bea_204 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Historia Lusi zaczyna nabierać pozytywnych kolorów. Nie skończyła się jej historia, bo ta właśnie historia dopiero się zaczyna, teraz jest kolorowa, pełna miłości, ciepła i bezpieczeństwa. Lusia ma dobry dom i swoich ludzi, którzy otoczyli ją opieką. Dziękujemy :):):):) Lusia to sunia bardzo grzeczna, lubiąca głaskanie i przytualnie, bardzo pogodna. Pewnego dnia Lusia trafiła ze schroniska do domu, gdzie miało jej być dobrze. Przed adopcją cieszyła się i merdała ogonkiem ze szczęścia, że idzie do nowej Rodziny. Okazało się, że szczęście nie trwało długo, bo grzeczna Lusia została znaleziona na ulicy i odwieziona do schroniska. Lusia jest wychudzona. Tak grzecznego psa trudno zgubić, więc łatwo się domyślić co prawdopodobnie ją spotkało. Lusia jest zrównoważona, przyjacielska, okazująca wdzięczność i symatię, jest to sunia której serduszko pokocha Dobrego Człowieka. To przykre, że Lusia najpierw pokochała a później została tak potraktowana. Proszę o zainteresowanie Lusią, ona musi iść do dobrego domu a nie cierpieć nieobecność ukochanego człowieka. Lusia ma około 3 lat i jest wysterylizowana. Kontakt dla Wszystkich Zainteresowanych: Aleksandra 798 159 427 [email protected] Zdjęcia Lusi http://zapodaj.net/11882316d6fa.jpg.html http://zapodaj.net/ba7b7196a198.jpg.html http://zapodaj.net/c94fa8a5a573.jpg.html http://zapodaj.net/7ae59832688f.jpg.html http://zapodaj.net/e19758b73ed4.jpg.html http://zapodaj.net/c00882b965c1.jpg.html http://zapodaj.net/c8ffd00cdaca.jpg.html http://zapodaj.net/9f86d09640d9.jpg.html http://zapodaj.net/d53afce79f67.jpg.html Banerki do pobrania, dzięki Polubek *************** Quote
bea_204 Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Aleksandro dopisz tylko wiek Lusi, ile ma mniej więcej lat. Jak Ci się coś przypomni co mogłoby być ważne to wpisz. Quote
Alekssandra Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Weterynarz schroniskowy ocenił ją na oko na 3 lata ale juz na przykład drugi może się nie zgodzić z tym osądem ale można wpisać 3, jest wysterylizowana. Zaraz wkleję całą jej historię. Quote
Alekssandra Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 W wakacje mój skarb, moja kochana Lusia została pokazana przez moją koleżankę pewnej pani, która przyszła ze swoją córeczką do schroniska, pani wyglądała raczej normalnie, przeszła procedurę adopcji bez zastrzeżeń biura, Lusia machała ogonkiem do małej dziewczynki i do swojej nowej pani. Na wieść o tym poczułam się bardzo szczęśliwa :multi: bo wreszcie ktoś docenił mojego psa, Lusia jak mi się zdawało trafiła do dobrego domu. Pani nigdy nie dała znać jak Lusia sprawuje się w nowym domu, schronisko nigdy nie sprawdziło tej adopcji. Lusia była jednym z tych psów, które spotkałam w schronisku, które bardziej niż inne zapadają w pamięć, traktowała mnie jakbym to ja była jej panią, zawsze cierpliwa, grzeczna, dla mnie była idealna, maszerowała grzecznie przy mojej nodze, siadałyśmy na trawie, kiedy chciałam ją przytulić, ona już tuliła się pierwsza, zawsze z nią odpoczywałam i opieka nad nią była bardzo miła, nigdy nie ciągnęła smyczy, ignorowała inne psy, nigdy też nie była hałaśliwa czy w jakikolwiek sposób kłopotliwa. Byłam bardzo dumna, ze mam taką podopieczną, byłam o nią spokojna i wiedziałam, że sunia jest na tyle zrównoważona, że sprawdzi się jako członek swojej nowej rodziny. Od adopcji Lusi minęło 9 miesięcy, pewnego marcowego