Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

O zdjęcia to poprosiłam już, żeby za jakiś czas mi wysłali. A dzwonic bede i tak jutro z ciekawosci sie dowiedziec jak tam mala. Sprobujemy kogos znalezc na ta wizyte a jak nie to powiem Panu ze w zamian co jakis czas ma dawac znac :)

  • Replies 304
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wątek Mrówki stał się również wątkiem Broka :)
[quote name='Paulina87']Brok pojechał, zapoznaje się z nowymi towarzyszami. Akrum pewnie więcej napisze jak już zakończą zabawy.

Edit: Zapoznanie


Brok vel Borek, jest cudownym psiakiem :)
Pomimo tego,że panicznie bał się przejeżdzających samochodów jeszcze pod mieszkaniem Pauliny, to w samochodzie przytulił się do mnie i tak sobie jechaliśmy do domu, całą podróż prawie przespał, chwilami tylko się interesował jak był mocny zakręt, albo jakiś motor przejchał, ale tak poza tym to słodko spał :)
A wdomku - pierwsze co poznał naszą sunie Pesteczkę :) zapoznanie odbywało się na dworze, więc po obwąchaniu po chwili zaczęły się zabawy, które trwały i trwały, później Borek pobiegł do domku, gdzie w drzwiach natknął się na pierwszego kocurka, młodszego Węgielka - minęli się, kot postawił lekko garba, ale po chwili już było dobrze :) później Borek poczęstował się warzywami gotowanymi, które czekały na niego w misce - nie zdążyłam tam dołozyć mięska, a już wszystkie warzywa były zjedzone, pochrupał troszkę suchej kociej karmy, która stała obok, wypił michę wody i znów do zabawy pobiegł :)
Na koniec doszło do konfrontacji ze starszym kocuuurem - kocur Mruczek dostał duuuże oczy, ofukał go najpierw, ale potem już nie zwracał w ogóle na niego uwagi, usiadł na środku drzwi wyjściowych na podwórko i biedny Borek nie mógł przejść - bał się :) ale po chwili już obok siebie normalnie przechodzili :)
Borek boi się póki co schodów, więc w domu musimy go znosić w piętra, wchodzi ładnie za Pestką, ale panicznie boi się zejść, jak również panika jest gdy go bierzemy na ręce, ale to jest do nauczenia :)
A w nocy, spał najpierw w Pestki posłanku, bo ona z nami w łózku, potem Pestka poszła do siebie do posłanka, to Borek zabrał sobie mojego paputka do swojego posłanka i tam się na nim położył - tak słodko :)
A rano Borek już wskrobał się za przykładem Pestki do nas do łózka :)
SIku i kupki po nocy nie było, a specjalnie wstałam wcześniej, co by przed pracą posprzątać, a tu nic, tylko na podwórku załatwia swoje potrzeby :)
dziś po południu wizyta u weta i jak się okaże że jest wszystko ok, to może od razu będzie kastracja-więc póki co od rana znów głodówka...

Ogólnie jesteśmy bardzo szczęśliwi, że Borek jest z nami :)

Posted

boze jakie wiesci...:multi:
z watku smutnej starutkiej Mroweczki zrobil sie watek dwoch szczesliwych psich happy endow:loveu::loveu::loveu:
oficjalnie wiec posciagalam Mrowke z moich ogloszen;)
a Borek przeslodki-Akrum masz galerie:cool3:

Posted

chita napisał(a):
a Borek przeslodki-Akrum masz galerie:cool3:

niestety nie mam, zdjęć moich dotychczasowych ogonów mam dużo na kompie,ale czasu na założenie galerii brak... teraz jeszcze doszedł do nas Borek, no i już w ogóle czasu nie mam, a doba za huhu nie chce się rozciągnąć ;)

Właśnie dostałam sms z domu - Borek już poświęcił dywan, który jest pechowy, bo każdy zwierzak na samym początku robi na niego siu...taki specyficzny on jest... no a Borek musiał być lepszy i zrobił na niego kupkę ;) a że dywan ma długie kłaczki, to się mój TZ pewnie namęczył żeby powybierać, bo kupka nie była zbyt twarda...hihi no i od razu musiał prać ;)
ufff...dobrze,że jestem w pracy hihi :)

