Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie. U nas nic nowego, w tym tygodniu ide zaszczepić Grubego i mamy z głowy weta do marca -kwietnia ;-) Mam nadzieje,z agresją oczywiście jest lepiej w ostatnim czasie ani razu mnie nie zaaatakowała,także chyba będzie wszytsko dobrze. Tak poza tym tonic nowego, ja też chora biore 50 tysięcy różnych leków ,teraz mam jeszcze kupić szczepionke na gardło oczywiście droga jak cholera ,ale jest to ostatnia mozliwość ,żeby uniknąć mojego pobytu w spzitalu i ewemtualnego wycinania migdałów. ehhhh A u Grubego jak narazie wszytsko dobrze, zeby jak zeby bez zmian,ze skóra nadal problem,teraz pokażemy wetowi jak bedziemy się szczepić.pozdrowienia dla wszystkich.

Posted

maciaszek napisał(a):
No to może powoli zaczynacie wychodzić na prostą? :) Oby!
A jak czuje się Twój tato?



ehh Tato tak średnio ,ostatnio nie ma zadnej poprawy ,ale teraz mam jest chora, wczoraj podpisała w nocy ,ze nie zgadza sie an pobyt w szpitalu bo tato nie może zostać sam jak jestem w pracy i nie wiadomo co teraz będzie...kur## zawsze coś...

Posted

Kochana - i tak jesteś bardzo dzielna.
Ja Cię bardzo podziwiam, bo jesteś osobą o bardzo wielkim sercu.
Też myślę, że powinno w końcu wszystko wejść na właściwe tory. I niezmiennie kibicuję Twoim poczynaniom.
Ucałuj Grubego.

Posted

Witajcie u nas znów masakra Hektor się rozchorował, obrzygał cały dom, jeszcze nigdy tak nie wymiotował, byłam u weta przed chwilą, bo rano zbiłam termometr z rtecią i sie bałam ,że może gdzieś polizał bo zaczoł rzygać chwile po tem, wet mówi ,że raczej nie no mi też się wydaje ,że raczej nie bo tam mało tego było ,a ja sprzatałam odrazu ale cholera wie. Dostał węgiel i zwymiotował go też. Narazie czekamy do jutra i głodówka ,a jutro zobaczymy czy będzie lepiej. Moi rodzice mają to samo od kilku dni sraczka i rzyganie...paranoja

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie. U nas po staremu ,zęby się dalej psuja ehh ale narazie nic z tym nie robimy ,ja mam cholera znów angine po zamiatało mnie juz dzis na maxa,kurde od jakiegoś czasu jestem ciągle na cos chora biore już tysiące róznych witamin i odżywek ,naprawde władowałam w to ostatnia kase i gówno znów angina ehhh Grubemu w tym miesiącu zmieniam karme, przechodzimy na hillsa J/D na stawy ,chcemy wykluczyc ,że royal powodje uczelenie i te stany zapalne na brodzie i między palcami bo ostatnio czytam ,że royal uczula coraz więcej psów wśród moich znajomych również, zobaczymy czy Gruby bedzie chciał jeść hillsa ,zamówiłam narazie 5g i zobaczymy czy bedzie jakaś zmiana na tych łapach ehhh mam nadzieje,że tak bo wet kazał przygotowac z 500zł na testy alergiczne ,masakra poprostu to już kupe siana ,a w dodatku sytuacja z psującymi się zebami tez jest goraca i nie wiadomo czy rwania dalszego nie będzie ehhhh

Posted

witajcie, u nas nic nowego z grubym narazie ok, ja nadal chora tydzień lezałam z dziwna chorobą w łózku tak mnie powaliło ,że musiałam iśc na zwolnienie, niestety nerki mi się znów odezwały i w tym miesiacu ide na usg nerek ehhh kamienie jakies niby czy coś ehhh masakra ogólnie to źle się czuje.

