Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ktoś chce wziąć Nerunia, nawet znam człowieka osobiście. Psiak miałby mieszkać na ośrodku wypoczynkowym nad jeziorem pod Gubinem. Nie do pilnowania, bardziej jako maskotka.
Boję się...
To taki wielki (co prawda ogrodzony) teren, ludzi sporo. A jak go nie dopilnują? Jak ucieknie? Albo będzie miał za rzadko kontakt z właścicielem. Chociaż... swojego owczarka jak się pochorował zabrał do domu i już na ośrodek nie wywiezie.
To nic, że facet "śpi na forsie", pełna micha to nie wszystko. Muszę się najpierw przekonać, ze Nero trafi do kogoś kto ma SERCE i ROZUM :)

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Masz rację co mu po legowisku najnowszego typu jak nie będzie miał najcenniejszego miłości i uwagi kochającego człowieka.Ja myślę że trzeba się zastanowić i go jeszcze sprawdzić.

Posted

Trzymajcie mnie, bo mam ochotę komuś krzywdę zrobić!!!
Zadzwonił dzisiaj telefon, rodzina z Gubina chce Nera. Więc ja niewiele myśląć uciekłam na wagary z pracy, wzięłam ze sobą Nalę i lecę do ludzi, bo to blisko. Nala miała posłuzyć za królika doświadczalnego - jak potraktują psa.
Dwa małe pokoje (no zaden problem, bywa gorzej), 5 osób, w domu od 7.30 do 16 żywej duszy. Zero doświadczenia z jakimkolwiek psem.
Pytam dlaczego chcą akurat tego?
- bo ładny, a nas nie stać na kupienie psa.
Mnie się od razu zarówka we łbie zaświeciła... Pomyślałam o psich potrzebach, dobrej karmie, szczepieniach itp.. Pytam "a co zrobicie jeśli pies się np rozchoruje?". Za przykład podałam moją Nalę, za leczenie której w sierpniu przyszło mi zapłacić ponad 900 zł.
Wiecie!!!! Oni by uśpili, bo "po co wydawać tyle kasy, można wziąć następnego"
Tak jak jestem z natury opanowana i raczej grzeczna wyszłam z tamtąd ze słowani: "do Kleksa (sklep z zabawkami) idźcie po psa, żywego ode mnie nigdy nie dostaniecie" i wyszłam trzaskając drzwiami.
:cooldevi::x:pissed::motz::krach:
:mad::shake::lmaa::baddevil::saeek::evil:
Czy tacy ludzie istnieją?? Aż nie chcę mysleć co się stanie jak wezmą pod swój dach jakiegoś zwierzaka:splat::Help_2:

Posted

O matko co za masakra. Dobrze że się zorientowałas :shake: pewnie i tak szybko by sie go pozbyli bo by wyl tyle godzin sam w domu. :roll: Ale z tym uśpieniem to już przegięcie :angryy: Nie martw się Tayga na pewno znajdą się odpowiedzialni ludzie dla niego.

Posted

Nero ma ADHD!! Dzisiaj na świeżym śniegu dostał megagłupawki.
Mam fotki, ale limit na fotosiku się skończył. Jak coś wykombinuje to wkleję.

Posted

Widzę że u Was też prawdziwa zima. Kochany Neruś szaleje na śniegu. Na dwóch pierwszych fotkach jaki skoncentrowany.Ciekawe co On sobie wtedy myśli jak patrzy tak do góry.Piękny i mądry psiak.:lol:

Posted

[quote name='Igiełka']Widzę że u Was też prawdziwa zima. Kochany Neruś szaleje na śniegu. Na dwóch pierwszych fotkach jaki skoncentrowany.Ciekawe co On sobie wtedy myśli jak patrzy tak do góry.Piękny i mądry psiak.:lol:[/QUOTE]
Igiełka nie zauważyłaś że tam śnieżka leci, on na nią tak poluje :)

Posted

[quote name='Plicha']Igiełka nie zauważyłaś że tam śnieżka leci, on na nią tak poluje :)
No dokładnie :) Uwielbia tą zabawę :)

ancyk1, dzięki, odezwałam się na wątku.

Posted

Do nagrania reportaży nie doszło, "reżyser" się rozchorował.

Zaraz lecę do Nera, biorę ze sobą Nalę. Troszkę się boję, bo Nala to stateczna starsza pani, nie lubi szaleńców... ale na wszystkie psiaki, jakbym miała je "obskoczyć" po kolei brakuje mi czasu... zaniedbuję Nalusię :(

Posted

Jestem zdziwiona, ale spokojnie się dogadały :) Niestety... bo gdyby się nie dogadały łatwiej byłoby mi się z Nerem rozstać:(
Nala na "dzień dobry" pokazała kto tu rządzi, ale obyło się bez większych zęboczynów. Nero podchodził z dystansem, a Nala miała swoje sprawy (nora do podkopania po jakimś zwierzu). Przeleźliśmy razem kawał drogi, niestety Nero na 10 metrowej lince. To Husky z tych prawdziwych - co udają głuche jak się je woła, nie chciałam by zwiał... a zwiałby napewno :)
Fotki będą... czekam na przesłanie, bo oczywiście wzięłam ze sobą fotografa (twierdzi że nie wyszły, bo się ciemnawo robiło) :)

Próbowałam rodzinę przekonać, synuś oczywiście TAK, ale TŻ "albo ja albo pies"... właściwie to nawet nietrudny wybór, tylko że ja sama nie utrzymałabym siebie, a co dopiero zwierzyniec :(

Posted

Dzisiaj po południu wybiegalismy Nerusia na maksa :)
Fotki byle jakie, ciemno się robiło...





Neruś chudnie, nie chce jeść... on chce mieć ludzia...
Trzymajcie kciuki... jutro :)

Posted

Ja trzymam bardzo mocno :thumbs::thumbs::thumbs: Nerus zmykaj do domku :Dog_run:
Super Tayga ze ma Ciebie, że wychodzi na spacerki :painting:
Czekam na info jutro :fadein:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...