Posted

Brok wczoraj był kastrowany, oczywiście okazał się wnętrem... ale zabieg przebiegł bez żadnych komplikacji, narkozę zniósł dobrze.
Od razu został obejrzany od łapek do głowy, więc serducho w porządeczku, uszka wyczyszczone, w pycholku ok, choć ma już lekki nalot, ale nauczymy go że ząbki trzeba czyścić ;) pazurki przycięte, bo te z przodu miał już dość długie.
Dzisiejsza noc przebiegła spokojnie, Bork nie zwracał uwagi na szwy, ma tak założone, żeby go nic nie ciągnęło ani nie drażniły końcówki więc nasz wet powiedział, że może nie będzie trzeba mu ubierać kołnierza...
dzwoniłam przed chwilą do domu - nadal zero zainteresowania szwami... woli zapasy z Pestką na łóżku... ;)

Starszy kocurrr jak to zwykle jak pojawia się jakaś zmiana w domu, zaczął sikać po dywanach... no nic, i tak już były brudne, więc pranie mnie czeka dziś jak wrócę z pracy... ;) on ma takie jakieś lęki dziwne i potem tak reaguje, ale kilka dni jeszcze z Borkiem i kocurrr wróci do normalności i do kuwetki :)
A Bork z kotów sobie nic nie robi, owszem na dworze je pogoni, ale w domu - obwącha, przejdzie bokiem, raz na młodszego kocurrrka warknął, ale od razu powiedzieliśmy że "nie wolno"... kilka dni i będą żyć w przyjaźni, tak samo jak Pestka z nimi :)

I powiem Wam, że Bork umie już podawać łapkę :) szybko się uczy:)
uwielbia piłeczki... a wczoraj na wieczór nawet sąsiada obszczekał :)

to tyle na razie :)

a jak się miewa Mrówcia??

Posted

Rozmawiałam wczoraj telefonicznie z nowym właścicielem Mrówki. Ma się dobrze, średnio przepada za takimi gotowymi karmami dla psów ze sklepu, woli takie rzeczy typowo gotowane ( pewnie przyzwyczajenie ze schroniska ). Dobrze dogaduje się z Państwa drugim psem, zaakceptowała całą rodzinę, a sąsiadów jeszcze obszczekuje.







Posted

[quote name='missy87']Rozmawiałam wczoraj telefonicznie z nowym właścicielem Mrówki. Ma się dobrze, średnio przepada za takimi gotowymi karmami dla psów ze sklepu, woli takie rzeczy typowo gotowane ( pewnie przyzwyczajenie ze schroniska ). Dobrze dogaduje się z Państwa drugim psem, zaakceptowała całą rodzinę, a sąsiadów jeszcze obszczekuje.









Mrówcia długo czekała na swoją szansę, na nowy domek, ale widać że długie czekanie nie poszło na marne i domek okazał się cudowny :)
Bardzo się cieszę :)

Posted

A jeśli chodzi o Borka... To jest bardzo kochany piesek, pierwsze dni chodził cały czas albo za moim TZtem, albo za mną... Pestka za to nie daje mu spokoju :) Non stop go zaczepia do zabawy, a na dworze...tam się dopiero dzieje, biegają, gonią się, bawią się piłką - cudownie się na to patrzy :) czasamo owszem na niego warknie jak jest zbyt nachalny, albo podkuli ogon i ucieknie, wtedy Bork rozumie,że trzeba troszkę przystopować. Z kocurrami też już jest w porządku. Dają sobie ładnie noski na przywitanie :)
Jeśli chodzi o kastrację, to wszystko jest w porządeczku :) Bork wcale nie musi mieć kołnierza ani kaftaniku założonego, ma tak szwy zrobione,że w ogóle nie zwraca na nie uwagi, ani razu tam nie próbował się tym interesować :) za kilka dni szwy będą wyciągnięta :)
Póki co jeszcze je osobno, ponieważ robi to na razie bardzo łapczywie i nie chce ryzykować, żeby się pokryzły... ale już jest w tej kwestii coraz lepiej, już nawet dziś rano zostawił trochę suchej karmy w miseczce, więc już chyba zaczyna rozumieć, że nie musi się spieszyć z jedzeniem, że ma go pod dostatkiem :)

