Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kto, wie, czy koza nie była wiązana, bo nie było kontroli nad tym, co jadła - i stąd te zaniki mięśni, bo się nie ruszała...
Byle tylko nie było to jakieś kozie choróbsko.

  • Replies 220
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ksenka1 napisał(a):
Dzięki Katlis.

Po kolei. Kinia, rozmawiałyśmy o kozie zdrowej, ta... no cóż, ale okey jest u mnie i narazie zostanie póki nie dojdzie do siebie. Nie wyolbrzymiajmy ze jest ledwo zyjąca. Poprostu nie jest za dobrze.
Być może MonikaP ma rację. Robiła jako kosiarka i w sezonie zimowym nie była odpowiednio karmiona w związku z czym jest słaba.
To że koza nie odkłada tłuszczu wiem, ale brak mięsni udowych? Co prawda w sprawie kóz expertem nie jestem, ale jakąś tam szkołe konczyłam w tym kierunku no i mam porównanie bo i mam kozę i wcześniej kilka miałam.

Wczoraj apetytu nie miała, ale dziś wcina siano i jakby odważniejsza się stała. Stadko już ją zaakceptowało, do koni raczej się nie zbliza. :)

Jutro białas zostanie odrobaczony. Jeśli jej stan się nie poprawi w przeciągu kilku dni oddam krew do badania.

Na przyszłość Kingo. Jesli bedziesz pośredniczyła w w znajdowaniu domu dla jakiegoś zwierzaka dowiedz się wszystkiego o jego stanie zdrowia;)

Zrobiłam jakieś zdjęcia telefonem- później wstawie.


Powiedziano mi, że jest zdrowa... Pisałam już wcześniej i nie będę się powtarzać i od nowa tłumaczyć.
A może po prostu jest niedożywiona? Nie wiem, nie znam się. Ale jak tam ma coś dziwnego, to może i jednak jej coś jest.
Podobnie było z kotami- pytała, czy czasem nie kichają, smarkają- nie. Pojechały do DS i okazało się, że mają lekki katarek.
Może dla nich koza wyglądała świetnie? To logiczne, że pytałam o jej zdrowie.
Czy wygląda gorzej niż na fotach? Jeżeli tak, to kto by się spodziewał, że nagle zostanie doprowadzona do takiego stanu. Mówiono mi, że jedzenie ma...
.
:shake:

Posted

Ewuniu, na razie nic nie trzeba. Jeśli okaże sie ze kozie sie nie poprawi to będziemy myśleli ;)

Nie mam siły nic pisać, generalnie jest bez zmian. Koza je, ale jest słaba.

Zdjęcia z wczoraj, niestety z komórki bo .... Widział ktos mój aparat? No ja też nie ;)





Komplet

Posted

ksenka1 napisał(a):

Zdjęcia z wczoraj, niestety z komórki bo .... Widział ktos mój aparat? No ja też nie ;)


moze kozy zjadly ?
mojego kolegi strusie zjadaly wszystko... on sie dziwil gdzie znikaja jego narzedzia ale kiedys podpatrzyl jak strus ksadza glowe przez okno do warsztaciku i zjada śrubokret...

Posted

Kozy nie, nioe mają jak wejśc do domu...

Jest kryzys. Kozia dziś nie stała pod drzwiami z resztą. Kiedy weszłam do stajenki wystraszyłam sie ze znajdę ją w boksiku martwą (boksik otwarty 24h). Ona jednak stała w kącie i prawie nie reagowała. Wyprowadziłam ją, ale ani kroku sama... Narazie musze ogarnąć towarzystwo, a potem albo wet do nas albo my do weta :(
Pomoc jednak bedzie potrzebna ;(

Posted

Aha, zobaczyłam teraz te pierwsze zdjęcia. Przyjechało do mnie pół kozy pokazywanej na fotach w pierwszym poście. Prosiłabym zeby ktos do mnie prezyjechał zobaczyć białą, żeby potem nie było że ja zwierzaka zagłodziłam....

Posted

Ksenko, wydaje mi się, że ona powinna zostać zdecydowanie odizolowana od innych zwierząt, zwłaszcza kóz. Nie wiem, na ile są dostępne testy (jeśli w ogóle są) na te wszystkie para, pseudo i inne tuberkulozy oraz pozostałe choróbska, ew. czy można w laboratorium zrobić w tym kierunku badania, ale lepiej uważać...żeby się to nie skończyło źle dla wszystkich kóz :-(.

Posted

ksenka1 napisał(a):
Aha, zobaczyłam teraz te pierwsze zdjęcia. Przyjechało do mnie pół kozy pokazywanej na fotach w pierwszym poście. Prosiłabym zeby ktos do mnie prezyjechał zobaczyć białą, żeby potem nie było że ja zwierzaka zagłodziłam....

No przecież ja byłam w niedzielę, z tego wszystkiego nie pamiętasz?

Posted

Na zdjęciach ksenki wygląda na prawdę gorzej :O A szczególnie tam, gdzie bobas. Takie chucherko z niej.
Biedactwo. Pięknie ją urządzili...:angryy::angryy:
Jak już pisałam- oferuję pomoc finansową, gdyby trzeba było, w miarę możliwości.

Posted

Pamiętam Kasiu, pamiętam, ale to było w niedziele. Dzis jest koszmar. Nie widze nadziei, ale bardzo chciałabym sie mylić.

