Aaliyah1981 Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 jaki bidulek ale juz dobrze sie czuje:roll: ?????????ucaluj go od nas:loveu: Quote
Aaliyah1981 Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 teraz tylko trzeba znalezc super odpowiedni domek!:loveu: Quote
bunia Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 Duduś dochodzi do siebie tylko jeszcze jeść nie może i to ,aż do czwartku:roll::roll::roll: Dzisiaj dostał tylko troszkę kleiku z siemienia i póki co wszystko w porządku:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Postaram się jeszcze kilka wczorajszych fotek wkleić Nawet nie wiecie jak miło popatzreć na dreptającego Dudusia:lol: Może uda się wieczorkiem uwiecznić te chwile:multi::multi::multi: A oto wczorajsze fotki Quote
Inez-Aga Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 jaki kochany maluszek! czy to jest ten "braciszek" Enterka? trzymamy kciuki za zdrówko Dudusia!!! Quote
Aaliyah1981 Posted April 4, 2006 Posted April 4, 2006 dziewczyny trzeba malenstwu zmienic tytul bo z niego nie wynika ,ze piesek szuka domu:-( Quote
bunia Posted April 4, 2006 Author Posted April 4, 2006 Duduś najpierw musi wyzdrowieć:lol: Wtedy będziemy szukać domku:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Aaliyah1981 Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 bunia napisał(a):Duduś najpierw musi wyzdrowieć:lol: Wtedy będziemy szukać domku:evil_lol::evil_lol::evil_lol: racja:oops: teraz to jest piorytet:multi: Quote
lewkonia Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Dudusiu - zdrowiej kochany, bo wiosna przyszła i można brykać po trawce. :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: :Dog_run: Quote
Gajax Posted April 5, 2006 Posted April 5, 2006 Oj Duduś...:loveu: Taka słodka morda - kciuki za małego zaciskamy non stop! :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: A ciocia Bunia to normalnie... :loveu: :Rose: Quote
Bea1 Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 maluszek na 13 stronie:shake::mad:skacz Słodziaku:loveu: Quote
Aaliyah1981 Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 wrocilam dopiero z wawy bo wiozlysmy rzygusia na operacje i niestety dostalam straszne wiesci;( z szacunku do buni poczekam az sama napisze ... Quote
lewkonia Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Buniu, dziękuję Ci w imieniu wszystkich psiaków za olbrzymie serce jakie okazałaś Dudusiowi. Wiem, że zrobiłaś wszystko, aby był tu z nami. Takie słodkie maleństwo odeszło za TM :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
bunia Posted April 6, 2006 Author Posted April 6, 2006 Malytki Duduś odszedł dzisiaj w nocy. Nie cierpiał westchnął sobie dwa razy i usnął. Już na pierwszych zdjęciach rtg robionych z powodu wgłobienia widać było stan zap.płuc i powiększoną sylwetkę serca. Wiadomo piesek ze schroniska w trakcie leczenia. Niestety dwa dni po operacji kaszel znacznie się nasilił. Konieczne były kolejne bad,rtg,usg serca itd. W każdym bądź razie Duduś dostał obrzęku płuc i wylądował pod tlenem. Dziwne było silne zabużenie dużego krążenia przy obrzęku płuc /czyli przepełnieniu małego/. Znaczne powiększenie prawego przedsionka mogło sugerować wadę serca ale w tym stanie dalsza diagnostyka nie miała sensu,czekaliśmy na poprawę. Duduś zjadł chętnie kolację powarkując przy tym na Aurelię. Co dwie godziny dostawał dożylnie leki . Godzinę czuł się lepiej ,dwie kolejne bardzo źle. I tak na zmianę. Cały czas wierzyłam,że uda się go wyciągnąć . Tyle już przeżył... Właściwie to nie wiem co ja będę dzisiaj robić w nocy,juz tak się przyzwyczaiłam do czuwania nad Dudusiem. No i to chyba wszystko co mogłam napisać. A i jeszcze jedno bardzo głupie ,ale ja chcę Dudusia,tak trudno jest mi pogodzić się z jego odejściem. Quote
