowana :) Przyjechała z trójka dorosłych dzieciaków i pomimo że ona jedyna zaprzyjaźniła się skutecznie z Faflunem to wyraźnie powiedziała że oni po prostu będą się musieli później do niego przekonać. Ma dwa owczarki podhalańskie u siebie i bernardyny w rodzinie. Trzeciago psa szukała "do kompletu" bo wcześniej zawsze były trzy i teraz jej tego ostatniego brakowało. Psy mieszkają na zewnątrz, mają kojce ale też wstęp do domu. Podobał mi się jej spokojny i konkretny kontakt z Faflunem.

Świetnie się złożyło że akurat w ten weekend byli u nas moi znajomi i jeden z nich "rozpracował" Fafluna tak że potem każdy kto spokojnie powielał jego zachowania (krzesełko tyłem, coraz bliżej psa i kiełbacha non stop ;)) był w stanie go obłaskawić. Nowa Pani też w ten sposób go przekabaciła. :)

Inf z dziś jest taka że reszta rodziny powoli próbuje sie z nim zaprzyjaźniać (na razie przez ogrodzenie kojca). Podobno Faflun rzuca się na razie na pozostałe psy więc nie był jeszcze wypuszczony luzem. Byli z nim na spacerze i podobno był grzeczny.

Jedyna kwestia jaka jeszcze jest do sprawdzenia to to jak będzie reagował na kury i kaczki które tam są na terenie. Jeśli okazałoby się że jest kurożercą i że nie da się go tego oduczyć to jest ryzyko że w ciągu dnia - gdy kury są luzem on by siedział w kojcu a puszczany byłby tylko nocą. U nas często był on przypiety na długiej lince nad stawem i nawet na kaczki nie spojrzał więc mam nadzieję że tu też nic nie będzie kombinował. Trochę się tego obawiam ale z drugiej strony wydaje mi się że Pani jest tak mocno nastawiona na bezpośredni kontakt z psem (zabawa, szkolenie, czesanie itd) że naprawdę postara się żeby było mu jak najlepiej. Widać też że ma doświadczenie z dużymi psami i nastawiona jest na to że prawie wszystkiego można psa nauczyć nawet gdy jest dorosły i że jest to tylko kwestia czasu.

Podpisałyśmy umowę i umówiłyśmy się że jeśli byłby jakiś poważny problem to będziemy się razem martwić.
Poprosiłam ją też żeby w miarę możliwości zalogowała się na bernardynie i tam dała znać.

Posted

no to super :D trzymam kciuki za Faflunisko ( mordo masz już swoją własną rodzinkę! bez wariacji :D Kurczaki to tez rodzina :D ) i czekamy na Panią na bernardynim z niecierpliwością :D

Posted

[quote name='Agata.']No więc Pani zdecydowanie jest konkretna i zdecydowana :) Przyjechała z trójka dorosłych dzieciaków i pomimo że ona jedyna zaprzyjaźniła się skutecznie z Faflunem to wyraźnie powiedziała że oni po prostu będą się musieli później do niego przekonać. Ma dwa owczarki podhalańskie u siebie i bernardyny w rodzinie. Trzeciago psa szukała "do kompletu" bo wcześniej zawsze były trzy i teraz jej tego ostatniego brakowało. Psy mieszkają na zewnątrz, mają kojce ale też wstęp do domu. Podobał mi się jej spokojny i konkretny kontakt z Faflunem.

Świetnie się złożyło że akurat w ten weekend byli u nas moi znajomi i jeden z nich "rozpracował" Fafluna tak że potem każdy kto spokojnie powielał jego zachowania (krzesełko tyłem, coraz bliżej psa i kiełbacha non stop ;)) był w stanie go obłaskawić. Nowa Pani też w ten sposób go przekabaciła. :)

Inf z dziś jest taka że reszta rodziny powoli próbuje sie z nim zaprzyjaźniać (na razie przez ogrodzenie kojca). Podobno Faflun rzuca się na razie na pozostałe psy więc nie był jeszcze wypuszczony luzem. Byli z nim na spacerze i podobno był grzeczny.

Jedyna kwestia jaka jeszcze jest do sprawdzenia to to jak będzie reagował na kury i kaczki które tam są na terenie. Jeśli okazałoby się że jest kurożercą i że nie da się go tego oduczyć to jest ryzyko że w ciągu dnia - gdy kury są luzem on by siedział w kojcu a puszczany byłby tylko nocą. U nas często był on przypiety na długiej lince nad stawem i nawet na kaczki nie spojrzał więc mam nadzieję że tu też nic nie będzie kombinował. Trochę się tego obawiam ale z drugiej strony wydaje mi się że Pani jest tak mocno nastawiona na bezpośredni kontakt z psem (zabawa, szkolenie, czesanie itd) że naprawdę postara się żeby było mu jak najlepiej. Widać też że ma doświadczenie z dużymi psami i nastawiona jest na to że prawie wszystkiego można psa nauczyć nawet gdy jest dorosły i że jest to tylko kwestia czasu.

Podpisałyśmy umowę i umówiłyśmy się że jeśli byłby jakiś poważny problem to będziemy się razem martwić.
Poprosiłam ją też żeby w miarę możliwości zalogowała się na bernardynie i tam dała znać.

