mru Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 zaznacz bannerek trzymajac lewy przycisk myszy potem jak juz sie podswietli to kliknij go prawym i daj "kopiuj" potem idz do edycji sygnatury kliknij za bannerek pakusia prawym i wybierz wklej zatwierdź :) Quote
wtatara Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 no własnie tej sygnatury nie mogę znaleźć- przecież tyle razy wklejałam Quote
mru Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 po lewej jak masz włączone subskrybcje tematów (szybkie menu -> subskrybcje tematów) Quote
wtatara Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 no i paneł użytkownika i jak tam kliknę powinna byc między innymi sygnatura a tego nie mam Quote
mru Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 a tu? http://www.dogomania.pl/profile.php?do=editsignature Quote
zuzlikowa Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Nie mam miejsca na wklejenie sygnatury, ale o Sedziku nie zapomnę! Dzięki za zabranie go do hoteliku...pomyślę jak pomóc mogę! Quote
Fela Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Sed już w hotelu. Wrócił na swoje stare śmieci. Obszczekany został przez Szery na dzień dobry :-) Pani Maria mówi, że taki sam grubaśny jak wtedy, kiedy od niej wychodził. Nie widać po nim jakiejś szczególnej traumy. Na razie obwąchuje i sobie przypomina. Będzie dobrze :-)) Quote
mru Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 Sed, wpadniemy do Ciebie jak się trochę rozluźnisz :) Quote
Neris Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Zrobiłyście zdjęcia "z drogi"? Rozpoznał miejsce czy zupełnie już o nim zapomniał? Quote
mru Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 Seda wiózł właściciel przytuliska, do którego oddał go narzeczony claire, więc fot nie ma ;) ale za to jest gratis, a do tego Sed jest w hotelu dobę wcześniej :) Quote
idusiek Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Sed, trzym sie chłopie, jakos to będzie - nie damy Ci zrobic kolejnej krzywdy! Quote
zuzlikowa Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 idusiek napisał(a):Sed, trzym sie chłopie, jakos to będzie - nie damy Ci zrobic kolejnej krzywdy! Dokładnie tak! Trzymaj się! Quote
mru Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 idusiek, już mam pusta skrzynkę :) Quote
Lucyja Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Nie moge wprost uwierzyć, że znów jest wątek Seda jako poszukującego domu :( Ten pies ma wyjątkowego pecha :( Brak słów :( Widac był zabawką i znudził się. Quote
idusiek Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Dzwoniłam do Pani Marii. Sedzik ok. jakby poznał "stare śmieci" i czuje się spokojny ;). Odnajduje się, macha już nawet ogonem, przywitał się ładnie z Fionką ( ale razem byc nie mogą bo ma akurat cieczkę...). Pani Maria zastanawia się czy nie wziąc go do domu, bo jej go strasznie szkoda. Wet powiedział, ze został zaczipowany, żeby nie było drugiego przypadku,że go właściciel przyprowadzi do lecznicy z informacją ,że go znalazł na Okęciu...:angryy: ...i kto jedzie go teraz uśpić? Lara, reflektujesz? Quote
Lucyja Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Dopiero teraz doczytałam, że były propozycje uśpienia Seda. Ludzie czy Wam się całkiem w głowach pomieszało ?! Nie takie trudne psy są adoptowane i żyją szczęśliwe. Chodzi tylko o to, aby adoptowała go odpowiedzialna osoba, dla której jest to przemyślana decyzja a nie chwilowy kaprys. W poniedziałek wpłace pare groszy dla Sedzika. Quote
