Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Asia&Ginger dzięki za przekierowanie :)
AngieD ma 4 lestniego grzecznego spaniela.
A dzieci? Przyszłość do dzieci w ciągu kilku lat? Własne lub wnuki?
Możliwość brania udziału w tresurze fachowej?

kizimizi daj znać, co AngieD powie w telefonie

Ja plakató nie rozwieszałam, bo taśmy zapomniałam zabrać. Ale widzę, że nie ma potrzeby, bo chętni są

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tak czytam na transportowym to za wiele nie ma. Kora jak bedziesz rozmawiac w schronie to powiedz ze miałby dom an Gornym Slasku i sie o dowud zapytaj ok?
W poniedziałek jest zawsze transport Wrocek-Katowice, tak?

Posted

Mój spanielek jest przyjazny do wszystkiego co żyje, ale głowy nie dam, że nie będzie zazdrosny o nowego lokatora, bądźmy realistami, dlatego właśnie jest potrzebny okres próbny. Gdyby chodziło o malutkiego szczeniaczka, to mój Monti byłby zachwycony, bo lubi opiekować się maluchami, nawet kotami, ale mowa idzie o takim jak on samcu, który lubi pieścić i będzie chciał uwagi jego "rodzinki". Oczywiście zrobiłabym wszystko aby pomóc im zaakceptować się nawzajem, ale nie mogę dać 100% gwarancji sukcesu.

Posted

AngieD napisał(a):
Mój spanielek jest przyjazny do wszystkiego co żyje, ale głowy nie dam, że nie będzie zazdrosny o nowego lokatora, bądźmy realistami, dlatego właśnie jest potrzebny okres próbny. Gdyby chodziło o malutkiego szczeniaczka, to mój Monti byłby zachwycony, bo lubi opiekować się maluchami, nawet kotami, ale mowa idzie o takim jak on samcu, który lubi pieścić i będzie chciał uwagi jego "rodzinki". Oczywiście zrobiłabym wszystko aby pomóc im zaakceptować się nawzajem, ale nie mogę dać 100% gwarancji sukcesu.


ale chcesz w ogóle spróbować ?

Opisz jak to sobie wyobrażasz: co robisz, ile masz wolnego czasu, gdzie mieszkasz, sama? Czytałaś ze absolutnie nie gdy w domu są małe dzieci?
Ach i jak z ewentualnym dojazdem, mogłabyś czy absolutnie nie?

My niestety nie możemy dac Ci gwarancji, ze wszystko bedzie ok. bo sami tego nie wiemy. Biorąc psa na tymczas, gdy mamy w domu juz zwierzę, trzeba sie liczyc z ewentualnymi zgrzytami i realnie ocenic swoje umiejętności w wychowaniu obu psiaków. To jest ryzyko, które musisz ponieść Ty sama.

Posted

AngieD napisał(a):
Mój spanielek jest przyjazny do wszystkiego co żyje, ale głowy nie dam, że nie będzie zazdrosny o nowego lokatora, bądźmy realistami, dlatego właśnie jest potrzebny okres próbny. Gdyby chodziło o malutkiego szczeniaczka, to mój Monti byłby zachwycony, bo lubi opiekować się maluchami, nawet kotami, ale mowa idzie o takim jak on samcu, który lubi pieścić i będzie chciał uwagi jego "rodzinki". Oczywiście zrobiłabym wszystko aby pomóc im zaakceptować się nawzajem, ale nie mogę dać 100% gwarancji sukcesu.


Są w podobnym wieku, oba samce, czy Twój piesek jest wykastrowany? Tu mamy loterie.


Sprawdźcie najpierw ta wrocławską.

Posted

[quote name='kora78']Asia&Ginger dzięki za przekierowanie :)
AngieD ma 4 lestniego grzecznego spaniela.
A dzieci? Przyszłość do dzieci w ciągu kilku lat? Własne lub wnuki?
Możliwość brania udziału w tresurze fachowej?

kizimizi daj znać, co AngieD powie w telefonie

Ja plakató nie rozwieszałam, bo taśmy zapomniałam zabrać. Ale widzę, że nie ma potrzeby, bo chętni są

Mam 16 letnie dziecko i więcej nie będzie. na wnuki ja i moja córka jesteśmy za młode. Jeżeli chodzi o dzieci dookoła ... znam spanieli, kocham, umiem i jestem gotowa. Ktoś na tym forum napisał, że spaniele są nie dla idiotów, więc jak wiem że nie lubi dzieci, to nie będę bagatelizować tego problemu ani rozwiązywać go przy pomocy "usuń lub uśpij". To też dlatego nie jest mi obojętne jak będzie się czuł mój skarb i jak mu pójdzie dzielenie się wszystkim co jest dla niego najważniejsze.

