magdola Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 dinaluna napisał(a):Witam, to u mnie kochane maleństwo było przed wyjazdem. Swędziało ją nawet przy małych zmianach temperatury, więc zakładałam jej różowe porcięta też. Jak zaczynała udawać kota [i kto sie jeszce dziwi amstafce :))?] to na chwilkę na rączki, uspokajające pomruki i delikatne masowanie po pleckach. Pomagało! Ucalowania dla maleństwa!!! Ale jak fajowo kręci tyłeczkiem jak sie ja podrapuje po nim :D Quote
andzia69 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 [quote name='magdola'] Ilonka w marcu ma byc u nas taki lekarz od chorób oczu (chyba ten: http://www.garncarz.pl/ Ja o nim juz czytałam gdzieś. Był w zeszłym roku u nas w ZK i badał oczy. Warto tam pójśc z grzywką???? z tego co wiem to on jest najlepszym okulistą psim;) w W-wie bardzo ciężko się do niego dostać:) Quote
magdola Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 andzia69 napisał(a):z tego co wiem to on jest najlepszym okulistą psim;) w W-wie bardzo ciężko się do niego dostać:) To ja się zapisuję:) I pomóżcie mi rozpuścić wici, bo musi być min ok 40 chetnych, i powiedział, że w Sz-nie będzie współpracował tylko z moją wetką (jestem z niej dumna i z tego, że jestem jej pacjentką, tzn moja Aira i będzie Dejzi:)) Quote
Ilka21 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Kana karmiłaś tym co miałaś i na pewno mała jadła byle co całe życie więc miała u ciebie luksus a Acana to bardzo dobra karma(jak dla mnie lepsza jak royal), każdy ma swoje przyzwyczajenia i karmi czym innym a to jest naturalne. Powiem w Wawie jest lepszy okulista jak dr.Garncarz i dużo tańszy a mianowicie dr.Bryła więc ja jakbym miała wybór to do dr.Bryły bym poszła ale on nie robi wyjazdówek , wg mnie nie zawsze to co bardziej "znane i okrzyczane" jest lepsze. Magdola jak masz możliwość pójść do Garncarza to idź bo oczy są u grzywek ważne i na pewno jest bardzo dobry w tym co robi. Napisz do Justyny od mojej Złośnicy ona ma kilka grzywek i moze bedzię chciała przebadać a i do innych hodowców mozesz popisać bo przeciez nie tylko u grzywek zdarzają się choroby oczu. Co do odrobaczania to drontal to taki jak te pratexy jest i ja jednak bym aniprazol zastosowała u łysej. Aniprazol normalnie u weterynarza kupujesz tj inne odrobaczenia tylko musisz powiedzieć że chcesz akurat ten środek a jak go nie ma to niech zamówi albo ja ci u mnie kupię i wyślę. A własnie co z ozonellą? Kana udało się kupić? Quote
magdola Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Dzisiaj się dowiedziałam,że czeka mnie kolejny wydatek, bo mojej Airze trzeba kła usunąć mleczaka...:( Ale ja już mam w książeczce wklejoną naklejkę.... to tylko łysej bym ten aniprazol dała.... będę z nią szła za ok 2 dni to zapytam....jak dotrze do mnie książeczka. Zrobalami ja nigdy nie miałam styczności, bo nie było, zreszta "golas" nie szoruje tyłkiem po ziemi :D ale to przeciez nie znaczy że robaków nie ma.... No to szukam tych pozostałych 39 chętnych ;) do okulisty... PS. Ilonka jak Ty dajesz sobie rade ze swoim stadkiem, jak ja z dwoma nie mogę... Złodziejki wszędobylskie, wszędzie wejdą, wszystko muszą zobaczyć, poczuc, powąchać, zjeść.... Jako pierwsze. Kawałek czekolady po kryjomu jadłam w zamknięciu, bo by mi z buzi wyciągnęły, i znalazły jakąś stara gumę do żucia, to na przemian żuły i uciekały przede mną, żeby im nie zabrać...Gonitwa była jak w "Wilku i zającu":D Quote