Biała dostała kroplówki. Sandra jest przerażona jej stanem tak samo jak ja :( Nie wiem skąd ten kryzys...
Może szok dla organizmu, bo wczoraj cały dzien jadła i jadła... Nie wiem....

Sandra ma jakieś zdjęcia...

(rachunek na razie 20 zł)

Posted

Z kozunią jest bardzo źle :( Nie ma mięśni, sierść matowa, trzęsie się, plączą jej się nogi, oczy ma mętne. W ogóle nie chce się przemieszczać. Jak ją Dagmara przestawiła pod ścianę, żeby miała podparcie, to tak stała.

Tak zabiedzonej kozy jeszcze nigdy nie widziałam :( Ona tygodniami musiała być pozbawiona ruchu (zupełny zanik mięśni), a jeśli w ogóle ją karmiono to na pewno nieregularnie i za mało.

Ja bym jej poprzednią "opiekunkę" podała na policję za znęcanie się nad zwierzęciem, ale jak jej teraz coś udowodnić :/

Zdjęcia tylko z telefonu, kiepskie.

Posted

kinia098 napisał(a):
Miała być towarzyszką dla krowy, no ale coś nie pasowało.

Ciekawe, co w takim razie z krową, która została... Kinia ma się jutro dowiedzieć.

Posted





Tu na parę minut się ożywiła, wyciągała do nas pyszczek, gdy poczuła się lepiej po kroplówkach.
Ona jest taka urocza, kontaktowa... tak bardzo ufa człowiekowi...

Posted

ksenka1 napisał(a):
Na co mamy zaczekać?
Węzły są ok. Oglądałyśmy, omacywałyśmy z każdej strony. Oprócz kostnego zgrubienia w przełyku nic nie znalazłyśmy.


Chodzi mi o to, żeby zaczekać z oskarżeniami wobec poprzednich właścicieli, bo może ona jest po prostu chora, a objawy się nasiliły po zmianie otoczenia.

Posted

Jeśli opinia lekarza będzie inna, to odszczekam, ale moim zdaniem ta koza jest zagłodzona i wycieńczona tygodniami niedojadania - a mówię to na podstawie obserwacji wielu zagłodzonych zwierząt (konie, psy, koty).

Posted

Myślę, że ona mogła zostać doprowadzona do takiego stanu (jeśli nie jest chora) nie tyle przez złą wolę, co przez głupotę poprzednich właścicieli. Do tego prowadzi trzymanie zwierząt w roli zabawek, żywych kosiarek itd. :-(.

Posted

MonikaP napisał(a):
nie tyle przez złą wolę, co przez głupotę poprzednich właścicieli

Na pierwszych zdjęciach widać, że siana ma wbród. Więc wiedzieli, że kozę się karmi.
Dla mnie doprowadzenie zwierzęcia do takiego stanu nie ma usprawiedliwienia.

Koza spokojnie wyżyje na samym sianie, ba! nawet się spasie.
Ale musi mieć to siano i jeszcze wodę, żeby popić.

I te poprzerastane racice... Żal, po prostu żal stworzenia, które tyle zniosło, a teraz...

Posted

moglo byc tak, ze zdjecia zostaly zrobione w lato, badz wczesna jesienia... zima koza nie wychodzila i caly czas siedziala w tym mikroboksie, w ktorym nie wiadomo, czy jest zachowany dobrostan,..
To, ze miala siana pod dostatkiem, to tego nie wiemy... moze przez te kilka miesiecy od zrobienia foto wszystko zjadla ? a moze ma poprzerastane zeby i nie moze żuć
Jak wet przyjedzie niech jej sprawdzi zeby...

dziewczyny, podajcie nr konta, wplace pare groszy... a moze potrzebujecie jakies leki ?

Posted

jejku, jak ja sie ciesze, ze nie przetransportowalismy kozy do mnie... podejrzewam, ze w takim stanie moglaby nie przezyc podrozy, przeciez to ponad 500km...
Ja sie nie znam na kopytnych, to bylby moj pierwszy taki zwierz, ale opieka weta bylaby zawsze i na dzien dobry... Jak to powiedzial Maly Ksiaze "czlowiek musi byc odpowiedzialny za to co oswoil" a kozy i owce sa najwczesniej udomowionymi zwierzetami... duzo wczesniej niz psy...

Posted

W telegraficznym skrócie!
-koza pojechała z samego rana z ksenki mężem do weta z objawami:
toczenia piany z pyska, osowiałości itp,
- koza w nocy musiała mieć problemy z podniesieniem się ponieważ ma poobijany łuk brwiowy i nadgarstek.
-ksenka dzisiaj rano podnosiła kozę,
-na chwilę obecną ksenka dojeżdża do gabinetu weta;
Koza w stanie krytycznym leży pod kroplówkami, diagnoza skrajne zagłodzenie, być może wystąpił wstrząs dla organizmu ze względu na nieograniczony dostęp do pożywienia.
Byłym właścicielom należy się:mad::lmaa::chainsaw::-x:flaming::2gunfire::ak-shot::snipersm:

Posted

ja pier****
az mi sie plakac chce.... koza pewnie nie jadla a u Kseni miala jedzenia pod dostatkiem i pewnie chciala nadrobic zaleglosci... organizm mogl miec trudnosci z perystaltyka jelit ...

Boze... trzymam kciuki za "matołka"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...