Jasza Posted August 23, 2012 Author Posted August 23, 2012 U nas kłótnie o jedzenie to tylko między ogonami na szczęście. Ale nic groźnego, raczej takie zagrania jak u dzieci. Czasami chowają przed sobą jakieś co lepsze kawałki. Karmie je na przykład wątróbką, jedzą, jedzą. Nagle Reks leci ze swoim kawałkiem do drugiego pokoju, wraca przebierając nóżkami, żeby go nic nie ominęło, pewnie kombinuje, że jak skończą, to on będzie miał w zapasie jeszcze ten kawałek w skrytce ;-) Ta skrytka to najczęściej schowanko pod jaśkiem, za pluszowym królikiem albo pod krzesłem. Niestety bywa, że Misia jest szybsza, albo, że ja to znajduję i zabieram. Quote
__Lara Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 Słodkie :) musi to być bardzo zabawne :) To tak jak moje króliki, a właściwie Leosia jest taka niedobra, Bolsiu coś je, a ona potrafi pysio włożyć mu pod brodę i wyciągnąć jedzonko i z tym uciec, a biedak się rozgląda gdzie jego amu, heh. Quote
magda222 Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 [quote name='Jasza']Jeżeli chcecie, zapraszam na Digart.pl :oops: Tam moje prace: [URL]http://kubatailer.digart.pl/digarty/[/URL] Tutaj na wątku niech już będzie bardziej psiowo. Trzy ptasie akwarelki wystawię na bazarku, który obiecałam Magdzie22. Mam nadzieję, że się sprzedają...:oops: Aaa, Reksio ma jutro 6 urodziny!!:Rose: Moja niedobrota. ( Umownie oczywiście, zamieszkał z nami 24 października, powiedziano nam, że ma dwa miesiące więc pi razy drzwi ma urodziny 24 sierpnia.)[/QUOTE] Digart-super stronka!!! :) Jaszko dziękuję!!! :) Myślę, że już sporo osób czeka na ten bazarek :loveu: Duuużo zdrówka dla Reksia!!! :new-bday: Quote
maciaszek Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 To ja też, na wszelki wypadek, żeby mi nie umknęło... :oops: już dziś życzę Reksiowi samych fajnych chwil, no i zdrówka! Ucałuj go ode mnie w czółko :). Quote
Pegaza Posted August 23, 2012 Posted August 23, 2012 A ja mu zycze duzo przysmakow, wygodnego legowiska oraz spacerow na hugo cos tam;) Quote
Jasza Posted August 24, 2012 Author Posted August 24, 2012 O mamo, dziękujemy :multi: My dzisiaj od wpół do drugiej koczowaliśmy w łazience. Zawinięta w kołdrę, spowita w opary cytrynowego "wc-pikera" przysnęłam o trzeciej trzydzieści siedem, żeby się poderwać słysząc skoczną melodyjkę budzącego mnie telefonu. Potem solenizant z lekka zarzygał wersalkę, posprzątałam. Uch, ale dzięki, dzięki, że się wyburzyło co się miało wyburzyć przed naszym spacerem porannym! Kawy, kawy, kawy mi się chce! Quote
__Lara Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Takie burze w Świętochłowicach :o u nas nic! :o Wszystkiego dobrego dla solenizanta ;) Quote
Jasza Posted August 24, 2012 Author Posted August 24, 2012 Solenizant pewnie śpi po nocnych rewolucjach ;-) Quote
Andzike Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Sto lat Reksiu! :) Dawno nic nie pisałam, ale czytam Cię Jaszko, jak tylko czas mi pozwala :) Quote
Jasza Posted August 24, 2012 Author Posted August 24, 2012 Dzięki :-) Zdrówka i wszystkiego dobrego dla WAS. Pa! Quote
Pegaza Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Dziewczyno jak dzisiaj funkcjonujesz?ledwo wyspana?;) ale ten deszczyk sie przydal bo juz sucho bylo na łąkach;) Quote
Jasza Posted August 24, 2012 Author Posted August 24, 2012 Przydał się, przydał. Choć teraz znowu duszno.. I wiatr się zrywa, mam nadzieję, że zdążę przed burzą przyjechać do domu i choć na chwilę je wyprowadzić.... Quote
