zuzlikowa Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Fela napisał(a):Na litość boską, przestańcie wreszcie deliberować nad tą rzekomą agresją Seda. To NIE JEST PIES AGRESYWNY. Pozwala sobie wyjąć z miski i z gardła smakołyki, jest posłuszny i potulny, spokojny, jeszcze lekko (ale lekko!) wycofany. Na inne psy - samce zwłaszcza - szczeka. Ale jeśli jest na smyczy, bardzo łatwo go opanować. Łatwo też odwrócić jego uwagę, a gdy się ofuknie, przestaje nawet szczekać. W imieniu Seda dziękujemy już za taką pomoc, która przypisuje mu fatalną łatkę. Mru, próbuję odzyskać zdjęcia z karty. Seda, SabciKropci i innych :-((( Nie byłam bezpośrednio przy Sedzie, ale jeśli ktoś kto był przy nim,majstrował mu bezkarnie w gardle i misce, opanowywał go na spacerach i w kontakcie z innymi psami...stwierdza,że nie ma w psie problemu, to odpuśćmy sobie ustawianie Seda w kategorii-agresywny. Pamiętajmy,że potrzebuje mądrego i odpowiedzialnego człeka (i to bardziej na jego przeżycia i doświadczenia,a nie agresję) i...do przodu- szukajmy chłopakowi takiego człowieka! Quote
ludwa Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Ostatnio widziałam Seda przed adopcją i muszę przyznać, ze mój popredni pies najwyraźniej był kilerem, skoro Sed jest agresywny. Zawsze przechodząc niedaleko innych psów było przystawanie i ściąganie smyczy. Kolczatkę też zerwał w tym pędze do boju. W życiu bym nie powiedziała że był agresorem, bo ludzi zalizałby na amen. Zresztą moje obecne bez porównania gorzej zachowują sie przy siatce niz Sed...Ale skoro dla kogoś pies szczekający na inne to agresor, to można rozwiązać problem schronisk, bo jakieś 3/4 jest do uśpienia od ręki. Sed jest nieadopcyjny, bo nie jest młody ani piękny...Ale ja się w sumie nie znam, bo niewiele psów do tej pory miałam... Quote
ludwa Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Ostatnio widziałam Seda przed adopcją i muszę przyznać, ze mój popredni pies najwyraźniej był kilerem, skoro Sed jest agresywny. Zawsze przechodząc niedaleko innych psów było przystawanie i ściąganie smyczy. Kolczatkę też zerwał w tym pędze do boju. W życiu bym nie powiedziała że był agresorem, bo ludzi zalizałby na amen. Zresztą moje obecne bez porównania gorzej zachowują sie przy siatce niz Sed...Ale skoro dla kogoś pies szczekający na inne to agresor, to można rozwiązać problem schronisk, bo jakieś 3/4 jest do uśpienia od ręki. Sed jest nieadopcyjny, bo nie jest młody ani piękny...Ale ja się w sumie nie znam, bo niewiele psów do tej pory miałam... Quote
ludwa Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Ostatnio widziałam Seda przed adopcją i muszę przyznać, ze mój popredni pies najwyraźniej był kilerem, skoro Sed jest agresywny. Zawsze przechodząc niedaleko innych psów było przystawanie i ściąganie smyczy. Kolczatkę też zerwał w tym pędze do boju. W życiu bym nie powiedziała że był agresorem, bo ludzi zalizałby na amen. Zresztą moje obecne bez porównania gorzej zachowują sie przy siatce niz Sed...Ale skoro dla kogoś pies szczekający na inne to agresor, to można rozwiązać problem schronisk, bo jakieś 3/4 jest do uśpienia od ręki. Sed jest nieadopcyjny, bo nie jest młody ani piękny...Ale ja się w sumie nie znam, bo niewiele psów do tej pory miałam... Quote
