Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Trzeba będzie kupić...


Mama juz pojechała do lekarza. Może dadzą odmierzoną ilość. Szkoda wywalić 50 zł, bo zużyłoby sie 1/10 buteleczki.

  • Replies 145
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jaaga, mam domek chętny na moją Pchełkę, ale ona pójdzie raczej do innego domku. Co myślisz o takiej propozycji:Pani, nie ma dzieci, za to ma Labradora i kotke (ze śmietnika, też po sterylce). Miała taką sunię, jak Pchełka,ale jej zmarła w sierpniu w wyniku powikłań po sterylce. Labrador tak tęsknił za małą,że też mało nie zmarł, bo nic nie jadł przez miesiąc.Bardzo ładnie się z sunią bawił, spała mu między łapami.pani mieszka w Otwocku pod Warszawą, pracuje 8-15.

Posted

Tylko Mysia boi sie też kotów i innych psów. Warczy na nie z daleka, kuli sie i trzęsie.
Moze Jusstyna85 wybrałaby jakąś małą sunię ze schronu? Jak przywieziono do mnie mała, to w klatce były jeszcze dwie drobne sunieczki. Może którejs z nich Pani dałaby dom?

Justyna, nie kupiłam Galastopu, bo kosztuje prawie 60 zł, ale mleka juz jest mniej, wiec myslę ze możemy kilka dni poczekać.

Mysia już czuje się dobrze. Zjada chetnie, ale niestety tylko puszki z jelenia. Za dwa dni, jak ja odkarmie, to zaczne jej podawać mięso z ryżem.

Posted

Czy ci ludzie byliby w stanie sami przyjechać do Mysi? Mysia yorków też sie boi. Jej jest obojętne, czy to pies, czy kot. Najpewniej czuje sie sama i na rękach. Chciałabym, żeby miała się super. Nie chciałabym, żeby ktos trzeci ja dowoził do nowego domu, a na miejscu okazałoby sie, że nie czułaby sie dobrze.

Mała i tak musi odczekac kwarantannę, więc na razie nie moze zmienić domu.

mshume, skąd Ty masz tyle domków w zanadrzu? W sosnowieckim schronie jest pekinek, który ma coś z oczkiem. Może jego ktoś chciałby? jest też malutki terierek, w typie jagdteriera, tylko chłopak. Własnie nie wiemy, co z nim robić. Szkoda go na schron, ale jak nie będzie w ogóle pieniedzy, to nie ma co wyciagać.

Posted

Jaaga napisał(a):
Czy ci ludzie byliby w stanie sami przyjechać do Mysi? Mysia yorków też sie boi. Jej jest obojętne, czy to pies, czy kot. Najpewniej czuje sie sama i na rękach. Chciałabym, żeby miała się super. Nie chciałabym, żeby ktos trzeci ja dowoził do nowego domu, a na miejscu okazałoby sie, że nie czułaby sie dobrze.

Mała i tak musi odczekac kwarantannę, więc na razie nie moze zmienić domu.

mshume, skąd Ty masz tyle domków w zanadrzu? W sosnowieckim schronie jest pekinek, który ma coś z oczkiem. Może jego ktoś chciałby? jest też malutki terierek, w typie jagdteriera, tylko chłopak. Własnie nie wiemy, co z nim robić. Szkoda go na schron, ale jak nie będzie w ogóle pieniedzy, to nie ma co wyciagać.



Ja szukam właśnie DT dla tego pekińczyka, Osa napisała mi,że odebrałyby go z Sosnowca dopiero ok 17 .05,myśle że nie dotrwa tam do tego terminu,dlatego szukam DT...

Twoja mama kupiła ten lek? ile zapłaciła?

Posted

wyslalam Ci pw

Jaaga napisał(a):
Czy ci ludzie byliby w stanie sami przyjechać do Mysi? Mysia yorków też sie boi. Jej jest obojętne, czy to pies, czy kot. Najpewniej czuje sie sama i na rękach. Chciałabym, żeby miała się super. Nie chciałabym, żeby ktos trzeci ja dowoził do nowego domu, a na miejscu okazałoby sie, że nie czułaby sie dobrze.

Mała i tak musi odczekac kwarantannę, więc na razie nie moze zmienić domu.

mshume, skąd Ty masz tyle domków w zanadrzu? W sosnowieckim schronie jest pekinek, który ma coś z oczkiem. Może jego ktoś chciałby? jest też malutki terierek, w typie jagdteriera, tylko chłopak. Własnie nie wiemy, co z nim robić. Szkoda go na schron, ale jak nie będzie w ogóle pieniedzy, to nie ma co wyciagać.

