Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 127
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ostatnie badanie krwi wykazało, że poziom mocznika obniżył się i jest już prawie w normie ale niestety czerwonych krwinek nie przybyło pomimo podawania żelaza, wit. C i kwasu foliowego. Pani wet. się martwi ( ja oczywiście też ), bo coś jej się jeszcze coś bardzo w tych wynikach nie podoba oprócz wielkiej anemii. Coś mi tłumaczyła o jakichś pałkach ( jakiś żargon weterynaryjny ), że poziom tego wzrósł i to niedobrze, że to białaczka nie jest ale może być ropa w nerce albo kto wie czy nie jakieś raczysko albo niewiadomo co. Zmieniła suni antybiotyki i w najbliższy poniedziałek albo wtorek znów idziemy na pobranie krwi. Najmniej tym wszystkim chyba martwi się sama Sarunia - widać po niej jak się ją obserwuje, że jest trochę słaba ale chodzi, szczeka na psy, macha ogonem...dzisiaj mieliśmy gości więc najadła się pieczonego kurczaka i innych mięs i wszyscy ją głaskali. Nie widziałam żeby coś mocniejszego wypiła ale później szarpała zębami polarowy kocyk i usiłowała na nim kopulować. teraz leży obok mnie zwinięta i przytulona pod kołdrą i chrapie

Posted

eeeee tam, myślę, że nie było wcale w jej życiu źle, ona jest nauczona pieszczot i przytulania i jest bardzo wybredna w jedzeniu, wcale nie jest zastraszona ani pokorna - szczeka na psy i wyraźnie oczekuje za to pochwały więc ktoś ją tego nauczył tyle, że w końcu straciła jakoś pana no i to straszne chorubsko ją dopadło ale i w tej sytuacji pomyśl ile ona ma szczęścia - dobrzy ludzie się nią zaopiekowali, zoperowali, znaleźli nowy dom. Ja pojechałam po nią taki kawał drogi, biegam z nią co kilka dni do lekarza, dwa razy dziennie podaję leki, prawie codziennie kroplówkę

Posted

Basia Z. napisał(a):
eeeee tam, myślę, że nie było wcale w jej życiu źle, ona jest nauczona pieszczot i przytulania i jest bardzo wybredna w jedzeniu, wcale nie jest zastraszona ani pokorna - szczeka na psy i wyraźnie oczekuje za to pochwały więc ktoś ją tego nauczył tyle, że w końcu straciła jakoś pana no i to straszne chorubsko ją dopadło ale i w tej sytuacji pomyśl ile ona ma szczęścia - dobrzy ludzie się nią zaopiekowali, zoperowali, znaleźli nowy dom. Ja pojechałam po nią taki kawał drogi, biegam z nią co kilka dni do lekarza, dwa razy dziennie podaję leki, prawie codziennie kroplówkę


To się nazywa szczęście, to jak wygrana w Totka :)

Posted

Przytyła troszkę pomimo tej anemii - waży teraz 4 kg. Jak ja dostałam to pomimo, że krótkowłosa strasznie liniała - cała od niej oblazłam kłakami bo miała w sobie tabuny starego, niewyczesanego, lezącego puchu, wystarczyło dotknąc ręką. W domu zaraz ją wyczesałam gęstym grzebykiem i trymerkiem i ma tylko gładziutką twardą i lśniącą sierść jak na prawdziwego pinczera przystało. Ząbki w kamieniu wyglądały źle ale tak naprawdę są zdrowe, ładne i stabilne tylko jeden się rusza i mam nadzieję, że sam wkrótce wypadnie. Brzuszek zagoił się pięknie tylko ogolone włosy jeszcze nie odrosły. Sunia jest ładna. W święta będę miała czas to może uda mi sie wstawić parę zdjęć

Posted

jest bardzo słaba, nie chce jeść, jest bardzo blada... od samego rana mi się dzisiaj nie podobała i jeszcze przed pracą dałam jej kroplówkę ale jakoś wcale jej to nie wzmocniło

Posted

wet kazała jej codziennie dawać kroplówkę, żeby jej wypłukać do końca ten mocznik ale z drugiej strony mówi, że jak ma tak mało krwinek czerwonych to kroplówkami jeszcze się tą krew rozrzedza więc ja jej codziennie nie daję... juz sama nie wiem, może ona wczoraj straciła za dużo energii i sie przejadła i dlatego dzisiaj od rana nie chciała mi jeść i odpoczywała a ja ją tą kroplówą niepotrzebnie rozwodniłam i osłabiłam

