myszsza Posted February 5, 2006 Posted February 5, 2006 Piękny pies, i szczęśliwy. Proszę o Jego historię. Quote
AgaG Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 dziś przyjechali do schroniska państwo, którzy - jak słyszałam, ale nie od nich - przeczytali w Dzienniku anons o Nefrette. Mimo iż dowiedzieli się, iz jest adoptowana, przyjechali. Zatrzymali się przy boksie B8 (potrem okazało sie, że był to boks B7). Spodobała im się "suczka" (jak wszyscy myśleliśmy, bo to byl boks z suczkami) - z wielkimi bliznami na głowie, które jeszcze nie zarosły do końca...Nikt nam długo nie chciał jej wyprowadzić choc prosiłam pare osób.... Panikowałam w duchu, że fajni ludzie pójdą a z adopcji nici, Ale w końcu udało się. Po moich naciskach i prośbach "Suczka" została wyprowadzona. Nie miała obroży, ani numerka (może ze względu na świeże blizny), na szczęście rozpoznały go - a nie "ją" wolontariuszki pomagające w szpitalu. Powiedziały, że to Protazy - który po pogryzieniu był w szpitalu a po kastracji zrobionej przy okazji trafił do tego boksu. Państwo od razu go chcieli. Znów wspaniała kategoria osób, które po prostu kochają psy i chcą im pomóc....ten spory pies powędrował w ich czułe objęcia.....Dałam namiary na dogo i numer telefonu wzięłam.... Quote
_Aga_ Posted February 6, 2006 Posted February 6, 2006 A więc czekamy na wieści od nowych państwa :multi: Cudownie, że tacy ludzie istnieją :multi: To jest prawdziwie budujące :loveu: Quote
AgaG Posted February 6, 2006 Author Posted February 6, 2006 Tak to wspaniałe, że są ludzie po prostu szlachetni, dobrzy...ja zwykle już po paru chwilach wiem, czy do adopcji dojdzie czy nie... Ludzie, którzy są fajni, dobrzy, wrażliwi nie deliberują godzinę, czy wezmą psa czy nie.. No i ich ręce - juz głaszczące, już obejmujące, ja po tych rękach wiem, co dalej będzie....A na tych zdjęciach sami popatrzecie: wzruzenie i radość widoczna w tych rękach...i w oczach też - takie przejęcie (mam tu na mysli i oczy państwa i oczy psa). Dla właścicieli Protazego: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :Cool!: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :Cool!: Quote
AgaG Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 Właśnie rozmawiłam z Panem Protazego. Piesek był trochę zdezorientowany, bał się wejść do domu. Miał też biegunkę, ale jest lepiej. Zamieszkał w domu z ogrodem na Woli Justowskiej. Śpi oczywiście w domu. Pan obiecał przysłać mi na maila jego zdjęcia. Quote
_Aga_ Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 A oto wiadomość od pana Protazego i kilka zdjęć z nowego domku :loveu: Dnia 7-02-2006 o godz. 18:51 Paweł napisał(a): Witam Piesek ma się dobrze, Przyzwyczaja się do nowego otoczenia bardzo szybko. Początkowo nie chciał wchdzić do domu (może przedtem mu nie było wolno?), ale przekonałem go smakołykami. Teraz już wchodzi. Jest bardzo ciekawy, wszędzie wsadza nos i wszystko niucha. Ma trochę biegunkę, ale dostał lekarstwo i powinno mu przejść. Jest bardzo przyjacielski. Jeszcze trochę "pachie" schroniskiem, ale go nie kąpałem. Może za dzień dwa, jak już nabierze zaufania, że nic mu nie grozi. Na Protazego nie reagował i dostał nowe imię: Dodo. Przesyłam kilka zdjęć. Pozdrawiam Paweł Quote
kiwi Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 sliczny pies!!! i super domek!!! pozazdroscici protazemu :D :sweetCyb: Quote
AgaG Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 dziękuję panie Pawle i proszę nie zapominać o nas dogomaniakach. czekamy na dalsze wieści...:lol: :lol: :lol: :lol: Quote
paulus Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Dodo (vel Protazy) ma się bardzo dobrze. Parę dni po przyjściu ze schroniska zauważyłem, że ma jakieś owrzodzenie między opuszkami na jednej łapce, ale już wyleczone. Sierść na szyji już odrosła. Pies typowo "obronny" tzn. szczeka na obcych, ale chowa się za pana, żeby go bronił.:lol: Straszna z niego ciapa: a to się potknie, a to palnie o coś w łeb, chyba przez to był tak pogryziony. Początkowo bał się chodzić po schodach. Raz musiałem 20-kilową kruszynkę wnosić na rękach do znajomych na czwarte piętro. Jest bardzo mądry, wystarzy mu dwa, trzy razy coś pokazać i łapie o co chodzi. Quote
