Paulina87 Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 A co do wypadającej sierści to może to zmiana miejsca pobytu, może on nigdy nie mieszkał w domu i teraz jest mu za ciepło. A może to wynik jakiegoś stresu. Quote
Akrum Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 też mam taką nadzieję, że to tylko zmiana otoczenia lub stres - choć u nas raczej nie ma się czym stresować już teraz.. no chyba tylko tym, jaki dziś bałagan zrobił jak został sam z Pestką na kilka godzi jak Grafitka (psiaka który uciekł z hoteliku) jechaliśmy szukać... o masakra to co zastaliśmy po powrocie... ale jemu jest wszystko wybaczane, jak zresztą wszystkim naszym zwierzakom :) Bork jest kochany i tyle :) jeśli z sierścią się nie poprawi to niedługo do weta się udamy :) Quote
Akrum Posted August 6, 2010 Posted August 6, 2010 najnowsze wieści od Borka :) przestała mu wypadać tak masowo sierść - dostał sporą dawkę witamin i pomogło :) apetyt chłopak ma zabójczy - i prawie wcale tego po nim nie widać... ma duuuużo energii w sobie, co oczywiście wyładowujemy w zabawach i spacerach :) uwielbia wylegiwać się na podwórku i obserwować co się dookoła dzieje. Listonosza i np. pana spisującego stan licznika wody, gazu - bez problemu wpuści do domu - obszczeka, ale po chwili pomerda ogonkiem i jest wszystko ok :) Cały czas pracuje nad jego zachowaniem - są postępy, ale bardzo wolno - a że ja należę do osób upartych, to się nie poddajemy i dalej mozolnie uczymy dobrego wychowania :) a tu kilka fotek: to była kiedyś piłka: to jest super :) Quote
Paulina87 Posted August 6, 2010 Author Posted August 6, 2010 [quote name='Akrum'] Wzrok Borka mówi "Zostaw to moje" Quote
Akrum Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 I kolejna sesja zdjęciowa Borka :) Co tam jesz - daj mi też... Gdy jest ładna pogoda - większość dnia spędzam na dworze - uwielbiam tam przesiadywać :) Pestka czasami nam wykopie dziure, wtedy sobie tam razem leżymy - a Aga ma co potem sprzątać, żeby teściowa nie widziała :oops: Słoneczny dzień - uwielbiam zabawy wtedy moim ulubionym friesbee Quote
Akrum Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 oj... znów dziurę zrobiłem nową... bo ja tak przerzucam, podrzucam, rozrywam... tak łatwo nie oddam :) zmęczyłem się już troszkę, ale zabawki nie oddam mimo to... Quote
Akrum Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 i filmik z przepychanek na łózku :) na początku Pestka myje uszy Borkowi :lol: http://www.youtube.com/watch?v=yuW_L0V38Qg Quote
Akrum Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 i jeszcze 4 zdjęcia: no i co chcesz?? że niby ja? ja nic nie zrobiłem, to nie ja tą dziurę wygryzłem... lubie zjadać trawę :) ile można czekać, no bawimy się czy nie... Quote
Akrum Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 Wpadły by ciocie kiedyś do nas, to by same zobaczyły jak sobie Bork teraz żyje :) ZAPRASZAMY :) od września najprawdopodobniej ruszamy do psiej szkoły w Szamotułach - ludzie z Wesołej Łapki organizują szkolenie w Szamotułach, więc sobie bedziemy tam jeździć - jeśli wszystko się zgra fajnie w czasie :lol: Dużo już u Borka złych nawyków wyeliminowaliśmy, ale jednak do dzieci jest mega cięty, a że do nas przyjeżdzą często kuzyn (ok 5 lat z motorkiem w tyłku), i ostatnio Bork na niego napadł - na szczeście wszystko miałam pod kontrolą i nic się złego nie stało, tylko dzieciak na ziemi wylądował dupskiem, ale wole nie dopuszczać więcej do takich sytuacji - stąd będziemy się profesjonalnie szkolić i mam nadzieję, że za jakiś czas bedą super efekty :) Bork jest inteligentnym psiakiem i łapie szybko komendy, więc wiem że po ukończeniu tej szkółki będzie jeszcze lepszym psiakiem :) Quote