magdola Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Dla mnie Royal nie jest wcale najlepszą karma ale moja sunia nie chce nic innego jeść:( Quote
Kana Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Dla mnie osobiście Royal jest za drogi. ;) Nie jest wart swojej ceny. Witamy P. Basiu na forum ;) Ucalowania dla malej! Ksiązeczka poszla rano priorytetem. Quote
magdola Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Kana napisał(a):Dla mnie osobiście Royal jest za drogi. ;) Nie jest wart swojej ceny. Ucalowania dla malej! Ksiązeczka poszla rano priorytetem. Mała ucałowana;) Poza tym ja specjalnie rzuciłam palenie dla psa i teraz nie żaluje na jedzenie, a po drugie, to ja już od jakiegoś czasu kupuje małe opakowania karm różnych innych żeby zmienić, bo wg mni eRoyal też ni ejest wart swojej ceny. Na razie miałam Eukanubę (nie bardzo) i Boscha (dosyć chętnie jadła), Acane zostaiłam na deser bo przy poprzedniej grzywce byłam bardzo z niej zadowolona :) I z Hillsa jeszcze też:) Quote
Ilka21 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 magdola napisał(a):Dzisiaj się dowiedziałam,że czeka mnie kolejny wydatek, bo mojej Airze trzeba kła usunąć mleczaka...:( Ale ja już mam w książeczce wklejoną naklejkę.... to tylko łysej bym ten aniprazol dała.... będę z nią szła za ok 2 dni to zapytam....jak dotrze do mnie książeczka. Zrobalami ja nigdy nie miałam styczności, bo nie było, zreszta "golas" nie szoruje tyłkiem po ziemi :D ale to przeciez nie znaczy że robaków nie ma.... No to szukam tych pozostałych 39 chętnych ;) do okulisty... PS. Ilonka jak Ty dajesz sobie rade ze swoim stadkiem, jak ja z dwoma nie mogę... Złodziejki wszędobylskie, wszędzie wejdą, wszystko muszą zobaczyć, poczuc, powąchać, zjeść.... Jako pierwsze. Kawałek czekolady po kryjomu jadłam w zamknięciu, bo by mi z buzi wyciągnęły, i znalazły jakąś stara gumę do żucia, to na przemian żuły i uciekały przede mną, żeby im nie zabrać...Gonitwa była jak w "Wilku i zającu":D No z aniprazolem to głównie chodzi mi o łysą bo dla tj pisałam Airy starczy na razie drontal. Neistety szorowanie tyłkiem to rzadko kiedy oznaka robali a bardzo często oznaka zapchanych gruczołów okołoodbytowych.Kła trzeba usunąć bo zgryz pójdzie i jeszcze zapalenie się wda(dotknij go mocniej czy nie rusza się choć ciutkę? bo jak tak to ruszać nim delikatnie i powinien wylecieć). p.s. a jakoś daje ja sobie wychowałam małpy(choć i tak na sporo im pozwalam) i mi nie mają prawa wziąc z talerza(jak widzę bo jak nie to inna gadka hahahah) a jedynie powąchac i siedziec przy mnie jak jem ale moja mama i reszta ma przekichane bo sa nachalne bo niestety ona i goście często coś dają za co bardzo krzyczę bo sobie tego nei życzę. Ale jak ktoś da to neich sam potem się męczy i odpędza psy ;) Nie radzę ganiać bo uczysz głupoty psa tylko bierz kiełbaskę z lodówki wołaj i towar wymienny "znalezisko" za kiełbaskę(kawalątek) a z czasem pies bedzie ci oddawał "znaleziska" bo będzie się to opłacało bardziej a tj robisz to robisz im super nagrodę zabawa w gonitwę za znalezisko i nie oddawanie go czyli uczysz nie oddawania ;) Quote