Elso Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 ;) Witamy Paulusa wśród dogomaniackiej braci...pies wyglada wspaniale...eh ta usmiechnieta mordka...a wnoszenie po schodach 20 kg żywej wagi ma też swoje dobre strony....nie trzeba wydawać pieniędzy na siłownię:evil_lol: Quote
shirrrapeira Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Piekne zdjecia, piekny pies, cudowne ze taki wlasciciel sie znalazl Quote
irma Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 o rany - co za uszy ...!!!!!!!!! cuuuuuuuuudne Quote
kiwi Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Irma, gdyby nie te uszy, to calkiem duzo mialby z hovka :evil_lol: Quote
AgaG Posted March 21, 2006 Author Posted March 21, 2006 Ja pamiętam Protazego na dwa, trzy dni po wprowadzeniu ze szpitala na boksy. Wyglądał jak sirota kompletna i tak się bałam, czy ktos go ze zechce,bo wiadomo takich zwyczajnych przybyszy blizny czy rany odstraszają. No i proszę - jak ma świetnie ten śliczny psiak. :lol: Quote
zuziaM Posted March 21, 2006 Posted March 21, 2006 Sliczny psiak, a jego historia przypomina mi historie mojej Inki. Ona tez nie chciala wchodzic do domu po schodach ( mieszkamy na II pietrze, a ona wyzy 15 kilo ). Kilka dni ja nosilam na gore. I tez jest straszna ciamajda :lol: - jak Dodo - wciaz sie o cos obija :lol: :lol: :lol: . Caluski dla Dodka :loveu: . Quote
tarantino100 Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 To była jedna z najbardziej wzruszających adopcji jakie pamiętam. Miała być dziewczynka, a okazało się, że psu coś sterczy między nogami :lol: :lol: Cudne psisko, a to zdjęcie w avatarze rewelacja! Mam nadzieję, że te wygolone miejsca przy pogryzieniach już zarosły. Co do wnoszenia po schodach to właśnie to przerabiam z Nadią, którą mam na domu tymczasowym. Też 20 kilo :evil_lol: A ze mnie raczej chuchro, więc momentami jest ciężko. Będę tu zaglądać i odwiedzać Doda. A może się paulus kiedyś na błoniach spotkamy??? Byłoby fajnie Quote
irma Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 kiwi napisał(a):Irma, gdyby nie te uszy, to calkiem duzo mialby z hovka :evil_lol: no właśnie, no właśnie .... np miałby z hovka, miałby ... no bo ja wiem .... ;) Quote
kiwi Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 no jak to irma? kolor miałby, kolor! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Swietny ten protazy :) Quote
irma Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 kiwi napisał(a):no jak to irma? kolor miałby, kolor! :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Swietny ten protazy :) świetny oj świetny a te uszyyyyyyyyyyy ... a kolor to i owszem, ale podpalenia nie tam gdzie hovcie maja - tochę ich brakuje do czarnych podpalanych za dużo jak na czarne na a blondyn z niego ... hmmmm ... dosyć ciemny Quote
paulus Posted March 22, 2006 Posted March 22, 2006 Tak, tak sirota to z niego jest, ale poczciwa. Jak mówię, że do pracy idę to oczy takie maślane robi żeby go nie zostawiać. Szyja zarosła i takie fajne mięciutkie fale się zrobiły. Na błonia mam pięć minut spacerkiem i bywamy czasem.Kiwi, Irma, a o co chodzi z tym hovkiem? Quote
kiwi Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Hovawarty to rasa psow, ostatnio okazalo sie ze jedna z adoptowanych suczek - hossa, wylada jak hovawart :) Quote
moni71 Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Dodo usmiecha sie na kazdym zdjeciu! :multi: Paulus jestescie wielcy! Bardzo Wam dziekuje! Quote
irma Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 tak wyglądała w wieku 6-ciu miesięcy moja Irma - suczka rasy hovawart (teraz wydoroślała i ma dużo dłuższą sierść, jak na hovcicę przystało) więc gdyby nie te cudne uszy Protazego to czyż nie przypominałby hovcia ? ;) Quote
paulus Posted March 24, 2006 Posted March 24, 2006 No faktycznie, i te łapy podpalane, tylko uszy inne. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.