Akrum Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 i kolejny filmik: [video=youtube;Y4rWY8zoUvA]http://www.youtube.com/watch?v=Y4rWY8zoUvA[/video] ten czarny diabeł, to Igor - psiak, który przychodzi do nas z pobliskiego osiedla - jakoś tak się już od lat z nami kumpluje i jak jakaś pisnka z okolicy ma cieczkę, to on ucieka z domu i potem u nas przesiaduje - może myśli że mu się uda z Pesteczką co nieco popsocić, ale nieświadomy, że Pestka w ogóle o tym nie myśli :) Quote
Akrum Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 i jeszcze jeden kolejny filmik :) [video=youtube;3Y7kVH7Yicc]http://www.youtube.com/watch?v=3Y7kVH7Yicc[/video] mam jeszcze dużo filmików ze wspólnych zabaw Borka i Pestki, ale stopniowo muszę je zgrywać, bo długo to trwa... Quote
Paulina87 Posted August 10, 2010 Author Posted August 10, 2010 Bork zazdrosny pilnuje Pesteczki ;). Quote
Akrum Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 o tak :) Bork się już z Pestką mocno zżył :) a macie może jakieś wieści o Mrówce?? Państwo się odzywali może jak się ona zaaklimatyzowała u nich, jak jej się żyje z nimi? Quote
Akrum Posted August 13, 2010 Posted August 13, 2010 pisałam do Ciebie Paulina pw, ale masz zapchaną skrzynkę, więc przeklejam tutaj treść: Nie szkodzi, pokażemy im książeczkę, a jakby wtedy mieli jakieś "ale", to się zgłoszę po umowę do schroniska :) Też mam nadzieję, że Borek będzie fajnie ćwiczył i będziemy pilnymi uczniami :) Ogólnie jak uczę Borka różnych komend, to jest fajnie, ale jak jest w domu, albo na podwórku i to najlepiej jak jest już ok 22-23 w nocy, bo wtedy już jest cisza na dworze i nic go nie rozprasza - wtedy na prawdę jest usłuchany i bardzo szybko łapie o co mi chodzi, jednak gdy jest dzień i hałas na ulicy, tu dzieci, tam sąsiad, tam jakiś samochód słychać w oddali, rolki itp. to niestety ale już nie potrafi się w ogóle skoncentrować na poleceniach - nie słucha wtedy w ogóle i nad tym najbardziej chcę, żebyśmy na szkoleniu popracowali i na tym, żeby na spacerach nie wyrywał się z zębami na ludzi, psy i inne poruszające się ulicą rzeczy. Oj musiałabyś słyszeć, jaki koncert "wrzasków" potrafi odstawić :) Już nie jedna osoba gdy mnie spotykała i on się tak zachowywał, to mówiła do mnie (wiedząc, że Bork jest ze schronu), - "czemu go nie oddam do schroniska z powrotem", "jeszcze się z nim męcze?" i takie podobne... normalnie wtedy mam ochote spuścić na nich Borka :) Nie wiem, dlaczego tak dużo osób traktuje zwierzaki jak rzecz, jak "coś" bez uczuć, jak "coś" co można oddać, gdy okaże się że nie jest takie, jak sobie umyśleliśmy... Ah - głupi ludzie. pozdrawiam ciepło, Aga Quote
Akrum Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 dzień dobry, to ja Bork :) zająłem Pestki posłanko - chyba jak dla mnie trochę jest za duże :) jednak wolę kanape :) ej, Pestka - co się tak skuliłaś? teraz wyjdzie na to, że jestem większy od ciebie dostałem kolejne nowe zabawki :) Quote
Akrum Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 i super się nimi bawi, są takie miękkie, gumowe - takie lubie :) no, zobaczę czy są mocniejsze od poprzednich w domu też się nimi bawie - nie oddam - już są moje zgłodniałem, czekam na jedzenie ale że co, kolejka po jedzenie? Quote
Akrum Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 no ile można czekać, co? nawet Mruczek już się zmęczył i usiadł a Pestka to już nawet z kuchni poszła, bo się doczekać nie mogła o wróciła i też ustawiła się do kolejki Quote
Akrum Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Agusia i Łukasz brali 08 października slub i zamiast kwiatków zbierali karme i miski dla psów i kotów, które dokarmiają i z przytuliska... zobaczcie, nawet ja kontroluje ile i jak układają... Quote
Paulina87 Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 A nie wiadomo co u mrówki. A jak tam szkolenie Borka? Quote
Akrum Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Malwi napisał(a):ale ma adresatkę , no no :D no a co, adresówka musi być wypasiona, żeby jej nikt nie przeoczył, bo przynajmniej jak ktoś do nas przychodzi to może wołać psa po imieniu i Bork wtedy zamiast szczekać, to leci po pieszczoty :) Quote
