clockwork Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='agbar']mam kota na punkcie psa....:diabloti: a powaznie tak, mam kota, nazywa sie Mafia i mieszka w Polsce u tesciowej mojej, i wlasnie dostalam info ze kotek chory i szukam po necie...i wlos mi sie zaczyna jezyc..... [quote name='agbar']czytam wlasnie.....i jestem coraz bardziej przerazona..... aaa... ten kotek :razz::razz: az tak źle??? ja nie wiem czy bym sie podjęła walki o życie takiego zwierzaczka... chyba ulżyłabym mu :oops: żeby zaoszczędzić mu cierpień... chyba że to nic takiego... i da sie wyleczyć :roll:
agbar Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 [quote name='clockwork']aaa... ten kotek :razz::razz: az tak źle??? ja nie wiem czy bym sie podjęła walki o życie takiego zwierzaczka... chyba ulżyłabym mu :oops: żeby zaoszczędzić mu cierpień... chyba że to nic takiego... i da sie wyleczyć :roll: na razie mam tylko relacje telefoniczna, jak przyjade do Polski to musze to zobaczyc....tesciowa mowila ze ona ma problem do miseczki trafic z jedzeniem ,przewraca sie jak je. Jesli bedzie to wygladalo tak tragicznie jak brzmi z opisu...to.....:-(, tesciowa decyzji nie podejmie bo choc to ona sie Mafcia opiekuje to moj kotek jest.....wet po konsultacji telefonicznej powiedzial ze trzeba na nia uwazac i ulatwiac jej zycie, nie wypuszczac z domu...ale ona nie potrafi siedziec w chalupie, siedzi pod oknem i sie drze zeby ja wypuscic, po czym usiluje wskoczyc na parapet i nie trafia albo zachwieje sie i spada.....
clockwork Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='agbar']na razie mam tylko relacje telefoniczna, jak przyjade do Polski to musze to zobaczyc....tesciowa mowila ze ona ma problem do miseczki trafic z jedzeniem ,przewraca sie jak je. Jesli bedzie to wygladalo tak tragicznie jak brzmi z opisu...to.....:-(, tesciowa decyzji nie podejmie bo choc to ona sie Mafcia opiekuje to moj kotek jest.....wet po konsultacji telefonicznej powiedzial ze trzeba na nia uwazac i ulatwiac jej zycie, nie wypuszczac z domu...ale ona nie potrafi siedziec w chalupie, siedzi pod oknem i sie drze zeby ja wypuscic, po czym usiluje wskoczyc na parapet i nie trafia albo zachwieje sie i spada..... :-(:-( oby se nie zrobiła krzywdy :-(:-(
agbar Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 [quote name='clockwork']:-(:-( oby se nie zrobiła krzywdy :-(:-( wlasnie tego sie obawiamy.....
Alicja Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 :shake:no własnie tak jak pisałam Ci mial Filipek ...ale 30 lat temu nie było leków ...kurde nawet nie było opcji żeby godnie ulżyć ....umarło sie potem kociakowi ...ale poobijany był cały ...:-( potem jak Baltazar umierał na raka wątroby to już mu wet podał zastrzyk ...ale to było za kilka lat...
Medorowa Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 agbar napisał(a):na razie mam tylko relacje telefoniczna, jak przyjade do Polski to musze to zobaczyc....tesciowa mowila ze ona ma problem do miseczki trafic z jedzeniem ,przewraca sie jak je. Jesli bedzie to wygladalo tak tragicznie jak brzmi z opisu...to.....:-(, tesciowa decyzji nie podejmie bo choc to ona sie Mafcia opiekuje to moj kotek jest.....wet po konsultacji telefonicznej powiedzial ze trzeba na nia uwazac i ulatwiac jej zycie, nie wypuszczac z domu...ale ona nie potrafi siedziec w chalupie, siedzi pod oknem i sie drze zeby ja wypuscic, po czym usiluje wskoczyc na parapet i nie trafia albo zachwieje sie i spada..... :glaszcze::glaszcze::glaszcze::kciuki:
agbar Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 [quote name='Alicja']:shake:no własnie tak jak pisałam Ci mial Filipek ...ale 30 lat temu nie było leków ...kurde nawet nie było opcji żeby godnie ulżyć ....umarło sie potem kociakowi ...ale poobijany był cały ...:-( potem jak Baltazar umierał na raka wątroby to już mu wet podał zastrzyk ...ale to było za kilka lat... [quote name='Medorowa']:glaszcze::glaszcze::glaszcze::kciuki: no coz...na razie musze czekac,zobaczyc...nie bede gdybac.... moze nie bedzie tak zle....