Posted

[quote name='AngieD']Mam 16 letnie dziecko i więcej nie będzie. na wnuki ja i moja córka jesteśmy za młode. Jeżeli chodzi o dzieci dookoła ... znam spanieli, kocham, umiem i jestem gotowa. Ktoś na tym forum napisał, że spaniele są nie dla idiotów, więc jak wiem że nie lubi dzieci, to nie będę bagatelizować tego problemu ani rozwiązywać go przy pomocy "usuń lub uśpij". To też dlatego nie jest mi obojętne jak będzie się czuł mój skarb i jak mu pójdzie dzielenie się wszystkim co jest dla niego najważniejsze.

I dla mnie super ;)

tylko ten drugi pies. Czy mogłabyś 'pożyczyć' od kogoś pieska w wieku Twojego spanielka, koniecznie samca, na dwa trzy dni?
Z doświadczenia swojego mówię, moje się nie pogodziły i mieszkają osobno. Dwa razem, trzeci spaniel osobno.

Posted

kizimizi piesek ma dwie możliwości: albo go ktoś weźmie /nawet do dt / albo zostanie uśpiony. Może źle zrozumiałam ?
Jeśli nie, to dlaczego pytasz jak ja to widzę ? Widzę to czarno jeśli żadna z Pań nie zechce go zabrać. Nie proszę i nie daję gwarancji, tłumaczę tylko, że mogłabym spróbować go wziąć, jeśli nie znajdzie się chętny. Jak z moim pójdzie gładko, to zostanie na zawsze, a nie -to przynajmniej będzie miał dt i nie zostanie uśpiony. Jak już pisałam wcześniej, że niestety nie mam możliwości przyjechać po niego, więc poprosiłam o wsparcie jak zajdzie taka potrzeba.

kizimizi napisał(a):
ale chcesz w ogóle spróbować ?

Opisz jak to sobie wyobrażasz: co robisz, ile masz wolnego czasu, gdzie mieszkasz, sama? Czytałaś ze absolutnie nie gdy w domu są małe dzieci?
Ach i jak z ewentualnym dojazdem, mogłabyś czy absolutnie nie?

My niestety nie możemy dac Ci gwarancji, ze wszystko bedzie ok. bo sami tego nie wiemy. Biorąc psa na tymczas, gdy mamy w domu juz zwierzę, trzeba sie liczyc z ewentualnymi zgrzytami i realnie ocenic swoje umiejętności w wychowaniu obu psiaków. To jest ryzyko, które musisz ponieść Ty sama.

Posted

Cóka 16 lat. za 5 lat będzie chciała dziecko może? może za 10lat
ale rudzik jeszcze będzie żył. i co wtedy?
planowałabyś Angie iść z nim na tresurę?

co, jeśli psy się nie zaakceptują w 1 domu od pierwszego dnia? będzieszmogła rudego miesiąc przetrzymać, aż znajzie się inny dom? z 2 psami nienawidzącymi się dasz radę? klatka, drugi pokój...


kizi tak. wrocek-katowice co poniedziałek autem

Posted

amensalizm, też wiem że rożnie bywa, dlatego nie daję głowy że uda się na stałe. Sprawdzić niestety nie mam możliwości, tym bardziej że nie wiemy też jak zachowa się rudy spanielek w takiej sytuacji. Uważam, że teraz nie ma czasu na analizę. Będzie bomba jak Pani z Wrocławia lub ta z Sosnowca go weźmie, a jak nie ? Zbyt mało czasu.

Posted

Ale po co iść z im na tresurę??
Nie ma takiej potrzeby.
Pies nie rzuca się na spacerze na dzieci przecież.

Spokojnie można izolować psa od dziecka. Wystarczy chcieć. A za 10 lat rudy już pewnie będzie zupełnie inny.