bunia Posted April 6, 2006 Author Posted April 6, 2006 Malutki Duduś odszedł dzisiaj w nocy. Nie cierpiał westchnął sobie dwa razy i usnął. Już na pierwszych zdjęciach rtg robionych z powodu wgłobienia widać było stan zap.płuc i powiększoną sylwetkę serca. Wiadomo piesek ze schroniska w trakcie leczenia. Niestety dwa dni po operacji kaszel znacznie się nasilił. Konieczne były kolejne bad,rtg,usg serca itd. W każdym bądź razie Duduś dostał obrzęku płuc i wylądował pod tlenem. Dziwne było silne zabużenie dużego krążenia przy obrzęku płuc /czyli przepełnieniu małego/. Znaczne powiększenie prawego przedsionka mogło sugerować wadę serca ale w tym stanie dalsza diagnostyka nie miała sensu,czekaliśmy na poprawę. Duduś zjadł chętnie kolację powarkując przy tym na Aurelię. Co dwie godziny dostawał dożylnie leki . Godzinę czuł się lepiej ,dwie kolejne bardzo źle. I tak na zmianę. Cały czas wierzyłam,że uda się go wyciągnąć . Tyle już przeżył... Właściwie to nie wiem co ja będę dzisiaj robić w nocy,juz tak się przyzwyczaiłam do czuwania nad Dudusiem. No i to chyba wszystko co mogłam napisać. A i jeszcze jedno bardzo głupie ,ale ja chcę Dudusia,tak trudno jest mi pogodzić się z jego odejściem. Quote
lewkonia Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Buniu kochana! Postaraj się wyspać po tych przejściach. Wszytkie zwierzęta, które ratowałaś tego Ci życzą. Quote
Dabrowka Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 bunia napisał(a):ja chcę Dudusia,tak trudno jest mi pogodzić się z jego odejściem. To nie jest głupie. To smutne. Za mną też Duduś "chodził" od czasu, kiedy zobaczyłam jego mordkę i przerażone oczy. Zaglądałam na jego wątek kilka razy dziennie. Trzymałam za niego kciuki. Byłam pewna, że jeżeli wygra, znajdzie kochających ludzi. Był na pewno wielkim słodziakiem, a Ty byłaś przy nim do końca. To nie ma być żadne pocieszanie, raczej wirtualne trzymanie za rękę... ['] Quote
jotka Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Jest mi bardzo smutno. I bardzo Cię Buniu szanuję. Quote
Gajax Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Buniu słońce... Zrobiłas wszystko co mogłaś, a pewnie nawet więcej... Wszyscy jesteśmy z Tobą, wszyscy Ci dziękujemy i jesteśmy pełni podziwu. Duduś jest juz teraz wolny - całkowicie wolny i już nigdy nie zazna cierpienia. Trzymaj się kochana - jeszcze wiele zwierząt będzie żyć dzięki Tobie... Dla Małego (*) Quote
Aaliyah1981 Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 prosimy o przeniesienie naszego Dudusia do pieskow ,kotre odeszly za TM:placz: buniu bylam wczoraj uciebie w lecznicy ale ciebie juz nie bylo potem Madzia mi powiedziala ,ze pobieglas do malenstwa a dzis wracam z wawy a tu taka smutna wiesc:(( Quote
saskia Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Dopeiro znalazłam wątek Dudusia, teraz gdy juz za późno.. Buniu, tulę mocno, nie potrafię powiedzieć nic mądrego, ani tym bardziej nic, co mogłoby Ci pomóc. Duduś nie umarł w schronisku, ale przy Tobie i to na pewno się liczy. mam nadzieję, ze spotkasz się jeszcze z Dudusiem, że istnieje miejsce, gdzie to możliwe :-( Quote
eurydyka Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 Bunia, ja tez raz przegralam z wglobieniem u Azy, jej historia jest na TM. niedlugo minie rok jak Aza odeszla, tez zabrana ze schroniska, bo byla niewiarygodnie chuda, potem poznalismy te chorobe... Quote
patch75 Posted April 6, 2006 Posted April 6, 2006 o boze , rycze jak to czytam, tak rycze, ze ledwo widze klawiature. ja mojego psa znalazlam na ulicy i po wzieciu go do domu okazalo sie, ze mial wode w plucach i powazna wade serca (oprocz zakazenia w pachwinie, okrpnego pzreziebienia,problemow z pecherzem). ten kaszel, o ktorym pisala Bunia dobrze znam, bardzo dobrze. obawiam sie tez obrzeku pluc, o ktorym pisala Bunia, pomimo, ze pies ma swietna opieke. no i to oczekiwanie na jego przedwczesna smierc...:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.