Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Słuchajcie -według info mojego weta robiącego obecnie we Wrocku na AR specjalizację z chirurgii dr Skrzypczak to jednak nie najlepszy adres. On owszem, pracuje na chirurgii, ale jest anestezjologiem, zajmuje sie też endoskopią, operacje robi te mniejsze.

Jest dwóch chirurgów uznawanych za mistrzów we Wrocku - prof. Osiński (wcale nie tylko tkanki miękkie - robi wszystko) i prof. Bierzyński - obaj z AR. I to do nich powinniście uderzać.
Osiński jest ten "number one", natomiast Bierzyński jest "taki bardziej do pogadania".

  • Replies 161
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

basiaap napisał(a):
Słuchajcie -według info mojego weta robiącego obecnie we Wrocku na AR specjalizację z chirurgii dr Skrzypczak to jednak nie najlepszy adres. On owszem, pracuje na chirurgii, ale jest anestezjologiem, zajmuje sie też endoskopią, operacje robi te mniejsze.

Jest dwóch chirurgów uznawanych za mistrzów we Wrocku - prof. Osiński (wcale nie tylko tkanki miękkie - robi wszystko) i prof. Bierzyński - obaj z AR. I to do nich powinniście uderzać.
Osiński jest ten "number one", natomiast Bierzyński jest "taki bardziej do pogadania".

No ale moze oni tez działają jakoś zespołowo. Jestem juz skołowana w tych lekarzach ale juz skontaktowalismy się dr Skrzypczakiem...Myslę,że najwazniejsze to jakos się z Wrocławiem umowić a oni juz będą wiedziec jak to tam zrobić. Teraz czekamy czy on w ogóle zobaczy taką możliwość. Pozdrawiam

Posted

Jest dwóch chirurgów uznawanych za mistrzów we Wrocku - prof. Osiński (wcale nie tylko tkanki miękkie - robi wszystko)

BasiuP masz tylko w jednym racje ze P.Osiński robi wszystko, chociaż nie zawsze powinien robić to wszystko a odsyłac do specjalistów którzy sie specjalizują w danej dziedzinie. Zreszta obecnie już i tak zleca innym operacje

Zaś opinia :
natomiast Bierzyński jest "taki bardziej do pogadania".

Jest bardzo krzywdzaca dla prof.Bieżyńskiego który jest nie tylko świetnym fachowcem ale uczciwym człowiekiem i podejmuje sie zawsze operacji ze wskazaniem dobra psa. A jak sie podejmie dokonuje niemal "cudu". Ludzie do niego przyjeżdzaja z całej Polski. Robi bardzo skomplikowane operacje szczególnie kiedy dochodzi do zerwania scięgna, zwichniecia , wiązadła.
Jest to świetny specjalista i swój fach zna.

P. Slrzypczak tak samo jest swietnym chirurgiem i akurat to on zajmuje sie tk. miekkimi i napewno jest ta osobą do której Viki powinna trafić. Jeżeli będzie taka potrzeba to sam będzie wiedzieć z kim skonsultować ten przypadek

Posted

o mamo! a czemu Vikunia nie jest jeszcze u tych lekarzy?
przecież na pewno na miejscu zbadali by ją bardzo dokładnie i skonsultowali ze sobą i podjęli decyzje na co tu czekać?
przeciez listownie mailowo czy telefonicznie to nic konkretnego sie nie dowiecie oni ją muszą zobaczyć. Dużo zdrówka maleńka landryneczko....:roll:

Posted

o mamo! a czemu Vikunia nie jest jeszcze u tych lekarzy?
przecież na pewno na miejscu zbadali by ją bardzo dokładnie i skonsultowali ze sobą i podjęli decyzje na co tu czekać?

