Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
o domek w Strzelinie trochę się boję...Pani spytała czy Czesiu zgodzi się z jej szefem psiaków...yorkiem?
hmmm Czesiu na pewno nic mu nie zrobi ale czy będzie chciał mieć szefa mikruska?
wątpię...;)


Pan, który interesuje się Czesiem jest z Katowic i zgadza się na wizytę przedadopcyjną. Miał kilkanaście lat pieska. Podałam mu kontakt z pierwszej strony. Podam Wam tutaj kontakt do tego Pana. Brzmi prze telefon bardzo sensowanie. Wiem, ze to telefon,a le jak pisałam zgadza się na wizytę. Telefon do Pana Piotra: 691-903-456 mail:[email protected] <[email protected]>

  • Replies 195
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale tu pusto????????


domek w Strzelinie rewelacyjny :)
sama chętnie będę tam zaglądać :)

a w przyszłym roku Czesiu zamieszka w.....zameczku :)
wiedziałam,że będzie królewiczem ;)

teraz tylko kastracja i może jechać po nowe życie


co z domkiem w K-cach?

Posted

Ale bo nikt nie napisał w końcu jak wizyty wypadły i gdzie Czesio jedzie ... to jak to w końcu jest ?
Ma w Strzelinie szefa yorka ? :D

Posted

Pan z Katowic dzwonił tylko raz orientacyjnie, nie umówił się na wizytę bo jechał oglądać jeszcze jakieś sznaucerki. Nie odezwał się więcej . Także zostaje tylko Strzelin.

Posted

E-S napisał(a):
Ale bo nikt nie napisał w końcu jak wizyty wypadły i gdzie Czesio jedzie ... to jak to w końcu jest ?
Ma w Strzelinie szefa yorka ? :D


szef york jest słodkim grubaskiem, ma 10 lat i jest z Berlina
była właścicielka przyjechała w odwiedziny ale york tak zle znosił podróz że juz nie zabrała go z powrotem
i Pani ze Strzelina odkupiła go

kolejny piesiu a wszystkie sa kudłate :) to Kropeczka ma 14 lat
psiak ma też ok 14 lat i jest z wrocławskiego schronu
a 4 ma 10 lat i jest z krakowskiego schronu, od 2 lat nie widzi

wszystkie są zadbane, szczęśliwe, biegają po dużym ogrodzi i śpią w łóżkach

jest jeszcze wypasiony i wyrośnięty króliczek


myślę,że Czesiu złapie sztamę z nimi :)

Posted

Aaa, jeszcze jajkocięcie ... no tak :evil_lol:
Ale to piszcie na bierząco co u niego, kasa na kastrację jest zabezpieczona ?
Nie ma tam weta, który robi tą bezszwową, bez odcinania worka mosznowego ?
Nie nacierpiałby się przynajmniej .... szwów nie ma, kołnierza, pilnować nie trzeba, pies nie cierpi, pies po wybudzeniu jest taki sam jak przed.

Posted

E-S napisał(a):
Aaa, jeszcze jajkocięcie ... no tak :evil_lol:
Ale to piszcie na bierząco co u niego, kasa na kastrację jest zabezpieczona ?
Nie ma tam weta, który robi tą bezszwową, bez odcinania worka mosznowego ?
Nie nacierpiałby się przynajmniej .... szwów nie ma, kołnierza, pilnować nie trzeba, pies nie cierpi, pies po wybudzeniu jest taki sam jak przed.



kasy nie ma :(

Posted

Czesiu już w swoim domku :)

w drodze jak na kawalera przystało chciał się tylko całować :)
wszędzie było go pełno, wszędzie musiał zaglądnąć
ale bardzo dzielnie zniósł naszą przydługą podróż
nie miał problemu,ze jadą z nami jeszcze 2 psy i 3 koty :)

umie nawet właczyć radio ;)

za tydzień jadę na kontrolę ;)


bądz szczęśliwy....:loveu:

Posted

domek jest super, tylko czy Czesiu odnajdzie się w nim?

od wczorajszego przyjazdu nie poożył się ani na chwilkę
także właściciele mieli noc z głowy
lata jak tajfun
jest wszędzie
nie usiądzie, nie połozy się na moment
był juz na wszystkich parapetach
na wszystkich komodach, zrzucając wszystko co się da
non stop skacze
skoczył także do yorka :(
reszta psiaków na razie wystraszona

umówiłam się z Panią ,że jeżeli nie uspokoi się to wraca w nast.weekend

myślę,że stres podrózy, nowe miejsce, nowi ludzie zrobiło swoje
ale żeby ani na moment nie połozył się?
nie odczuwał zmęczenia?
nie można nic przy nim zrobić

ale przy tym wszystkim jest przekochany
cieszy się na widok człowieka

byłam pewna wczoraj,że padnie zmęczony a tu na odwrót

Posted

Matko Jedyna !

Jak straci ten domek to koniec z nim. Z opinią 'zwrotu adopcyjnego' będzie miał zerowe szanse na opuszczenie schronu...

Posted

Ja miałam tak z Bugim jak do mnie "umierający" i naprawdę strasznie chory, z zanikiem mięśni, krwawą biegunką i guzami na całym szkieletowatym ciałku przyjechał na DT z Ostrowa Wlkp.
Nie wiem, czy w ogóle spał. Ale nocami szalał i gdy byłam w domu też był non stop aktywny jak plama na słońcu gdzieś tak ze 2 mies, koszmar. Potem się co nieco ogarnął, chociaż do dziś zdarza mu się np. o 1 w nocy się obudzić i wdrożyć zabawę z piszczącymi piłeczkami i cwałować po chałupie przewracając wszystko co po drodze ....
Nie wiem jak to przeżyliśmy, ja w ataku wściekłości i na skraju wyczerpania fizycznego i nerwowego po nocach wrzucałam go do więzienia - czyli do łazienki - popełniłam błąd, gdy go zostawiłam z zapalonym światłem, proszki do prania pod sufitem latały ... płyny do mycia wszelkie w plastikowych butelkach miały odgryzioną szyjkę i zostały pracowicie porozlewane aż wyciekły z łazienki na przedpokój, papier toaletowy - wiadomo - ale ze zgaszonym światłem to już była kara za nocne szaleństwa i chyba dzięki temu się zaczął uspokajać.
ADHD + szalona radość z domu ? Pewnie tak....

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
domek daje mu szansę...Pani jest super,więc trzymajcie kciuki!!!!!!!!!!


Będę trzymać z całych sił !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...