pumcia02 Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 a wlasnie mialam to wykasowac i zapomniałam jak juz skopiowałam... oki dzieki Quote
pumcia02 Posted January 11, 2010 Author Posted January 11, 2010 miałam super tel. ale niestety pani sie nie zdecydowała... co za pech!!! pani wziela pieska z ciapkowa. szczeniaka. gdy przyjechali do domu okazalo sie ze z pieska wylaza robale z dwoch stron... byl na kroplowkach, u weta ciagle.. i sie nie udalo. piesek nie przezyl :( Tuptek nie jest odrobaczony, a pani nie chciałaby przezywac jeszcze raz tego samego... jak wyadoptuje koty (ew. jednego kota) jest szansa ze maly bedzie mogl przyjechac do mnie na dt. tylko wtedy pojawi się problem z transportem... Quote
wszpasia Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 gdybym ja "wydała" chociaż jedną z 2 moich tymczasowiczek, to mogłabym go zabrać na DT, ale teraz nie dam rady - stosunek zwierząt do ludzi w domu to 4:1 ... 5:1 (a było tak jeszcze w zeszłym tygodniu) to dla mnie za dużo - zwłaszcza finansowo.. Bo jakoś ani jedna sucz do pracy się nie wybiera..;) Quote
pumcia02 Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 kota oddałam. pierwszy problem w transporcie. Z drugiej strony po rozmowie z jedna z dogomaniaczek myslę, że może po prostu szukac mu domu bezposrednio. Jak na razie radzi sobie całkiem nieźle... Jak sobie teraz tak radzi, może później też bedzie dobrze. Nie wiem co robić :( a oni jak będą mieli jednego psa wiecej, Tuptaka, to może nie będą przygarniać kolejnych. I sytuacja nie bedzie sie powtarzac... Quote
pumcia02 Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 jakoś sobie radzi i rosnie. dalej nie wiem co robić. Szukać domu, czy go tam zostawić..? Quote
Fiks Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Oj, nie wiem. Mały miał u mnie wyróżnione ogłoszenie trójmiasto. Właśnie się skończyło. Może jeszcze raz, ostatni, na 7 dni wyróżnię. Quote
wszpasia Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Ty znasz najlepiej sytuację, wiesz jak sobie radzi - jeśli do tej pory nic mu nie jest, jeśli będzie tam dostawał jeść i nie będzie trzymany na metrowym łańcuchu to może nie będzie mu tam źle. Quote
pumcia02 Posted January 21, 2010 Author Posted January 21, 2010 na lancuchu na pewno nie bedzie trzymany. Mieszkał pewnie bedzie dalej w stodole jak i dwa pozostae dorosłe psy. Nie jest suką wiec nie bedzie rodzic co cieczke. Nie jest to super miejsce, psy dostaja resztki jak to na wsi. Jest tez jakas biedronkowa sucha karma... Na razie jest tylko w stodole, a czy da sobie rade pozniej? na calym gospodarstwie? Na razie zyje, nic go nie zdeptalo. Ale warunki ma lepsze niz np w niektórych schroniskach... Fiks mozemy jeszcze sprobowac ogloszeniem, bardzo dziekuje ze i wczesniej mial. Trzeba tylko zmienic wiek i wage bo chyba to bylo w tekscie. Nie widzialam go od tamtej pory. Quote
Fiks Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Napiszę że ma około 1,5 miesiąca i wyrzucę te 1,5 kg. Quote
wszpasia Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 mariolka - zanim podam Ci kontakt do tego Pana chcę go poinformować telefonicznie o tym, że dalszą rozmowę ma prowadzić z Tobą. Nacięłam się na jego pocztę właśnie toteż czekam na tel. z jego strony, ew. ja jutro ponowię próbę dodzwonienia się. Jak tylko wejdę z nim w kontakt - natychmiast podeślę Ci namiary na niego. Quote
wszpasia Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 sądzę, że niestety nic.. po rozmowie tel. z Tobą zostawiłam wiadomość na poczcie głosowej tego Pana, który dzwonił. On w żaden sposób nie zareagował, nie szukał ze mną kontaktu, w dniu dzisiejszym również włącza się poczta głosowa. Quote
wszpasia Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 ok, dodzwoniłam się w końcu do Pana. przyznaję, że wczoraj zapomniałam o sprawie.. ponieważ kiedy Pan do mnie dzwonił ja nie byłam nawet pewna czy Tuptuś wciąż szuka, więc nie wypytywałam specjalnie o nic. zresztą kiedy rozmawiałyśmy było chyba widać, że nie poczyniłam żadnych ustaleń. teraz już wiem, że to nie domek dla Tuptusia - źle zrozumiałam. Pan psa dla dziadka, a nie taty szuka. dziadek ma 80 lat i niedawno umarł jego wierny przyjaciel. Szkoda. Quote
