Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mam smutne wiesci ,Viki od tygodnia ma dom,ale niestety potwierdziły sie przypuszczenia weta -diagnoza -PRZEŁYK OLBRZYMI.
W tym momemncie prosze o wypowiedz Dagmarki i Łukaszka.

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='marmar']Mam smutne wiesci ,Viki od tygodnia ma dom,ale niestety potwierdziły sie przypuszczenia weta -diagnoza -PRZEŁYK OLBRZYMI.
W tym momemncie prosze o wypowiedz Dagmarki i Łukaszka.

Dokładnie to wygląda tak- zdjęcia rentgena na uśpionej Vice, której bardzo powoli biło wtedy serduszko i trzeba było patrzeć czy w ogóle oddycha jeszcze bo jest bardzo malutka na taką dawkę narkozy, wykazało,że ma tzw "zachyłek przełyku". Zwierzątko może mieć problem..uch jak mi to cięzko przychodzi- Vika może nie przeżyć za długo... Ma wielki przełyk, jedzonko nie zawsze trafia do żołądka dlatego jest ciągle głodna. Ponieważ nie można tego za bardzo przypilnować to w czasie zabawy może się udławić tym co wypływa jej z tego woreczka w przełyku. Objawy to chlupot, ciężki oddech i usiłowanie wymiotów. Jest nam bardzo ciężko...
Wet powiedział, że trudno będzie ją zoperować. Zwykłe przychodnie nie podejmą się tego bo piesek jest maleńki a taką operację widział na piesku 15 kg i już wtedy była bardzo skomplikowana. Vika waży obecnie 1.4 kg... A może nie dożyc tego by być większa i gotowa na operację. Musimy znaleźć jakąś klinikę weterynaryjną. Pewnie wiązać się to będzie z kosztami. Najważniejsze jednak znaleźć kogoś, kto podejmnie się operacji. Zapewniam, że Vika jest bardzo silna. Jestem pewna,że udałaby się ta operacja- musi się udać..Tylko kto się jej podejmie?
Na razie Vika chodzi i przytula się do nas, wdzięczna za domek i swój własny kącik. Nie jest psem niczyim. I cieszymy się ,że jest z nami.

Posted

Viki ,pojechała na kolejna konsultacje,trzymam kciuki!
Kazda minuta Viki to walka o życie,konieczna operacja ,bez operacji nie da rady,nawet o tym nie mysle:placz: .
Czyz nie ma nikogo kto znalby dobrego fachowca,ktory podjalby sie u tak malej suni tej operacji?

Posted

W jakim mieście jest Psiątko?We wrocławiu mam cudowna chirurg od miekkich spraw. Uratowała łapke Dżekusia ze Zmigrodu.Wetów sprawdzcie na Forum GW weterynaria. Na pewno znajdziecie kogoś dobrego.Pozdrawiam

Posted

[quote name='Edi100']W jakim mieście jest Psiątko?We wrocławiu mam cudowna chirurg od miekkich spraw. Uratowała łapke Dżekusia ze Zmigrodu.Wetów sprawdzcie na Forum GW weterynaria. Na pewno znajdziecie kogoś dobrego.Pozdrawiam

a moze Rybon cos doradzi ?

Posted

Viki mieszka w katowicach.
Otrzymałam własnie wiadomosc ,kolejny lekarz nie podejmie sie operacji,sunia ma zaledwie 7 tygodni a jej waga to nie cale 1kg.
Kto jest w stanie pomoc Viki,ona walczy o zycie i chce zyc!

Posted

Mysle, ze najwieksze szanse miałaby na SGGW (zaplecze, specjaliści) - tylko , ze to Warszawa, blizej chyba jest Wrocław - tez silny osrodek medycyny weterynaryjnej (na AR).

Posted

Jeju, dziewczyny to straszne co malutkij się przydarzyło. Sggw było by najlepsze, jak napisała Faro.
Ja dziś też wziełam maleństwo - ze schronu - bida okrutna, same kosteczki i nic więcej. Znalazłam guza - jadę do mojego weta i zobaczymy co powie. Mam nadzieję, ze to nic groźnego.

Obie dziewczynki już tyle wycierpiały w tym króciutkim zyciu a tu jeszcze takie kłopoty. Trzymam kciuki za Viki bardzo mocno.

