Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No przecież tak Kasia napisała, musi być na jakąś fundację,bo musi być "podkładka", rozliczenie itp. Jutro będę dzwonić i pytać, która fundacja wezmie piesy. Myślę, że 4tyś zł dodane do 4 szczylków i matki będzie dobrym argumentem w negocjacjach. :> Trzeba tylko jasno postawić sprawę: suka też trafia pod opiekę i zostaje wysterylizowana.

Jeśli któraś z fundacji da mi pozytywną odpowiedź (musi być na cito!), to się tu głośno zastanowimy, czy to właściwa organizacja.

  • Replies 109
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

widzę, że jest już trochę pozytywów na tym wątku...to dobrze...jest nadzieja...
dobrze by było, gdyby jakaś fundacja, faktycznie zabrała by maluchy pod swoje skrzydła i ten pomysł z przekazaniem takiej fundacji pieniążków na pieski od gminy, jest bardzo dobry.

Mam mały zamęt w głowie, możecie uściślić:
- obecnie są do oddania dwa pieski i dwie suczki, tak?
- szczeniaczków łącznie było 6 czy 7? bo na początku była napisane, że jest ich 6, a potem , że 7...straciłam głowę:oops:
- do kiedy szczeniaczki mogą być w obecnym DT?
- czy dla szczeniaczków, które już trafiły do DS były robione wizyty przedadopcyjne i były podpisywane umowy adopcyjne z nowymi opiekunami?
- jest planowane odłowienie suni i jej sterylka?
- szczeniory są wykąpane, odrobaczone? ale jeszcze nie zaszczepione?

Faerie, czy skoro zostały 4 szczeniorki jeszcze potrzebujące DT(bo obecna opiekunka musi wyjechać, a ona nie przeżyją ponownego powrotu na taki mróz:-(), to czy podtrzymujesz swą propozycję dania DT dla 2 z nich??? kombinowalibyśmy transport i dodatkowy drugi DT dla pozostałej 2...

Posted

kasiasol napisał(a):
Wrzuciła zdjęcia szczeniaków, przy albumach znajdują się krótkie opisy
http://pl.tinypic.com
e-mail: katarzyna.solarska@gmail
hasło: bialemleko

nie mogę się połapać jak na tym portalu odnaleźć foty maluchów:oops: link nie otwiera się od razu na ich fotkach, tylko chyba na stronie głównej...

Posted

Póki co mam jeszcze 5 szczeniaków, jedna sunia nie miała robionych zdjęć bo jutro wiozę ją do Łodzi. Pierwotni było 8 Dwa szczeniaki zmarły z soboty na niedziele w moim domu. W sobotę wieczorem wróciłam z Rzeszowa (2 dni nie byłam u szczeniaków- myślę że sąsiedzi wiedzieli że są tam), wzięłam wtedy dwa najsłabsze pieski, ale nie zdołały wytrzymać do rana. Jeden piesek wczoraj został wydany. Mam do wydania te pieski które mają zrobione zdjęcia + matka i ewentualnie córka.

Posted

Słuchajcie, dzwonię i dzwonię i wszędzie rozkładają ręcę. Jedyne, co możemy dostać, to konto, żeby móc oficjalnie przyjąć pieniądze od wójta na pokrycie kosztów. Fizycznie żadna fundacja psów nie weźmie, bo nie mają jak. Pozostają płatne tymczasy.

Ja mogę wziąć do siebie dwa (mieszkam sama, rodzina daleko, a sprawdzonych przyjaciół wystarczy akurat, żeby przy dwóch psach pomóc.) Ale też nie mogę ich trzymać w nieskończoność, bo w marcu wyjeżdżam już na stałe do Danii i tylko moje ogony ze mną jadą. No i warunkiem byłoby dowiezienie mi psów do Wrocławia, bez tego ani rusz, nie mam swojego samochodu, jestem dopiero w trakcie robienia prawka. :(

Tak na marginesie, w EMIRZE powiedziano mi, że wójt tak naprawdę łaski nikomu nie robi, bo to jego (nomen omen) psi obowiązek zatroszczyć się o bezpańskie psy na jego terenie i dostaje na to fundusze od państwa; jeśli gmina nie ma umowy ze schroniskiem, to musi sobie radzić inaczej, np w taki sposób, jak wójt tutaj. I że 1000 zł per capita to wcale nie dużo, bo ludzie psów nie biorą, taki pies zostaje potem na stałe w schronie i koszt samego utrzymania wynosi znacznie więcej (nie wspominając o kosztach ew. leczenia, bo tu już nie ma górnej granicy).