magdola Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 [quote name='Ilka21']No z aniprazolem to głównie chodzi mi o łysą bo dla tj pisałam Airy starczy na razie drontal. Neistety szorowanie tyłkiem to rzadko kiedy oznaka robali a bardzo często oznaka zapchanych gruczołów okołoodbytowych.Kła trzeba usunąć bo zgryz pójdzie i jeszcze zapalenie się wda(dotknij go mocniej czy nie rusza się choć ciutkę? bo jak tak to ruszać nim delikatnie i powinien wylecieć). p.s. a jakoś daje ja sobie wychowałam małpy(choć i tak na sporo im pozwalam) i mi nie mają prawa wziąc z talerza(jak widzę bo jak nie to inna gadka hahahah) a jedynie powąchac i siedziec przy mnie jak jem ale moja mama i reszta ma przekichane bo sa nachalne bo niestety ona i goście często coś dają za co bardzo krzyczę bo sobie tego nei życzę. Ale jak ktoś da to neich sam potem się męczy i odpędza psy ;) Nie radzę ganiać bo uczysz głupoty psa tylko bierz kiełbaskę z lodówki wołaj i towar wymienny "znalezisko" za kiełbaskę(kawalątek) a z czasem pies bedzie ci oddawał "znaleziska" bo będzie się to opłacało bardziej a tj robisz to robisz im super nagrodę zabawa w gonitwę za znalezisko i nie oddawanie go czyli uczysz nie oddawania ;) dzięki, a kła to trza usunąć bo się nie rusza :( Z tym ganianiem to może trochę przesadziłam :D bo Aira to sie raczej słucha (jak nie udaje głuchej), ale gorzej z Dejzi ;). Z talerza tez nie pozwalam i na wszystkich krzyczę, przez co jestem tyranem dla psa....:), ale jak nikt nie widzi to czasem cos zniknie;) przypadkiem. A tak wogóle to jak takich maleństw nie rozpieszczać?..... Tylko one za inteigentne są i umieją to wykorzystać....Więc staram się nie dawać:D Quote
magdola Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Zapomniałam podać, że mała waży 3,700 w porywach do 3,800 :) i po zrobieniu wielkiego kooooo :D Quote
Ilka21 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 no grzywki są cholernie inteligentne aż za bardzo i na pewno by wygrały konkurs na najbardziej świrnięte (w pozytywnym sensie )psy roku. Własnie Molly wskoczyła na łózko, ze szczekiem zrobiła na nim z 5 kółek , usiadła i znowu z jazgotem kolejne 5 i się śmiałam ze nawet grzywacz grzywacza nie rozumie bo pozostałe stały i się patrzyły: a tej to co? No ale grzywki mają przypływy aktywności, zrywają się, ganiają i za chwile spokój hahahaha Quote
magdola Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Wrrrrr...http://allegro.pl/item885428784_chinski_grzywacz_chinskie_grzywacze.html Po peelingu skórka jakby gładsza... ale codziennie robić? Ja bym co 2 dni albo rzadziej, bo taka słabiutka jest.... Z tym odrobaczaniem tez poczekam, na razie dałam to od weta, bo słabsze... Mała nawet po schodach kiepsko chodzi... Jesczez jest bardzo słaba, i jak aniprazol taki mocny...... to się bałam....może źle zrobiłam, ale ..... Te "krosty" to głównie na karku tam gdzie włosy (tragedia same czarne wągry) i na linii kręgosłupa.... Na główce włos jeszcze twardy, ale na łapkach i ogonie już prawie jak puszek :) I co zrobić żeby oduczyć psa złośliwości? Bo moja psia rezydentka sika nagminnie w domu jak jest drugi pies..... Quote
