Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Clean napisał(a):
co z tym rudym kociakiem który pojawił się w porcie?


Strasznie dziki jest :( Teraz karmę koty codziennie, bo Pani Basia wyjechała i raz go widzę, a raz nie. Zje i chowa się (tzn przy mnie nawet nie je...).


Mam nadzieję, że to kocur, ale szkoda że aż tak dziki (lub przerażony chyba bardziej). W typie persa, tylko wychudzony, znalazłby dom na 100%.

Posted

Nasza Gmina nie ma pieniędzy na sterylki, ludziom zgłaszającym się po nie doradza się nie dokarmiać kotów, a po sterylki zgłaszać się do mnie, choć nic mi nie wiadomo bym w Lotto wygrała :roll:

Posted

Założyłyśmy z Lupi gminne "stowarzyszenie przyjaciół zwierząt", ale jako stowarzyszenie zwykłe nie możemy zbierać funduszy, więc możemy tylko zajmować się adopcjami, edukacją... Jak są jakieś zwierzaki w potrzebie, to ludzie się do nas zgłaszają, żeby zabrać zwierzaki, tylko każda taka pomoc generuje zawsze koszty i to jest największy problem.

Ja mogę łapać, przetrzymać koty po zabiegach, ale zapłacić nie mam z czego... :shake:

Posted

Cudak napisał(a):
Nasza Gmina nie ma pieniędzy na sterylki, ludziom zgłaszającym się po nie doradza się nie dokarmiać kotów, a po sterylki zgłaszać się do mnie, choć nic mi nie wiadomo bym w Lotto wygrała :roll:

Nie no, super, najlepsze rozwiazanie nie dokarmiać!Co za matoły za przeproszeniem tam pracuja?Jak wogóle można coś takiego powiedzieć? a co z zapisem w nowej ustawie o ochronie zwierzat mówiacym o tym że gmina powinna sporzadzić coroczny plan opieki nad bezdomnymi zwierzętami?

Posted

Clean napisał(a):
Nie no, super, najlepsze rozwiazanie nie dokarmiać!Co za matoły za przeproszeniem tam pracuja?Jak wogóle można coś takiego powiedzieć? a co z zapisem w nowej ustawie o ochronie zwierzat mówiacym o tym że gmina powinna sporzadzić coroczny plan opieki nad bezdomnymi zwierzętami?


Program jest - papier wszystko przyjmie. Jest o dokarmianiu, sterylkach, leczeniu.......kotów oczywiście. Na ten rok niestety kończą się środki, bo była jedna większa inwestycja, mam nadzieję, że za rok będzie lepiej, ale i tak sterylki potrzebne "na wczoraj"!

Może jedna Fundacja mi pomoże zebrać środki (tak żeby wszystko było legalnie i przelewy za sterylki szły prosto do weta), tylko potrzebne są zdjęcia tych wszystkich bezdomnych, niewysterylizowanych stadek - z tym trochę latania będzie i nie wiem, czy Karmiciele, będę chcieli współpracować, bo nie każdemu przeszkadza, że koty się mnożą i zdychają potem te maluszki chore, nieleczone po krzakach...

Posted

kurcze dziewczyny, kupa roboty przed Wami.Trzymam za Was kciuki,nie ma się co poddawać tylko działać.Dobrze że znalazł się ktoś taki jak Wy, komu leży na sercu dobro zwierząt.Szkoda że nie wszyscy ludzie tacy są:-(

Posted

Jeśli chodzi o sterylki, to akurat jestem sama jak palec. Mam nadzieję, że uda się to ogarnąć... bo nigdy więcej nie chciałabym widzieć, tego co na poniższym zdjęciu (Kruszynka o której życie walczyłam 4 dni):



:(

Posted

[quote name='Cudak']Nasza Gmina nie ma pieniędzy na sterylki, ludziom zgłaszającym się po nie doradza się nie dokarmiać kotów, a po sterylki zgłaszać się do mnie, choć nic mi nie wiadomo bym w Lotto wygrała :roll:

"Zgłoszona" bezdomna kotka już u mnie (tylko dlatego że w wysokiej bardzo ciąży...albo dlatego, że nie umiem odmawiać?), na jutro sterylka, mam nadzieję, że się nie okoci przez noc!






Półdzika, podobno ma rok-półtora. Zaniedbana, ale piękna będzie, jak się ją odkarmi, odrobaczy. Duża kotka z niej.
Nie ma dokąd wracać!

Posted

Kotka już po zabiegu. Wysoka ciąża okazała się być zaawansowanym nowotworem :( Pełno guzków miała, mam nadzieję, że nie ma przerzutów na inne narządy.... Może ktoś ma kawałek podwórka, stajni, obory, gdzie mogłaby zamieszkać? :( Jest młodziutka, szybko się oswoi... szkoda ją do portu wypuszczać... Ma 7 dni na znalezienie DS .

Posted

No biedna, ale ogromne szczęście w tym wszystkim miała, bo Pani wet powiedziała, że w ostaniej chwili przywieziona - wykończyłaby się przez te guzy :(
Je za pięciu... Suchą karmę łyka bez gryzienia :(


Pojechałam godzinę temu nakarmić koty z portu, wyciągam z samochodu puszki i suchą karmę i kątem oka widzę dwie dziewczynki - jedna stoi w brami portu z yorkiem na smyczy, a druga głaszcze kota. Myślę sobie - fajne dzieciaki, pewne Wampira głaszczą (najbardziej oswojonego kota w porcie i na świecie ;) ). Dziewczynka z yorkiem pogania tą drugą, zanim doszłam, to już uciekły przez stację paliw na boczną uliczkę. Myślę - pewnie przed deszczem uciekają, bo padało dość mocno. Dochodzę do bramy i widzę nie Wampira, a jego miniaturkę - śliczną, ok 3 mies, oswojoną, zadbaną koteczkę....... Kotka już odrobaczona, właściwie w ciągu 2 godzin powinna znaleźc dom tymczasowy lub stały!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...