W dzień Bork sypia na fotelu, sofie, w nocy zasypie z nami w łózku, ale po ok. 15 min. idzie do swojego posłanka, a Pestka do swojego :)

Bork nauczył się bardzo szybko podawać łapkę, już rozumie co to siad, reaguje coraz ładniej na swoje imie i na komende chodź do mnie :)
Jest na prawdę bardzo inteligentnym pieskiem. Od dwóch dni nie zrobił siu ani k... w domu, tylko ładnie na podwórku bądź na spacerkach :multi:
Na smyczy chodzenie wychodzi mu coraz lepiej, ale jeszcze boi się samochodów, ale to z czasem się oswoi z nimi :)

A dziś byliśmy w lesie, Bork bardzo ładnie jeździ samochodem, połozył się koło Pestki i tak jechał do celu :) A w lesie nauczył się biegać za kijkami i szyszkami a jakie tempo rozwija jak gonił mojego TZta - on jesst taki pocieszny i slodki :loveu:
Czasami śmiesznie wyglądał, jak biegł i się z tej szybkości przewracał, albo nie zauważył że Pestka się zatrzymała w wpadał na nią - taki mały głuptasek z niego :evil_lol:

  • 2 weeks later...
Posted

cudne :d

Akrum - mogę je wrzucić na stronę schroniska ? w dział wiadomości od szczęściarzy :D

kala, joszi, sid, mrówka, brok .... kto następny ?

Posted

super Paulina, że wkleiłaś tu zdjęcia,nawet moja Pesteczka się załapała na wątek - przynajmniej wszystkie cioteczki mogą na własne oczy zobaczyć że Bork jest szczęśliwy :)
przytył już 1 kg, więc waży już teraz 7 kg :)
apetyt ma ogromny, wcina np. surowe marchewki, jabłko, uwielbia gotowane warzywa z kurczaczkiem i płatkami owsianymi, uwielbia też makaron z rosołkiem i zieloną pietruszką :)
Za suchą karmą z Royal Canin się przepada, tak samo za suchą karmą dla kocurków kastrowanych - opróżnia kocie miski :)

ogólnie to wulkan energii, uwielbia zabawy, spacery - uczymy się chodzić na smyczy, jak TZ idzie z nim bez nas, znaczy mnie i Pesteczki, to jest ok, nie ciągnie, ale jak tylko dołącze się do spaceru ja z Pestką, to Bork jeszcze szaleje, chce biegać z jednej strony na drugą, ciągnie - ale cały czas nad tym pracujemy :)
Bork przepada się za zabawą z frisbee, więc mój TZ jak tylko jest ładna pogoda to non stop siedzi z Borkiem na ogródku i się bawią i bawią i bawią :)
Był już z nami 3 razy w lesie u znajomych - to jest taki wielki obszar leśny ogrodzony płotem, więc tam sobie Bork śmiga za patykami i jak widać na załączonych zdjęciach za plastikową butelką :)
ładnie się pilnuje jak jest spuszczony ze smyczy, ale tylko tam sobie na to pozwalamy, bo w mieście zawsze trzymam psiaki na smyczy.
i po takiej dwugodzinnej wędrówko-zabawie Bork w drodze powrotnej do domu pada ze zmęczenia i śpi w aucie jak aniołek. a że on ma w sobie jak już wspomniałam mnóstwo energii - takie małe adhd chyba ma :) to dziennie dużo czasu spędza na zabawach zarówno z Pesteczką jak i TZ i mną,żeby energię spożytkował na dworze a nie w domku :)

A jak widać na zdjęciach - z Pestką też się polubiły, śpią razem, noskami się trykają - jak widać na zdjęciu :) razem dzikują po ogródku, a w samochodzie jak ładnie jeżdżą razem :multi:

