Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='anetta']:o Co z Majorem??

Jak Ty biegałaś z tym kolanem??

Major już bez wenflonu, wrócił w całości do żywych :multi:

No jak widać na zdjęciach - biegałam :evil_lol:

[quote name='eria']przez ten brak subskrybcji jakoś umknął mi temat krycia ... Halszka w ciąży czy się rozmyśliłaś ???

:hmmmm:
Temat był już wałkowany :evil_lol:
Na krycie pojechałyśmy zaraz po wystawie w Brnie, ale krycie nie wyszło, no można powiedzieć, że wcale go nie było :eviltong: Więc Halszka nawet nie zasiana, więc dzieci nie będzie. Przynajmniej na razie :eviltong:

[quote name='malawaszka']bosko wyszłyście na tej fotce!!! :loveu::loveu::loveu:



fot. by Ressuruss

Uuuuuu jeszcze jej nie widziałam:hmmmm:
Frania jaki charcik hihi

[quote name='marymek']Kasiu, podaj mi na PW Twojego maila to Ci powysyłam oryginały tych zdjęć :)

[email protected] :)

  • Replies 12.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

eria napisał(a):
aa szkoda :roll: przy następnej cieczce znów próba?

O ile znajdę kawalera, to pewnie tak. A jak nie - to już odpuścimy i Halszka przejdzie na emeryturę i będzie tylko wystawiana :loveu:

Posted

Trochę Wam zagram na nerwach :evil_lol::evil_lol: i zaprezentuję co dzisiaj mam na obiadzik, własnej roboty :evil_lol::evil_lol: Zdjęcia z telefonu więc... marne :eviltong:


























:diabloti::diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

[quote name='panienkabubu']Trochę Wam zagram na nerwach :evil_lol::evil_lol: i zaprezentuję co dzisiaj mam na obiadzik, własnej roboty :evil_lol::evil_lol: Zdjęcia z telefonu więc... marne :eviltong:











Kasia, i Ty to tak sama........ ?????? :-o:-o:-o

Posted

[quote name='Tinka:)']może jeszcze napisz co to : P jakoś tak... mało sosu:razz:

Nie mało sosu, tylko u góry jest warstwa sera roztopionego!

[quote name='sota36']U mnie piersc z kurczaka w warzywach...dietka...
A co tam masz? Co dala, bo mnie pasi, tylko zebyjeszcze jakims zielonym walnac!

U mnie prawie podobnie :evil_lol:

A zielone dekoracyjnie już na talerzu :cool3:

[quote name='jamnicze']Zapiekanka makaronowa - mniam, mniam :sabber:, ja muszę się obyć bez takich pyszności jeszcze parę miesięcy bo na tymczasie nie ma piekarnika :shake:.

to zdjęcie jest na prawdę rewelka - takie na wydruk :lol:
http://img523.imageshack.us/img523/464/dsc00700ck8.jpg

Mnie też się fotka podoba :loveu:
A jak nie masz piekarnika, to na zapiekankę zapraszam do mnie :)

[quote name='pokoik1']Kasia, i Ty to tak sama........ ?????? :-o:-o:-o

A co Cię tak dziwi? :evil_lol:

[quote name='katik']Apetycznie wygląda twoja zapiekanka. :cool3:
Dobrze, ze ja już po kolacji. :lol:

Ja się dziś tak obżarłam ,że szok:mdleje:

[quote name='infers1995']http://i201.photobucket.com/albums/aa302/dreamsbecomeareality/b0b62544.jpg

Dżizas Chrajst co to jest:evil_lol::evil_lol:;)

Zapiekanka z makaronu, sosu pomidorowo-pieczarkowo-kurczakowego z ziołkami i serkiem, zapieczona w piekarniku przez 15 minut w temp 220 stopni :evil_lol::evil_lol: Bułka z masłem jednym słowem hehehe

Połowę dałam cioci i wujkowi w podziękowaniu za pożyczenie naczynka do zapiekanki (nas nie stać :evil_lol::evil_lol:), 1/4 zjadłam a reszta na jutrzejszy obiadek :multi:


A ja dziś miałam stresy... Ale to za chwilę.

