panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 [quote name='anetta']:o Co z Majorem?? Jak Ty biegałaś z tym kolanem?? Major już bez wenflonu, wrócił w całości do żywych :multi: No jak widać na zdjęciach - biegałam :evil_lol: [quote name='eria']przez ten brak subskrybcji jakoś umknął mi temat krycia ... Halszka w ciąży czy się rozmyśliłaś ??? :hmmmm: Temat był już wałkowany :evil_lol: Na krycie pojechałyśmy zaraz po wystawie w Brnie, ale krycie nie wyszło, no można powiedzieć, że wcale go nie było :eviltong: Więc Halszka nawet nie zasiana, więc dzieci nie będzie. Przynajmniej na razie :eviltong: [quote name='malawaszka']bosko wyszłyście na tej fotce!!! :loveu::loveu::loveu: fot. by Ressuruss Uuuuuu jeszcze jej nie widziałam:hmmmm: Frania jaki charcik hihi [quote name='marymek']Kasiu, podaj mi na PW Twojego maila to Ci powysyłam oryginały tych zdjęć :) [email protected] :) Quote
eria Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 aa szkoda :roll: przy następnej cieczce znów próba? Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 eria napisał(a):aa szkoda :roll: przy następnej cieczce znów próba? O ile znajdę kawalera, to pewnie tak. A jak nie - to już odpuścimy i Halszka przejdzie na emeryturę i będzie tylko wystawiana :loveu: Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Seria "ech upał jest to i nuda niestety też" Mmm:hmmmm: Coż to jest na tej ziemi Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 hym hym hym Po cichu się położę póki nikt nie widzi... Nie no co mi tak pachnie! Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Nie no wiem! To trawa!:multi: Ależ mi wstyd, że się nie zorientowałam hihi Z córą :multi: Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Beniutek I nasze wspólne zabawy (które rozpoczęła mądra pańcia:splat:) Quote
marymek Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 http://i201.photobucket.com/albums/aa302/dreamsbecomeareality/3b358a90.jpg :loveu::loveu: A Halszka jak zwykle tylko o trawce :evil_lol: Wysłałam Ci Kasiu na maila kilka zdjęć, swoją drogą strasznie powoli się ładują :roll: Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Jasne:evil_lol: bo mają TYLKO 19MB:evil_lol::evil_lol: Oj Marysia Marysia.... :evil_lol: Pierwszą partię już dostalam, dziękuję :loveu: Quote
marymek Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 No dobra dobra :evil_lol: druga partia już poszła, kolejna chyba dopiero popołudniu pójdzie bo zaraz uciekam się opalać :p Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Tylko uważaj, bo słonko dzisiaj mocno piecze :mdleje: Ja idę gotować obiad:cool3: Dzięki - mam dwie partie:multi: Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Trochę Wam zagram na nerwach :evil_lol::evil_lol: i zaprezentuję co dzisiaj mam na obiadzik, własnej roboty :evil_lol::evil_lol: Zdjęcia z telefonu więc... marne :eviltong: :diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: Quote
Unbelievable Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 może jeszcze napisz co to : P jakoś tak... mało sosu:razz: Quote
sota36 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 U mnie piersc z kurczaka w warzywach...dietka... A co tam masz? Co dala, bo mnie pasi, tylko zebyjeszcze jakims zielonym walnac! Quote
jamnicze Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Zapiekanka makaronowa - mniam, mniam :sabber:, ja muszę się obyć bez takich pyszności jeszcze parę miesięcy bo na tymczasie nie ma piekarnika :shake:. to zdjęcie jest na prawdę rewelka - takie na wydruk :lol: http://img523.imageshack.us/img523/464/dsc00700ck8.jpg Quote
pokoik1 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='panienkabubu']Trochę Wam zagram na nerwach :evil_lol::evil_lol: i zaprezentuję co dzisiaj mam na obiadzik, własnej roboty :evil_lol::evil_lol: Zdjęcia z telefonu więc... marne :eviltong: Kasia, i Ty to tak sama........ ?????? :-o:-o:-o Quote
katik Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Apetycznie wygląda twoja zapiekanka. :cool3: Dobrze, ze ja już po kolacji. :lol: Quote
infers Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 http://i201.photobucket.com/albums/aa302/dreamsbecomeareality/b0b62544.jpg Dżizas Chrajst co to jest:evil_lol::evil_lol:;) Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 [quote name='Tinka:)']może jeszcze napisz co to : P jakoś tak... mało sosu:razz: Nie mało sosu, tylko u góry jest warstwa sera roztopionego! [quote name='sota36']U mnie piersc z kurczaka w warzywach...dietka... A co tam masz? Co dala, bo mnie pasi, tylko zebyjeszcze jakims zielonym walnac! U mnie prawie podobnie :evil_lol: A zielone dekoracyjnie już na talerzu :cool3: [quote name='jamnicze']Zapiekanka makaronowa - mniam, mniam :sabber:, ja muszę się obyć bez takich pyszności jeszcze parę miesięcy bo na tymczasie nie ma piekarnika :shake:. to zdjęcie jest na prawdę rewelka - takie na wydruk :lol: http://img523.imageshack.us/img523/464/dsc00700ck8.jpg Mnie też się fotka podoba :loveu: A jak nie masz piekarnika, to na zapiekankę zapraszam do mnie :) [quote name='pokoik1']Kasia, i Ty to tak sama........ ?????? :-o:-o:-o A co Cię tak dziwi? :evil_lol: [quote name='katik']Apetycznie wygląda twoja zapiekanka. :cool3: Dobrze, ze ja już po kolacji. :lol: Ja się dziś tak obżarłam ,że szok:mdleje: [quote name='infers1995']http://i201.photobucket.com/albums/aa302/dreamsbecomeareality/b0b62544.jpg Dżizas Chrajst co to jest:evil_lol::evil_lol:;) Zapiekanka z makaronu, sosu pomidorowo-pieczarkowo-kurczakowego z ziołkami i serkiem, zapieczona w piekarniku przez 15 minut w temp 220 stopni :evil_lol::evil_lol: Bułka z masłem jednym słowem hehehe Połowę dałam cioci i wujkowi w podziękowaniu za pożyczenie naczynka do zapiekanki (nas nie stać :evil_lol::evil_lol:), 1/4 zjadłam a reszta na jutrzejszy obiadek :multi: A ja dziś miałam stresy... Ale to za chwilę. Quote
Unbelievable Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 panienkabubu napisał(a):Nie mało sosu, tylko u góry jest warstwa sera roztopionego Zapiekanka z makaronu, sosu pomidorowo-pieczarkowo-kurczakowego z ziołkami i serkiem, zapieczona w piekarniku przez 15 minut w temp 220 stopni :evil_lol::evil_lol: Bułka z masłem jednym słowem hehehe Połowę dałam cioci i wujkowi w podziękowaniu za pożyczenie naczynka do zapiekanki (nas nie stać :evil_lol::evil_lol:), 1/4 zjadłam a reszta na jutrzejszy obiadek :multi: A ja dziś miałam stresy... Ale to za chwilę. przecież widzę że jest! ale z boku mało sosu, ot co!:diabloti: natchnęłaś m,nie, jutro też na obiad zapiekankę zrobię:diabloti: ale z brokułami! Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Delikwent o którym zaraz będzie mowa :razz: Quote
Unbelievable Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='panienkabubu']Nienawidzę brokułów! :diabloti: pyycha:loveu::loveu: :evil_lol: temu to się buzia nie zamyka: http://i201.photobucket.com/albums/aa302/dreamsbecomeareality/392a7fbf.jpg dosłownie:diabloti: Quote
panienkabubu Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 No tak..... To Wam się pochwalę. Byłam dzisiaj w ZK metryczkę oddać, no i po drodze zajechałam do kuzyneczki :cool3: Zasiedziałam się, więc biegiem przed 21 jechałam do domu, co by psiory nakarmić. No i w zwyczaju mam z małej działeczki puszczać całą trójeczkę na plac, żeby obbiegały, obsikały co trzeba no i w między czasie szykuję żarełko i zbieram z placu psiochy i daję im jeść. No i zawsze najpierw daję Benowi, potem sukom, bo z trzema miskami nie wyrabiam :diabloti: Więc wzięłam Benową miskę, idę do kuchni, słyszę, że szczeka. Mówię głupek już taki głodny, no ale dobra. Schodzę na plac, wołam go, a ten nie przychodzi (a przychodzi ZAWSZE jak wie, że wychodzę z miską). Słyszę, że szczeka. Mówie, pewnie wszedł w jakąś dziurę i się wydostać nie może (bo mało to ja mam dziur?). Ciemno jak w d.... bo to już po 21, prawie wpól do 22. Patrzę, a on leży na środku mojej największej działeczki i szczeka. Mówię nic, tylko mu się coś stało. Suki kszątają się wokół mnie, co dziwne, bo nigdy tak nie robiły hehe, zawsze z Benem ;) No więc podchodzę bliżej, ale się wystraszyłam, bo on wstaje i tak jakby łapą chciał kopnąć, ale się bał i szczeka w niebogłosy. mówię na pewno.... jeż. I się nie pomyliłam. No to biegiem po ciocię lecę (rodzice na wakacjach:cool1:) to przybiega z łopatą. Zapomniałyśmy o latarce. No to ja już stres, że suki pobiegną i zjedzą (Franca zwłaszcza), więc po drodze zamknęłam je na działeczkę i w pogoni za latarką wpadłam na schody oczywiście glebę zaliczyłam, obiłam znowu kolano (pewnie rano będzie większe niż głowa). Ech. No cóż :cool1: Znalazłam latarkę, lecę na dół z łopatą. Ben leży przed jeżem, ciocia stoi nad nimi. Mówię zapnę go na smycz, bo się dziad nie da odwołać, a gdzie, myślicie, że dał się złapać? Za cholerę. Gonił w kółko. To się wkurzyłam, pogroziłam palcem, to w końcu się uspokoił. Jak tylko się zbliżałyśmy do jeża, to on jeszcze bardziej łapami i zębami. Mówię, no niech go pokoli to koniec. No ale jakoś udało mi się go zapiąć na smycz i zaprowadzić na działeczkę. Wzięłyśmy jeża wytransportowałysmy. Ale co się stresu najdałam, wróciłam do domu cała upocona i zdyszana :crazyeye: Ale tak teraz na spokojnie myślę.... Kurczę, zauważyłam w nim jakiś taki instynkt jak to mają inne bernardyny jak coś wyczują... On autentycznie leżał przy tym jeżu i szczekał dopóki nie przyszłam. Jak przyszłam, to owszem był zaciekawiony, ale nie szczekał. Jakby chciał mi powiedzieć, że coś znalazł :hmmmm: Ciekawe ile w Benie prawdziwego bernardyna:hmmmm: bo suki to z daleka (co mnie zdziwiło, bo Franca zawsze jest pierwsza). Tylko mi się przy nogach bałętały, więc dla bezpieczeństwa je zamknęłam.... Uf........... Ale stresol :crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.