Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wieści od Pani Ewy:

"Witam.Już dawno nic nie pisałam o Gapie bo jakoś tak leci dzień za dniem...Byłam teraz znowu 2 tyg.w szpitalu w Krakowie i Gapa po moim powrocie posikała się w domu z radości!Wszyscy ją uwielbiamy a ona jest szczęśliwa.Alfik bardzo chudnie ale to wina choroby serducha.Biedak ostatnio dość często traci przytomność.Zawsze jak ma taki atak to myślę,że to już koniec jego dni i łzy mam w oczach...Tak bardzo psiaki się ze sobą zżyły...Sledzę losy Boguchwalskich"biedaków"i bardzo się cieszę,że Nero ma taki wspaniały dom!żeby wszystkie taki znalazły...Mój "Gapiszonek"ma niespożytą energie!jest najcudowniejszym psem i kochamy ją nad życie!Pozdrawiam.Ewa z Krosna."

Pani Ewo pozdrawiamy serdecznie , Alfikowi życzymy dużo dużo zdrówka, może jak upały się skończą będzie troszke lepiej z biedakiem, cieszymy sie bardzo, że tak sie Ninka -Gapcia z Wami zżyła i wzajemnie, dziękujemy za kibicowanie naszym bezdomniakom boguchwalskim, powodzonka !!! I piszcie coś od czasu do czasu :)

  • Replies 168
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

,,Sledzę losy Boguchwalskich"biedaków"i bardzo się cieszę,że Nero ma taki wspaniały dom!żeby wszystkie taki znalazły...Mój "Gapiszonek"ma niespożytą energie!jest najcudowniejszym psem i kochamy ją nad życie!Pozdrawiam.Ewa z Krosna."

Nero, Ninusia i wiele innych boguchwalskich mają super domki, cieszy nas bardzo ze psiaki takie szczęsliwe....
Nasza robota ma sens jak widać....

  • 1 month later...
Posted

15 września Alfik odszedł za Tęczowy Most***Połowa mojego serca odeszła na zawsze:(((:((( Gapa(Ninka)została bez kochanego kumpla:((( ech...ciężko o tym pisać...

Posted

Przykre to bardzo i traumatyczne przeżycie. Mój Borys odszedł 4 lata temu, a mnie dalej ściska w gardle....Została Figa sama, szukała go jakiś czas, w końcu zaczęła strasznie smutnieć i chować sie po kątach. Po jakimś czasie przywiozłam jej koleżankę ze schroniska i momentalnie odżyła. I mnie zrobiło sie lżej na duszy chociaż na wspomnienie Borka łzy same leją się z oczu...

  • 4 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Pojechałam dzisiaj z Gapą do lasu bo to jedyne miejsce gdzie może się wybiegać :)Jeżdżę tam z koleżanką i jej rotwailerem przynajmniej 2 razy w tygodniu.Gapa szaleje z radości i obowiązkowo kąpie się w śmierdzącym"bagnie" a dzisiaj dodatkowo zjadła OGROMNĄ KUPE! a fuj! Taką śmierdzącą mordeczką złapała za smycz którą trzymałam e ręce(bo uwielbią taki przeciąganie) i wszystko było z g...a!Wszystko byłoby ok dgyby nie fakt,że koleżanka zgubiła w lesie klucz do samochodu(a ma tylko 1!)Zrobiło się ciemno i nic nie było widać.Zorganizowałyśmy ekipe i chyba ze 20 osób z latarkami szukało klucza w stosie liści! cyrk dosłownie a moja Gapa była już tak zmęczona,że po powrocie do domu i obowiązkowej kąpieli i myciu zębów padła za zabita i chrapie tak głośno,że aż się śmieje z niej.Pocałowałam ją ale nawet nie poczuła chyba.Bardzo ją kochamy.Jest cudownym psem.Oczywiście tęsknię za moim kochanym Alfikiem i brakuje mi GO ale mam Gapę i ona jest teraz NAJWAŻNIEJSZA.

Posted

No to atrakcji Wam w dniu dzisiejszym nie brakowało :diabloti:
A Gapa zadbała o atmosferę :evil_lol:
Klucz od auta się znalazł mam nadzieję i nie skończyło się na lawecie i wymianie zamków?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...