Alekssandra Posted May 28, 2010 Posted May 28, 2010 W schronisku będę w niedzielę bo do soboty pracuję, jutro będą dziewczyny i gdyby była jakaś adopcja to na pewno napiszę. Quote
Alekssandra Posted June 2, 2010 Posted June 2, 2010 Lusia była dziś na spacerze, zjadła dwie miseczki gotowanego jedzonka, siedziałysmy na trawie, Lusiak to dobra sunia, ja ja uwielbiam:loveu: nie wiem dlaczego nie podoba się ludziom gdy ja pokazuję, wszyscy chcą biec dalej oglądać inne psy :shake: Quote
polubek Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 nie lusia jest wyjątkowa i czeka na wyjątkowego opiekuna a nie na takiego pospolitego Quote
Alekssandra Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Ja bym bardzo chciala dac Lusie gdzies do znajomych, zebym miala z nia kontakt, ja ja pokazuje jak najwiekszy swoj skarb, nie wiem czemu nikt jej jeszcze nie wzial. Razem z Asia, wymyslilysmy, ze moze za bardzo nam zalezy i dlatego, umowilysmy zie, ze ona bedzie miala Lusie w pamieci i bedzie ja promowala, ja bede promowala jej bidy, oczywiscie jak trafiamy kogos sensownego to pokazujemy nasz ukochane ale cieszymy sie jak pojdzie kazdy. Quote
bea_204 Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Spójrzcie na to http://szerlok.pl/nakarm_psa/?utm_source=newsletter6&utm_medium=email&utm_campaign=nakarm+psa im więcej osób wie i się angażuje tym szybciej karmy pojadą do schronisk. Quote
Alekssandra Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Dobry link, oczywiście będe zaglądać, niestety akcja promocja trwa do 28 czerwca. Dziś byłam w schronisku, Luisa dostała długi spacer, adoptujących niewiele, do domu pojechała nasza podopieczna Balbinka i dzięki temu mogłyśmy zająć się nową sunią i włożyć ją do naszej klatki w miejsce Balbinki, nazywa się Nora i jest mixem On, mamy też z nowych psiaków: Lajlę, Abri i Armanda i bezimiennego dorzuconego do naszej klatki gdy wychodziłyśmy, dzis wiekszość naszych psów była, nie wyszły te ktore mamy dodatkowo i wychodzimy nie za każdym razem, 5,5 godziny biegania w słońcu, roznoszenia wody, czasem, po przyjściu muszę się na chwilkę położyć :) Quote
Alekssandra Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Lusia w tym tygodniu byla dwa razy, bedzie też jutro, psiaki zjadły do syta, w klatce zgoda wiec wychodzę z dwoma psami na raz, tylko potem narzekam ;) że jestem zmęczona. Dobrze jest nakarmić swoje pociechy, wygłaskać. Quote
Alekssandra Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 :) dziękuję i nawzajem. Dziś do adopcji poszła Lajla sunia mix owczarka oraz Muniek, zlośliwy ;) niewyględny, pan nie wszedł nawet do schroniska, wyszłyśmy z klatką, zapytalyśmy czy panu się, któryś podoba, a pan wybrał, dla nas wielka ulga, bo w tej klatce mialyśmy konflikt dwa psy i jedna sunia. Quote
Alekssandra Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Oczywiście Lusia była na spacerze, 3 raz w tym tygodniu, chyba nie ma bardziej zadbanego psa na Paluchu, niestety nie da się psa wyprowadzić na zapas ;) i za każdym razem jak "moje" psy mnie widzą cieszą się i szykuja do wyjścia, niestety jest ich tyle, że nie wszystkie wychodzą za każdym razem, wtedy tym, ktore nie wyjdą staramy się dać jedzonko, zajrzeć czy nie chorują, a one chcą wyjść. Quote
