Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj , 21.45,jadę sobie spokojnie do pracy :p az tu nagle...kłebowisko psów.omijam wolniutko,mówiąc sobie"nawet nie patrz w tę stronę"...-ale popatrzyłam. i co widzą moje piekne oczy-pluszowego misia molestowanego seksualnie przez zgraje okolicznych burków.
no a potem było jak zwykle:otworzyłam drzwi samochodu a misio wsiadł dobrowolnie . po bezskutecznym rozpoznaniu terenu[obleceniu osiedla domków z pytaniem"czy nie znaja państwo tej suczki?" z rozpacza w sercu pojechałam do pracy, gdzie sunia padła pod biurkiem i przeleżała martwym trupem 8 godzin. suczka
teraz siedzi w sypialni, moje własne suki wyja na dole, a Fafik-nabytek z czerwca[Ursus, ulica sosnkowskiego] biega po schodach w nerwowym podnieceniu i krzyczy,że sie zakochał.[suka ma cieczke w fazie odstawiania ogona]

Sunia jest: w typie malamuta, husky -nie znam się:oops: zadbana,mądra dziewczynka, która wie,ze łózko słuzy do spania a ludzie do głaskania po brzuchu.obroża-niestety bez adresu.
no i jak zwykle mam nadzieję,że lada chwila w drzwiach moich stana stęsknieni własciciele[oj naiwna,naiwna...]
zdjecia zamieści syn jak wróci ze szkoły-proszę, dziewczyny z ursusa i okolic-popytajcie, podpowiedzcie gdzie jest czytnik-moze ma czipa[na paluch nie sposób sie dodzwonić:shake: no i w ogóle:CO ROBIĆ? jakies pomysły?
dodam tylko,że mąż nawyzywal mnie od egoistek,nieliczących sie z innymi domownikami i poszedł do pracy.czy wróci? -oto jest pytanie:-(

  • Replies 143
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

czytnik pewnie mają w lecznicy na Walerego Sławka. Za szkołą 4. Tam czipowałam swoje psy. W lecznicach rozwieś ogłoszenia i na słupach też. Skoro jest zadbana , to pewnie komuś zwiała.

Posted

godziny lecą.zgłosiłam na paluch.ja juz bym poruszyła niebo i ziemię rozgrywamy logistycznie spacery:moje psy z łapanki-do kuchni.koty-do pokoju Babci,nowa-na dwór.i z powrotem taka sama karuzela.moje suki chca ja zjeść, pies chce ja zgwałcić.koty się nie boją a nowa chce je zjeść?:razz:
och ty Mimisiu o małym rozumku...-jak mawia do mnie[ czule ?:razz:]starszy synek......

Posted

Zadzwoń do straży miejskiej. Oni powinni przyjechać i mają czytniki. Być może ktoś im zgłaszał zaginięcie suczki. W lecznicy też mają czytnik, pytałam dziś panią dr. i ona poleciła straż m.
tel. do strazy m.986

Posted

czytnika niet-byłam w lecznicyna sławka[przemiła p.wetka;)] ze straża pogadam jutro..sunia jest młodzież ,tylko wyszła posiwiała
i co tu robić? co własciciel ma na myśli?:cool3:

Posted

O Matko!
Mimiś - mnie się haszczaki śnią po nocach...

Nigdy nie byłam "w posiadaniu", ale jeszcze moment, a TEORETYCZNIE bedę znawcą tej rasy.
Sama znalazłam niedawno takiego młodzieniaszka, który przez 3 dni leżał pod bramą pewnej posesji.. Na terenie była
suczka w cieczce. Pewnie wiesz, że jest u Bajk21, a niejako przy okazji jego znalezienia właściciele 2 suczek tulą już swoje zguby w domach.

A może wydrukuj papierowe ogłoszenia ze zdjęciami i porozwieszaj w okolicy? Na słupach, drzewach, tablicach ogłoszeniowych?
Zgadzam się z Auraą - to chyba mix huski i owczarka

Posted

napisałam,że czytnika niet-oczywiście czipa ,nie ma czipa!prosto od weta pojechała na bardzo tymczasowy tymczas na Białołęce-chwila prawdy nastapi, kiedy mieszkańcy wrócą z pracy
Abrakadabra-moze czas najwyzszy potwierdzić empirycznie wiedzę "w temacie"haszczaków?:evil_lol:a ten Oneczek-piszesz o Borysku,tak? czytałam...bieda straszna..
ogłoszenia zapodam ,jak najbardziej-wczoraj całe popołudnie spedziłam w korkach, ale jak sie nie odnajdzie własciciel to co ja biedna zrobię?
a pozatym mała jest pewnie zaciążona po tych harcach
własnie dostałam info,ze nic nie zniszczy ła przez 8godzin-poza gazetą-ufff-zeszła ze mnie para!
ale i tak moze tam zoastać tylko kilka dni :shake:

Posted

kurcze co tu zrobić-łeb mi pracuje jak wiatrak.sunia jest super taka spokojna i zrównowazona-jesli pierwsze wrazenie mnie nie mylą to idealny rodzinny pies-obawiam się zreszta ,że za pare dni będe mogła potwierdzzić te spostrzezenia jak suczka wróci do mnie-o ile własciciel sie nie znajdzie. zawsze kisedy znajduje psa, domowego, zadbanego-a własciciel nie zada sobie trudu zeby bodaj zgłosic na Paluch -nie rozumiem , cieszy sie ,że sie pozbył kłopotu???no bo wyrzucił? w obrozy?

Posted

masz racje, kłopot w tym ,ze ja w ursusie tylko pracuje,dopiero w niedziele bede miała czas na rozwieszenie tam ogłoszeń.sunia podobno fantastyczna,nic nie niszczy, spokojna,czysta-to dobrze[gdyby jednak musiała szukać nowego domu.]

Posted

no ja tez mam nadzieję ,cholercia, bo inaczej nie wiem co zrobie -sunia ma jeszcze ze 3-4 dni tymczasu...dziewczyny,pliss rozglądajcie sie -moze gdzies bed a ogłoszenia.
auraa-a ciekawi mnie-czy znasz w ursusie pieska[jamnika?] na wózeczku?-widuję go przy Rakietników, i zawsze myslę sobie jacy to fajni ludzie,mało spotykany stosunek do zwierza

Posted

nie, ja mieszkam w dzielnicy domków w okolicy Regulskiej, Kompanii Kordian, jeśli coś Ci to mówi. Pracuję na Niedźwiadku i w okolicy Rakietników, Placu Tysiąclecia prawie nie bywam.

Posted

Cześć dziewczyny:)

Mimisiu, dopiero trafiłam na ten wątek od rudego pieska z Tworek:) A czy kontaktowałyście się z Korą (nick z dogo). Ona ma chyba komputer w głowie, bo zna chyba wszystkie zaginione psy, więc może Wam pomóc. Jeśli Wam nie przeszkadza, to ja do niej napisze, dobra? I poproszę o wizytę na wątku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...