Lucyja Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Jeszcze wróciłam do dawnego wątku Seda i che Wam zacytowac słowa Claire, która go adoptowała: obiecuję Wam że zajmę się nim najlepiej jak potrafię. Bardzo mocno go kocham i nie wyobrażam sobie już mojego życia bez niego. Jeśli będzie potrzebna operacja to choćbym miala wziąść kredyt to będzie ją miał. Rodzina jest bardzo przeciwna ale ja jestem mu to winna choćby za to jak bardzo mnie kocha i mi ufa. Najchętniej to przebywałby ze mną non stop. Ggdzie bym zalazla lepszego przyjaciela? I co Claire ? To były tylko słowa ? Powiedz nam gdzie znajdziesz lepszego przyjaciela, który Cie będzie tak kochał ? Krew mnie zalewa na ludzką nieodpowiedzialność !! Quote
ludwa Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Lara napisał(a):Mysle, ze Sed zostanie w hotelu do konca zycia... ile? pewnie kilka lat. Jesli jest agresywny to ma nikłe szanse na adopcje, wrecz zerowe pewnie. Zadaje sobie wiec pytanie czy poniesienie takich kosztow (300zl miesiecznie przez kilka lat!) jest rozsadne?... i kogo na to stac? Byc moze kogos prywatnie, kto ma do Seda stosunek osobisty, ale czy jakakolwiek organizacja, ktora ratuje psy w potrzebie (dozywiajac, szczepiac, sterylizujac, leczac) moze sobie na to pozwolic? i tak wszystkie "skarbonki" swieca pustkami a potrzeby sa wiekszy i wazniejsze niz utrzymywanie dozywotnio hotelu dla agresywnego psa. Zastanowcie sie nad tym :-( Spodziewam sie, ze moj poglad nie spotka sie z pochwala... Zebym nie byla goloslowna, deklaruje zasponsorowac sterylizacje jakiejs suni albo kilku psow, bo uwazam, ze to nie sa pieniadze wyrzucone w bloto... Przepraszam jesli moje zdanie kogos urazi. Ratując większość psów nie wiemy w co się pakujemy. Bierzemy psa z wypadku- nie wiadomo czy się podniesie, jak się będzie odnosił do ludzi, innych spów...Wyciągając ze schroniska zastraszeńca co z budy nie wychodził, bo był gryziony, też nie wiemy czy w normalnych warunkach nie okaże się dominantem, agresorem. Nie wiadomo ile będzie siedział w hotelu albo czy do niego zaraz nie wróci...Ciągła ruletka. A tu chociaż wiadomo, że nie będzie łatwo, więc i większa czujność przy adopcji Quote
ludwa Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Joanna_123 napisał(a):Witam, tu Milady. Zgadzam się z Larą NIESTETY. Adopcja Seda to będzie prawdziwy cud. To jest pies problematyczny i agresywny. Warunki, w jakich mógłby sie odnaleźć, to ogród z kojcem zabudowanym od góry (wyskakuje!) bez innych zwierząt, ewentualnie z suczką. Sed był raz wyadoptowany i zwrócony, bo rzucił się na jamnika nowego właściciela. Potem zabrałam go z Ostrowii, gdzi emieszkał rok u Gajowej i rok w innym hotelu. Sama Gajowa może napisac, że to jest trudny pies. Odkąd go znam zagryzł 3 lub 4 koty i jednego psa, oraz jeża. To pies, ktory wymaga okrełsonego prowadzenia. Nie dla laików, którzy pozwalają psom spać w łóżku. jeśli jest wykastrowany (a o tym nie wiedziałam), to już wogóle załamka... Nie podzielam waszej opini o byłej właścicelce. Popełniła wiele błedów, największym był brak kontaktu ze mną czy forum, bo bysmy szukały sposobu na pomoc... Jestem zła na nią, ale w gruncie rzeczy dała temu psu szanse na dom... Miejcie jednak na względzie to, że przez 2 lata NIKT, powtarzam NIKT się Sedem nie interesował!!!! Jego szanse adopcyjne są nikłe. Spędzi w hotelu resztę swych dni... Dla niego, to oczywiscie dobre rozwiązanie.. jednak, zgadzam sie z Larą, te środki można przeznaczyć na pomoc dziesiątkom innych psiaków, ktore mają szanse znaleźć dom... Tylko szkoda, ze przy całej tej wiedzy nie został wyadoptowany do zabudowanego kojca ale wyadoptowany dziewczynie nie mającej wiedzy o psach.... Quote
Neris Posted February 27, 2010 Posted February 27, 2010 Rzuca się w oczy stwierdzenie, że rodzina jest bardzo przeciwna :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.