popołudnia włączyłam sobie komputer, przejrzałam wszystkie swoje psie i strony i miałam już wyłączyć komputer ale postanowiłam jeszcze obejrzeć pieski nowoprzybyłe na stronie schroniska, tego dnia byłam z siebie bardzo zadowolona, pomogłam przy 4 adopcjach. Zupełnie na luzie otworzyłam stronę kwarantanny, znalazłam tam Lusię :crazyeye::shake::-( Lusia została przywieziona przez Straż Miejską z ulicy, jest wychudzona, minęło już 10 dni odkąd jest w schronisku. Z tych trzech powodów tracę nadzieję, że nastąpiło przypadkowe zgubienie Lusi, ona nie jest psem, który łatwo da się zgubić, gdyż bardzo ufnie podąża za człowiekiem i nigdy nawet nie próbowała się ode mnie oddalić. Schronisko przekazało mi informację,że pod adresem podanym w umowie adopcyjnej Lusi, Straż Miejska nie zastała nikogo. Czym Lusia zasłużyła sobie na takie potraktowanie, co miało miejsce w tym domu, prawdopodobnie nigdy się nie dowiem. Nie ma dla mnie większej podłości od tej kiedy ktoś, kto zobowiązał się do opieki nad psem, w najlepszym przypadku wypuszcza psa, nie wiem dlaczego ona jest tak wychudzona,w schronisku ważyła ok 23 kg, po adopcji 16. Nie wiem jak potoczy się historia mojej Lusi, na tą chwilę, do 6 kwietnia odbywa kwarantannę, jako pies przywieziony z ulicy. Gdy ktoś oddaje psa i ma na tyle odwagi, żeby pojawić się w biurze i spojrzeć ludziom w oczy i powiedzieć dlaczego nie poradził sobie z psem, to ja cenię takich ludzi za uczciwość i lepsze potraktowanie psa, pies nie odbywa kwarantanny, nie był wyrzucony na ulicę na pewną śmierć, nie cierpiał głodu i osamotnienia. Znany jest przynajmniej pretekst oddania a czasem prawdziwy powód, schronisko dowiaduje się czegoś o psie lub o ludziach, którzy go oddali. Nie ma nic gorszego niż takie postąpienie jak z Lusią. :shake: Udawanie, że nie ma się z psem nic wspólnego. Sytuacja Lusi byłaby o wiele prostsza gdyby pani oddała ją do schroniska i podpisała zrzeczenie się jej bo teraz formalnie Lusia jest własnością pani, która ją zaadoptowała i schronisko może trzymać ją dłużej niż inne psy, podejmując próby skontaktowania się z właścicielem. Quote
Alekssandra Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Zdjęcia, które dołączyłam pokazują chwile kiedy Lusia, miała moją opiekę, spacery. Cieszymy się na tych zdjęciach niezmiernie bo Lusia idzie do adopcji. Quote
hesia Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Kochana sunia. Serce sie kraje. Bea, wstawisz w pierwszym poscie wiek suni i fakt, ze jest wysterylizowana? Tak na wypadek, zeby w przyszlosci nie zapomniec do ogloszen. Quote
lika1771 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Biedactwo oczywiscie za ogłoszenia ja zapłace Quote
Awit Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Mój Boże, tragedia:-( Słuchaj a czy to tak trudno skontaktowac się z właścicielem? Sm był w domu, tam nikt nie otworzył, pies formalnie do nich należy. Schronisko nie ma procedur na takie sytuacje? Powinni policję zawiadomić, że właściciel porzucil psa, to jest zaniedbanie wobec zwierzęcia, a więc łamanie ustawy o ochronie zwierząt. Do tego niewywiązywanie się z umowy, gdzie jest zawarte, iż w przypadku rezygnacji właściciel zobowiązuje się do oddania psa do schroniska. Mogą być różne powody błąkania się Lusi. Może wyjechali, komuś powierzyli opiekę. Może mieli wypadek czy co. A poza tym, znajdują na ulicy porzucone zwierzę, właściele nie otwierają, tzn, że coś się źle dzieje w tej rodzinie. I tu właśnie widoczny jest brak współpracy w Polsce różnych instytucji ze sobą. Quote