Medorowa Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 agbar napisał(a):no coz...na razie musze czekac,zobaczyc...nie bede gdybac.... moze nie bedzie tak zle.... Trzeba być pozytywnej myśli;) :kciuki: Przesyłam dużo zdrówka i pozytywnej energii dla Was;):kciuki:
apple Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Cześć dealerki aleście natrzaskały postów od mojej ostatniej wizyty:-o
agbar Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 Medorowa napisał(a):Trzeba być pozytywnej myśli;) :kciuki: Przesyłam dużo zdrówka i pozytywnej energii dla Was;):kciuki: dziekujemy:) apple napisał(a):Cześć dealerki aleście natrzaskały postów od mojej ostatniej wizyty:-o to nie my to ONE:diabloti:
apple Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 agbar napisał(a): to nie my to ONE:diabloti: ładnie to tak zwalać na innych:evil_lol:
Alicja Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 ONE :razz::razz: nie trzaskajcie postów ...ino piszcie :grins:
apple Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='Alicja']ONE :razz::razz: nie trzaskajcie postów ...ino piszcie :grins: O patrzcie ta co niby nie trzaska co?:eviltong::evil_lol:
agbar Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 apple napisał(a):ładnie to tak zwalać na innych:evil_lol: ladnie:grins:
Medorowa Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='Alicja']ONE :razz::razz: nie trzaskajcie postów ...ino piszcie :grins: Tak, nie trzaskajcie:shake::shake: Bo je to boli, tak jak bita śmietanka:shake: Praffda Alu:lol!:
apple Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 agbar napisał(a):ladnie:grins: to nie ładnie. Dobrze że z przedszkola już wyszłaś bo tam za takie coś:mad: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
agbar Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 Medorowa napisał(a):Tak, nie trzaskajcie:shake::shake: Bo je to boli, tak jak bita śmietanka:shake: Praffda Alu:lol!: wiedzmo nie udawaj ze cie wzrusza los bitej smietanki:diabloti:
Alicja Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='apple']O patrzcie ta co niby nie trzaska co?:eviltong::evil_lol: :oops::oops:nie ..no ja to tu najspokojniejsiejsza jestem :razz:;)
apple Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 agbar napisał(a):wiedzmo nie udawaj ze cie wzrusza los bitej smietanki:diabloti: no właśnie jaka wrażliwa a tak to pewnie zapycha się śmietanką jak jest:evil_lol::eviltong:
Alicja Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='Medorowa']Tak, nie trzaskajcie:shake::shake: Bo je to boli, tak jak bita śmietanka:shake: Praffda Alu:lol!: tak Madziu :loveu::loveu:
apple Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='Alicja']:oops::oops:nie ..no ja to tu najspokojniejsiejsza jestem :razz:;)buhahahaha:lol:
Medorowa Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 [quote name='agbar']wiedzmo nie udawaj ze cie wzrusza los bitej smietanki:diabloti: Właśnie, ze wyjątkowo jej los mnie wzrusza i porusza:roll::roll::roll: [quote name='Alicja']tak Madziu :loveu::loveu: :loveu:
agbar Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 ja mam watpliwosci czy w ogole czytac to co wy tu piszecie:diabloti:
Medorowa Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 agbar napisał(a):ja mam watpliwosci czy w ogole czytac to co wy tu piszecie:diabloti: Twoja wątpliwa wypowiedź wzbudziła we mnie wątpliwosci:roll::roll:
agbar Posted December 11, 2007 Author Posted December 11, 2007 Medorowa napisał(a):Twoja wątpliwa wypowiedź wzbudziła we mnie wątpliwosci:roll::roll: im bardziej was czytam tym bardziej nie mam watpliwosci....nie czytam wiecej bo ogupne doszczetnie:diabloti:
Recommended Posts