bros Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 jaki on piekny , i ta łapeczka onkowo podwinięta :) miodek Quote
Ajula Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 imponujący piękny pies z niego :loveu: jak mi się przypomni, jaka bida z niego na początku była....... aż trudno uwierzyć, że tak się zmienił Quote
Cantadorra Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Dobrze wygląda chłopak i nareszcie ma swój kąt. Super :) Quote
Akrum Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 trafił w końcu pies na swojego człowieka :) Quote
Akrum Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 jakieś wieści co u psiaka słychać?? wszystko dobrze?? Quote
AndziaM Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Podpinam się pod powyższe pytanko - co słychać u naszego psiaka? bo to chyba jakoś teraz rocznica jest jak narodził się na nowo (o ile dobrze pamiętam to w Święta Wielkanocne w 2010 był kryzys)... Quote
GoniaP Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Witam pani Małgosiu przepraszam , że nie odpisałam od razu, ale byłam w ogromnym wirze spraw służbowych i domowych. Rodi a u mnie Roki jest wspaniały. Kochamy się na zabój. Mam tylko problem z córką, bo on nie do końca ją akceptuje. On ma zakodowany dystans a nawet wrogość do młodych kobiet. Nie ma do mężczyzn. Nawet weterynarz, który przjechał go zaszczepić był dobrze przyjęty. Umówiłam się z pania Zytą /zapomniałam nazwiska/ psychologiem wspólpracującym z krakowskim schroniskiem dla zwierząt na spotkanie i spróbujemy wypracować sposób postępowania. Córka ostatnio była chora i dlatego dopiero w przyszłym tygodniu możemy zacząć działać. Nie prześlę dzisiaj fotek, bo nie umiem sciągnąć z aparatu. Jak mi to Marta zrobi to wyślę. Jeśli chodzi o zdrowie, to raczej w porządku. Występują drobne wypryski , które traktujemy miejscowo. Sierść ma piękną, lśniącą, jedwabistą. Uwielbia się czesać, szczotkować, odkurzać odkurzaczem . Udało mi się go wykąpać w ogrodzie korzystając z pięknej pogody. Do wanny nie wejdzie. Nawet gdy ja jestem w wannie. Roki jest bardzo karny, przychodzi na zawołanie, ładnie przychodzi do nogi, już ładnie chodzi przy nodze /na razie na smyczy/ , jest radosny, przyjaźni się z moją suczką Kają tylko koty nie chcą się z nim zaprzyjażnić. Mój rudy kocur trzy razy nasikał mu na materac/ musiałam prać/ , żeby zaznaczyć swoją wyższość. Pozostałe mu nie dokuczają, nawet z zaciekawieniem go obserwują. Może kiedyś... Pozdrawiam serdecznie Danuta Quote
Akrum Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 cudowne wiadomości :) jak się cieszę, że chłopak jest szczęśliwy, że znalazł w końcu swoją przystań, swoje miejsce na ziemi :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.