Wracając do tymczasu u mnie - dwa psy przyjmę, zajmę się ich zdrowiem i ogłaszaniem gdzie się da, ale jeśli do marca nie znajdą domów, to będę zmuszona zabrać do schronu. Wiem, że to paskudne, ale nie ma innej możliwości, w Danii trzymanie psów jest obwarowane różnymi przepisami ( - i chwała im za to, bo chociaż psów widzę w DK jakieś 10% tego, co w PL, to bezdomniaka jeszcze nie wypatrzyłam, a i trawniki nie wyglądają jak dobrze uzbrojone pole minowe.)

EMIR da konto do rozliczeń z wójtem. Trzeba tymczasu dla dwóch pozostałych psów. Suką mamy się w tej chwili nie przejmować, skoro dopiero co urodziła, to mamy czas do następnej cieczki, priorytet mają szczyle.

Mimo to siedzę i głowię się, co z suką. Dopiero co urodziła, więc do następnej cieczki mamy jeszcze trochę czasu. Znalezienie jej azylu/DT do piątku będzie graniczyło z cudem, nawet na to nie liczę. Ale ona wydaje się być "zaprawiona w bojach", więc miejmy nadzieję, że sama sobie poradzi. Przy braku DT ogłaszanie suki mija się z celem, Kasia wyjeżdża i co napisać w ogłoszeniu, że gdzieś tam pod Radomiem biega bezpańska suka, jak ją człowieku chcesz, to jedź i sobie złap? Jedyna opcja w tej chwili to dać jej spokój i zacząć się martwić na wiosnę. Trzeba ją wtedy będzie złapać, ciachnąć i... no niestety, po wykurowaniu z powrotem wypuścić. Córkę biegającą luzem też trzeba będzie 'oporządzić'.

Gdybam, nie znam przepisów, kto zna niech się odezwie: czy nie ma możliwości ustawowego zobowiązania wójta do pokrycia kosztów sterylki i opieki posterylkowej w szpitaliku? Niechby i później wypuszczą z powrotem na bezdomność, ale przynajmniej nie będzie bezdomnych szczeniaków co kilka miesięcy... Skoro gmina ma transport, to niech wójt wyznaczy ludzi, sukę do wozu, do weta, ciachnąć, poobserwować, wypuścić.

Przepraszam za chaos w poście, mam tysiąc myśli na minutę i tak to z siebie tu wypluwam.
Tymczasem trzeba tymczasu albo dla wszystkich szczyli, albo - jeśli dwa pojadą do mnie - dla pozostałej dwójki.

Posted

podniosę więc, szkoda, że nie mam żadnych znajomości w Radomiu... może jest jakiś bannerek? Sama chwilowo nie zrobię, nie mam programów graficznych bo mi się komp sypał.

Posted

Dwa albo cztery. Jeśli znajdzie się DT w okolicach Radomia, to chyba lepiej, żeby dać wszystkie w komplecie. Jeśli tak się nie uda, to będziemy się bawić w matematykę szczenięcą, dzielić, dodawać i odejmować aż zostanie ZERO bezdomnych szczyli. :)

U mnie miejsce dla dwóch.

Posted

taka opcja, że żadna fundacja pomoc nie może, ale za to chętnie użyczy kont do rozliczeń z wójtem trochę mnie martwi:-?

czyli szukamy DT dla 4 szczeniaków lub DT dla 2 i transportu z Radomia do Wrocka

Posted

Nie, sytuacja jest dla nas pozytywna - wójt nie może przelać pieniędzy na prywatne konto osoby fizycznej, która zajełaby się psem, mógłby łatwo zostać oskarżony o defraudaję. Sprawa wygląda tak, że wójt przelewa 1000 zł za psa, osoba opiekująca się psem wydaje np. 100zł na weta, przesyła fakturę do fundacji, fundacja wypłaca pieniądze. Może nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie, zwłaszcza dla DT, który musi najpierw założyć własne pieniądze, a dopiero potem ubiegać się o zwrot kosztów, ale wójt dysponuje pieniędzmi publicznymi, które muszą być skrupulatnie rozliczone (a przynajmniej mam taką nadzieję jako płatnik podatków :)). Więc albo DT dostaje pieniądze z opóźnieniem, od fundacji, albo nie dostaje ich wcale.

