Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Majka pojechała do przemiłej Pani Emilii, jej męża i dwóch córeczek. Mieszkają w lesie, mają dom, stajnie gdzie mieszkają trzy konie na dożywociu i kucyk. Mają też znajdę owczarka niemieckiego i koty. Maja owczarka zdominowała, koty goni, a koni się boi. Pierwsza noc miała ciężką bo tęskniła za nami - piszczała, chodziła po domu, skakała na okna ale dziś nie odstępuje Emilki na krok, obszczekuje przejeżdżajace samochody i czuje się jak Pani na włościach:) Nie chce jeść już suchej karmy od nas bo Emila gotuje jej, nie lubi spać w łóżku bo woli kanapę i w ogóle czuje się rewelacyjnie. Jej nowa Pani, ze Maja to pies, o jakim zawsze marzyła.
Oczywiście umowa adopcyjna podpisana a Maja jedzie w piątek na sterylkę:)
Dziękuję wszystkim za pomoc w wyadoptowaniu Majki - jestem pewna, że to jej dom, ten na zawsze:)
Poniżej Emila, kucyk i mój Kacper



a tu już Majka w domu:)



Posted

Będzie do mnie dzwonił za tydzień Pan w sprawie Majki ale on szuka psiaka, który będzie mieszkał przy domu - także nie wiem czy to dobre dla Rity...Ale jakbyś znała jakaś suczkę owczarkę, która mogłaby mieszkać koło domu i mieć do dyspozycji ponad 2 tys metrów ogrodu to daj znać:)

Posted

LAZY napisał(a):
Dla Ritki mieszkanie w ogrodzie to nie najlepszy pomysł. Ale jest taka fajna Sonia. Tylko ona podobno musi być w domku bez innych psów. Możesz zapytać dziewczyn czy domek z ogrodem też wchodzi w grę przy tej dziewczynce:)
http://www.dogomania.pl/threads/144093-Sonia-owczarkowata-PIAE-KNA-sunia-po-przejA-ciach-CIAE-GLE-ZBIERAMY-NA-HOTEL-I-WETA

Lazy, przecież nie chcesz żeby Rita mieszkała daleko a my jesteśmy w Warszawie i okolicach.
Nie to, zebym się chwaliła ale podałam namiar na Megii chętnej Pani któa dzwoniła w spr mojej suni. ;)
Ponieważ wiem, że wolisz żeby Rita była bliżej, nie proponuję jej nikomu.

Posted

Mysza...ale jak nic sie tutaj nie znajdzie to co ja zrobię? :( Jakby domek wydał Ci sie odpowiednio cierpliwy to do Warszawy ją dowiozę :)
Czegoś bliżej mnie nie możesz poszukać;)

Posted

LAZY napisał(a):
Mysza...ale jak nic sie tutaj nie znajdzie to co ja zrobię? :( Jakby domek wydał Ci sie odpowiednio cierpliwy to do Warszawy ją dowiozę :)
Czegoś bliżej mnie nie możesz poszukać;)

Staram się ale coś mi nie idzie, wszystko okolice Warszawy. Ale o Ritce pamiętam, naprawdę.
mariolka napisał(a):
a o starszym ONKU juz nikt nie pamieta? :(

Ja pamiętam i serce mnie boli, miałam nadzieję, ze wróci do Jurosi :(

Posted

Mysza...jakby te okolice Warszawy były mega rewelacyjne to może warto by to było rozważyć. Próbuję tutaj coś zorganizować...może sie uda, ale narazie jeszcze długa droga :(

Posted

Mariolka, można wpisac na pierwszej stronie że Beka dała karmę dla Suni, Anna Negra wpłaciła 60 zł na szczepienie i Lazy zadeklarowała 10 zł? Czułabym się wporządku w stosunku do tych osób:)

  • 3 weeks later...
Posted

mariolka napisał(a):
zapadł sie pod ziemie...


Tak nie do końca:) Tebusa widziała go koło siebie czyli około 800 metrów od Jurosi około tygodnia temu:) Takze wrócił w swoje stare strony.

Posted

mariolka napisał(a):
no cos TYyyyy! mam nadzieje ze przyjdzie do jurosi.
Moze on naprawde robi sbie wycieczki z domu...

Jurosia już od dawna poinformowana i się rozgląda, Tebusa opisała mi owczarka jako "owczarek starego typu, taki jak z czterech pancernych, z siwym pyskiem" - także podejrzewam , ze to ten bo dużo takich w okolicy nie biega. Nie pisałam wczesniej bo chciałam napisac jak coś się ruszy ale ciągle jesteśmy w tym samym punkcie.

  • 9 months later...
Posted

[quote name='megii1']Jurosia już od dawna poinformowana i się rozgląda, Tebusa opisała mi owczarka jako "owczarek starego typu, taki jak z czterech pancernych, z siwym pyskiem" - także podejrzewam , ze to ten bo dużo takich w okolicy nie biega. Nie pisałam wczesniej bo chciałam napisac jak coś się ruszy ale ciągle jesteśmy w tym samym punkcie.

Żeby nie być gołosłownym... onek wrócił do Jurosi:) Jej sunia miała cieczkę i się pojawił. Ładnie wygląda, jest zadowolony i na pewno mieszka w okolicy:)





Posted

Taaak to ten sam łajdak:mad:
Przychodzi do nas już ze dwa tygodnie, ale tym razem nie ma bufetu:eviltong: żeby się nie przyzwyczaił. Teraz wiem na pewno że jest czyjś. Ale też dużo lepiej wygląda, jest wypasiony i nie nosi już kolczatki, tylko ten stary pychol w szramach i nacięte ucho te same, no i poznaje mnie łobuz jeden:evil_lol:

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...