Ewusek Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 i jeszcze niech zobaczy czy zeby nie sa przerosniete... moze dziasla.... Quote
katlis Posted April 1, 2010 Posted April 1, 2010 [quote name='Szarotka']I jak sie koza czuje ??[/QUOTE] Koza jest po kolejnej serii kroplówek. Kroplówki nie przyniosły oczekiwanego rezultatu. Myślę że w dniu jutrzejszym wszystko się rozstrzygnie. Quote
katlis Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Ze względu na brak poprawy, kozunia została o godz.9.15 poddana eutanazji.:bigcry: Ksenka pojechała do najbliższego weta w Marianowie i tam wykonano zabieg. Koszt zabiegu 35zł. Ostatnie dni pokazały, że Ksenka i jej TŻ robili wszytko, aby kozunię utrzymać przy życiu. TŻ Ksenki, zaniedbał swoje obowiązki w pracy, ponieważ woził Majkę na kroplówki do weta, Ksenka w dniu dzisiejszym z maleńkim dzieckiem jechała na zabieg etanazji kozy. Powyższe zachowanie wskazuje, że jeżeli człowiek ma dobre chęci, to zrobi wszystko aby uratować inne życie. W dniu dzisiejszym zostaną rozliczone zabiegi, podczas których Majka miała podawane kroplówki. Kwotę podam wieczorem. [*] Quote
MonikaP Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Biedna kózka.... Ksenko, robiłaś, co mogłaś, czasem nie daje się naprawić cudzych błędów :-(. Quote
kinia098 Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Nie :( :( Nie było już najmniejszych szans? Żadnych nadziei? Może warto było poczekać jeszcze de 2 dni? :( Chyba, że już było naprawdę fatalnie... [*] Śpij aniołku... :( Quote
kinia098 Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 [quote name='MonikaP']Biedna kózka.... Ksenko, robiłaś, co mogłaś, czasem nie daje się naprawić cudzych błędów :-(.[/QUOTE] Prawda :( To straszne, jeżeli nie da się już nic zrobić mimo ogromnych starań. Quote
katlis Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='kinia098']Nie :( :( Nie było już najmniejszych szans? Żadnych nadziei? Może warto było poczekać jeszcze de 2 dni? :( Chyba, że już było naprawdę fatalnie... [*] Śpij aniołku... :([/QUOTE] Niestety, dotychczasowe zabiegi nie poprawiały stanu kozy, w jej przypadku nie było szans na poprawę. Wiem, że jest to niedpowiedni moment, ale czy osoby składające deklaracje pomocy finansowej w dalszym ciągu je podtrzymują? Quote
kinia098 Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Jak juz będzie wiadomo ile i za co poszło na kózkę i ile i od kogo wpłaty, to uzupełnię pierwszy post. :( Quote
ksenka1 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Witam. Przepraszam ze dopiero teraz, ale dopiero weszłam do domu. Rano kiedy weszłam do stajenki Maja była w stanie agonalnym. Wierzgała nóżkami, zamiotła nimi grubo pościeloną słomę. Poprosiłam TZ zeby szybko wióżł ją do najbliższego weta, a sama tylko ubrałam córcię i pognałam za TZtem. Niestety, nie było nadziei dla maleńkiej :(:(:( Jest mi źle, czuję się fatalnie. Nie podołałam... Przepraszam... :( Quote
ksenka1 Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 [quote name='kinia098']Czy to wet zalecił eutanazję? ..[/QUOTE] Wet już pierwszego dnia zalecał eutanazję, jednak mój TZet chciał walczyć i walczył i jemu serdecznie dziękuję za swoje poświęcenie, to on zrobił dla niej najwięcej :( Quote
MonikaP Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Ksenko, obwinianie się nic nie da, starałaś się, jak mogłaś - to jest ważne. I byłaś jedyną osobą, która postanowiła zabrać Maję do siebie. Zobacz, zasnęła, a nie poszła pod nóż, tak, jak by to się stało w jakimś gospodarstwie... Quote
kinia098 Posted April 2, 2010 Author Posted April 2, 2010 Strasznie mi przykro :( Miałam nadzieję, że mała z tego wyjdzie :( [*] Quote
katlis Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Właśnie wróciłam od weta, koszt kroplówek i leku, który został podany to max.150zł. Piszę max. ponieważ wet nie był w stanie podliczyć na szybko (duża ilość pacjentów oczekujących) We wtorek rano będę znała dokładną kwotę do opłacenia. Więc reasumując koszty wizyt, kroplówek i leku max 150zł eutanazja 35zł transporty do weta ??? Właśnie o transport trzeba spytać Ksenkę. Quote
Ewusek Posted April 4, 2010 Posted April 4, 2010 przez dwa dni nie mialam dostepu do kompa... dzisiaj wchodze a tu takie straszne wiesci :-( Tak bardzo mi przykro :-(((( Wiem, ze jest wam ciezko, trzymajcie sie, jestem z Wami... ja musialam podjac decyzje o eutanazji 2 razy w zyciu i nikomu tego nie zycze... to naprawde ciezkie przezycie... jutro mija rok,jak zasnela moja 9.5 letnia mastinka... sama na kanapie... ze swoim misiem... piekna smierc, ale boli, zwlaszcza teraz, bo rocznica przypada w swieta... [quote name='katlis'] Wiem, że jest to niedpowiedni moment, ale czy osoby składające deklaracje pomocy finansowej w dalszym ciągu je podtrzymują?[/QUOTE] tak, jak najbardziej. Quote
katlis Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 Jutro po wizycie u weta osobom deklarującym wpłaty podam nr rachunku bankowego na prv. Quote
katlis Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 Podsumowanie: Koszt wizyt u weta 100zł eutanazja 35zł transport ?? nr konta podam na prv, proszę osoby wpłacające o podanie w tytule przelewu nicku z dogo bądź też wpisanie na kozę. Quote
Ewusek Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 ode mnie kasa juz wysla - za leczenie i transport kozy Quote
kinia098 Posted April 7, 2010 Author Posted April 7, 2010 [quote name='Ewusek']ode mnie kasa juz wysla - za leczenie i transport kozy[/QUOTE] Proszę o podanie konkretnych sum- pierwszy post. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.