Akrum Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Paulina87 napisał(a):A nie wiadomo co u mrówki. A jak tam szkolenie Borka? też jestem ciekawa, co u Mrówci słychać, macie kontakt z jej domkiem?? Szkolenie - najpierw miała przyjechać Pani z Poznania do nas do domu, nie wypaliło. Potem do Szamotuł się zapisaliśmy do Wesołej Łapki i gdy miało dojść do pierwszego spotkania, kurs został odwołany z uwagi na chorobę Pani trener. My to mamy szczęście. No więc zawzięłam się i zaczęłam pracować sama nad Borkiem, nad jego mega nadpobudliwością. Spacery teraz to cud miód :) no wyrywa się jeszcze co prawda do psów na smyczy, ale jak leci psiak luzem, to Bork bardzo radośnie do takiego podlatuje, wtedy jest zero agresywności, tylko zabawa. Dziwne to troszke - po prostu nie lubi psów na smyczy :) Co najśmieszniejsze, ostatnio kilka razy pod rząd na wieczornym spacerze dolatywały do nas jakieś psiaki (samce), które ludzie puszczają z bloków bo im się nie chce z nimi wychodzić, no i zawsze psy się Pestką interesowały, a od jakiegoś momentu wszystkie samce uderzają do Borka - musi być bardzo interesujący :) Ogólnie chyba ostatecznie zażegnaliśmy niszczenie przez Borka różnych rzeczy, jak nikogo nie ma w domu. Uczyliśmy go tego, ale trudno mu było zaakceptować, że czasami zostaje np na 1-2 godziny sam. Aż tu nagle, w dniu naszego ślubu wracamy od przyjęciu do domu, były same ok 6 godzin i nic, zero zniszczeń. Pochwaliłam Borka od razu, potem znów wyjazd TZ po towar i kilka godzin były same i znów zero szkód, i wczoraj znów nikogo nie było przez kilka godzin - tak samo czyściutko jak przed wyjściem :) normalnie chyba się udało :) tak samo socjalizacja z dziećmi - w końcu mogą do nas przychodzić znajomi z małymi dzieciakami - Bork nauczył się akceptować dzieci i to,że one robią hałas :) Co prawda na dworze, jeśli przechodzi ktoś za bramą, to szczeka jak nawiedzony, ale najważniejsze dla nas jest to,że obcy ludzie mogą do nas bez przeszkód przchodzić i wszystkich owszem obszczeka chwilkę, ale zaraz wskakuje na kolana i prosi o głaskanko :) nad jego nadpobudliwością też już chyba zapanowałam - potrafi koncentrować się na zadaniach, jakie mu każę wykonywać - w końcu :) A co najlepsze - to mega przytulak i śpioch :) Uwielbia długo spać, najlepiej na poduszcze przy buzi :) i jak tylko siadam gdzieś, on od razu jest i na kolana się pcha domagając się głaskania :) Quote
missy87 Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 ja nawet już nie mam numeru telefonu do właścicieli Mrówki, straciłam go razem z innymi numerami parę miesięcy temu...:/ Quote
Akrum Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Dokładnie rok temu siedziałam w pracy jak na szpilkach i już się doczekać nie mogłam, bo po południu jechaliśmy po Borka, jeszcze wtedy Broka :) Pamiętacie to zdjęcie?? to właśnie dzięki tym smutnym, wpatrzonym brązowym oczkom, zakochaliśmy się w Borku :) I tak, jest z nami już calusi rok :) I mimo początkowych problemów z zapanowaniem nad emocjami, nad wybuchami niekontrolowanej energii Borka, jesteśmy bardzo szczęśliwi że jest z nami :) To wielki pieszczoch, uwielbia się przytulać do człowieka, rozdaje buziaki, śpi z nami w łózku :) I mimo że szkodnik z niego nie mały, że jego szczekanie słychać 2 ulice dalej, mimo że nie trawi w ogóle rolek, rowerów i ludzi za płotem, to i tak bardzo go kochamy i myślę że jest z nami szczęśliwy :) Dzięki Borkowi nasi tymczasowicze się szybko otwierają, on otacza ich swoją opieką, pokazuje że świat i ludzie nie są źli, zachęca do zabaw - nawet nie myślałam,że będzie z niego taki psi tatuś :) Co tu dużo pisać - to szalony ale kochany dzikus :) Teraz tak sobie jegomość sypia i uczy tego tymczasowiczów :) a tu już zabawy na dworze :) Bork się u nas nie nudzi, co chwilkę ma nowych kumpli do zabaw, którzy się szybko zmieniaja :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.