Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sunia z okropnym kaszlem kenelowym z wydzieliną ropną wylądowała u mnie,a następnie u sąsiadki Justy&zwierzaki

2.03-mała musi opuścić DT, gdyż ma wydzielinę z nosa, nie wiadomo czy to ropny kaszel,czy nosówka.Potrzebne jest wsparcie finansowe :(

Sunia jest maleńka, ma ok 2 lat,jest cicha,spokojna,grzeczna,dobrze wychowana...


Trafiła do Schroniska po tym,jak spędziła 2 noce na klatce schodowej...

Niestety w Schronisku trwa remont,całe Schronisko jest rozkopane,a psy poupupychane...malizna nie miała sie gdzie podziać...



Mimo tego,że jest jeszcze na kwarantannie,to została wydana na płatny DT,gdyż w Schronisku nie miałaby szans...

Mała ma najprawdopodobniej ciąże urojoną,ma nabrzmiałe sutki,a w dodatku ma biegunke i wymiotuje...

Koszt DT u Jaagi,to 200 zł mies.

rozliczenie:
Koszt DT u Jaagi-65 zł
Koszt leczenie u sąsiadki Justy&zwierzaki-78 zł (28+ 50)

co daje sume(bardzo okrojoną) - 143 zł

Wpłaty:
mój bazarek 53,50
mój bazarek 33 zł
= - 66,50




  • Replies 145
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sunia, roboczo nazwana Mysią, bo jest taka cicha i niepozorna, czuje sie już lepiej.
Dostała antybiotyk i podziałał, czyli dopadły ją jedynie schroniskowe bakterie.
Zdjęcia są również robocze, jak imie, bo jest obolała i pogięta, więc nie chce wychodzić z budki. Całą zagródkę ma rozścieloną gazetami i jak na razie są czyste, czyli sytuacja opanowana.
Spróbowalam jej z ręki dać jelenia w galaretce i zjadła trochę. Nic normalniejszego na razie nie chce. Suchego w ogóle nie je.

Jest kochana. Delikatna, narączkowa przylepka. Boi sie innych psów, dziś już warczała ze strachu na kota, warczy tez na dzieci. Przy dzieciach zamiera ze strachu. Idealna dla starszej osoby, która szuka przyjaciela.

Suczka jest zadbana, tłusciutka, czysta, ma tylko poprzerastane pazurki. Jej sklonność do spedzania życia na rękach wskazuje, że do tej pory nie miała najgorszego życia. Może umarł jej własciciel, a ona wyladowała na bruku.

Jest bardzo łagodna, warczy tylko, jak się boi, ale i tak nie próbuje gryźć.
Na smyczy nie chce chodzić.
Na zdjęciach nie widac, jaka jest mała, ale jest wielkości yorka. Wygląda jak mix ratlerka z ociupinką jamniczka.


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Posted

Przeszukałam strony lokalne-nikt jej nie szuka...

Mała spała 2 dni na klatce schodowej w dzielnicy GoduLa.Basia&Barni jest z Goduli,zaraz zapytam,czy nie kojarzy.Chyba naprawde musiała mieszkać ze starszą osobą...

Posted

Może udałoby sie w jakiejs przychodni wet. w tej dzielnicy wywiesić ogłoszenie? Jeśli zaginęła starszej osobie, to może jej nie szukac przez internet. Czasem ludzie jedynie karteczki rozwieszają z informacja o zaginięciu.

Posted

Jaaga napisał(a):
Może udałoby sie w jakiejs przychodni wet. w tej dzielnicy wywiesić ogłoszenie? Jeśli zaginęła starszej osobie, to może jej nie szukac przez internet. Czasem ludzie jedynie karteczki rozwieszają z informacja o zaginięciu.



Poprosze Basie,żeby to zrobiła,poczekam aż zaglądnie na gg

Posted

Jaaga napisał(a):
Może udałoby sie w jakiejs przychodni wet. w tej dzielnicy wywiesić ogłoszenie? Jeśli zaginęła starszej osobie, to może jej nie szukac przez internet. Czasem ludzie jedynie karteczki rozwieszają z informacja o zaginięciu.



Myślisz,że ona tęskni?

E-S napisał(a):
Prześliczna sunieczka, dodałas ją na watek mikropiesków?



Dodałam

Posted

monika083 napisał(a):
zaraz wysylam fotke pani ,chcacej zaadoptowac jakiegos mikruska -pani z bielska -bialej ,czyli niedaleko.


Dzięki,ona będzie do adopcji i tak za niecałe 2 tyg.

Poker napisał(a):
dajcie jeszcze szanse właścicielowi, może się zgubiła ,a nie każdy umie korzystać z internetu.


też jestem za tym,ale chce to zrobić dopiero po 14 dniach,czyli kiedy mija kwarantanna,bo wtedy Schron nabywa jako takie prawa.Miałam już taki przypadek,że musiałam oddać psa ludziom,którzy go wyrzucili i tylko ze względu na to,że sie bali kary,odezwali sie.Z resztą Justyna ze Schroniska ma u siebie sunie w typie mix maltańczyka, właściciele oprzytomnieli po miesiącu,że nie mają psa.

Nie wiem co na to Jaaga,ale ja chciałabym tak zrobić

Posted

Pani z Bielska -Bialej obejrzala fotki malej,poczytala o niej ,pisalysmy tez sporo na gg.Pani w tej chwili mieszka sama,w malym mieszkanku,pracuje ,dlatego trzeba sprawdzic mala na zostawanie w domu,pani we wrzesniu wychodzi za maz i przeprowadza sie do wiekszego mieszkania ,generalnie ludzie kochajacy zwierzaki.Pani chetna na przedadopcyjna.

