brazowa1 Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Z góry przepraszam za offa,ale zapraszam do filmiku z kotami, które doświadczyły bardzo wiele złego.Szukają domów. Dziękuję http://www.youtube.com/watch?v=mTUl9zlXNho http://www.youtube.com/watch?v=nin0G6YBk1o Quote
DAGA1505 Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 niestety nie mogę wspomóc finansowo:-( ale będe trzymać kciuki.Zdrowiej Vicek! Quote
_Pixia_ Posted February 1, 2010 Author Posted February 1, 2010 Zostały zastosowane nowe leki, co trochę mniej mnie cieszy ale ważne że pomagają. Vini dostaje flegaminę i syrop ułatwiający spływanie tego co tkwi w zatokach. Oczywiście do tego witaminy, witaminy i jeszcze raz witaminy. Od 4 dni wszystko ładnie spływa, Vini smarka na potęgę i pewnie czasami ma już mnie dosyć jak widzi z gruszką i wacikiem. Na całe szczęście nie pojawiają się nowe zmiany grzybicze.Sierść już zaczyna się poprawiać i rosnąć, ku mojemu zdziwieniu nawet zakola na czole zanikają. Wczoraj odnotował jakiś słabszy dzień, dość dużo spał za to dzisiaj nadrabia. Skacze jak sprężynka, daje w kość wszystkim po kolei. Z jedzeniem jak to zwykle bywa trzeba siedzieć nad nim i pilnować żeby nie odszedł od miski, kurczak niestety jest już chyba u niego na czarnej liście. Na całe szczęście kocha suche ponad wszystko. To w zasadzie tyle jeżeli chodzi o nowości u nas. Nadal zapraszamy na aukcję allegro. Quote
laikinia Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Biedaczek... tyle musi walczyc... :( Quote
_Pixia_ Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 laikinia napisał(a):Biedaczek... tyle musi walczyc... :( U Vincenta jest baardzo duży postęp. Po grzybie na skórze nie ma już ani śladu, sierść pięknie odrasta. Jego stan jest stabilny, nie ma wzlotów i upadków. Oprócz wydzieliny z nosa kociak sobie świetnie radzi. Normalnie funkcjonuje i rozrabia. Oto jego najnowsza oferta adopcyjna oraz fotka: Vincent- w tym imieniu zawiera się całe jego życie. Oddany przez właścicielkę z błahego powodu. Zabrany ze schroniska, w którym był spisany na straty. Choroba goniła chorobę. Nikłe szanse na przeżycie. Jednak w tym malutkim ciałku tliła i nadal tli się ogromna wola życia. Tak, to on walczył z dnia na dzień o swoją przyszłość. Mi, jako opiekunce nie pozostało nic innego jak stworzyć jak najlepsze warunki, aby mógł powrócić do zdrowia. Dzięki ludziom dobrej woli udało się stworzyć takie warunki. Po 3 miesiącach borykania się z przeciwnościami losu powrócił do formy. No i cóż ja mogę napisać. To dostojny i wyjątkowy kocurek, który jest nietypowej urody. Piękne miodowe prawe oczko. A co z lewym? Troszkę mniejsze, które nadaje mu wyjątkowości. Stąpa po ziemi niczym królewicz, który ma lekko skrzywione nóżki. Czy te dwie fizyczne cechy sprawiają, że nie zasługuje na normalny dom? Wręcz przeciwnie, zasługuje na najlepszy dom, taki, który jego wady uzna za zalety. Vini uwielbia towarzystwo człowieka, przytulanie to jest to, co kociak lubi najbardziej. Nawet teraz, gdy jest tworzona jego oferta, leży grzecznie na kolanach. Jeżeli chodzi o kontakty zwierzęce to również ceni sobie obecność drugiego kociaka. Uwielbia zabawy przy pomocy patyczka z piórkami. Średnio jeden patyk wytrzymuje ok. tygodnia, ta zabawka jest prawdziwym hitem. Gdy już się zmęczy zabawą, chowa go pod koc. Piłeczka? Niejeden pies mógłby pozazdrościć Vincentowi aportowania. Kto jest pierwszy przy drzwiach, gdy opiekunka wraca do domu? Pies czy kot? Oczywiście to drugie, grzecznie czeka na czuły gest. Jeżeli chcesz zyskać przyjaciela do końca życia, zadzwoń. Może Vini czeka właśnie na Ciebie? Quote
Doda_ Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Pixia - proszę napisz mi czy Vincet nadal potrzebuje wsparcia finansowego? Bazarek sie skończył i jak przyjdą pieniązki od wszystkich, to zostaną podzielone. Quote
_Pixia_ Posted March 8, 2010 Author Posted March 8, 2010 [quote name='Doda_']Pixia - proszę napisz mi czy Vincet nadal potrzebuje wsparcia finansowego? Bazarek sie skończył i jak przyjdą pieniązki od wszystkich, to zostaną podzielone.[/QUOTE] Dzięki ogromne za pamięć. Tak nadal potrzebuje przed nami kolejne badania i nadal potrzebujemy preparatów odpornościowych. Zakończyliśmy leczenie antybiotykami, został jeszcze katar który utrzymuje się od 3 miesięcy. Myślę, że już niedługo będzie gotowy do adopcji. :cool3: Quote
go-ja Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 _Pixia_ szacun!!! Bardzo dobrze, że zawalczyłaś o tego kotka! Będę się modlić o dobry domek dla niego i całkowite wyleczenie! I mega odporność! Hmmm... a pani, która go nie chciała wiele straciła! :) Będę tu zaglądać :) Jak on się teraz ma? Quote
Doda_ Posted May 19, 2010 Posted May 19, 2010 Mam przelać dla Vincenta 40 zł, jeśli dziś jeszcze potrzebuje wsparcia finansowego. Proszę na PW o nr konta a jeśli nie potrzebuje już pieniązkow, będą dla innych zwierząt w potrzebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.