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Ja szukam właśnie DT dla tego pekińczyka, Osa napisała mi,że odebrałyby go z Sosnowca dopiero ok 17 .05,myśle że nie dotrwa tam do tego terminu,dlatego szukam DT...

Twoja mama kupiła ten lek? ile zapłaciła?


Pisałam, ze nie kupiła, bo prawie 60 zł kosztuje.

Przeczytałam, ze pekińczyk osowiały i nie reaguje. Był chyba ze szczeniakami, a tam było parwo. Gdyby był w zwykłym boksie, to wzięłabym go do tej połowy maja.

Posted

Jaaga napisał(a):
Pisałam, ze nie kupiła, bo prawie 60 zł kosztuje.

Przeczytałam, ze pekińczyk osowiały i nie reaguje. Był chyba ze szczeniakami, a tam było parwo. Gdyby był w zwykłym boksie, to wzięłabym go do tej połowy maja.



Dużo :(

Ja zapytam Schroniska,czy od ich weta nie dałoby sie odkupić

Posted

jusstyna85 napisał(a):
Ja szukam właśnie DT dla tego pekińczyka, Osa napisała mi,że odebrałyby go z Sosnowca dopiero ok 17 .05,myśle że nie dotrwa tam do tego terminu,dlatego szukam DT...

Dziewczyny, ten pekińczyk jest zaklepany dla Kociego Świata... PO zakończeniu kwarantanny miał jechać do Przebieczan :) To nie jest ugadane z kierownictwem?:crazyeye:

Jeżeli coś nie wypali, to ja go mogę przetrzymać do tego 17 maja. Oby go tylko dziewczyny odebrały.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Doczytałam, że jest prawdopodobieństwo parwo... jeżeli tak to niestety odpadam :shake::roll:

Posted

Agucha napisał(a):
Dziewczyny, ten pekińczyk jest zaklepany dla Kociego Świata... PO zakończeniu kwarantanny miał jechać do Przebieczan :) To nie jest ugadane z kierownictwem?:crazyeye:

Jeżeli coś nie wypali, to ja go mogę przetrzymać do tego 17 maja. Oby go tylko dziewczyny odebrały.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Doczytałam, że jest prawdopodobieństwo parwo... jeżeli tak to niestety odpadam :shake::roll:



O tym pekińczyka Osa dowiedziała sie dopiero pare dni temu, mogą go odebrać,ale dopiero ok 17.05,a on jest w złym stanie zdrowotnym, ma coś z okiem, tak kwalifikuje sie do uśpienia.To okropne schronisko.
Jaaga ma hodowle, musi trzymać sie z daleka od szczeniaków,bo nigdy nie wiadomo,czy szczeniaki nie mają parwo,to jest tak,jak we wszystkich schronach.Zawze jest ryzyko, on na pewno nie ma,ma fajny charakter,ale długo na pewno nie pożyje

Posted

Jeżeli parwo i inne zakaźne są wykluczone, to mogę go wziąć na przetrzymanie - tak jak mówiłam wcześniej. Pinuś w poniedziałęk, 3 maja, jedzie do DS więc będe miała wolny kąt. Nie na długo, ale zawsze to coś i dużo psince pomoże :)

Ktoś jednak musiałby okruszka do mnie podrzucić, albo przynajmniej w moje okolice.

Posted

Agucha napisał(a):
Jeżeli parwo i inne zakaźne są wykluczone, to mogę go wziąć na przetrzymanie - tak jak mówiłam wcześniej. Pinuś w poniedziałęk, 3 maja, jedzie do DS więc będe miała wolny kąt. Nie na długo, ale zawsze to coś i dużo psince pomoże :)

Ktoś jednak musiałby okruszka do mnie podrzucić, albo przynajmniej w moje okolice.


Zaraz Rybke sprowadze na wątek,ona najlepiej będzie wiedziała...

Posted

Mam kiepskie wieści. Mysia ma kaszel kenelowy. Wczoraj jeszcze łudziliśmy sie, ze to moze alergia na pyłki, reakcja na nowe zapachy, ale dziś już to normalny, duszący ją kaszel. Musiała zarazic sie od tej kaszlacej suni, z którą jechała. Konieczna jest wizyta u lekarza.
No i nie wiem, co teraz zrobić z Mysia, bo mam pełno szczeniąt.
Dzis wstawie jej zdjęcia.
Justyna, moze zaczęłabyś ja ogłaszać? Może ktoś wziąłby ja po tej kwarantannie, to jeszcze tylko tydzień. Szkoda ją oddac do schroniska, bo jest przekochana. Ewentualnie moze ktoś bez psów lub z psami zaszczepionymi Pneumodogiem zgodziłby sie ją wziąć do czasu znalezienia DS?
Na razie jest odizolowana.