Posted

monika083 napisał(a):
Pani z Bielska -Bialej obejrzala fotki malej,poczytala o niej ,pisalysmy tez sporo na gg.Pani w tej chwili mieszka sama,w malym mieszkanku,pracuje ,dlatego trzeba sprawdzic mala na zostawanie w domu,pani we wrzesniu wychodzi za maz i przeprowadza sie do wiekszego mieszkania ,generalnie ludzie kochajacy zwierzaki.Pani chetna na przedadopcyjna.



Mała nie przepada za dziećmi, Pani planuje dzieci? pewnie tak...

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Mała nie przepada za dziećmi, Pani planuje dzieci? pewnie tak...



pisalam tez o tym z pania ,poki co nie planuje ,ale z mala mozna popracowac .Przez te dwa tygodnie jeszcze bedzie obserwowana ,wiadomo ,ze pies zestresowany itd ,a moze i wlasciciel sie jeszcze znajdzie ,jednak na wizyte mozna kogos wyslac ,bo szkoda domku ,jesli dom fajny.Jesli nie tego ,to innego mikruska sie wyadoptuje.

Posted

monika083 napisał(a):
pisalam tez o tym z pania ,poki co nie planuje ,ale z mala mozna popracowac .Przez te dwa tygodnie jeszcze bedzie obserwowana ,wiadomo ,ze pies zestresowany itd ,a moze i wlasciciel sie jeszcze znajdzie ,jednak na wizyte mozna kogos wyslac ,bo szkoda domku ,jesli dom fajny.Jesli nie tego ,to innego mikruska sie wyadoptuje.



Poczekajmy co Jaaga powie

Posted

Ona absolutnie nie nadaje się do dzieci, to nie kwestia popracowania. Warczy, bardzo boi się i gdyby dziecko podeszło, to może ugryzłaby. Jesli osoba jest młoda, to na pewno bedzie miała dzieci, więc co wtedy stałoby sie z sunią? Przed nia jeszcze kilkanaście lat życia. Ten pies na pewno nigdy nie polubi dzieci do tego stopnia, zeby się z nimi bawić. Jej nie ma co stresować, to maleństwo o delikatnej psychice. Dom dla takiej malizny znajdzie sie na pewno szybciutko, wiec myslę że ta Pani może dać dom innemu pieskowi, a Mysia może miec domek dostosowany do jej potrzeb.

Mała dzis czuje się lepiej. Zrobiła normalną kupkę. Wczoraj nic nie chciała jeść, wiec wbrew zasadom panujacym u nas w domu, dalam jej kotleta. Oczywiście wchlonęła go, karmiona z ręki. Widocznie jadła ze swoim właścicielem i to co on. Najlepiej czuje się na rękach. Widac, że tęskni, patrzy z prośba w oczach i pokazuje na furtkę, zeby ją zaprowadzić do domu.

Oby własciciel sie odnalazł. Może cos ją spłoszyło, bo wszystkiego sie boi i weszła na klatke schodową, bo przypominała jej własny dom? Jesli nie, to na pewno umarł jej człowiek. Ten pies musiał się mieć naprawdę dobrze, że tak tęskni i jest wypieszczona.
Jest grzeczna i spokojna. Za kilka dni, jak bede miała pewność, że niczego nie przyniosła ze schroniska, wsadzę ją do sypialni.

Sterylka konieczna z dwóch powodów: gigantyczny mlekotok i ciąża urojona oraz wygląd i rozmiar małej. Chodzi o to, zeby nikt nie chciał produkować "pinczerków" czy "cziłałek".

Posted

Jaaga napisał(a):
A co ma być? Nie rodziła, nie jest w ciąży.


no wlasnie ,czy to oby nie normalna ciaza.Ale jak nie to ok.
Musicie jeszcze z tymi ogloszeniami sprobowac .Moze ktos jej szuka.

Posted

Justyna ze Schroniska ma zapytać,czy można ją sterylizować przy mlekotoku,jeśli tak to od razu jak minie 14 dni...

Ja na Godule,gdzie była znaleziona mam daleko,ale poprosze Basie,żeby porozwieszała plakaty,tylko czy ktoś mógłby zrobić taki plakat? wtedy nie pisałoby sie,ze trafiła do Schronu,tylko,że znaleziono...

Posted

Lekarz teraz nie zgodzi sie sterylizować, bo gruczoł jest ukrwiony i aktywny. Po rozcieciu będzie lało sie mleko i krew i gorzej bedzie się goić. Najpierw trzeba byłoby zasuszyc ja Galastopem, a potem ciąć. To kwestia 7 dni przy podawaniu leku.

Posted

Jaaga napisał(a):
Lekarz teraz nie zgodzi sie sterylizować, bo gruczoł jest ukrwiony i aktywny. Po rozcieciu będzie lało sie mleko i krew i gorzej bedzie się goić. Najpierw trzeba byłoby zasuszyc ja Galastopem, a potem ciąć. To kwestia 7 dni przy podawaniu leku.


Da mi wet ten Galostop? wysłałabym Ci go pocztą, na 2. dzień powinien być

Posted

Jaaga napisał(a):
Moja mama jedzie dzis do lekarza, to zapyta, czy mogą dać część. Jeśli nie, to całe opakowanie kosztuje ok. 50 zł i mozna użyć tylko 3 tyg.


Trzeba będzie kupić...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...