pumcia02 Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 powiedziałas mu ze branie szczeniaka dla starszej osoby to nie jest dobry pomysł? Quote
wszpasia Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 oczywiście;) w miarę możliwości pomogę im w znalezieniu "poważnego" piesa. za Tuptusia trzymam kciuki. Z ogłoszeń, które ja mu zrobiłam niestety nie ma wielkiego odzewu:( Quote
wszpasia Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 mariolka napisz czy dzwoniła do Ciebie osoba (młoda kobieta) w sprawie Tuptusia? Chwilę temu z nią rozmawiałam, była zainteresowana jednym z "moich" szczeniaków, ale ponieważ one jadą do Nieniec - odesłałam ją do Ciebie. Myślę, że w przypadku Tuptusia odległość Krokowej od trójmiasta może być mocno zniechęcająca. U mnie w tej chwili jest małe zoo, finanse leża, ale strasznie mi go żal.. Jeżeli udałoby się znaleźć kogoś kto małego mógłby do mnie przywieźć jak najszybciej oraz gdyby ktoś zadeklarował, że zasponsoruje mu weta i worek dobrej karmy to mogę go wziąć na tymczas, ale niestety tylko do przyszłego piątku. Natomiast myślę, że to lepsze niż nic - w tym czasie odrobaczyłabym go, zaszczepiła i przede wszystkim byłby na miejscu - w Gdańsku. To stanowczo zwiększyłoby jego szansę! A w razie potrzeby przetrzymałabym go dłużej - z narażeniem życia co prawda, ale coś bym wymyśliła;) Napisz co o tym myślisz, bo decyzja należy do Ciebie. Jeśli się zgadzasz to jak najszybciej trzeba by rozpocząć poszukiwania transportu i "sponsora". Quote
wszpasia Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 ustalone - Istke jutro pojedzie ze mną po szczeniaka. Teraz liczę na Waszą pomoc - Tuptusia trzeba od razu zabrać do weta i nakarmić czymś co dla odmiany będzie miało jakąś wartość odżywczą. Powiem wprost - potrzebuję na to kasy i proszę o pomoc;) Ja niestety naprawdę nie dam rady nawet go zaszczepić na swój koszt, spłukałam się do cna w tym miesiącu. Czy ktoś może pomóc w doprowadzeniu Tuptusia do odpowiedniego stanu? Szczepienie, odrobaczenie + 3kg dobrej karmy to ok. 100-120zł.:p Quote
pumcia02 Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 Jestem jestem, zmieniam tytul. Bardzo prosimy o pomoc. Jeśli chodzi o kaske u mnie jest dnooo. Wszpasia bardzo Ci dziękuje za pomoc! Informacje mam takie, ze Tuptek nie urósł dużo. Raz go "dorwały" gęsi. W kilku miejscach miał wydziobana siersc, ale teraz juz zarasta. Bardzo prosimy o wsparcie finansowe!! Quote
wszpasia Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 fajnie, że już jesteś - mam nadzieję, że zmiana tytułu przyciągnie osoby, które pomogą. Quote
pumcia02 Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 link w Twoim podpisie nie działa. Dzwoniłam, bedzie ktos tam jutro. Dam Ci kontakt, jakbyscie bladziły Quote
Itske Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Przywieziemy szczylka do wszpasi i trochę kasy dam, najchętniej to bym go zabrała do swojego weta, bo on nie dość, że świetny fachowiec, to oblicze ludzkie i takie bidy mają zniżkę (tzn 0 kasy :-), niestety wet w Starogardzie, ale pomyślę, najwyzej szczyl pomieszka trochę u mnie, moje suki go nie zeżrą. Poproszę o zdjęcie i "łzawą" historię, teraz po akcjach z psem na krze, ludziom trochę sumienia i serca ruszyły i calkiem dorosłe i odpowiedzialne osoby dojrzewają do mieszkania z psem. Domku stałego mozna też szukać w warszawie - transport darmowy do stolicy zapewniony Quote
wszpasia Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Jeszcze raz dziękuje Itske. Jutro podumamy w takim razie wspólnie co dalej z małym:) Do zobaczenia! Quote
pumcia02 Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 witaj itske, dzieki za pomoc :) maly glut nie wie nawet co go czeka ;) sa jakies plany, do kogo pojedzie? szkoda ze u wszpasi moze byc tylko do piatku... jak to rozegrac? u Ciebie itske na wizyte u weta potem do wszpasi? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.