Bardziej się boje o drugiego pieska.
Bo dwa zaciekłe chłopaki na pewno są ;) Jakbyś mogła spróbować z innym psem w tym samym wieku to wiele by się wyjaśniło.

Posted

No tak możemy od razu dojść do wniosku, że nikt się nie nadaję, ponieważ kiedyś na pewno ktoś w jego rodzinie urodzi dziecko. A co z tą Panią z
Wrocławia? Ona już przyrzekła że na niej jej ród się skończy ?? A Pani z Sosnowca? A jak na temat dzieci znajomych i dzieci na ulicy?

Co, jeśli psy się jednak nie zaakceptują w najbliższym czasie? To jest dobre pytanie. Odpowiem pytaniem na pytanie: A co jeśli Pani z Wrocławia lub Sosnowca nagle po 2 dniach powie że nie może trzymać rudzika u siebie? Domki tymczasowe - prawda czy mit ? Jakbym miała możliwość przyjechać po Rudzika i udałam się wprost do schroniska, czy ktoś by mnie zadawał podobne pytania? Raczej nie, ponieważ nikt tam nie szuka dla niego dt, tylko chcą go uśpić. A może to nie tak?


kora78 napisał(a):
Cóka 16 lat. za 5 lat będzie chciała dziecko może? może za 10lat
ale rudzik jeszcze będzie żył. i co wtedy?
planowałabyś Angie iść z nim na tresurę?

co, jeśli psy się nie zaakceptują w 1 domu od pierwszego dnia? będzieszmogła rudego miesiąc przetrzymać, aż znajzie się inny dom? z 2 psami nienawidzącymi się dasz radę? klatka, drugi pokój...


kizi tak. wrocek-katowice co poniedziałek autem

Posted

AngieD spokojnie.
Jesteśmy szczęśliwe i bardzo zadowolone, że zgłosiłaś chęć dania dt, czy ds. Ale skoro nie jesteś jedyną taką osobą, trzeba spośró tych, jakie się zaoferowały wybrać najodpowiedniejszą, u któej największe szanse, że pies zostanie na zawsze i nie będzie z nim problemów. Normalne to, prawda?
U pani z Wrocłąwia większe jest, jak dla mnie, prawdopodobieństwo pojawienia się niedługo dziecka.
takie szczegółowe zagadnienia będą rozważone na wizycie przedadopcyjnej. p.s. czy ktoś zakłąda wizytę u AngieD?
AngieD powinnać w og óle zadzwonić do kizimizi i z nią pogadać o tych sprawach, bo tak sobie rozmawiac na forum można kilka dni,a pies ma 4 dni już tylko życia w schronie.

to nie jest normalny, fajny pies, więc trzeba starać się wszystko przewidzieć
a na pytania nie odpowiedziałaś
Atak nie jest tu dobrą metodą, skłaniającą wybierających do wybrania propozycji tej osoby.
Moje pytania nie są nienormalne

Posted

AngieD napisał(a):
No tak możemy od razu dojść do wniosku, że nikt się nie nadaję, ponieważ kiedyś na pewno ktoś w jego rodzinie urodzi dziecko. A co z tą Panią z
Wrocławia? Ona już przyrzekła że na niej jej ród się skończy ?? A Pani z Sosnowca? A jak na temat dzieci znajomych i dzieci na ulicy?

Co, jeśli psy się jednak nie zaakceptują w najbliższym czasie? To jest dobre pytanie. Odpowiem pytaniem na pytanie: A co jeśli Pani z Wrocławia lub Sosnowca nagle po 2 dniach powie że nie może trzymać rudzika u siebie? Domki tymczasowe - prawda czy mit ? Jakbym miała możliwość przyjechać po Rudzika i udałam się wprost do schroniska, czy ktoś by mnie zadawał podobne pytania? Raczej nie, ponieważ nikt tam nie szuka dla niego dt, tylko chcą go uśpić. A może to nie tak?


ja tez mówiąc szczerz nie rozumiem tylu pytań.
Nie zniechęcaj się ;) Wszystkie chcemy dobrze.

