Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Cudak']"Zgłoszona" bezdomna kotka już u mnie (tylko dlatego że w wysokiej bardzo ciąży...albo dlatego, że nie umiem odmawiać?), na jutro sterylka, mam nadzieję, że się nie okoci przez noc!






Półdzika, podobno ma rok-półtora. Zaniedbana, ale piękna będzie, jak się ją odkarmi, odrobaczy. Duża kotka z niej.
Nie ma dokąd wracać!

Kotka, której ciąża okazała się być zaawansowanym nowotworem, ma szansę na DT - tylko pieniążki potrzebne na transport (brakuje 80 zł).
Wstyd mi już ciągle prosić Was o pomoc, ale wyjścia nie ma.... Gdyby ktoś mógł wesprzeć koteczkę grosikiem, to byłabym wdzięczna ogromnie...

  • Replies 3.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeśli deklaracje z miau wpłyną, to nie trzeba będzie na transport :) a z leczeniem/badaniami, mam nadzieję, ze sporych kosztów nie będzie...



Kotki z portu bardzo proszą o wsparcie na jedzonko:

Fundacja Kocia Dolina
Lukas Bank SA /O. Toruń
47 1940 1076 3018 9272 0000 0000
koniecznie z dopiskiem w tytule przelewu: "na koty ze Stepnicy"

Posted

[quote name='Cudak']W porcie jedna koteczka (ok roku ma - jedna z podrzuconych przez SG kociaków w zeszłym roku) ma z jednej strony brzucha chyba przepuklinę - wygląda jakby piłeczkę połknęła :roll: na czwartek umówiona do weta na zabieg (jeśli to faktycznie przepuklina).

Gorzej, że klatkę mam zajętą jeszcze przez tą kotkę z nowotworem - miałam zamiar puścić ją do portu, bo już ona po sterylce, ale obawiam się, że nie poradzi tam sobie, bo jest słaba, a brzuszek znów się powiększa (miała w nim "galaretę" - pewnie znów jakieś płyny się zbierają, a kolejnej operacji chyba nie ma sensu robić... Mogłyby ją koty przegonić, a obok portu ulica, samochody, psy...







Trzymajcie dziś kciuki od 18.00 - zabieram koteczkę z portu na operację, prawdopodobnie przepukliny, która mogła powstać np od kopnięcia....
Wczoraj udało się ją złapać, w klatce grzeczniutka (przerażona, ale głaskana mruczy)

Posted

trzymam kciuki oby doszła do siebie!
w takim razie jak fundusze na transport dla tej Koteczki są to ja wpłacę na te bidulinki maluszki:-)
Mogę na numer konta fundacji?

Posted

Na konto Fundacji zbieramy tylko na karmę dla kotów z portu i jest zamawiana na allegro lub ze sklepów internetowych.
Na leczenie, transporty, puszki z supermarketów (wydatki "na miejscu") zbieram na moje konto, więc dla maluszków też moje konto, rozliczenie będzie w 2. poście ich wątku.

Posted (edited)

Cudak a może znasz Ty albo ktoś inny kogoś z Wolina albo bliskich okolic Wolina? Potrzeba jest wizyta przedadopcyjna dla małej suczki z Nowego Targu i druga w Koszalinie dla małej starej suczki ze schroniska w Mielcu.


Wątek suczki z Mielca na dogo: http://www.dogomania.pl/forum/threads/230130-MIELEC-Biedna-malutka-MONIA-czeka-schronisku-od-2002r-Czy-zdążymy-jej-znaleść-dom
Czy ta z Nowego Targu ma wątek to nawet nie wiem...

Bardzo proszę o pomoc........

Edited by AlfaLS
Posted

[quote name='AlfaLS']Cudak a może znasz Ty albo ktoś inny kogoś z Wolina albo bliskich okolic Wolina? Potrzeba jest wizyta przedadopcyjna dla małej suczki z Nowego Targu i druga w Koszalinie dla małej starej suczki ze schroniska w Mielcu.


Wątek suczki z Mielca na dogo: http://www.dogomania.pl/forum/threads/230130-MIELEC-Biedna-malutka-MONIA-czeka-schronisku-od-2002r-Czy-zdążymy-jej-znaleść-dom
Czy ta z Nowego Targu ma wątek to nawet nie wiem...

Bardzo proszę o pomoc........
Ode mnie do Wolina ok 30 km, napiszcie może do Lupi, czy by nie podjechała za koszt dojazdu?
U mnie z czasem bardzo kiepsko ;/

Posted

Koteczka po operacji przepukliny:



Kochana, mrucząca, odnalazłaby się szybko w domowych warunkach...

Martwi mnie to, że jej mocz jest czerwony (z krwią?). Wet mówił, że to od tego, że prawdopodobnie doznała urazu (kopnięcie) i może nerki obite i dlatego, ale przyczyn chyba więcej może być? Zapalenie pęcherza?

Posted

Ja miałam kiedyś kotkę, która tęż się tak załatwiała. U mojej to było na szczęście tylko związane z przeziębieniem pęcherza bo po operacji leżała w klatce i niestety zmarzła. Też bardzo się martwiłam ale po paru dniach nie było śladów, pamiętam tylko że jakieś zastrzyki dostawała...

Posted

[quote name='Cudak']AlfaLS, a jak to zdiagnozować?
Kurcze, ja nie wiem :niewiem:.
W naszym przypadku ja jednego dnia po południu miałam tą operację Tosi, wieczorem mi się tak załatwiła, rano też, i rano też jechałam z nią weta na zastrzyk / po tej operacji/. Powiedziałam o tym, wet orzekł, ze to to zaplenie, podał zastrzyk, kazał przyjechać następnego dnia i kolejnego i tyle. Rzeczywiście już po tym pierwszym było lepiej... Tylko ja mam tu takiego weta co to chyba "oczami prześwietla" te nasze zwierzaki albo ma takiego czuja i jak dotąd sie jeszcze nigdy nie pomylił... W każdym razie badania np. moczu nie robiłam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...