Posted

Basia Z. napisał(a):
wet kazała jej codziennie dawać kroplówkę, żeby jej wypłukać do końca ten mocznik ale z drugiej strony mówi, że jak ma tak mało krwinek czerwonych to kroplówkami jeszcze się tą krew rozrzedza więc ja jej codziennie nie daję... juz sama nie wiem, może ona wczoraj straciła za dużo energii i sie przejadła i dlatego dzisiaj od rana nie chciała mi jeść i odpoczywała a ja ją tą kroplówą niepotrzebnie rozwodniłam i osłabiłam



Nie pomogę Ci,bo nie mam takiej wiedzy :(

Może ktoś tutaj na dogo coś doradzi?

Posted

Już dobrze jest. Chyba tak jak przypuszczałam objadła się mięcha i źle się czuła a ja przedawkowałam jej kroplówkę. Wczoraj cały dzień nie jadła, miałam wrażenie, że ledwo oddycha i wyglądała jakby już stygła. Była bardzo słaba ale na szczęście wstawała i siusiała. Wieczorem rozgniotłam jej leki na proszek, zmieszałam z kleikiem z siemienia lnianego i z miodem i wcisnęłam jej strzykawką do pyszczka. Później w ten sam sposób po trochu dałam jej surowe żółtko roztarte z cukrem i odrobiną oleju na kogel mogel. Rozgrzałam ją porządnie, porozcierałam łapki i przed północą poprawiło jej się na tyle, że zrobiła na trawce dużego klocka a później jeszcze pojadła z apetytem biszkoptów. Dzisiaj od rana miała apetyt. Po troszku jadła chyba z siedem razy - nawet Renal Royala z puszki. Nabrała siły na tyle, że znów kłóciła się z moja starszą suczką. Jeszcze nie poznała całego domu ale zeszła dwa razy z piętra po schodach i sporo spacerowała. Wychodziła do ogródka i byłyśmy też na spacerku poza domem. Prawie cała drogę ja niosłam na rękach ale chyba jej się podobało, bo ona jest ogólnie bardzo naręczna i nakolankowa

Posted

Nikt mi nie doradzał. Miód zawiera glukozę a glukozę podaje się w celu wzmocnienia. Biszkopty dlatego, że są łatwo przyswajalne i lekkostrawne i w sytuacji gdy dzieje się coś z nerkami na pewno bezpieczne a trochę cukru do żółtka dlaczego nie ? zależało mi zeby dostała jak najwięcej energii, bo była bardzo słaba.

Posted

Czy takiej diety nie powinien konsultować wet?
Pies inaczej przyswaja niż człowiek i dlatego istnieją specjalne karmy typu convalescence oraz lecznicze.
ŻADNA nie zawiera cukru.
Glukozę podaje się w czystej postaci nie w miodzie, ponieważ miód silnie alergizuje (szczególnie staremu psu).
Żółtko ok, ale samo, bez dodatków.
To wg mojej skromnej wiedzy.
Mogę jutro skonsultować w lecznicy gdzie mam praktyki, bo może się mylę.

Posted

No to skonsultuj i napisz co się dowiedziałaś tylko wytłumacz wetowi dokładnie, że moje psy nie są karmione cukrem i miodem, to była awaryjna sytuacja późnym wieczorem a czystej glukozy w domu nie miałam.. Ja cały czas jestem w kontakcie z wet. i nie krzyczała na mnie, że coś zrobiłam źle a suczka zaraz po moich zabiegach nabrała sił i do tej pory ma się raczej dobrze - szczeka, zaczęła się nawet przeciągać czego wcześniej nie robiła. Żadnej alergii u niej nie zaobserwowałam.

Posted

Wczoraj poznałam najnowsze wyniki morfologii Saruni. Jest bardzo źle, bo czerwonych ciałek nie przybyło ani troche a nawet ubyło i wzrosła znów ilośc jakichś "pałek". Miałam nadzieję, że nareszcie będzie lepiej, bo karmię ją jak szczeniaka kilka razy dziennie najwartościowszym jedzeniem, do wszystkiego staram się przemycać zielona pietruszkę, dostaje codziennie żelazo, folik, wit c, antybiotyk zachowuje się tak jakby zdrowiała a tu nic. Nasza wet mówi, że ona się dobrze czuje bo zaczęła dostawać steryd i to ją tak trzyma. Ostatnia nadzieja to lek EPREX - jest już zamówiony.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...