Bo Viki mieszka trochę daleko i najpierw szuka specjlisty który wypowie sie czy podejmie się operacji i jakie sa szansę. Jeżeli bedzie szansa to Viki umówi sie na wizyte i zabieg aby nie tracic czasu na jezdzenie kilkakrotne. Tak się praktykuje przy psiakach z dosć daleka. Zdjecie można robic na miejscu a potem kontaktować sie z lekarzami w całej Polsce. Niestety nie ma tak duzo specjalistów od skomplikowanych przypadków.

Posted

enia napisał(a):
o mamo! a czemu Vikunia nie jest jeszcze u tych lekarzy?
przecież na pewno na miejscu zbadali by ją bardzo dokładnie i skonsultowali ze sobą i podjęli decyzje na co tu czekać?
przeciez listownie mailowo czy telefonicznie to nic konkretnego sie nie dowiecie oni ją muszą zobaczyć. Dużo zdrówka maleńka landryneczko....:roll:


Widzisz ja studiuję a mój narzeczony studiuje i pracuje. Codziennie przez ten tydzień błądziliśmy od weterynarza do weterynarza, zarywając nasze zajęcia bez których nasza przyszłość a także w jakiś sposób i dom dla Viki byłby zagrozony... Robimy co mozemy. Ja czasem zapominam zjeść bo poswięcam Viki duzo czasu. I cieszę sie z tego, chociaż to nie jest łatwe. Vika juz dostała kataru poniewaz nie mamy samochodu i wszedzie jezdzilismy z viką owiniętą jedynie w kocyki. Niestey nie mogę wszystkiego rzucić i jechać sobie w środku tygodnia do wrocławia, tym bardziej,że lekarz przede wszystkim musi pooglądać rtg Viki. Co zrobi dziś. Na szczęście internet ułatwia życie. Jeśli tylko będzie taka możliwość- szansa na przezycie dla Viki-pojedziemy tam, niezależnie od tego jakie koszta poniesiemy...

Posted

enia napisał(a):
mam nadzieje że wszystko będzie dobrze z tym maleńkim cukiereczkiem,
trzymam kciuki laleczko!:roll:
dzieki za info:oops:

spoko. trzymaj kciuki a Vika merda do Ciebie ogonkiem

Posted

LALUNA napisał(a):
BasiuP masz tylko w jednym racje ze P.Osiński robi wszystko, chociaż nie zawsze powinien robić to wszystko a odsyłac do specjalistów którzy sie specjalizują w danej dziedzinie. Zreszta obecnie już i tak zleca innym operacje

Zaś opinia :

Jest bardzo krzywdzaca dla prof.Bieżyńskiego który jest nie tylko świetnym fachowcem ale uczciwym człowiekiem i podejmuje sie zawsze operacji ze wskazaniem dobra psa. A jak sie podejmie dokonuje niemal "cudu". Ludzie do niego przyjeżdzaja z całej Polski. Robi bardzo skomplikowane operacje szczególnie kiedy dochodzi do zerwania scięgna, zwichniecia , wiązadła.
Jest to świetny specjalista i swój fach zna.

P. Slrzypczak tak samo jest swietnym chirurgiem i akurat to on zajmuje sie tk. miekkimi i napewno jest ta osobą do której Viki powinna trafić. Jeżeli będzie taka potrzeba to sam będzie wiedzieć z kim skonsultować ten przypadek


Laluna - podaję info uzyskane od mojego weta, który jak pisałam robi tam specjalizację z chirurgii. Myślę więc, że jest zorientowany, także w dobrej wierze przekazałam, co mi powiedział.

Poza tym źle mnie zrozumialaś (może to ja nieprecyzyjnie się wyraziłam) - napisałam wyraźnie, że obaj profesorowie uchodzą za mistrzów w chirurgii. Prof. Osiński jest "number one" w tym sensie, że bardziej znany; natomiast pisząc, że prof. Bieżyński jest "bardziej do pogadania", miałam na myśli to, że według słów mego weta, jest po prostu kontaktowy. Lekarz może być świetnym fachowcem, ale z racji cech charakterologicznych robić wrażenie np. nieprzystępnego, surowego itp - a dla niektórych zestresowanych właścicieli zwierzaków możność swobodnego pogadania z lekarzem i uzyskania obszernego opisu wszystkich wykonywanych zabiegów jest ważna. Tę własnie cechę prof. Bieżyńskiego miałam na myśli, i nie było moim zamiarem podważanie jego fachowości.