  • 3 weeks later...
Posted

agpol napisał(a):
Co u Was słychać, bo jakoś długo się nie odzywacie.....
Mam nadzieję, że nic nowego, smutnego się nie wydarzyło



witajcie. A wusmie to nic i dużo słychac. U Hektora wszytsko ok jak narazie tz spowrotem w tym miesiącu wracamy na royala bo Gruby hillsa wcale jeść nie chce. Ide go też zaszczepić w końcu bo już teramin minoł a tu kasy brak ehh ze skóra po przejściu na hillsa poprawy wcale też szcególnej nie ma, ząb nadal na tym samym etapie czyli pocimniały do połowy , zobaczymy jak dalej się to rozwinie oczywiście tzreba jak najdłużej czekać z wyrywaniem bo narkoza a do wyrwania beda co najmniej 3 jesli juz pójdzie do wyrywania bo tez się zcayznaja psuc i nie ma co wyrywac jednego bo za 2-3 misiące kolejne sie psują ehhh ale naarzie mam nadzieje na cud ,ze te zeby jakos staną w miejscu.daje mu takie cos z royala na zęby oral-bar się nazywa ale 7 sztuk kosztuje 17 zł a sztuke dziennie by musiał jeść to troche kasy też idzie na to ,staram sie jak najczęściej kupowac i dawac mu co drugi dzień ale widze ,że to jest skuteczne i jednak czyści te zeby no ale drogie dziadostwo. A u mnie to ostatnio źle, ciągle choruje ,ostatnio tak mnie po-zamiatało ,że leżałam na glebie na zwolnieniu jakaś zaraza mnie dopadła, później wysiadły mi znów nerki przy osłabieniu organizmu , musiałam znów troche kasyw ydac na leki dla siebie i witamin troche. Ale już mi troche lepiej ,zaczełam troche lepiej się odżywiac bo musiałąm przytyć bo i anemie miałąm i takie tam ogólnie złe wyniki były. ZObaczymy jak dalej. Teraz czekam na wypłate ide szcepić gagatka ,musze też podatek zapłącic za niego i takiem tam pierdoły.pozdrawiam wszytskich.

  • 2 weeks later...
Posted

Witajcie u nas ,jak narazie wszystko ok.Żadnych chorób ;-) Grubas juz zaszczepiony ,karma spowrotem royal ;-) Tak ogólnie to nicnowego w końu sie ciepło robi i mozna pójść na normlany spacer.

Posted

maciaszek napisał(a):
No! Nareszcie jakieś dobre wieści :).
A jak czuje się Twój tato?




aaaa zapomniałam Tato mój na rechabilitacji teraz jest w takim ośrodku,w sumie to żadna rewelacja ale tam ma ćwiczenia ,których w domu nie ma itp to na pewno mu pomoże , troche lepiej mówi teraz. Miałam wam napisac ostatnio w gazecie był artykuł o mnie i o Grubym ;-) Teraz mam mało czasu ale może w następnym tygodniu uda mi się zeskanować i wkleić.To taka gazeta regionalna była.

Posted

maciaszek napisał(a):
Skanuj KONIECZNIE !!!!
A z jakiej to okazji ten artykuł?



hmmm to ogólnie dośc ciekawa historia.... W styczniu poproszono mnie o kontrole przed adopcyjną... no i poszłam na ta kontrole, bli to bardzo ciekawi ludzi -pies oczywiście został im wydany i uważam ,że trafił do bardzo dobrego domu. NO i od dnia adopcji praktycznie miałam z nimi duzy kontakt, zamówiłam im karme, na gadu siedzielismy oni sie tam pytali o rózne rzeczy itp.Pewnego dnia zadzwonili do mnie i powiedzieli ,że maja koleżanke dziennikarke ,któa chciała by ze mna porozmawiać. Nom i dali jej mój num.Zadzwoniła spotkałysmy sie porozmawiałysmy itd. Powiedziała mi ,że właśnie Ci ludzie bardzo dużo opowiadali jej o mnie ,że ja dużow iem o psach i w ogóle i ple ple ple i ją to bardzo zainteresowało i tak wyszło ;-)Zreszta sami zobaczycie jak przeczytacie ;-) Ale to dopiero za kilka dni bo teraz cigle pracuje ,a musze sie przejść do kafejki zeskanowac.