I to właśnie jest pełne nadziei...konkretna,a zdeterminowana,z bliskim kontakcie z psiurą i nie bojaca się dłuzszego czasu...kontaktowa.
Mocno trzymam za Faflunka...a z radoscią powitam panią na bernardynich stronkach i moze i fotki cudnego poogladam!!!

POWODZENIA!!!!

Posted

zobaczymy jak się Fuflunek dogada z pozostałymi dwoma psami w rodzinie...oby było dobrze.


szkoda, że Agata. prosiła o zalogowanie tylko na "bernardynie"...ja tam zalogowane nie jestem...tu jak widać tak...włożyłam także trochę wysiłku w szukanie dla Fafluna domu....no ale dzięki...

Posted

Malwi napisał(a):
no to BICO - zapraszamy na bernardynie :D


dzięki, poczekam tutaj....

Interesują mnie ogólnie psy w potrzebie, a nie konkretna rasa...nie mam czasu i już nie wyrobię, żeby się kolejno logować na bernardyny, jamniki, pudle, niufki, colie, owczarki itp, itp, itp....

Posted

bico napisał(a):
zobaczymy jak się Fuflunek dogada z pozostałymi dwoma psami w rodzinie...oby było dobrze.


szkoda, że Agata. prosiła o zalogowanie tylko na "bernardynie"...ja tam zalogowane nie jestem...tu jak widać tak...włożyłam także trochę wysiłku w szukanie dla Fafluna domu....no ale dzięki...


Ja też nie jestem, ale mam nadzieję, że Cioteczka Zuzlikowa przekaże nam informacje i foty, oczywiście też ;)

Posted

EVA2406 napisał(a):
Ja też nie jestem, ale mam nadzieję, że Cioteczka Zuzlikowa przekaże nam informacje i foty, oczywiście też ;)


To już chwyt ponizej pasa...ale jak trza to sie zrobi,ale miejcie świadomość,ze nie będą najświeższejsze...

Posted

EVA2406 napisał(a):
Ja też nie jestem, ale mam nadzieję, że Cioteczka Zuzlikowa przekaże nam informacje i foty, oczywiście też ;)


hehe...i ja też od razu widziałam i sobie postanowiłam, że jak się tu info nie doczekam, to mi zuzlik da znać:evil_lol::evil_lol::D

Posted

bico napisał(a):
hehe...i ja też od razu widziałam i sobie postanowiłam, że jak się tu info nie doczekam, to mi zuzlik da znać:evil_lol::evil_lol::D


To jest wykorzystywanie mojej słabości do Was...

  • 1 month later...
  • 1 month later...
  • 1 year later...
Posted

zuzlikowa napisał(a):
Bazarek dla Lincolna i...innych agresywnych psiaków...

http://www.dogomania.pl/threads/213273-AGRESYWN******-S%C4%84-w%C5%9Br%C3%B3d-nas_POKA%C5%BB-histori%C4%99-agresywnego-psiaka_-i-pom%C3%B3%C5%BC-LINCOLNOWI!28.8?p=17485453#post17485453

Agresywny? To do uśpienia!
Ten wyrok często zapada w schroniskach i w gabinetach weterynarzy, w stosunku do tych gigantów! ...i nie tylko tych gigantów- innych psiaków także!
I nie ważne jaki jest: mały, ras agresywnych, gigant, młody, czy stary, zdrowy, czy chory...
Agresywny? To do uśpienia!
Nie zawsze udaje się udzielić pomocy i nauczyć żyć inaczej niż "nauczył" je człowiek NIE UCZAC NICZEGO...KATUJĄC...KOŃCZĄC NAUKĘ NA PRZYPIĘCIU DO ŁAŃCUCHA!
... ile z nich odchodzi po szybkiej i łatwej decyzji:
Agresywny? To do uśpienia!

Pokażmy historie agresywnych psów...
niech zaistnieją w naszej świadomości...
niech pokażą, że warte są naszych starań i pomocy...
niech nie udaje nam się zapomnieć, że to my- ludzie ponosimy odpowiedzialność za ich postepowanie!



Jedna historia, w dowolnej formie:
np. tekst + link do wątku+ max. 5 zdjęć, to jedynie 5 zł...

a może bardzo pomóc następnemu psu z problemami w zachowaniu...
psu, który zawdzięcza je bezmyślności, wygodnictwu i nieodpowiedzialności człowieka!
Zebrane środki zostaną przeznaczone na wsparcie budowy wybiegu dla Lincolna...


Przypomnę jedynie los RAMZESA- dostojnego bernardyna, który przez ponad 3m-ce umierał w schronisku, bo bano się go i zapomniano o nim...gdy umierał nie było w nim nic z jego dostojności- przypominał szkielet!
http://www.dogomania.pl/threads/1254...mia%C5%82o-byc
...pamiętamy historię słodkiej beni- Małej Mi, na wejściu do ds uśpionej, bo agresywna!
http://www.dogomania.pl/threads/1336...%28*%29%28*%29
...i z ostatnich dni...malutka suczka OPERA traci życie w schronisku, bo...agresywna:shake:
https://www.facebook.com/media/set/?...67056143331434

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...