Ale jeśli jest kontakt z dr Skrzypczakiem. to dobrze - to jedna uczelnia, jedna ekipa, na pewno pies trafi we właściwe ręce w efekcie.

Posted

Tę własnie cechę prof. Bieżyńskiego miałam na myśli, i nie było moim zamiarem podważanie jego fachowości.

No to dobrze, bo ja znam i jednego i drugiego osobiście.
O jednym sie przez grzecznosć nie wypowiem.:diabloti: Natomiast P. Bieżyński uratował przed kalectwem wiele psów moich znajomych ( w tym i moją) i moge powiedzieć ze miałam olbrzymie szczescie ze znajomi weci mi go polecili i dzieki temu mogłam trafić z psem zaraz po wypadku. Zresztą nie tylko ja ( poczytał na weterynarii post Rauni - uszkodzona tętnica i przecięte sciegno). Moge powiedzieć ze drugiego takiego fachowca we Wrocławiu i nie tylko - ze świecą by szukać ;)

Posted

basiaap napisał(a):
Laluna - podaję info uzyskane od mojego weta, który jak pisałam robi tam specjalizację z chirurgii. Myślę więc, że jest zorientowany, także w dobrej wierze przekazałam, co mi powiedział.

Poza tym źle mnie zrozumialaś (może to ja nieprecyzyjnie się wyraziłam) - napisałam wyraźnie, że obaj profesorowie uchodzą za mistrzów w chirurgii. Prof. Osiński jest "number one" w tym sensie, że bardziej znany; natomiast pisząc, że prof. Bieżyński jest "bardziej do pogadania", miałam na myśli to, że według słów mego weta, jest po prostu kontaktowy. Lekarz może być świetnym fachowcem, ale z racji cech charakterologicznych robić wrażenie np. nieprzystępnego, surowego itp - a dla niektórych zestresowanych właścicieli zwierzaków możność swobodnego pogadania z lekarzem i uzyskania obszernego opisu wszystkich wykonywanych zabiegów jest ważna. Tę własnie cechę prof. Bieżyńskiego miałam na myśli, i nie było moim zamiarem podważanie jego fachowości.

Ale jeśli jest kontakt z dr Skrzypczakiem. to dobrze - to jedna uczelnia, jedna ekipa, na pewno pies trafi we właściwe ręce w efekcie.



wiecie czego się nauczyłam przy Vice? Asertywności! miałam"przyjemnośc' na szczęscie jak do tej pory z jedynym takim milusińskim lekarzem, którego prócz fachu powinni nauczyć jeszcze empatii. Parę razy odpowiedziałam grzecznie i dobitnie na jego uwagi i troszkę stonował. Przykre to,że ten piękny fach ma czasem tak wielu złych przedstawicieli..ale tak jest niestety wszędzie. Czekamy na wiadomość od profesora Skrzypczaka, obiecał,że jeszcze dzis spojrzy na te zdjęcia.

Posted

Magrada tylko Ty jeść nie zapominaj, bo Vikunia się wyleczy, a my z Tobą będziemy po specach ganiać :evil_lol:
Zajrzyj do lodówki, zjedz cos dobrego, a wtedy do weta z sunieczka.
Myślami cały nasz dom jest z Wami - to niewiele, wiem, ale tylko tak możemy pomóc. Jeśli potrzebujesz pomocy finansowej, napisz na priv, postaram się troche pomóc.