Posted

panienkabubu napisał(a):
Nie mało sosu, tylko u góry jest warstwa sera roztopionego

Zapiekanka z makaronu, sosu pomidorowo-pieczarkowo-kurczakowego z ziołkami i serkiem, zapieczona w piekarniku przez 15 minut w temp 220 stopni :evil_lol::evil_lol: Bułka z masłem jednym słowem hehehe

Połowę dałam cioci i wujkowi w podziękowaniu za pożyczenie naczynka do zapiekanki (nas nie stać :evil_lol::evil_lol:), 1/4 zjadłam a reszta na jutrzejszy obiadek :multi:


A ja dziś miałam stresy... Ale to za chwilę.

przecież widzę że jest! ale z boku mało sosu, ot co!:diabloti:

natchnęłaś m,nie, jutro też na obiad zapiekankę zrobię:diabloti: ale z brokułami!

Posted

No tak..... To Wam się pochwalę.

Byłam dzisiaj w ZK metryczkę oddać, no i po drodze zajechałam do kuzyneczki :cool3: Zasiedziałam się, więc biegiem przed 21 jechałam do domu, co by psiory nakarmić. No i w zwyczaju mam z małej działeczki puszczać całą trójeczkę na plac, żeby obbiegały, obsikały co trzeba no i w między czasie szykuję żarełko i zbieram z placu psiochy i daję im jeść. No i zawsze najpierw daję Benowi, potem sukom, bo z trzema miskami nie wyrabiam :diabloti:
Więc wzięłam Benową miskę, idę do kuchni, słyszę, że szczeka. Mówię głupek już taki głodny, no ale dobra. Schodzę na plac, wołam go, a ten nie przychodzi (a przychodzi ZAWSZE jak wie, że wychodzę z miską). Słyszę, że szczeka. Mówie, pewnie wszedł w jakąś dziurę i się wydostać nie może (bo mało to ja mam dziur?).
Ciemno jak w d.... bo to już po 21, prawie wpól do 22. Patrzę, a on leży na środku mojej największej działeczki i szczeka. Mówię nic, tylko mu się coś stało. Suki kszątają się wokół mnie, co dziwne, bo nigdy tak nie robiły hehe, zawsze z Benem ;)
No więc podchodzę bliżej, ale się wystraszyłam, bo on wstaje i tak jakby łapą chciał kopnąć, ale się bał i szczeka w niebogłosy. mówię na pewno.... jeż. I się nie pomyliłam. No to biegiem po ciocię lecę (rodzice na wakacjach:cool1:) to przybiega z łopatą. Zapomniałyśmy o latarce. No to ja już stres, że suki pobiegną i zjedzą (Franca zwłaszcza), więc po drodze zamknęłam je na działeczkę i w pogoni za latarką wpadłam na schody oczywiście glebę zaliczyłam, obiłam znowu kolano (pewnie rano będzie większe niż głowa). Ech. No cóż :cool1: Znalazłam latarkę, lecę na dół z łopatą. Ben leży przed jeżem, ciocia stoi nad nimi. Mówię zapnę go na smycz, bo się dziad nie da odwołać, a gdzie, myślicie, że dał się złapać? Za cholerę. Gonił w kółko. To się wkurzyłam, pogroziłam palcem, to w końcu się uspokoił. Jak tylko się zbliżałyśmy do jeża, to on jeszcze bardziej łapami i zębami. Mówię, no niech go pokoli to koniec. No ale jakoś udało mi się go zapiąć na smycz i zaprowadzić na działeczkę. Wzięłyśmy jeża wytransportowałysmy. Ale co się stresu najdałam, wróciłam do domu cała upocona i zdyszana :crazyeye:

Ale tak teraz na spokojnie myślę.... Kurczę, zauważyłam w nim jakiś taki instynkt jak to mają inne bernardyny jak coś wyczują... On autentycznie leżał przy tym jeżu i szczekał dopóki nie przyszłam. Jak przyszłam, to owszem był zaciekawiony, ale nie szczekał. Jakby chciał mi powiedzieć, że coś znalazł :hmmmm:
Ciekawe ile w Benie prawdziwego bernardyna:hmmmm: bo suki to z daleka (co mnie zdziwiło, bo Franca zawsze jest pierwsza). Tylko mi się przy nogach bałętały, więc dla bezpieczeństwa je zamknęłam....

Uf........... Ale stresol :crazyeye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...