Posted

Całkowicie się zgadzam z tobą amensalizm, chociaż uważam,że eksperyment wyjawi tylko stosunek mojego pieska i to do innego niż rudzik. Przecież każdy psiak jest inny, inaczej reaguje w sytuacji stresowych.

amensalizm napisał(a):
Ale po co iść z im na tresurę??
Nie ma takiej potrzeby.
Pies nie rzuca się na spacerze na dzieci przecież.

Spokojnie można izolować psa od dziecka. Wystarczy chcieć. A za 10 lat rudy już pewnie będzie zupełnie inny.

Bardziej się boje o drugiego pieska.
Bo dwa zaciekłe chłopaki na pewno są ;) Jakbyś mogła spróbować z innym psem w tym samym wieku to wiele by się wyjaśniło.

Posted

Kora78, ja nie walczę aby zostać właścicielką tego pieska, tu chodzi o życie i śmierć żywej istoty. Pani z Wrocławia wcale nie straci na wartości jak urodzi, liczy się tylko czy rudzik wtedy jak ona urodzi będzie inaczej zachowywał się, a tego nie może przewidzieć nikt. No albo że ona ewidentnie nie umiałaby poradzić z "trudnym" psiakiem. Poza tym, on może pogryźć jakieś dziecko na podwórku albo w parku i znów kłopoty.

Posted

Czy dziwne jest moje pytanie-
jak będziesz izolowac psy od siebie, gdy się okaże, że siebie nienawidzą? to pytanie podstawowe w tej sytuacji, jeśli o dt chodzi

Aby uniknąć oddania psa po kilku dniach, właśnie po to są te pytania i przydatne są odpowiedzi na nie. Takie pytania do każdego z tych 3 chętnych, aby wybrać namniejsze potencjalne zło, najmniejsze ryzyko, że za kilka tygodni, czy lat, pies znó w schronie wyląduje.

Schron o takie rzeczy nie pyta, nie robi wizyt, nie szuka dt; w tym właśnie jest wyższość wolontariuszy, choćby z dogo, nad adopcyjnością schronisk.

Posted

juz jestem i czytam i odpowiadam.

edit:

juz po rozmowie. Czekamy na wiesci z Wrocka jesli nei wypala to sa 2 tymzcasy w zanadzru. Byc moze o ich wyborze zadecyduje transport.
Tylko Kora dowiedz sie czy nam go an dowód dadzą jakby co?

Posted

ok, więc mówię, skoro pies ewidentnie nie toleruje dzieci w domu (bo w schronie z dzieckiem się super bawił), w stadzie, czy jak to tam nazwiecie; to trzeba wybrać osobę, która:
a. albo dzieci nigdy nie będzie miałą i do domu nie przyprowadzi i jeśli zajdzie potrzeba będzie miałą możliwość odciąć psa od dzieci całkowicie (np osoba mieszkająca samotnie w domu, w lesie :D )
b. oduczyć psa takiego zachowania osobiście(jeśli taką wiedzę posiada) lub poprzez tresurę jakąś (ja się na tym nie znam), w ciągu czasu, w jakim jeszcze dziecko się nie pojawi

Aby pies nie wrócił do schronu za kilka lat, gdy będzie już mu trudniej dom znaleć, bo będzie starszy (nieatrakcyjny adoptowalnie) i trudniejszy do ułożenia

AngieD nie rezygnuj. Dlaczego nie dzwonisz do kizimizi?
myślę, że po jutrzejszej wizycie we Wrocłąwiu wiele się wyjaśni i po moim tel do schronu. Zawczasu organizowałąbym wizyty jakieś u Angie i w Sosnowcu

Asia%Ginger, może zmienisz tytuł, że 4 dni zostały?

Posted

Rozmawiałam z Angie.

Bardzo fajne podejście, zależy jej na rudziku. Uzgodniłyśmy że jeśli nie sprawdzi sie ten ds we Wrocku to pies pojedzie do niej albo Sosnowca.

Pies moze pozostać dopoki nie znajdzie sie dom a jezeli będą zgrzyty to oczywiscie pies moze zostać na czas znalezienie nowego domu.
O chec posidanie dzieci przez nastoletnią córkę bym sie raczej nie martwiła. Nie przesadzajmy.

Na razie czekamy na te wizyte we Wrocku bo po co psa targac na 2 koniec Polski skoro moze miec dom blisko.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...