Posted

Dziewczyny , myślami z Vikunią jest na pewno bardzo dużo osób martwimy się o nią ja śledzę jej losy od początku pobytu w azylu w Żorach , mam nadzieje że wszystko będzie dobrze i tego jej życzę! tylko że ona taka maciupcia kruszynka jedna....kochana:shake:

Posted

enia napisał(a):
Dziewczyny , myślami z Vikunią jest na pewno bardzo dużo osób martwimy się o nią ja śledzę jej losy od początku pobytu w azylu w Żorach , mam nadzieje że wszystko będzie dobrze i tego jej życzę! tylko że ona taka maciupcia kruszynka jedna....kochana:shake:



Supergoga, enia i wszyscy kochani. Wiemy, że jesteście z nami. To bardzo pięknie,że nie jest się samemu z tym. Hehe...Supergoga...postaram się więcej jeść. Na razie nie potrzeba kasy. Zobaczymy co powie lekarz, jeśli operacja się okaże dla niej szansą i będzie faktycznie kosztowna, wtedy być może zwrócimy się o pomoc. Dziękuję za troskę..i będę to chyba zawsze powtarzać. To mój pierwszy piesek i widzę,że prócz niego zdobyłam jeszcze wielu przyjaciół a przede wszystkim wiarę w ludzi.
_________________
Vika Daga i Łukasz

Posted

Supergoga, enia i wszyscy kochani. Wiemy, że jesteście z nami. To bardzo pięknie,że nie jest się samemu z tym. Hehe...Supergoga...postaram się więcej jeść

Magrada jedz ,jedz ,bo Vika bedzie zdrowa , a z Toba bedzie to co ze mna było;)

Posted

:placz: ...mam nadzieję, że on po prostu potrzebuje czasu na konsultację z innymi lekarzami. Powiedział przedwczoraj, ze da jak najszybciej odpowiedź mailową- i co? Dajemy mu czas do jutra i dzwonimy znów...:mad:

Posted

pogoń ich :mad: do szybszego działania. Oni mają tam czasami takie urwanie głowy , ze nie zdziwiłabym się ,ze zapomnieli lub poprostu nie mają czasu.


Co do dyskusji , który chirurg jest od czego i , który lepszy jest ona jałowa zupełnie , każdy bedzie bronił swego.
Docent Osiński jest świetnym chirurgiem i dr.Bieżyński jest świetnym chirurgiem i odydwaj zajmują się i chirurgią miekka i twardą w zależności od sytuacji.
Z nauk wyniesionych z tej kliniki wiem ze dr.Skrzypczak jest lekarzem głownie anestezjologiem i jest świetny w tym , ale takze jest chirurgiem. Jeśli zdecyduje ,ze nie da rady to przekaże przypadek osobie w jego mniemaniu najlepszej do przeprowadzenia takiego zabiegu. To jest jeden zespół ludzi , na salach operacyjnych często przy zabiegu jest wiecej niż jeden lekarz, wymieniają się itp. Wiec nie zdziwie się jesli Viki bedzie miała wianek najlepszych chirurgów wrocławskich ( ikrajowych) wokół stołu operacyjnego , wiec dyskusja , który jest najlepszy jest poprostu jałowa.

Posted

...Łukasz dziś dzwonił drugi raz do doktora Skrzypczaka...:-(
Cytuję co przekazał mi Łukasz: " (...) powiedział że to wygląda bardzo źle i nie ma za bardzo szans operowania. jedyna możliwość to poprawienie wpustu do żołądka.. (albo do przełyku.. nie skumałem) i taki zabieg kosztuje 300 zł, jeśli bardzo byśmy chcieli. to mogłoby poprawić troche przepustowość tego przełyku ale generalnie powiedział, że będzie miała stany zapalne, potem zacznie chudnąć, a ten worek się powiększy ... że czasem to trwa rok, czasem dwa.. może dłużej ale zawsze kończy się śmiercią..."

:-( no i co? Jak to jest? Czemu życie jest jednak mniej różowe niż byśmy tego chcieli? Czemu nasze plany tak naprawdę nic nie znaczą w obliczu życia?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...