Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Neruś już spakowany , właśnie żegna się ze wszystkimi znajomymi w lecznicy i szykuje się do wyjazdu do pani Terski :)

Założe się ,że wystarczą dwa tygodnie niesamowitej opieki pani Teresy i Neruś będzie mógł- zdrowy- domu szukać :)

  • Replies 194
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Słuchajcie, ależ ten pies potrzebuje człowieka. Nie usiadł jeszcze od przyjazdu na sekundę. przytulak z niego nieprawdopodobny, i nie daje za wygraną ani na sekunde, przy jego gabarytach zabawnie wygląda jak się gramoli na kolana i raczej nie da się odgonić. Najlepsze jest to że wieczorkiem zaanektował pościelona do spanka wersalkę,widać woli spać an ekstra wełnianej rehabilitacyjnej pościeli niż na pieczołowicie przygotowanym dla niego legowisku. chyba sie bedę z nim musiała zamienić.!!

Nie ma też przed nim zamknięcia , przepięknie , po ludzku otwiera sobie każde drzwi naciskając łapką klamki, i to chorą. Jestem załamana jego zamiłowaniem do stałego ruchu, bo się boję że nadwyręży zraniona łapke z drugiej strony wcale mu się nie dziwię. Nadrabia wszelkie swoje psie zaległości w miziankach, przytulankach, przysmakach .

mam dośc mieszne towarzystwo moich i tymczasowych psików, ale NERO szczególnym afektem zapałał do ,małego mix jamniczka, i szaleństwom obojga nie ma końca. To przepiękny i bardzo przyjacielski pies, zarówno do człowieka jak i do zwierząt. Toleruje, duże, małe pieski i sunie. nie mam tylko kota. wogóle ten olbrzymek zachowuje się jak szczeniaczek.

JEST WYJATKOWEJ URODY I NAPEWNO SZYBKO ZNAJDZIE DOMEK. TYMBARDZIEJ ŻE OPRÓCZ JEGO UROKU UJMUJĄCY JEST TEŻ CHARAKTER.

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
Słuchajcie, ależ ten pies potrzebuje człowieka. Nie usiadł jeszcze od przyjazdu na sekundę. przytulak z niego nieprawdopodobny, i nie daje za wygraną ani na sekunde, przy jego gabarytach zabawnie wygląda jak się gramoli na kolana i raczej nie da się odgonić. Najlepsze jest to że wieczorkiem zaanektował pościelona do spanka wersalkę,widać woli spać an ekstra wełnianej rehabilitacyjnej pościeli niż na pieczołowicie przygotowanym dla niego legowisku. chyba sie bedę z nim musiała zamienić.!!
Nie ma też przed nim zamknięcia , przepięknie , po ludzku otwiera sobie każde drzwi naciskając łapką klamki, i to chorą. Jestem załamana jego zamiłowaniem do stałego ruchu, bo się boję że nadwyręży zraniona łapke z drugiej strony wcale mu się nie dziwię. Nadrabia wszelkie swoje psie zaległości w miziankach, przytulankach, przysmakach .
mam dośc mieszne towarzystwo moich i tymczasowych psików, ale NERO szczególnym afektem zapałał do ,małego mix jamniczka, i szaleństwom obojga nie ma końca. To przepiękny i bardzo przyjacielski pies, zarówno do człowieka jak i do zwierząt. Toleruje, duże, małe pieski i sunie. nie mam tylko kota. wogóle ten olbrzymek zachowuje się jak szczeniaczek.
JEST WYJATKOWEJ URODY I NAPEWNO SZYBKO ZNAJDZIE DOMEK. TYM BARDZIEJ ŻE OPRÓCZ JEGO UROKU UJMUJĄCY JEST TEŻ CHARAKTER.


Cudowna chwilo trwaj... Tereso jesteś:loveu::loveu::loveu:

Posted

Tereso,czy ja juz Ci mówiłam,ze jesteś ANIOŁEM?Nawet jeśłi to będe to powtarzać bez przerwy.
Nie macie pojęcia jaki to wspaniały i przyjazny zwierzakom dom.Wszędzie psie poduchy,kocyki,miseczki..Miód na moje serce.Jak widzę coś takiego to nabieram nowych sił i widzę sens tej nie mającej końca roboty.
A Nera wszyscy lubili w klinice,tak samo zreszta jak Emirka.To bardzo posłuszny i grzeczny psiak,i rzeczywiście mówił dzisiaj dr.Uljanowski,ze zachowuje sie jak szczeniak.Pewnie pierwszy raz w zyciu ma okazję tak sie zachowywać

Nero przed wyjazdem do Teresy został ubrany w nowiutką obroże i smycz.Kupiłam mu specjalnie takie,,do pyska,,,czerwona obrózka we wzorki i czerwona smycz.Należy sie chłopakowi

A oto kilka fotek naszego czarnuszka;








Posted

Zakończył się mój bazarek dla Nerusia. Uzbierał 22zł. Jak tylko dostanę przelewy od kupujących, to prześlę pieniążki na konto nerusiowe, postaram się też odrobinkę od nas na święta dorzucić. Byłabym wdzięczna gdyby osoba odpowiedzialna za finanse Nerusia zajrzała na wątek bazarku i potwierdziła wpłatę, gdy ona dotrze.
http://www.dogomania.pl/threads/175000-DziA-koniec-Pies-A-wiecAE-cy-i-pies-gryzAE-cy-i-miA-na-nero-ze-zmasakrowanAE-A-apkAE/page3