Często też jak widać na zdjęciu - buszują po naszym łóżku, potrafią przeryć wszystko wtedy fruwa, kołdra wymieszana z poduszkami, narzuta ściągnięta... ah, one są takie słodkie :)

Bork potrafi też głośno i mocno szczekać na sąsiadów :) i na ludzi którzy przechodzą koło naszej bramy :) na szczęście jak się wprowadziłam do mojego TZa, to założyliśmy domofon i nikt sam na podwórko nie wejdzie (bałam się, że ktoś zostawi otwartą furtkę lub bramę i Pestka ucieknie lub że jakiś obcy pies sam sobie otworzy furtkę), więc teraz tym bardziej się cieszę, że tak jest, bo Bork zaczyna bronić terenu i nie wiem, chyba zbyt gościnny by nie był, jeśli ktoś obcy sam by wszedł na podwórko ;)

Bork w zeszły piątek miał ściągane szwy po kastracji, nie zbyt mu się to podobało, tym bardziej że lek.wet. był u nas w domku, Bork się czuł pewniej niż w lecznicy i pokazał ząbki :diabloti:, ale nie było aż tak źle :)

Póki co jeszcze chwilami Pestka z Borkiem sprawdzają między sobą kto jest wyżej w stadzie, więc czasami na siebie warknę, ale Bork już się staje uległy i coraz bardziej rozumie, że został zdominowany przez Pestkę :evil_lol:

ogólnie wszystko się bardzo dobrze układa, już nie podsikuje w domu, więc mam nadzieję, że już nauka czystości się udała :multi:

pozdrawiamy cioteczki i jeśli kiedyś któraś z Was będzie w okolicy, to zapraszamy do nas :)

Posted

[quote name='Malwi']cudne :d

Akrum - mogę je wrzucić na stronę schroniska ? w dział wiadomości od szczęściarzy :D

kala, joszi, sid, mrówka, brok .... kto następny ?[/QUOTE]
oczywiście że tak Malwi :)

  • 4 weeks later...
Posted

a co tam u naszej Mróweczki słychać??

Bo u Borka wszystko dobrze :) będą zdjęcia, będą, ale muszę je ściągnąć z aparatu, już niedługo i filmiki mam nagrane jak się małpiszon bawi :)
Ogólnie apetyt ma mega duży, co po nim nie widać - w końcu to mały kurdupel a je więcej od Pestki. Czystości się nauczył ładnie, na spacerkach zostawia pakieciki :)
choć ponieważ od początku się przyzwyczaił że zawsze ktoś w domu jest, to jak teraz zostaja same, my wszyscy wychodzimy, to potrafi w łazience zrobić siu - ale wie, że można tylko w łazience, ponieważ mu wytłumaczyłam że już dosyć prania dywanów, bo w końcu sąsiedzi pomyślą że mamy fioła na punkcie roztoczy...;)
on tak po prostu reaguje na stres, bo tak samo było, jak zabierałam naszego kocura do kliniki, bo ktoś nam go otruł, krew się lała z pyska, no to szybko bieganina po domu, transporterek, ksiązeczka, łapanie kota... i wtedy Bork przy nas też centralnie zrobił siu ;) a jaki był zadowolony jak kocurr wrócił po kilku dniach z kliniki - aż mu cały pychol umył i uszy :)
Bork to wodzirej szczekania na naszej ulicy, jak tylko jest na dworze i ktoś pod bramą przechodzi to alarm taki zrobi, że wszystkie psy dookoła zaczynają szczekać z wrażenia :) a już najgorsze - jak dzieci lub dorośli na łyżworolkach jeżdzą - taka furia w niego wstępuje, tak się wkurza - Pestka też się tego oczywiście od Borka nauczyła - a taka cichutka była ;)
nie wiem, czy już to pisałam, ale dzięki Borkowi Pestka nauczyła się, że na podwórku można sobie fajnie spędzać czas beze mnie, że nie musze siedzieć na ławce, że bez ludzia też nic nie grozi (do tej pory sama nie chciała zostawać - ona była bardzo strachliwa i nerwowa), a Bork - on ma na nią bardzo dobry wpływ - w końcu po prawie dwóch latach pobytu u mnie otwarła się - z żadnym psiakiem do tej pory nie żyła w takiej zgodzie.
póki co łupem Borka stał się na razie jeden mój but i pilot od nowego TV, ale to są tylko rzeczy, można kupić nowe :)