ludwa Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Ostatnio widziałam Seda przed adopcją i muszę przyznać, ze mój popredni pies najwyraźniej był kilerem, skoro Sed jest agresywny. Zawsze przechodząc niedaleko innych psów było przystawanie i ściąganie smyczy. Kolczatkę też zerwał w tym pędze do boju. W życiu bym nie powiedziała że był agresorem, bo ludzi zalizałby na amen. Zresztą moje obecne bez porównania gorzej zachowują sie przy siatce niz Sed...Ale skoro dla kogoś pies szczekający na inne to agresor, to można rozwiązać problem schronisk, bo jakieś 3/4 jest do uśpienia od ręki. Sed jest nieadopcyjny, bo nie jest młody ani piękny...Ale ja się w sumie nie znam, bo niewiele psów do tej pory miałam... Quote
ludwa Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Ostatnio widziałam Seda przed adopcją i muszę przyznać, ze mój popredni pies najwyraźniej był kilerem, skoro Sed jest agresywny. Zawsze przechodząc niedaleko innych psów było przystawanie i ściąganie smyczy. Kolczatkę też zerwał w tym pędze do boju. W życiu bym nie powiedziała że był agresorem, bo ludzi zalizałby na amen. Zresztą moje obecne bez porównania gorzej zachowują sie przy siatce niz Sed...Ale skoro dla kogoś pies szczekający na inne to agresor, to można rozwiązać problem schronisk, bo jakieś 3/4 jest do uśpienia od ręki. Sed jest nieadopcyjny, bo nie jest młody ani piękny...Ale ja się w sumie nie znam, bo niewiele psów do tej pory miałam... Quote
idusiek Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 [FONT=Times New Roman]Bo to jest zwykły psiak. Zwykły nieszczęśliwy i niestety skrzywdzony przez człowieka psiak, który potrzebuje troski.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zyli jak każdy schroniskowiec.[/FONT] [FONT=Times New Roman]A to że nie lubi innych psów- to wybaczcie, ale moją Tinę też wypadałoby uśpić, bo też atakuje, gryzie – jeżeli ma okazję[/FONT] Quote
idusiek Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 [FONT=Times New Roman]Bo to jest zwykły psiak. Zwykły nieszczęśliwy i niestety skrzywdzony przez człowieka psiak, który potrzebuje troski.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Zyli jak każdy schroniskowiec.[/FONT] [FONT=Times New Roman]A to że nie lubi innych psów- to wybaczcie, ale moją Tinę też wypadałoby uśpić, bo też atakuje, gryzie – jeżeli ma okazję[/FONT] Quote
Lucyja Posted March 10, 2010 Posted March 10, 2010 Piszę tutaj posty i wszystko znika. Co się dzieje z tym forum ? A ja wam dziewczyny chciałam bardzo podziekowac, że dajecie szanę Sedzikowi. Tak mu kibicowałam kiedy pierwszy raz szukał domu, a teraz kibicuję mu tym bardziej. Pieniądze napewno jakieś wpłacę. Może nie będą to wielkie kwoty, ale napewno co miesiąc postaram sie wpłacać. Quote
Kociabanda2 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Zgadzam się z Wami, że Sed zasługuje na szansę na dom. Myślę, że warto o niego walczyć jak o każdego innego psa. Przesadzacie chyba jednak twierdząc, że z nim nie ma żadnego problemu. Nie możemy zapominać, że on nie tylko obszczekuje inne psy, jak piszecie. Sed niestety zagryzł jakiegoś psa, koty i jeża. Uważam, że to jest jednak pewien problem i nie każdy właściciel sobie z tym poradzi. Myślę, że trzeba mu szukać kogoś doświadczonego i naprawdę odpowiedzialnego, by nie doszło do kolejnej tragedii. Może warto by było trochę z nim popracować? Nie znam się na tym, ale może da się pracować nad takimi odruchami? Może da się je złagodzić? Jemu potrzeba kogoś kto będzie potrafił opanować go na tyle, by nie zagryzł żadnego zwierzaka. No, a na pewno nie każdy będzie to potrafił, co bardzo utrudnia szybkie znalezienie mu domku :( Chodzi mi o to, że tak samo jak jest mi żal z powodu losu Seda, było by mi żal zagryzionego psa jego potencjalnego sąsiada. Myślę, że nie można całkiem tego zbagatelizować i na pewno nie każdemu można Seda wydać do adopcji. Moim zdaniem ktoś kto podejmie się opieki nad nim powinien być co najmniej uprzedzony o odruchach Seda i wyczulony na ten problem. Quote