Posted

Jaaga napisał(a):
Mam kiepskie wieści. Mysia ma kaszel kenelowy. Wczoraj jeszcze łudziliśmy sie, ze to moze alergia na pyłki, reakcja na nowe zapachy, ale dziś już to normalny, duszący ją kaszel. Musiała zarazic sie od tej kaszlacej suni, z którą jechała. Konieczna jest wizyta u lekarza.
No i nie wiem, co teraz zrobić z Mysia, bo mam pełno szczeniąt.
Dzis wstawie jej zdjęcia.
Justyna, moze zaczęłabyś ja ogłaszać? Może ktoś wziąłby ja po tej kwarantannie, to jeszcze tylko tydzień. Szkoda ją oddac do schroniska, bo jest przekochana. Ewentualnie moze ktoś bez psów lub z psami zaszczepionymi Pneumodogiem zgodziłby sie ją wziąć do czasu znalezienia DS?
Na razie jest odizolowana.



Wstaw jej zdjęcia,od razu zrobie jej ogłoszenia...czułam,że nie pójdzie tak łatwo z nią...

Posted

Dopiero wróciłam niedawno i od razu miałam strzyżenie umówione.
Mała jest zaopatrzona dostała silny antybiotyk. Zapłaciłam 15 zł. Zdjęcia zrobie, jak troche sie ogarnę, bo nie wiem, do czego pierwsze ręce wsadzic.

Posted

Jaaga napisał(a):
Dopiero wróciłam niedawno i od razu miałam strzyżenie umówione.
Mała jest zaopatrzona dostała silny antybiotyk. Zapłaciłam 15 zł. Zdjęcia zrobie, jak troche sie ogarnę, bo nie wiem, do czego pierwsze ręce wsadzic.



Przeleje w poniedziałek...

Ja na razie zrobie z tymi zdjęciami,a Ty ogarnij zwierzyniec...Nie wiem czy dawać od razu wyróżnione,czy spróbowac najpierw na 5 dni na zwykłym,...

Posted

Mała coraz bardziej mnie niepokoi. Kaszel przeszedł jej w dlawienie sie i charczenie z ropnym wyciekiem z nosa. Czy ona na pewno zostala zaszczepiona przeciwko nosówce? Może zachorowała i tak zanim nabrała odporności. Dostaje Ceporex i Tolfedine, wiec jest porządnie zabezpieczona, ale poprawy nie widać.

Justyna, nic nie przelewaj. Nie wiadomo, czy bedzie u mnie miesiąc.
Zrób ogłoszenie z tymi zdjęciami, jakie są. Ze wzgledu na jej stan, nie chcę mieć za duzo kontaktu z nią, wiec ładniejszych i tak nie zrobię.

Posted

Jaaga napisał(a):
Mała coraz bardziej mnie niepokoi. Kaszel przeszedł jej w dlawienie sie i charczenie z ropnym wyciekiem z nosa. Czy ona na pewno zostala zaszczepiona przeciwko nosówce? Może zachorowała i tak zanim nabrała odporności. Dostaje Ceporex i Tolfedine, wiec jest porządnie zabezpieczona, ale poprawy nie widać.

Justyna, nic nie przelewaj. Nie wiadomo, czy bedzie u mnie miesiąc.
Zrób ogłoszenie z tymi zdjęciami, jakie są. Ze wzgledu na jej stan, nie chcę mieć za duzo kontaktu z nią, wiec ładniejszych i tak nie zrobię.


To na pewno kaszel Kennelowy,ta mała z osiedla też ma,identyczne objawy,wczoraj dowiedziałam się...U mnie na osiedlu coraz więcej psów ma, nie wiem co sie dzieje.Ja sie boje wychodzić z Dinem,bo dla niego kaszel=śmierć,ma zapadalność tchawicy :(
Ja już robie

Posted

Zrobiłam jej wyróżnione allegro,fajnie by było,gdyby dom był w pobliżu Rudy,żeby ludzie dali rade podjechać z nią na sterylke.No i jeszcze kwestie finansowe-80 zł za adopcje, w tym jest sterylka.Ja nie dam rady pokryć tego.

Zaraz zrobię jej jeszcze
alegratke
gumtree i lokalne ogłoszenia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...