bea_204 Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Znajdziemy Lusi domek. Módlmy się o to do Pana Boga. Quote
polubek Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 jestem skończę poprzednie banerki i będziemy kołować nowe Quote
Alekssandra Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Dziękuję za pozytywne reakcje i każde dzialanie. Jak zobaczyłam Lusię na stronie psów w kwarantannie schroniska, to pierwszy raz od dawna się poryczałam, to samo gdy odnalazłam ją w schronisku i cieszyła się na mój widok, jakby wróciła do domu :-( a ja nie mogłam mojej malutkiej dać nawet spaceru bo z psami w kwarantannie wychodzić nie wolno, przytulałam ją przez kratę, ona jest tak grzeczna, że nawet nie piszczała jak odchodziłam, tylko caly czas machała ogonem, inne psy przez chwilę ode mnie odganiała, natomiast przy jedzeniu to one odganiały ją. Quote
lika1771 Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Smutne biedna psinka:placz: jest kochana i napewno domek znajdzie trzymamy kciuki Quote
hesia Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Po takich przejsciach domek dla Lusi powinien byc sprawdzony. Alekssandra, na dogo mozna zawsze sprawdizc dom przed wydaniem suni, i najczesciej jest to robione. Trzeba tylko uprzedzic o tym osobe adoptujaca i umowic wizyte. Jesli ktos bedzie chcial adoptowac sunie, w co nie watpie, to tylko kwestia czasu, to mozemy poprosic dogomaniaczki,o zrobienie takiej dla Lusi. Czy Paluch wydaje psa osobie posredniczacej, pomagajacej w transporcie? Tak bylyby wieksze szanse, bo domu moznaby szukac w calej Polsce. Dogomaniaczki(cy) sa wszedzie. Artus mial wyjatkowe szczescie, ze Pani po niego przyjechala z innego miata, nie zawsze jest taka mozliwosc. Quote
Alekssandra Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Schronisko na Paluchu NIGDY nie odda psa osobie pośredniczącej nawet jeśli byłby to znany z pracy na rzecz schroniska wolontariusz, psy wydawane są tylko osobie adoptującej. Quote
bea_204 Posted April 4, 2010 Author Posted April 4, 2010 Mam nadzieję, że Lusia znajdzie wspaniałą Rodzinę. Quote
lika1771 Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 [quote name='bea_204']Mam nadzieję, że Lusia znajdzie wspaniałą Rodzinę.[/QUOTE] Napewno:lol: Quote
hesia Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Moglabym juz wysylac tekst i zdjecia Lusi do ogloszen, bo 6 kwietnia to juz jutro. Nie wiem tylko czy z tymi zdjeciami, czy beda aktualne? To samo jesli chodzi o Hugo. Quote
Alekssandra Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Lusia tez była na spacerku, wygląda dużo lepiej niż w momencie przybycia, je bardzo dużo i nadrabia. Niestety jej opiekun powiedzial mi, że Lusia jest chora, na co nie zdążyłam ustalić, spraw tyle a i adoptującym trzeba pomóc i dziś dużo krócej ze względu na Świeta, także zdjecia Lusi są aktualne, nie jest ona taka gruba jak wtedy ale ona lubi jeść i niedługo będzie wyglądala jak dawna Lusia. Cieszyła się bardzo, że zabrałam ją na spacerek ale musiałam ja kilka razy przytulić, tak po staremu, zeby miała odwagę sama się przytulić, to jest wszystko do odrobienia ale przykro bo ktoś nie traktował jej z uczuciem. Quote
bea_204 Posted April 6, 2010 Author Posted April 6, 2010 Witaj Lusiu. Już niedługo będziesz miała ogłoszenia i znajdzie się Wspaniała Rodzina. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.