Pegaza Posted August 24, 2012 Posted August 24, 2012 Yy to na pewno..u nas dopiero teraz cos niebiesko sie robi od strony balkonu..ale moze to i przejdzie gdzies bokiem;) Quote
Jasza Posted August 24, 2012 Author Posted August 24, 2012 Zdążyliśmy :-) No to zapraszam na bazarek. Bardzo proszę o odwiedzanie i podnoszenie. Dziekuję! http://www.dogomania.pl/forum/threads/231092-Ptasie-akwarelki-Kot-i-kropki-Dla-Rockiego-Do-03-września-do-20-00-Robi-się-) Quote
Jasza Posted August 25, 2012 Author Posted August 25, 2012 Reksio dzisiaj znowu wymiotuje :-(.... Jeden raz zdarzyło mu się w nocy z czwartku na piątek. Wczoraj dwa razy...znalazłam dwie rzygowinki jak przyszłam z pracy, ale potem całe popołudnie zachowywał się zupełnie zwyczajnie, miał apetyt i to jaki, biegał na łące... Dzisiaj rano zachowywał się normalnie, pojechalismy po śniadaniu do lasu, biegał, szczekał, ale znowu dwa razy zwymiotował żółtą pianą... Kupy robi normalne, apety ma, albo raczej miał, bo teraz widzę, że jednak coś jest nie halo... Dużo pije i nie potrafi sobie miejsca znaleźć... Nos ma mokry, tak jak pisałam: kupki ok. teraz już do weterynarza nie pojadę... Mam nadzieję, że rano wszystko minie. Czemu mnie nic nie tknęło wczoraj.... :-( Quote
maciaszek Posted August 25, 2012 Posted August 25, 2012 A wymiotuje w nocy/nad ranem/rano czy w ciągu dnia/wieczorem też? To mogą być problemy z żołądkiem - nadkwasota - dlatego wymiotuje pianą, dlatego dużo pije, dlatego jest niespokojny. To oczywiście takie moje domniemywania, Bazyl miał bardzo podobnie, pies moich rodziców też. Spróbuj mu może podać Ranigast albo coś innego o podobnym działaniu, powinno pomóc. Jak pomoże to teorię potwierdzi, jak nie pomoże to będziesz szukać dalej. Zaszkodzić nie zaszkodzi w każdym razie. Quote
Jasza Posted August 26, 2012 Author Posted August 26, 2012 W nocy spaliśmy "na czuwaniu" ale i tak przegapiłam, rano w kuchni znalazlam wyrzygany ocean wody zabarwionej na żółto, cuchnącej kwaśno i z drobinkami skórek z czeremchy ( chyba!). Reksio po spacerze w deszczu na ktorym sikał hektolitrami odsypia. Widzę, że już go nic nie męczy, śpi jak zabity, rozwalony, z brzuszkiem do góry..uff.. O ranigśscie nie pomyślałam, nie wiedziałam nawet, że można dawać go psom. Maciaszku, a mogło być tak, że połknął coś co mu potem "leżało" w żołądku, na przykład te nieszczęsne skórki, które się złośliwie przykleiły i organizm wtedy wydziela coraz więcej kwasu, żeby strawić to, co zalega w żołądku, stąd ta nadkwaśność, wymioty? Wreszcie udało mu się pozbyć, tego co przeszkadzało i teraz jest dobrze? Jak myślisz? Nie wiem, czy go dzisiaj przegłodzić? Na razie odsypia, ale podejrzewam, że się obudzi z wilczym apetytem. Quote
Jasza Posted August 26, 2012 Author Posted August 26, 2012 (edited) Pojechaliśmy po obiedzie do lasu, żeby trochę pozaklinać deszcz. Zmieściliśmy się w przerwie miedzy chmurami ;-) Ładnie, leśnie, pachnąco i cicho..Tylko sroki się wykłócały bardzo głośno. Reksio tylko nasłuchiwał, czy gdzieś nie słychać końskich kopyt... Edited August 27, 2012 by Jasza Quote
Jasza Posted August 26, 2012 Author Posted August 26, 2012 (edited) Edited August 27, 2012 by Jasza Quote
magda222 Posted August 26, 2012 Posted August 26, 2012 Reksio widzę "na chodzie", czyli jest lepiej :) Quote
Jasza Posted August 27, 2012 Author Posted August 27, 2012 Jest już całkiem dobrze. Czyli Reks się zachowuje w lesie jak szeryf ;-) Quote
Jasza Posted August 27, 2012 Author Posted August 27, 2012 Szelki już bym chciała zmienić ;-) Ale chyba ogony poczekają na święta. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.