Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas kłótnie o jedzenie to tylko między ogonami na szczęście. Ale nic groźnego, raczej takie zagrania jak u dzieci. Czasami chowają przed sobą jakieś co lepsze kawałki. Karmie je na przykład wątróbką, jedzą, jedzą. Nagle Reks leci ze swoim kawałkiem do drugiego pokoju, wraca przebierając nóżkami, żeby go nic nie ominęło, pewnie kombinuje, że jak skończą, to on będzie miał w zapasie jeszcze ten kawałek w skrytce ;-)
Ta skrytka to najczęściej schowanko pod jaśkiem, za pluszowym królikiem albo pod krzesłem. Niestety bywa, że Misia jest szybsza, albo, że ja to znajduję i zabieram.

Posted

Słodkie :) musi to być bardzo zabawne :) To tak jak moje króliki, a właściwie Leosia jest taka niedobra, Bolsiu coś je, a ona potrafi pysio włożyć mu pod brodę i wyciągnąć jedzonko i z tym uciec, a biedak się rozgląda gdzie jego amu, heh.

Posted

[quote name='Jasza']Jeżeli chcecie, zapraszam na Digart.pl :oops:
Tam moje prace:
[URL]http://kubatailer.digart.pl/digarty/[/URL]
Tutaj na wątku niech już będzie bardziej psiowo.

Trzy ptasie akwarelki wystawię na bazarku, który obiecałam Magdzie22.
Mam nadzieję, że się sprzedają...:oops:


Aaa, Reksio ma jutro 6 urodziny!!:Rose: Moja niedobrota.
( Umownie oczywiście, zamieszkał z nami 24 października, powiedziano nam, że ma dwa miesiące więc pi razy drzwi ma urodziny 24 sierpnia.)[/QUOTE]


Digart-super stronka!!! :)

Jaszko dziękuję!!! :)
Myślę, że już sporo osób czeka na ten bazarek :loveu:

Duuużo zdrówka dla Reksia!!! :new-bday:

Posted

O mamo, dziękujemy :multi:

My dzisiaj od wpół do drugiej koczowaliśmy w łazience.
Zawinięta w kołdrę, spowita w opary cytrynowego "wc-pikera" przysnęłam o trzeciej trzydzieści siedem, żeby się poderwać słysząc skoczną melodyjkę budzącego mnie telefonu.
Potem solenizant z lekka zarzygał wersalkę, posprzątałam.
Uch, ale dzięki, dzięki, że się wyburzyło co się miało wyburzyć przed naszym spacerem porannym!
Kawy, kawy, kawy mi się chce!

Posted

Przydał się, przydał. Choć teraz znowu duszno..
I wiatr się zrywa, mam nadzieję, że zdążę przed burzą przyjechać do domu i choć na chwilę je wyprowadzić....

Posted

Reksio dzisiaj znowu wymiotuje :-(.... Jeden raz zdarzyło mu się w nocy z czwartku na piątek. Wczoraj dwa razy...znalazłam dwie rzygowinki jak przyszłam z pracy, ale potem całe popołudnie zachowywał się zupełnie zwyczajnie, miał apetyt i to jaki, biegał na łące...
Dzisiaj rano zachowywał się normalnie, pojechalismy po śniadaniu do lasu, biegał, szczekał, ale znowu dwa razy zwymiotował żółtą pianą...
Kupy robi normalne, apety ma, albo raczej miał, bo teraz widzę, że jednak coś jest nie halo...
Dużo pije i nie potrafi sobie miejsca znaleźć...
Nos ma mokry, tak jak pisałam: kupki ok. teraz już do weterynarza nie pojadę...
Mam nadzieję, że rano wszystko minie. Czemu mnie nic nie tknęło wczoraj.... :-(

Posted

A wymiotuje w nocy/nad ranem/rano czy w ciągu dnia/wieczorem też?

To mogą być problemy z żołądkiem - nadkwasota - dlatego wymiotuje pianą, dlatego dużo pije, dlatego jest niespokojny. To oczywiście takie moje domniemywania, Bazyl miał bardzo podobnie, pies moich rodziców też. Spróbuj mu może podać Ranigast albo coś innego o podobnym działaniu, powinno pomóc. Jak pomoże to teorię potwierdzi, jak nie pomoże to będziesz szukać dalej. Zaszkodzić nie zaszkodzi w każdym razie.

Posted

W nocy spaliśmy "na czuwaniu" ale i tak przegapiłam, rano w kuchni znalazlam wyrzygany ocean wody zabarwionej na żółto, cuchnącej kwaśno i z drobinkami skórek z czeremchy ( chyba!).
Reksio po spacerze w deszczu na ktorym sikał hektolitrami odsypia. Widzę, że już go nic nie męczy, śpi jak zabity, rozwalony, z brzuszkiem do góry..uff..
O ranigśscie nie pomyślałam, nie wiedziałam nawet, że można dawać go psom.

Maciaszku, a mogło być tak, że połknął coś co mu potem "leżało" w żołądku, na przykład te nieszczęsne skórki, które się złośliwie przykleiły
i organizm wtedy wydziela coraz więcej kwasu, żeby strawić to, co zalega w żołądku, stąd ta nadkwaśność, wymioty?
Wreszcie udało mu się pozbyć, tego co przeszkadzało i teraz jest dobrze? Jak myślisz?
Nie wiem, czy go dzisiaj przegłodzić? Na razie odsypia, ale podejrzewam, że się obudzi z wilczym apetytem.

Posted (edited)

Pojechaliśmy po obiedzie do lasu, żeby trochę pozaklinać deszcz. Zmieściliśmy się w przerwie miedzy chmurami ;-)
Ładnie, leśnie, pachnąco i cicho..Tylko sroki się wykłócały bardzo głośno.


Reksio tylko nasłuchiwał, czy gdzieś nie słychać końskich kopyt...

Edited by Jasza

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...