Jeśli się zdecydujemy, by patronem szczyli był EMIR, musimy skontaktować ich z wójtem. Ja mam zaufanie do EMIRA, co Wy na to? Pro, contra? Inne propozycje?

Posted

Przyznam szczerze, że dziwi mnie sytuacja, gdy żadna z fundacji nie ofiaruje szczeniakom z "posagiem" pomocy bezpośredniej, ale za to każda z fundacji rwie się do użyczania konta. Co z tego, że przeleje się kasę na konto fundacji, skoro psy nadal zamarzać będą na działce?:roll: A jeśli umrą tam z zimna lub nie będzie długo DT dla nich, to czy fundacja zwróci gminie kasę - bo jako podatnik, mam nadzieje, że tak:razz: I rozumiem, że nie może przelać kasy dla osoby prywatnej. Jesteśmy w kropce.

Posted

Nie nie, to nie tak, fundacja przyjmuje pieniądze tylko na te psy, które znajdą DT. DT podpisuje umowę z fundacją, zobowiązuje się do przedstawiania faktur za wszystkie wydatki, a fundacja zobowiązuje się do pokrywania tych wydatków, do określonej kwoty (czyli w tym przypadku, 1000zł na psa).

Jako ewentualny DT będę musiała się dokładnie dowiedzieć o zasadach akceptowania i rozliczania faktur, nie chciałabym żeby się okazało, że np. fundacja uznaje, że szampon dla psa ma kosztować 10zł, a jeśli kupię za 20, to oni pokryją tylko do 10zł, a 10zł będę musiała ze swoich. Moje prywatne ogony są rozpieszczone do granic możliwości, wcinają tylko wysokopółkowe karmy i kąpią się w Bayerze, na tymczasach też nie będę przecież oszczędzać i karmić ich chappie...

Posted

taka prawda szczeniaki przedewszystkim powinny byc odrzywiane karma najlepsza jaka moga miec,sa w okresie intensywnbego wzrosyu,musza miec witaminy i wogole
dodatkowo odrobaczenia,szczepienia,nie daj Boze ze zachoruja
ciezko liczyc na to ze ktos zwroci wydane z wlasnek kieszeni pieniadze.,...nie czarujmy sie

Posted

Przesunęłam termin wyjazdu na później.Dzwoniła dziś do mnie Pani z Konstancina z chęcią przyjęcia szczeniaków. W czwartek przedstawię tę kwestię Wójtowi. Ja czekam jeszcze na 3 odpowiedzi...może pieski trafią jednak do Prawdziwych Domów.
Dziękuję wszystkim za pomoc.

Posted

Dzisiaj znów dostałam dwa maile z zapytaniem o piesy, wysłałam aktualne zdjęcia i Twój numer telefonu. Mam nadzieję, że zadzwonią. DS-y byłby najwspanialszym rozwiązaniem.

Zaraz siądę i zrobię szczylkom allegratkę.

Posted

No to byłoby genialne! Kasiu, skontaktuj swojego wójta z EMIREM, najlepiej zadzwoń jutro do EMIRA (0601 300 726), przypomnij, że sytuacja była im przedstawiona i niech oni już zadzwonią do wójta, czy wójt do nich, niech przelewa pieniądze i transportuje psy, jeśli Igielka zechce wziąć wszystkie do siebie, to super, wójt zawiezie, wpłaci kaskę, a szczyle niech już grzeją doopki w domku. Ja nadal będę pomagać w ogłaszaniu, oby się jak najszybciej znalazły de-es-ki. :D

Posted

kasiasol napisał(a):
Przesunęłam termin wyjazdu na później.

o kurcze...Kasiu...dziękujemy i szacuneczek:Rose:
do kiedy maluszki mogą teraz u Ciebie być???

kasiasol napisał(a):

Dzwoniła dziś do mnie Pani z Konstancina z chęcią przyjęcia szczeniaków. W czwartek przedstawię tę kwestię Wójtowi. Ja czekam jeszcze na 3 odpowiedzi...może pieski trafią jednak do Prawdziwych Domów.
Dziękuję wszystkim za pomoc.


