Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiera była zwykłym, schroniskowym psem, jakich wiele stoi przy budzie i czeka na ten dzień i tego człowieka. Szaro-bura jak kot, o niespożytej energii, jak większość schroniskowych psów, niewele osób zwracało na nia uwagę - można by rzecz: "nic specjalnego".
Ale wczoraj Wiera wpadła w oko Cioci Ani-Soni i przestała być postrzegana jako kolejna, onkowata ofiara ludzkiej bezmyślności i nieodpowiedzialności. Teraz jest piękną księżniczką, o oryginalnej urodzie i fajowskich uszkach :lol:

Wiera jest w schronisku już dłuższy czas, a na pewno od zeszłego czerwca. Bardzo garnie się do ludzi, do piszczot i smakołyków. Dzielnie czeka przy swojej budzie w słońcu, deszczu i mrozie... Tylko ile jeszcze będzie musiała tak czekać?

Wiera ma ok 3 lata (smutki schroniska przypruszyły siwizna jej pyszczek), sięga do kolan (damskich ;)), nie jest łakomczuchem, ale smakołyki z chęcią przyjmuję :cool3:, ma dłuższą sierść (taką owczarkowatą). Jest po sterylce, no i raczej nie przepada za kotami :shake: Będzie wspaniałym towarzyszem zabaw i uprawiania sportu, trzeba ją tylko pokochać...

Wiera latem 2005

Oj, ciepło było...




Wczoraj

Ciocia Ania mnie mizia :loveu:




Coś dobrego?


Potem się zrobiło trochę ciepło i Wiera schowała się do budy...


W jej sprawię można się kontaktować z Marką [email protected] lub 0-507920043

  • Replies 628
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj, gdy po raz pierwszy weszłam na główny plac sochaczewskiego schroniska, przeżyłam, pewnie jak każda osoba po raz pierwszy odwiedzająca tego typu miejsce, szok.:placz: Kilkadziesiąt bud, szare kłębowisko podobnych na pierwszy rzut oka psów, charakterystyczny zapach ;) i potworny jazgot wydobywający się z kilkuset psich gardeł. Miałam ochotę uciec…:oops:
Pierwszym psem, którego wyodrębniłam z tej dość upiornej scenerii była wilkowata, średnich rozmiarów suka, która po prostu, najzwyczajniej w świecie …uśmiechała się do mnie :crazyeye: Jej błyszczące, łagodne oczy, stulone uszka, wdzięczne ruchy ogonka, cała posturka mówiły – nie uciekaj, nie bój się, zostać, podejdź do mnie, daj mi trochę uwagi, czułości.

Wiera jest psem, który nad przysmaki przedkłada pieszczotę ludzkiej dłoni. Pogodna, bardzo łaknąca kontaktu z człowiekiem, piękna naturalnym psim pięknem, niezniszczona jeszcze przez schroniskową rzeczywistość, ufna, łagodna, kochana. Nie była nachalna. Kiedy nasyciła się w końcu pieszczotami spokojnie ułożyła się w swojej budce.
Pomóżcie znaleźć jej dobry dom, niech nie będzie skazana na schroniskową wegetację albo zły los wiejskiego "darmozjada", bo nie wydaje mi się, żeby ta łagodna, spragniona pieszczot sunia była dobrym stróżem dobytku.
Do następnego spotkania Wiero...





Posted

Aniu, piękną psinę wypatrzyłaś :loveu:
Jak tylko Biszkopcik nie bedzie juz potrzebował bannerka zamienię go na Wierę. Trzymam najmocniej wszystkie dwa kciuki za kochną psinę!! :multi:

Posted

Ania-Sonia, pierwsze wejscie na plac Azorka to faktycznie szok; bo nie wiesz czego sie spodziewac. Ciekawe, ze czesc psow szybciej wylapujemy z tlumu.

ja mam jednak wrazenie, moze bledne, ze te psiaki z placu maja troszke lepiej chociaz nie zawsze w stosunku do tych psow w niektorych malutkich boksach. ale to pewnie odczucie indywidualne.

Pyszczek Wiery jest sliczny jak sie usmiecha

Posted

Agat21:multi: - cieszę się, że też zwróciłaś uwagę na Wierkę. Super, że pomożesz z banerkiem. W takim razie, teraz jeszcze mocniej trzymam kciuki za Biszkopcika :loveu: ;)

Eurydyka :lol: - zgadzam się z Tobą. Miejsca przy budach są chyba lepsze, choć psy są trzymane na łańcuchach.
Następnym razem wezmę Wierkę na spacer, żeby rozprostowała trochę kości ;)

Posted

To prawda, ze psiaki stłoczone w tych małych, ciasnych boksach mają gorzej (także przez to, że są w jakiś sposób odizolowane, bo mało widzą zza kraty boksu - czasem tylko ścianę przed sobą -jak np. Kruffka i Brando), ale z kolei mam wrażenie, że te na łańcuchach wytracają instynkt porozumienia się z innym psem, bo bardzo się "alienują" na swojej łańcuchowej przestrzeni i dosyć trudno im potem zaakceptować inne zwierzę przy sobie.
Więc ideałem są po prostu duże boksy... :roll:

Ale Wierki to pewnie nie dotyczy - bo to samo ciepełko na czterech łapkach - wątpię, żeby się okazała "egoiską" ;) , ale sprawdzimy to na najbliższym spacerku (Aniu - kiedy? :p )

Posted

Marka napisał(a):
sprawdzimy to na najbliższym spacerku (Aniu - kiedy? :p )


To zależy od Bodziulki - najcierpliwszego instruktora jazdy jakiego kiedykolwiek miałam :eviltong: i Ani14p - najlepszego pilota :p :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...