idusiek Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 ależ oczywiście ze każdego poinformujemy o tym jaki Sed jest. Przecież nikt nic nie ukrywał i poprzednio - ale to juz wie tylko Milady... Quote
ludwa Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 myślę, że ma duże znaczenie w jakiej sytuacji został zagryziony tamten pies. Bo właściwie większość psów jak się zepnie, to mogą się zagryźć...Tym bardziej kota... Moja kuzynka ma 3 psy, które są super dla ludzi, żyją super w stadzie a już kilka kotów, które weszły na podwórko- nie ma. Moje koty tylko ganiają ale byly z kotem wychowane ale jak zobaczyły szczura na podwórku, to dobrze, że akurat to zauważyłam, bo by zagryzły albo zostały poranione. Myślę, że najlepiej, żeby osoby, które widża problem z agresją u Seda, same pojechały to ocenić. Zresztą można cofnąć się do początku tego wątku lub zajrzeć na stary wątek Seda. W jednym i drugim przypadku jest napisane, ze Sed jest wystraszony, wycofany a nie agresywny. Tym bardziej, że ten wątek został założony przez osobę, która nie znała go wcześniej ale oceniła go w ten sam sposób. Quote
ludwa Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Zresztą, na pierwszej stronie filmik z Sedem, obok chodzi pies, zero reakcji Seda. Przed adopcją Sed był w kojcu z sunią i bardzo się lubili. Skąd w ogóle wzięła się etykietka Seda-agresora? Bo długo czekał na adopcję i właścicielka nie dawała sobie z nim rady, bo nie wszystkie psy lubi? Quote
Kociabanda2 Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 bo była właścicielka (na jakimś forum) twierdzi, że zagryzł psa jej rodziców, kilka kotów i jeża. Swoją drogą ciekawe czy to prawda, a jeśli tak to czym Sed się kieruje. Czemu jedne psy/zwierzaki toleruje, a inne zagryza? No bo to, że pies ma swoje antypatie i na niektóre psy szczeka czy nawet się rzuca i trochę poturbuje to jednak nie to samo co zagryzienie. Może ja o psach wiem za mało, ale zastanawia mnie to trochę. Quote
ludwa Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 Jak pies był mały, to nie miał szans. Większość psów ma swoje sympatie i antypatie, dlatego nie rozumiem, czemu ktoś tutaj stawia to na równi z agresją/ etykietką trudnego psa. On taki sam trudny jak moje:) Quote
idusiek Posted March 11, 2010 Posted March 11, 2010 i jak moja Tina, która usmierciła juz 3 koty.... powinnam ją uśpić, prawda?.... Quote
Kociabanda2 Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 uśpić nie, ale może spróbować zasięgnąć pomocy behawiorysty, albo przynajmniej uważniej pilnować. Sorry, ale mi kota szkoda tak samo jak psa i uważam, że pies, który pozbawia życia innych zwierzaków to jednak nie jest bezproblemowy pies. Problem jest i nie każdy nad tym będzie w stanie zapanować. Była właścicielka Seda najwyraźniej nie umiała sobie z nim poradzić, a bagatelizowanie lub udawanie, że problemu nie ma, wcale Sedowi nie pomoże, bo kolejny właściciel też może sobie nie poradzić. Moim zdaniem tu potrzeba czegoś więcej niż tylko znalezienia nowego człowieka. Niewiele wiem o psach i nie wiem jak Sedowi pomóc. Może ktoś powinien z nim popracować, a może należy jakoś przygotować nowego właściciela? Przydałaby się opinia kogoś kompetentnego. Mru, a jak Paweł ocenia Seda? Quote
