Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 293
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:multi: :multi: :multi: Mnie też łezka zakręciłą się w oku...........
Oj żeby każdy pies, nie tylko nasze ukochne kerraki miały tak dobrze:cool3: .
Konisia pozdrów Drenia od nas wszystkich i jego nowa rodzinkę też, super właściciele.

Posted

No i rycze na klawiature ze szczescia:multi: Super!!! Pozdrow jego Panstwa bardzo serdecznie, ja juz ich kocham:loveu:
I macie mnie chyba za jakiegos maniaka fryzurowego;):lol:, a ja na prawde nie jestem taka straszna....chyba:razz: To ze akutat teraz jestem w trakcie robienia moich obu suczastych, to jeszcze o niczym nie swiadczy:evil_lol:
Dreniu-Kery wyglada swietnie, widac, ze jest kwitnacy i zadowolony i z opisu zachowan, to 100% kerrak. Bardzo sie ciesze, ze trafil na tak wspanialych ludzi i ze oni wlasnie go znalezli, bo jest to wlasnie cudowne dopasowanie charakterow:loveu:

Posted

Kochani !!! Znam Pania Halinke bardzo sie ciesze ze przygranela Drenia. Jej airedale byl jej calym skarbem i wiem strasznie przezywala jego smierc :(
Bardzo sie ciesze wszystkim im bedzie dobrze. Jak bedzie pisac do pani Haliny prosze ja pozdrowic od Kasi Nitki , prosze :)

Posted

:crazyeye: Kasiu! Fajnie się złożyło:) Oczywiście pozdrowię.
A co do p.Haliny to jak tylko w pierwszej telefonicznej rozmowie posłuchałam jej opowieści o psiaku, wiedziałam, że trafiłam na dobrych ludzi:loveu:

  • 1 month later...
Posted

Niesamowite. Wszystkim moim znajomym pokazywalam metamorfoze Drenia i czekalam na kolejne wiesci. Wreszcie znowu odwiedzilam ten temat i poprawilam sobie humorek :)

Posted

Przeczytalam cały wątek, ten i wcześniejszy Kerryego.
Jestem pełna zachwytu, jak pomogliście wyjść temu psu z nędzy i aby wspiął się tak wysoko. Pewnie to że dziś jeszcze żyje (i to jak żyje?!) jest waszą zasługą.
Gratuluję!!!
A Kerryemu i jego właścicielom życzę wszystkiego dobrego!

Pilotuję inne wątki jeleniogóskich psów, kilka zabiedzonych udało nam się wyciągnąć i są w domu tymczasowym, 3 znalazły domy... to wszystko w ciągu 10dni!
Takie wątki dodają sił do działania!
Dziękuję.

  • 3 weeks later...
Posted

:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
Od dawna podziwiałam przemianę Drenia w Metamorfozach, ale dopiero w tej chwili trafilam do jego wątku i... prawie spadłam z krzesła.
Dlaczego? Bo Halinka to moja koleżanka :lol: . Słyszałam o jej cudownym nowym podopiecznym wielokrotnie telefonicznie, ale jeszcze nie miałam okazji go spotkać. A tu się okazuje, że to TEN Drenio....
No, teraz spotkanie będzie absolutnie konieczne :lol: !

Posted

Ojej! Bardzo się cieszę w takim razie:multi: Teraz będziemy mieć informacje z pierwszej ręki. Proszę pozdrowić Państwa M. i ucałowć Kerraczka:buzi:

P.S. A może jakieś zdjęcia ze spotkania?:cool3:

  • 2 weeks later...
  • 1 year later...
Posted

Spotkałam dziś Halinkę i wysłuchałam barwnych opowieści o Dreniu. Chłopak podróżuje rowerem, pływa na jachcie, a we wrześniu wybiera się na wczasy do Bułgarii :razz: .

  • 2 months later...
Posted

:placz::loveu:Dredziu-te imię nawet już nie pasuje do niego-tylko może jakieś szlacheckie:eviltong:
pięknie się mu zyje--jak to cieszy człowieka że są jeszcze tacy ludzie jak ci-którzy są prawdziwymi miłośnikami.:loveu:
tylko jak dla mnie to fot zdecydowanie za mało:mad:

  • 6 years later...
Posted

Kochani odnawiam temat. Ma ktoś zdjęcia Drenia przed ? Bo wszystkie wygasły :(

Czemu pytam? A no bo właśnie jakieś 8 lat temu , kiedy miałam na prawdę "mało lat", do mnie i do koleżanki przybłąkał się właśnie bardzo zabiedzony, brudny i cały w dredach pies..  Pies szedł za mną aż do domu, miał obroże która praktycznie uniemożliwiała mu oddychanie....Bez adresu. Pies 1 dzień przesiedział u mnie. Łudziłam się, że rodzice go nawet zostawią ale psa już mieliśmy i oni drugiego nie chcieli. Nie "pozwoliłam" ( o ile małe dziecko ma coś do gadania a niestety nie ma) psa zawieźć do schroniska. Jednak dzień po znalezieniu psa wyszłam do szkoły a po powrocie psa już nie było :) Tupanie nogami i płacz oczywiście nic nie dały. Rodzice nawet do schroniska nie chcieli mnie zawieźć żeby psiaka zobaczyć bo bym w histerie tam wpadła... Tak wiec musiałam się pogodzić z losem, że psiaka już nigdy nie zobaczę. Natomiast kilka miesięcy(albo i więcej) później znalazłam stronę schroniska na której w zaadoptowanych był właśnie bardzo podobny pies !  Teraz przeglądam sobie "metamorfozy" i proszę znowu jest nadzieja że będę mogła spać spokojnie. Wiadomo w jakim wieku był Dreniu gdy go zabierali ? Jak długo siedział w schronisku ?

Psiak którego oddaliśmy do schroniska siedzi mi w głowie przez cały ten czas..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...