AMIGA Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Oj przydałby sie Im Brok na przyczepkę :-) Quote
golf Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 nie wiem jak by Tarzan Jowisz zareagował na taka przyczepkę ;) oto fragment maila od nowej właścicielki Jowisza, jak sie wkoncu okazało. Witam; Jeżeli Pani pozwoli, co jakiś czas będę pisać o Jowiszu. Jest takim wdzięcznym "cwaniakiem".Wcina już wszystko, potrafi burczeniem dopominać się o smakowite kąski. Uwielbia zwykłe parówki,za nie gotów szczekać, dawać łapę,ocierać się jak kot o nogi. Jest już gospodarzem na posesji i nikt nie przejdzie blisko płotu żeby nie był oszczekany.Jak jestem z nim na podwórku to koniec świata,jego Pani i koniec. Bylibyśmy wdzięczni, gdyby dowiedziała się Pani czegoś więcej o przeszłości Jowisza. Zastanawia nas fakt iż nosi w zębach np. gazety, przynosi kapcie. Może był uczony.Do tej pory można powiedzieć,że jest bardzo grzeczny.Po trzech kolejnych wizytach w lecznicy, jak zobaczył, że wraca w to samo miejsce stał się całkiem innym psem, poczuł się u siebie. Z kotem jakoś się zgadzają, choć omijają się łukiem,ale coraz mniejszym. Quote
golf Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 nie wiem jak by Tarzan Jowisz zareagował na taka przyczepkę ;) oto fragment maila od nowej właścicielki Jowisza, jak sie wkoncu okazało. Witam; Jeżeli Pani pozwoli, co jakiś czas będę pisać o Jowiszu. Jest takim wdzięcznym "cwaniakiem".Wcina już wszystko, potrafi burczeniem dopominać się o smakowite kąski. Uwielbia zwykłe parówki,za nie gotów szczekać, dawać łapę,ocierać się jak kot o nogi. Jest już gospodarzem na posesji i nikt nie przejdzie blisko płotu żeby nie był oszczekany.Jak jestem z nim na podwórku to koniec świata,jego Pani i koniec. Bylibyśmy wdzięczni, gdyby dowiedziała się Pani czegoś więcej o przeszłości Jowisza. Zastanawia nas fakt iż nosi w zębach np. gazety, przynosi kapcie. Może był uczony.Do tej pory można powiedzieć,że jest bardzo grzeczny.Po trzech kolejnych wizytach w lecznicy, jak zobaczył, że wraca w to samo miejsce stał się całkiem innym psem, poczuł się u siebie. Z kotem jakoś się zgadzają, choć omijają się łukiem,ale coraz mniejszym. Quote
malawaszka Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 Dzwoniła do mnie dziś Pani Ula - mama Jowiszka :loveu: U chłopaka wszystko w porządku, jest kochany, ciaputkowaty taki tylko by się miział :loveu: łapkę ma uszkodzoną - coś ze stawem, ale to stara sprawa i nie do naprawienia, nie przeszkadza mu to jakoś bardzo. Chodzi na grzyby i jest rozpieszczany - tak jak mu się nalezy :loveu: Quote
malawaszka Posted November 26, 2010 Author Posted November 26, 2010 elo elo :loveu: nowe wieści od Jowisza vel Tarzanka II :loveu: Bardzo dziękuję również Pani Uli za wsparcie 200 zł naszego staruszka Swissa Załączam kilka zdjęć z sesji wiosennej. Piechu się czuje jak by był u nas od zawsze.Dalej nosi dla wszystkich kapcie i ponad wszystko uwielbia leniuchować.Rano chodzi po pokojach i szuka - kto jeszcze śpi-. Wciska się wówczas do łóżeczka i dosypia dalej.Uwielbia być głaskany, czochrany i przytulany.Jest taki wdzięczny. Prawdziwa przytulanka. Polubili się z kotem i razem potrafią fajnie się bawić zwłaszcza w ogrodzie. Chodzi z mężem na niedzielne spacery i już się nauczył, że spacer się należy.Mamy blisko las. Praktycznie 500 metrów za domem. Chodził z nami na grzyby, których w tym roku w naszych lasach było bardzo dużo. Na kontrolnej wizycie u weterynarza zostaliśmy pochwaleni za to, że Jowisz jest zadbany i dobrze odżywiony.Najwięcej pochwał dostaliśmy za jego uzębienie. Ma teraz piękne białe ząbki i wszystkie zdrowe. Kupowaliśmy mu specjalne chrupki.W jadłospisie dalej najbardziej ulubione danie to paróweczki. Kochane psisko trafiło do Raju :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.