Jump to content
Dogomania

Arystokratyczny blogas Dealera-boksera prawdziwego...


Recommended Posts

Posted

[quote name='agbar']mam kota na punkcie psa....:diabloti:
a powaznie tak, mam kota, nazywa sie Mafia i mieszka w Polsce u tesciowej mojej, i wlasnie dostalam info ze kotek chory i szukam po necie...i wlos mi sie zaczyna jezyc.....

[quote name='agbar']czytam wlasnie.....i jestem coraz bardziej przerazona.....

aaa... ten kotek :razz::razz:

az tak źle??? ja nie wiem czy bym sie podjęła walki o życie takiego zwierzaczka... chyba ulżyłabym mu :oops: żeby zaoszczędzić mu cierpień...
chyba że to nic takiego... i da sie wyleczyć :roll:

  • Replies 17k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='clockwork']aaa... ten kotek :razz::razz:

az tak źle??? ja nie wiem czy bym sie podjęła walki o życie takiego zwierzaczka... chyba ulżyłabym mu :oops: żeby zaoszczędzić mu cierpień...
chyba że to nic takiego... i da sie wyleczyć :roll:

na razie mam tylko relacje telefoniczna, jak przyjade do Polski to musze to zobaczyc....tesciowa mowila ze ona ma problem do miseczki trafic z jedzeniem ,przewraca sie jak je. Jesli bedzie to wygladalo tak tragicznie jak brzmi z opisu...to.....:-(, tesciowa decyzji nie podejmie bo choc to ona sie Mafcia opiekuje to moj kotek jest.....wet po konsultacji telefonicznej powiedzial ze trzeba na nia uwazac i ulatwiac jej zycie, nie wypuszczac z domu...ale ona nie potrafi siedziec w chalupie, siedzi pod oknem i sie drze zeby ja wypuscic, po czym usiluje wskoczyc na parapet i nie trafia albo zachwieje sie i spada.....

Posted

[quote name='agbar']na razie mam tylko relacje telefoniczna, jak przyjade do Polski to musze to zobaczyc....tesciowa mowila ze ona ma problem do miseczki trafic z jedzeniem ,przewraca sie jak je. Jesli bedzie to wygladalo tak tragicznie jak brzmi z opisu...to.....:-(, tesciowa decyzji nie podejmie bo choc to ona sie Mafcia opiekuje to moj kotek jest.....wet po konsultacji telefonicznej powiedzial ze trzeba na nia uwazac i ulatwiac jej zycie, nie wypuszczac z domu...ale ona nie potrafi siedziec w chalupie, siedzi pod oknem i sie drze zeby ja wypuscic, po czym usiluje wskoczyc na parapet i nie trafia albo zachwieje sie i spada.....

:-(:-( oby se nie zrobiła krzywdy :-(:-(

Posted

:shake:no własnie tak jak pisałam Ci mial Filipek ...ale 30 lat temu nie było leków ...kurde nawet nie było opcji żeby godnie ulżyć ....umarło sie potem kociakowi ...ale poobijany był cały ...:-(

potem jak Baltazar umierał na raka wątroby to już mu wet podał zastrzyk ...ale to było za kilka lat...

Posted

agbar napisał(a):
na razie mam tylko relacje telefoniczna, jak przyjade do Polski to musze to zobaczyc....tesciowa mowila ze ona ma problem do miseczki trafic z jedzeniem ,przewraca sie jak je. Jesli bedzie to wygladalo tak tragicznie jak brzmi z opisu...to.....:-(, tesciowa decyzji nie podejmie bo choc to ona sie Mafcia opiekuje to moj kotek jest.....wet po konsultacji telefonicznej powiedzial ze trzeba na nia uwazac i ulatwiac jej zycie, nie wypuszczac z domu...ale ona nie potrafi siedziec w chalupie, siedzi pod oknem i sie drze zeby ja wypuscic, po czym usiluje wskoczyc na parapet i nie trafia albo zachwieje sie i spada.....

:glaszcze::glaszcze::glaszcze::kciuki:

Posted

[quote name='Alicja']:shake:no własnie tak jak pisałam Ci mial Filipek ...ale 30 lat temu nie było leków ...kurde nawet nie było opcji żeby godnie ulżyć ....umarło sie potem kociakowi ...ale poobijany był cały ...:-(

potem jak Baltazar umierał na raka wątroby to już mu wet podał zastrzyk ...ale to było za kilka lat...


[quote name='Medorowa']:glaszcze::glaszcze::glaszcze::kciuki:
no coz...na razie musze czekac,zobaczyc...nie bede gdybac....
moze nie bedzie tak zle....

Posted

agbar napisał(a):
no coz...na razie musze czekac,zobaczyc...nie bede gdybac....
moze nie bedzie tak zle....

Trzeba być pozytywnej myśli;) :kciuki:
Przesyłam dużo zdrówka i pozytywnej energii dla Was;):kciuki:

Posted

Medorowa napisał(a):
Trzeba być pozytywnej myśli;) :kciuki:
Przesyłam dużo zdrówka i pozytywnej energii dla Was;):kciuki:


dziekujemy:)

apple napisał(a):
Cześć dealerki aleście natrzaskały postów od mojej ostatniej wizyty:-o

to nie my to ONE:diabloti:

Posted

[quote name='Alicja']ONE :razz::razz: nie trzaskajcie postów ...ino piszcie :grins: O patrzcie ta co niby nie trzaska co?:eviltong::evil_lol:

Posted

[quote name='Alicja']ONE :razz::razz: nie trzaskajcie postów ...ino piszcie :grins:
Tak, nie trzaskajcie:shake::shake: Bo je to boli, tak jak bita śmietanka:shake:
Praffda Alu:lol!:

Posted

agbar napisał(a):
ladnie:grins:

to nie ładnie. Dobrze że z przedszkola już wyszłaś bo tam za takie coś:mad:
:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Medorowa napisał(a):
Tak, nie trzaskajcie:shake::shake: Bo je to boli, tak jak bita śmietanka:shake:
Praffda Alu:lol!:


wiedzmo nie udawaj ze cie wzrusza los bitej smietanki:diabloti:

Posted

agbar napisał(a):
wiedzmo nie udawaj ze cie wzrusza los bitej smietanki:diabloti:

no właśnie jaka wrażliwa a tak to pewnie zapycha się śmietanką jak jest:evil_lol::eviltong:

Posted

[quote name='agbar']wiedzmo nie udawaj ze cie wzrusza los bitej smietanki:diabloti:
Właśnie, ze wyjątkowo jej los mnie wzrusza i porusza:roll::roll::roll:
[quote name='Alicja']tak Madziu :loveu::loveu:
:loveu:

Posted

Medorowa napisał(a):
Twoja wątpliwa wypowiedź wzbudziła we mnie wątpliwosci:roll::roll:


im bardziej was czytam tym bardziej nie mam watpliwosci....nie czytam wiecej bo ogupne doszczetnie:diabloti:

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...