  • 2 weeks later...
Posted

witajcie. U nas troche komplikacji, nie mamy za bardzo gdzie miszkać z Grubym. Szukam od jakiegoś czasu kogos kto na pół wynajmie chate ze mną ale jest problem bo moi znajomi wszyscy albo też mają psy albo dzieci ,a w kawalerce to nie ma szans w takich warunkach. Matka każe mi teraz płacić wszystie rachunki na pół w dodatku ja sama kupuje sobie jedzenie plus Grubemu jedzenie i spłacam kredyt ,zreszta w tym domu sa ciagle jakies awantury bo jej wszytsko przeszkadza, nawet się pies w spokoju pobawić nie może bo zabawka przeciez piszczy-psychiatryk.

A tak poza tym to ze zdrowiem Grubego wszystko ok, nic się nie pogarsza,ciepło się robi to chodzimy codziennie na długie spacery.

Posted

aaaa w ogóle to najwaznieszego zapomniałam wam napisać, Gruby ostatnio przeszeł jakąs cudowna przemiane i zrobił sie bardzo grzeczny na spacerach....dziś nawet przeszłam z nim przez miasto i nikogo nie zaczepił ;-) Mianowicie, nie zaglądał nikomu do toreb ,nie zabierał kul i na nikogo nie skoczył bo wczesniej tak robił dośc często tz jak tylko miał okazje,oczywiście zasze afera była bo to pies morderca. Ale np szłam z nim ,a on udawał ,że na nikogo nie zwraca uwagi ,a jak ktos się ze mną mijał to on szybka skakał na niego ;) a ostatnio zrobił się wyjątkowo grzeczy, słucha się ,ładnie chodzi spacerkiem nie zwraca uwagi na ludzi ,nawet sobie kumpli znalazł kilku-potzrebował 2 lat żeby się z nimi zaprzyjaźnić ;-) tfu tfu oby nie zapeszyć pies mi znormalniał ;-) Moze to jest związane z tym ,że 3 razy dziennie wychodzi po około godzine czasu bo jest ciepło , ale w zeszłym roku była wiosna i też chodził na długie spacery i szalał jak dziki ;-)

  • 1 month later...
Posted

Witajcie. U nas w sumie duzo zmian. Jesteśmy po przeprowadzce ale ogólnie mamy problemy troche z klimatyzacją Grubego w nowym otoczeniu, mieszkamy blisko miejsca gdzie poprzednio ale Gruby sie strasznie denerwuje, mianowicie mamy w domu cały dzień słońce i w sumie to jest lipa bo jak otworze okno to wieci dzieci psy i inne różne i Gruby dostaje *******ca i szczeka ,staram się go uspokajać ale on się mocno denerwuje boje się ,że sąsiedzi będa sapać, narazie to mieszka koło mnie większosć starszych wiecie boją się psów itp jak z nim ide to wszyscy patrza na mnie jak bym się z choinki urwała razem z psem, w sumie to nikt naraziemi nic nie mówił i nie pytał o niego ale się martwie troche, z jego zdrowiem na szczęscie jak narzie wszytsko ok, widac ,że dysplazja sie pogarsza bo już teraz nawet w szybkim marszu zaczyna sobie podbiegać a kiedyś to było dopiero w galopie taki zając itp ale nie kulaje, więc jest ok. Przed chwila właśnie zakropiłam go frontlinem bo kurde kleszczy wszędzie jak nasrał ehhh a ja to się tego boje jak ognia ,jeszcze nigdy nie miał żaden mój pies kleszcza, ja nie wiem jak ja chodze ale wszytskie psy moich znajomych przynosza kepami ,a chodzą tędy to ja ,a Gruby nigdy i na szczęscie bo pewnie bym posrana była jka nie wiem co. Tak poza tym to narazie mieszkamy bez TV, pralki , netu itp bo kasy nie ma ehh ale mam nadzieje,że coś wykombinuje ehhh Tak poza tym to zrobiłam I wszy stopień REIKI, więc moge podawać Grubemu energie i sobie oczywiście równiez też. Pozdrawiamy wszystkich.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...