hm.. co jeszcze - Bork uwielbia spacery, zabawy z friesby (nie wiem jak to się pisze), godzinami potrafią się gonić po podwórku i się mymlać na wzajem - kondycje sobie przez ten cały czas pobytu u nas już wyrobił i tak szybko się nie męczy i już prawie dotrzymuje kroku Pestce :) energii ma dużo i jak jej na dworze nie spożytkuje, to potem psoci w domu- a jak potrafi skakać...
uwielbia też być szczotkowany - jejciu jak się tym delektuje i widać ze mu to przyjemność sprawia bo zawsze wysuwa wtedy swojego "fifola" i nim świeci na prawo i lewo...
robi się z niego przylepa - chodzi za moim TZtem krok w krok, ale nie powiem - mnie też chyba mocno kocha, bo często przychodzi i się tuli i rozdaje buziaki i zasypia na mnie :)

Posted

Super, że Brok ma się dobrze. Sikanie w łazience to pestka, ja mam u siebie na tymczasie spaniela, który sika na pościel i to nie jak nikogo nie ma tylko jawnie na moich oczach to robi.

  • 3 weeks later...
Posted














na razie tyle foteczek, ciąg dalszy nastąpi albo dzisiaj wieczorkiem jeszcze, ale podejrzewam że dopiero jutro w pracy...
Teraz idziemy z piesami na spacerek :)

Paulina albo missy macie może jakieś namiary na dobrych behawiorystów z okolic Poznania? musimy się poradzić w sprawie Borka i jego agresji co do dzieci, rolek, rowerów...
nasza wiedza niestety w tym temacie jest niewystarczająca, a jak się nakręci, to rzuca się na przejeżdżające za bramą dzieciaki, alarm robi taki że sąsiedzi z domów wychodzą... niestety w tych momentach nas nie słucha... bo ogólnie jest super psiakiem, ale w tych momentach niestety... sąsiedzi się wkurzają że tak co chwile nie szczeka a wrzeszczy i tak potrafi dłuuugo...
troszkę byśmy chcieli go przystopować, bo sąsiadów mamy jakich mamy i nie chciałabym, żeby ze złości nam psiaki podtruli, jak zrobili z kotem (na szczeście go uratowaliśmy)... wolimy zapobiegać...

Ogólnie Bork jest kochany i nie oddalibyśmy go za żadne skarby :)
Jak widać na zdjęciach - kanapy i fotele zabrały nam zwierzaki, a my...hm, pozostały nam krzesła (jeśli koty na nich nie śpią), albo podłoga... :evil_lol:
łóżko też już zajęły...

Niepokoi mnie jedynie jego wypadająca garściami sierść... dostał od weta witaminy na samym początku, ale już prawie 2 miesiące je bierze, a sierść wylatuje i wylatuje... będziemy musieli się chyba znów z wetem skonsultować...
wiem, może linieje, ale... moja Pestka ma dłuższe futro i nie wyczesuje z niej tyle, co z Borka... pod łapkami i już mu się łyse placki zaczynają robić... :roll:

Posted

dzięki Paulina za podpowiedź - zadzwonie tam :)

a tu kolejna porcja zdjęć :)

laaas :)




Pestka i Bork - wielka miłość :loveu:


walka z moim papuciem - którego zakładam do zabaw z piesami :)


stały punkt programu dnia: Pestka śpi, Bork pilnuje na parapecie, co się dzieje za oknem :)


Bork - władca naszego łóżka...


i kolejne zawłaszczenie naszego łóżka: Pestka, Bork i Węgielek


znowu zdjęcie? ... no dobra...


moja Pestka, uciekaj z tym aparatem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...