Posted

marmar napisał(a):
Magrada,czy wet polecił kogos kto podjałby sie operacji?

marmar wet drugi powiedział,że mała może miałaby szansę we Wrocławiu. Jeszcze w poniedziałek jedziemy do tego weta, którego nam poleciłaś. Buuu jak tu żyć tak się martwiąc? Ona jest taka malutka... To tylko piesek -to aż piesek!!! Piesek bardzo mądry i wdzięczny za wszelką pomoc. Aha wet też wspominał to nazwisko które Ty mi poleciłaś..więc jest jeszcze w nas nadzieja. :-( ale smutek też w nas jest...
____________________________________________

Vika, Dagmara i Łukasz

Posted

Pascal napisał(a):
Jeju, dziewczyny to straszne co malutkij się przydarzyło. Sggw było by najlepsze, jak napisała Faro.
Ja dziś też wziełam maleństwo - ze schronu - bida okrutna, same kosteczki i nic więcej. Znalazłam guza - jadę do mojego weta i zobaczymy co powie. Mam nadzieję, ze to nic groźnego.

Obie dziewczynki już tyle wycierpiały w tym króciutkim zyciu a tu jeszcze takie kłopoty. Trzymam kciuki za Viki bardzo mocno.


My też trzymamy kciuki i pozdrawiamy. Vika też trzyma mocno..ogonek

Posted

Trzymam kciuki ,bardzo mocno ,Viki jest przesłodka nie mozemy jej tak pozostawic.
Jaki ten los jest okrutny,dostala szanse ,ma kochany domek a tu :-( .wielkie dzieki i ukłony w WASZA strone .

Posted

Tu jest numer na ambulatorium chirurgii na wydziale wetu we Wrocławiu , ja widziałam niejedno cudo ( zwłaszcza prof.Osiński) jakie tam uczynili wiec i moze muluteczce pomogą . (071)3205 356
Sama się spytam w poniedziałek rano mojego weta czy nie podjąłby sie tej operacji , ma specjalizację z chirurgii i ma lecznice w Chorzowie i Zabrzu ( wiec troszkę bliżej od Wrocka) , ale sama troche w to watpie. Weci raczej rezygnuja , bo zdają sobie sprawe ,ze dla takiego pieska jest to niepotrzebne cierpienie , przy maleńkich szansach na przeżycie. Smutne to , ale prawdziwe.

Posted

Formica napisał(a):
Tu jest numer na ambulatorium chirurgii na wydziale wetu we Wrocławiu , ja widziałam niejedno cudo ( zwłaszcza prof.Osiński) jakie tam uczynili wiec i moze muluteczce pomogą . (071)3205 356
Sama się spytam w poniedziałek rano mojego weta czy nie podjąłby sie tej operacji , ma specjalizację z chirurgii i ma lecznice w Chorzowie i Zabrzu ( wiec troszkę bliżej od Wrocka) , ale sama troche w to watpie. Weci raczej rezygnuja , bo zdają sobie sprawe ,ze dla takiego pieska jest to niepotrzebne cierpienie , przy maleńkich szansach na przeżycie. Smutne to , ale prawdziwe.

Dziękujemy serdecznie za numer. Skorzystamy z niego. Vika walczy, jest silna i bojowa. Już ją raz skazano na śmierć gdy ją wyrzucono ale ona walczyła o życie. Teraz też będzie. Wielkie dzięki. Trzymaj się maleńka nasza Viko :-(

Posted

trzymam kciuki za maleńką, zaczynam wierzyć, że cuda sie zdarzają, skoro znalazlam dom dla psa, który 19 lat spędził w schronisku i pewna wspaniała Zosia zechciała sie nim zaopiekować to maleńką Vikunią zajmie się napewno najlepszy na świecie wet. Pozdrowienia dla Was i głaski dla tej uroczej psinki

Posted

ja chciałam też potwierdzić Wrocław. Zasuwałam aż z Gorzowa Wlkp z moim ONkiem i prof. Osiński uratował mu staw łapę. A 6-cio miesięczny psiak praktycznie nie miał stawu biodrowego z powodu dysplazji. Gdzie indziej nie dawali mu szans, a pół roku po operacji nie było śladu nawet leciutkiego utykania.

Polecam!

Posted

tak wygląda mniej więcej rtg Viki... niestety nie mamy skanera więc tylko rysunek poglądowy...



popytamy jeszcze u nas w okolicy, a jeśli to się nie uda to pójdziemy za Waszymi radami i spróbujemy we Wrocławiu

dzięki serdeczne

___________________
Vika Daga i Łukasz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...