Ilka21 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Nie no peeling raz w tygodniu, częściej nie i też raz na 7 dni kapiel. Wągry zostaną i nic z tym nie zrobisz ew. trochę przy peelingu powychodzi ale będa nowe. Wszystkie środki sa mocne bo to jednak chemia a jak ona słaba przez robaki (bo tak moze być) to srednio dobrze zrobiłaś no ale musi już tak zostać. Kup jej Rumen Tabs z wyciągiem ze żwacza i podawaj-to odbudowywuje florę. Pies nie jest złośliwy tylko ona tyle razy zmieniała dom,że ma już problemy behawioralne, chce zaznaczyć sój teren. Zrób stałe pory spacerków ok. tej samej godz., jak jesteś w domu to pilnujesz suki, tam gdzie ty tam ona i jak próbuje sikac to głosne, silne "fe" za chabety i na dwór. A na dworku jak sika to piskliwym głosem chwalisz. A jak sika jak cię nie ma to najlepiej nauczyć psa zostawiając go na jego posłaniu czyli zamykasz ją w transporterze czy klatce i odrazu po wejściu do domu na ręce(żeby nei nasikała ledwo po wyjściu ) i na dwór. Żaden zdrowy pies psychicznie, chyba ze fizycznie jest chory, nie powienien nasikać na swoje posłanie ew. zdarzy mu sie to dwa razy póki nie zrozumie ze to jego posłanie. Jak przestanie sikac to zlikwidujesz transporter/klatkę. Quote
sasqehanna Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Jasza napisał(a):Czy mała jest u Ciebie w DT czy DS? witam od poczatku sledze losy dejzi i ten dom mial byc stalym, a jak bedzie to zobaczymy. Quote
Kana Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 sasqehanna a tak że zapytam kim Ty jesteś ?? Suczka jest u magdoli na DT jak na razie. TZ nie chce się dać namówić na DS ;) Quote
andzia69 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Kana napisał(a):sasqehanna a tak że zapytam kim Ty jesteś ?? może cichym wielbicielem łysej:) Quote
Kana Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 Pytam bo ni stąd ni zowąd takie zdanie :) Że nie wiem o co chodzi ;) Quote
andzia69 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 [quote name='magdola']Wrrrrr...http://allegro.pl/item885428784_chinski_grzywacz_chinskie_grzywacze.html I co zrobić żeby oduczyć psa złośliwości? Bo moja psia rezydentka sika nagminnie w domu jak jest drugi pies..... to rodowodowe grzywki kosztują TYLKO 300 zł?????:crazyeye: co do drugiego...musisz się uzbroic w cierpliwość - samo przejdzie:) Quote
Iza. Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 andzia69 napisał(a):to rodowodowe grzywki kosztują TYLKO 300 zł?????:crazyeye: ceny grzywek są bardzo zróznicowane ;) Quote
Ilka21 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Iza. napisał(a):ceny grzywek są bardzo zróznicowane ;) Są tj w każdej rasie różne ceny i zależy od jakości samego szczenięcia i hodowli. Ta hodowla nie ma najlepszej opinii i powiem szczerze że nie wiem na jakiej zasadzie to działa bo opłaty związkowe, szczepienia, odrobaczenia...Gdyby była to inna hodowla to bym pomyślała,że chce oddać za zwrot kosztów bo ma problem jakiś hodowca ale ta pani w tej cenie tak sprzedaje kolejny miot więc mnie to dziwi no ale cóż. Quote
Iza. Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Ilka21 napisał(a):Są tj w każdej rasie różne ceny i zależy od jakości samego szczenięcia i hodowli. Ta hodowla nie ma najlepszej opinii i powiem szczerze że nie wiem na jakiej zasadzie to działa bo opłaty związkowe, szczepienia, odrobaczenia...Gdyby była to inna hodowla to bym pomyślała,że chce oddać za zwrot kosztów bo ma problem jakiś hodowca ale ta pani w tej cenie tak sprzedaje kolejny miot więc mnie to dziwi no ale cóż. no pewnie, ze jak w każdej ;) ta cena dziwi i mnie, przecież utrzymanie szczeniaka, opłaty zk, to jednak spore koszty. Widać pani baaardzo oszczędza (kosztem zdrowia i zadbania szczeniąt pewnie), że opłaca się jej za taką kwotę szczeniaki sprzedawać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.