ana Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Słuchajcie kochani, dzisiaj rano jak szłam do pracy po 7 rano to zauważyłam puchatą kulę leżącą na chodniku. Podeszłam i zobaczyłam, że to zwinięty w kłębek piesio. Śiczny kudłaty, czarno-biały, sięgający do ok połowy łydki. Zawołałam go podniósł głowę i znów się zwinął, dopiero jak wyciągnęłam śniadanie z torebki to się ożywił. Był bardzo głodny:placz: Wygląda na to, że psiak został wyrzucony, zachowuje się tak jakby czekał na bliskiego człowieka. Kiedy zjadł wrócił w to samo miejsce i znów zwinął się w kłębek, skrywając główkę w łapkach :( Niestety nie mogłam nic więcej zrobic bo leciałam spóźniona do pracy. Boje się, że jak będę wracac to już może go tam nie być... Piesio raczej nie zwaracał uwagi na przechodniów, jego oczy były bardzo smutne i zrezygnowane:placz:Może ktoś mógłby go zabrać choćby na jakiś czas byle nie lezał na chodniku albo do domku tymczasowo?? Będziemy intensywnie szukać mu domku. Błagam pomóżcie:modla:Piesiu leży przy skrzyżowaniu bardzo ruchliwych ulic.. Nowowiejskiej z Wyszyńskiego:shake: Czy jest ktoś kto może pomóc?? Quote
Bea1 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 podnoszę prośbę..nic nie moge teraz więcej zrobić:( proszę:placz: Quote
Milady Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Podniosę, a nuz ktoś przeczyta z Wrocławia , kto będzie mógł psinkę zabrać.... Ana, a Ty możesz ją przetrzymać potem? Po pracy? Quote
Bea1 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 nawet jak jakimś cudem wyjdę z pracy..to co z nim zrobię?:placz: schronisko?...może jest gdzieś jakiś domek tymczasowy...proszę:-( Quote
Kasia Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Podnoszę!! Niech ktoś pomoże tej biduli!!:placz: Quote
ulvhedinn Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Teraz jade z Aksą (ta ze złamanym kręgosłupem) do weta ale zaraz potem tam lecę!!! Quote
Bea1 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 jesteś kochana, dziękuję... ale co planujesz? Quote
ana Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 ulvhedinn piesio leżał nie przy samych światłach ,tylko pare kroków za skrzyżowaniem na chodniku przy bramie w Nowowiejską . Jak jedzie sie od Ogrodu botanicznego to za skrzyżowaniem zaraz, nie po tej stronie na której jest apteka tylko naprzeciwko. Daj proszę znać jak cos będzie wiadomo. Quote
Formica Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 to niedaleko ode mnie , ale ja nie moge go zabrac :shake: dom mam pełen, dajcie znać czy ktoś go dziś weźmie czy podskoczyć tam wieczorem i przynajmniej mu dam jeść.:-( Quote
Bea1 Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 od środy powrót zimy:( On nie może zostać na ulicy:( Quote
ana Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 Nie no, nie pozwolimy by psina spędziła tam noc, co to, to nie:shake: Quote
MGOSIA Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 I co z tą psiunią, wiadomo już coś? :-( Quote
jogi Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 kurcze ja dopiero weszłam do domu i przeczytałam. Jesli nikt go nie zabierze to będę jechała rano i go nakarmię. Ja niestety teraz mam nadkomplet bo w mojej dzupli (1 pokój) mam 3 psy i dwa koty no i męża oczywiście:lol: więc chwilowo odpadam z tymczasówką:( a pozatym już mam umówione, że zabiorę pojutrze dwa kolejne koty na leczenie wiec mimo najszczerszych chęci nie dam rady go wziaść. Ale zapytam Kam, może jak to jest piesek to ona by mogła. Quote
Kasia Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Nie spadaj biedaczku!!! Czy już cos wiadomo?:-( Quote
ulvhedinn Posted February 20, 2006 Posted February 20, 2006 Byłam i szukałam pieska, ale zniknął... pytałam ludzi z psami i handlujących -nikt go nie widział...:shake: Quote
ana Posted February 20, 2006 Author Posted February 20, 2006 Już sprawa się wyjasniła:) Ja też szukałam psiaka po pracy ale nigdzie go nie było. Poszłam do domu wzięlam swoja sunie na spacerek i dalej szukałysmy. Zapytałam Panią handlujacą po drugiej stronie ulicy i powiedziała mi, że przed południem psiaka zabrali jego właściciele. Podobno jego Pan zgubił wczoraj psa na spacerze:crazyeye: Z tego co mówiła mi Pani, ludzie Ci mieszkają w okolicy i to nie jest pierwszy raz kiedy ten psiak gubi im się na wieczornym spacerze:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.