ludwa Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 Idąc tym tokiem, bardzo niewiele psów nadaje się do domów adopcji itp. Rozmumiem, że szkoda Ci kota, mi też. Ale tutaj działa instynkt. Weź pod uwagę przodków psów, wilki. To jest w genach. Większość ras ma to zakodowane: teriery, jamniki, tak jak kaukazy ochronę terenu, inne obronę człowieka. Poczytaj hostorie ras i zobacz czym się charakteryzują. Każdy kto bierze psa powienien mieć tego świadomość. Yorki to też nie są milutkie pieski... na szczęście małe... Tak bywa jak ktoś nieodpowiedzialnie bierze psa typu haszczak a mieszka w domu i uwielbia sziedzieć przed telewizorem. Biorąc kundla nie wiesz jaką ma linię genetyczną. Tak czy inaczej zapytaj każdego behawiorysty z czym przy większości psów należy się liczyć. I nawet slodziutkie labradorki nie są dla każdego. To tak jakby kotu zabronić polować na mysz. Instynk drapiezcy jest silniejszy. Quote
idusiek Posted March 12, 2010 Posted March 12, 2010 kociabanda, moja Tina żyla z kotem pod jednym dachem przez 5 lat - az ni stad ni z owąd go zaatakowała jak wracał do domu. Znalazłam go martwego pod oknem. Nie lubili się nigdy, ale tolerowali a tu bach. I żadna praca z behawiorem tu nie pomoże- ona ich nie znosi i koniec i nie ma jej co na siłę przekonywać. Uważam ,ze są psy które po prostu moga nie lubić innych psów, kotów, jezy i tyle. Ja tez nie wszystkich lubię:P Quote
idusiek Posted March 16, 2010 Posted March 16, 2010 foty SEDA : opis,...no cóż, ja nie mam talentu do pisania :P Quote
mru Posted March 16, 2010 Author Posted March 16, 2010 śliczny Sed :) hihi wstydniś co do dyskusji nt. zabijania przez psy kotów i jeży to wszystko zależy od właściciela można mieć psa łowczego tak jak ja mam i być tego świadomym i nie puszczać go luzem za bardzo trzeba bardzo wtedy uważać, ale naprawdę można psa opanować lub zapobiegać ;) ja też nie znoszę jak ktoś mowi, ze jego pies zabił jeża - bo szacunek należy się każdemu zwierzęciu, psy nie są w niczym lepsze od kotów, jeży, świń i karaluchów ALE można być i takim "właścicielem" Kiedyś miałem takiego psa. Cholernie agresywny i nie był wielki. Ale każdy go się bał, oczywiście oprócz rodziny. Przynajmniej nikt mi nie wchodził na teren domu. Jedyna wada była taka, że potrafił przejść kilkumetrowy płot i rzucić się na inne psy. Do tego czasami uciekał do lasu, wracał po 3 dniach albo po tygodniu. Miał krew na pysku, czyli widocznie się najadł, albo wypełnił swoją żądzę krwi. Lubiłem tego psa bardzo, bo mogłem z nim każdego puścić na spacer o dowolnej porze i wiadomo było, że jak coś to spuszczony ze smyczy Maksio pozamiata... Pewnego razu uciekł i nie wrócił. Był takim outsiderem. Ale to był chyba najlepszy pies jakiego miałem, dodam, że w młodości był wzięty ze schroniska. który ma małego źródło już nam znane: http://www.forumowisko.pl/topic/119147-moj-pies-to-morderca-co-mam-zrobic/page__gopid__2336756entry2336756 takiego zachowania jak to suki idusiek nie da się przewidzieć :( Quote
Kociabanda2 Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 no i nie daj Boże, żeby Sed do kogoś takiego trafił :/ Quote
idusiek Posted March 17, 2010 Posted March 17, 2010 no nie da się, więc nie dopuszczam to takich sytuacji, bo nie wiem jak zareaguje. Kotów nie lubi i koniec i kota miec nie mogę, dopóki jest u mnie Tinia-Kinia. ale poza tym to jest pies do razy przyłóż:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.