malagos Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Basiu, tulę Cię mocno. Pamiętaj, ze jesteśmy z Tobą. Pisz tu, wygadaj się, wyżal. A potem .... tyle jest istot czekających na Twoje serce......... Quote
Basia Z. Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Dziękuję wszystkim za wsparcie. Takie chwile zawsze są bardzo przykre i pobudzają do smutnych refleksji ale jestem już pogodzona z sytuacją pewnie dlatego, że nie mam żadnych wyrzutów sumienia i nic do zarzucenia ani sobie ani pani weterynarz, która opiekuje sie teraz moimi psami. Te dwa życia po prostu dobiegły konca i nie dało się ich już przedłużyć. Wspominajac jak umierały moje poprzednie pieski cieszę sie, że tym razem umiałam podjąc decyzję o uśpieniu wtedy, gdy była na to pora. Bajusia miała chyba najszczęśliwsze życie jakie może mieć pies. Sarunię wzięłam nie zważając na jej wiek i chorobę, bo była podobna do Jagódki mojej najukochańszej suni zamordowanej w okrutny sposób przez weterynarzy. Cieszę się, że dałam jej chociaż te kilka miesięcy i że zabrałam ja ze sobą na urlop. Nie zapomnę jak pędziła do morza gdy pierwszy raz je zobaczyła. Przy falach się zatrzymała, nie chciała się kąpać ale za to piasek na plaży bardzo jej się podobał. Cieszyła się wyraźnie spacerkami i zapachem sosnowego lasu w którym mieszkałyśmy. W domu zdradzała pinczerkowaty charakterek zadzierajac z Bajusią a później szukała schronienia na moich kolanach i szczekała ślicznie artykułujac każde hau, hau z osobna i jakby z nutą skargi w głosie. Tylko mnie uważała za swoją panią i do mnie tylko wymachiwała ogonkiem. Taką ją zapamietam. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.