Kasiu, rozumiem, że ta Pani z Konstancina chce być DT??? Czy może DS??? Jeśli chce być DT, to trzeba ją dokładnie wypytać, wybadać czy dobrze zaopiekuje się szczeniakami i będzie im szukać dobrych DS, a nie, że np. połasi się na kasę idącą za szczeniakami:roll:
A jeśli chodzi o DS u tej Pani lub gdziekolwiek indziej - KONIECZNIE I TAK TRZEBA SPRAWDZAĆ TE DOMY(potencjalne DT lub nieznane na dogo DT), ŻEBY MALUSZKI TRAFIŁY DO ODPOWIEDZIALNYCH LUDZI, A NIE NP. DO PSEŁDOHOWOWLI - NIEZBĘDNE SĄ WIZYTY PRZED i PO ADOPCYJNE I PODPISANIE UMOWY ADOPYJNEJ!

Igiełka napisał(a):
Otworzyłam wczoraj Dt dla psiaków z dogomanii może pomogę.

:crazyeye:Gratulacje!:lol:
Było by wspaniale, gdybyś mogła zabrać psiaki do siebie, wtedy spokojnie poszukało by się im dobrych domów - Igielko, więc nie zapominaj o Zbójach!:cool3:

Jesteś w kontakcie z kasiasol? Z Faerie? Na jakiej drodze są ustalenia?

Faerie napisał(a):
Dzisiaj znów dostałam dwa maile z zapytaniem o piesy, wysłałam aktualne zdjęcia i Twój numer telefonu. Mam nadzieję, że zadzwonią. DS-y byłby najwspanialszym rozwiązaniem.

Zaraz siądę i zrobię szczylkom allegratkę.


w związku z zainteresowaniem psiakami potencjalnych DS, podrzucam linka do umowy adopcyjnej:cool3:
http://www.setery-adopcje.pl/www/index.php?option=com_content&task=view&id=74&Itemid=81

Posted

Czekam na info, co z psami. Tymczasem do przeczytania dla Was:

http://tygodnik.onet.pl/30,0,37746,artykul.html

W związku z naszą sytuacją moją szczególną uwagę przykuł fragment:

BOZ prowadzi bowiem monitoring tej gminnej opieki. Jego raporty odsłaniają powtarzalny mechanizm: zarząd gminy podejmuje uchwałę (albo i nie) o konieczności wyłapania bezdomnych zwierząt. Powierza to zadanie wybranej w przetargu (albo i nie) firmie. W grę wchodzą pieniądze: za jednego złapanego i umieszczonego w schronisku psa firma dostaje średnio 2-3 tys. zł. Co się dzieje z wyłapanymi zwierzętami, gmina nie pyta. Wypych: – Firmy je masowo zabijają.
Pogrubienia moje.

Ponieważ jestem początkująca i moja wiedza nt. przepisów jest póki co niewielka (obiecuję nadrobić po Nowym Roku, kiedy już odpadną mi obowiązki związane ze Świętami itp), z pierwszej chwili pomyślałam sobie: "o rany julek jaki fajny wójt, dał tysiaka na zwierzaka". Kiedy w EMIRZE wytłumaczono mi, że łaski nie robi, bo go do tego zobowiązuje ustawa, to moje emocje względem wójta spadły do poziomu "neutralne". Teraz, kiedy czytam, że osoba chętna do podjęcia się opieki nad psami do czasu znalezienia im domów - a przecież wszyscy tu wiemy, że jeden pies znajduje dom po tygodniu, inny czeka 10 lat aż do śmierci - dostanie w najlepszym wypadku połowę z tego, co dostanie hycel, to się we mnie krew zaczyna gotować. Biorę ogony na spacer, muszę się czymś zająć bo mnie nerwy roznoszą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...