Alekssandra Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 ;) wyszłyśmy z klatką to taki skrót mi się napisal niezbyt logiczny, często jak piszę po schr to juz jestem bardzo zmęczona. Wyszłyśmy z całą klatką czyli z 4 psami z tej klatki, mialam na myśli :) Czasami mamy też takie klatki, w których mamy psy zupełnie nie zsocjalizowane, wtedy nie bierzemy na siłę "całej klatki" ;) czekamy na dobry moment, karmimy w klatce, wczoraj klatka 111 wyszła po raz pierwszy w całości i pies bez szans pojechał do domu. Jutro jadę do schr na 2-3h :) Quote
Awit Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Matko, praca zawodowa codziennie i schronisko codziennie Quote
Alekssandra Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Lusia jest chyba najbardziej zadbanym psem na Paluchu, w ciagu 7 dni, bylam z nia 5 razy na spacerze, przy okazji korzysta jej kolega z klatki Latek, dzialamy pelna para, w tym tygodniu mialysmy duzo adopcji ale tez duzo czasu spedzilysmy w schronisku. Quote
hesia Posted June 20, 2010 Posted June 20, 2010 Lika, Aleksandra ja kocha, my ja kochamy... Tylko ten jej domek jeszcze sie o niej nie dowiedzial. Musze sprawdzic, jak wygladaja ogloszenia Lusi. Chyba juz minal miesiac od rozpoczecia tych powtarzanych, wiec sie skoncza. Musze je odnowic, ale trzeba tez znalezc jakies dodatkowe zrodlo poinformowania swiata o tej kochanej suni. Macie jakies pomysly? Quote
Alekssandra Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 Ja ja promuje na stronie schroniska, na stronie wolontariuszy i na miejscu. Ostatnio ja pokazywalam ale panstwo wybrali psa o wiele bardziej potrzebujacego. Quote
Awit Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 To dobrze, że wzięli bardziej potrzebującego.... Quote
Alekssandra Posted June 25, 2010 Posted June 25, 2010 Wzięli trzęsącą się ze strachu sunię, podgryzaną przez psa. Sama prosiłam, zeby ją wzięli, Lusia wychodzi i nikt jej nie gryzie. Dziś moje koleżanki ze schr wzięły w tymczas sunię podrzuconą pod schronisko nie zdążyły dojechać do domu, znalazly jej dom :) Anioły moje :) Quote
Awit Posted June 26, 2010 Posted June 26, 2010 O jejku:-) Pewnie po drodze ktoś ją zobaczył i się zakochał:-) A jak była podrzucona, to była w schronie, i ze schronu po kwarantannie ją wzięły? Quote
Alekssandra Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Ktoś przywiązal ją pod schroniskiem bo schronisko wczesniej odmówiło przyjęcia suni, sunia znaleziona w Raszynie. Każdy kto chodzi do schroniska, wie że oddanie tam psa nawet znalezionego pod schroniskiem, jest straszne, więc wzieły ja do samochodu, jedna koleżanka została w schr, dziweczyny pojechały do domu, nie zdążyły dojechać a Ela już dzwoniła, żeby wracać bo ktoś chce taką właśnie sunię. Pan, który ją wział przyjechał na moje/nasze ogłoszenie. Quote
Alekssandra Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Ten pan przyjechał poźno i sunia z ogłoszenia 10-12 letnia Sara owczarek, okazała się dla niego zbyt wiekowa, dostał młodziutką sunię spod schroniska a Sarę wczoraj wydałam do adopcji na ogłoszenie Wasyla, który poszedl do domu dwa dni wcześniej. Taki galimatias troszkę ale ważne psy maja domy i ludzie przyjechali do schroniska. Quote
Awit Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 Coś pięknego, że znalazły domek. Bardzo dobrze, że ta młodziutka nie trafiła do schronu. Ona i tak na pewno przeżywała wielki stres. Błąkanie po Raszynie, przywiezienie, uwiązanie obok tego nieszczęścia psiego. A zresztą kto wie, czy właściciel jej nie zostawił pod tym schronem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.