Bardzo cieszą mnie dobre wieści o Nerusiu :)
Pozdrawiam

Posted

NERO ZAANEKTOWAŁ DOM CAŁKOWICIE, WSZYSTKO KRĘCI SIE WOKÓŁ NIEGO. NIE ODPUSZCZA NAJMNIEJSZEJ OKAZJI BY SWOJ WIELGACHNY ŁEPEK PRZYTULAĆ CAŁĄ SIŁĄ, JUŻ ŁEPEK MU NIE WYTARCZA WCISKA SIE RAZEM Z ŁAPKAMI, ŁĄCZNIE Z CHORĄ. OGROMNIE BYŁO MU BRAK CZŁOWIEKA, NIE ODSTĘPUJE MNIE NA KROK. TERAZ NIE MOGĘ GO WPUŚCICĆ DO POKOIKU Z KOMPUTEREM, WIEC LEZY WIERNIE POD SAMYMI DRZWIAMI I CZEKA. NIE DA DA SIE GO WOÓLE ODSUNAĆ OD CZŁOWIEKA, WITA TEŻ PIESZCZOTAMI WSZYSTKICH GOŚCI, PODAJE ŁAPY, WCISKA W DŁONIE LŁEPEK.

ZAUWAżYŁAM ŻE LUBI MAŁ PSIAKI, DUŻE RACZEJ GO NIE OBCHODZĄ, ANI SUNIE ANI PIESKI. . W PRZYSZŁYM DOMU MÓGŁBY KOEGZYSTOWAĆ Z INNYM MAŁYM PSIAKIEM.

JEST DUŻY, BARDZO DUŻY I POTĘŻNY. RACZEJ NIE DLA EMERYTKI. SWĄ POSTURĄ BUDZI RESPEKT. nieco ciagnie na smyczy , ale to ze szczęścia na wolności.

Posted

Super!!! Pani Tereso jak czytam Pani wpis to mi się przypominają pierwsze dni Emisia w moim domku. I też nie miał czasu zająć się chorą łapką, za to za mną chodził wszędzie z toaletą włącznie.

Posted

TERESA BORCZ napisał(a):
NERO ZAANEKTOWAŁ DOM CAŁKOWICIE, WSZYSTKO KRĘCI SIE WOKÓŁ NIEGO. NIE ODPUSZCZA NAJMNIEJSZEJ OKAZJI BY SWOJ WIELGACHNY ŁEPEK PRZYTULAĆ CAŁĄ SIŁĄ, JUŻ ŁEPEK MU NIE WYTARCZA WCISKA SIE RAZEM Z ŁAPKAMI, ŁĄCZNIE Z CHORĄ. OGROMNIE BYŁO MU BRAK CZŁOWIEKA, NIE ODSTĘPUJE MNIE NA KROK. TERAZ NIE MOGĘ GO WPUŚCICĆ DO POKOIKU Z KOMPUTEREM, WIEC LEZY WIERNIE POD SAMYMI DRZWIAMI I CZEKA. NIE DA DA SIE GO WOÓLE ODSUNAĆ OD CZŁOWIEKA, WITA TEŻ PIESZCZOTAMI WSZYSTKICH GOŚCI, PODAJE ŁAPY, WCISKA W DŁONIE LŁEPEK.

ZAUWAżYŁAM ŻE LUBI MAŁ PSIAKI, DUŻE RACZEJ GO NIE OBCHODZĄ, ANI SUNIE ANI PIESKI. . W PRZYSZŁYM DOMU MÓGŁBY KOEGZYSTOWAĆ Z INNYM MAŁYM PSIAKIEM.

JEST DUŻY, BARDZO DUŻY I POTĘŻNY. RACZEJ NIE DLA EMERYTKI. SWĄ POSTURĄ BUDZI RESPEKT. nieco ciagnie na smyczy , ale to ze szczęścia na wolności.


Ja chciałem podziękować za Nerusia i też życzę Radosnych Świąt!!!!!

Posted

witam wszystkich, już po świętach. Nawet nie miałam czasu wejść na " swoje" wątki bo taka liczba podopiecznych w dość ciężkich stanach, wymagających nieustannej opieki nie zostawiła mi wiele wolnego czasu. NAWET O ZGROZO NIE MIAŁAM JAK WSZYSTKIM POŻYCZYĆ WSPANIAŁYCH ŚWIĄT. ZREHABILITUJĘ SIĘ NOWOROCZNYMI.

W tym roku miałam głównie czworonożnych gości. Za to miały opiekę idealną, specjałów co nie miara, i stałe opatrunki. Wymyte, wyczesane, wymiziane, wykarmione nawet w noc wigiliną już nie miały nawet chęci ze mną pogadać. Nero z Gracją najpierw wymieniali się posłaniami i poduchami, , NERO anektował wersalkę już tylko wtedy gdy miałam sekundę by na niej usiąść, bo od czasu ustawienia dużej, migającej światełkami choinki leżał juz tylko pod nią. SWOISTA DEKORACJA. Trochę się już ustatkował co przy jego gabarytach ma znaczenie, ale pieszczot domaga się nieustannie wielkimi łapulami drapieżnymi i raczej nie warto mu odmawiać. Mus to mus. Bardzo chętnie podjada między posiłkami, i jak każdy z podopiecznych ustawia się pod kuchnią wiedząc skąd pochodzą przysmaki.

O DZIWO NIE DOKONAŁ JAK DOTĄD ZADNYCH ZNISZCZEŃ CZY NAJMNIEJSZYCH SZKÓD. W ramach znaczenia terenu podsikał tylko jedną nogę of ławy i jedna wielką bańkę na dole choinki. TYLKO TYLE.NIE GRYZIE ŻADNYCH PRZEDMIOTÓW A BUTY I PANTOFLE WOGÓLE GO NIE INTERESUJĄ!!

bardzo mnie niepokoi jego łapa , rana jest stale otwarta, nawet byłam z nim u weta, w nadziei na profesjonalny opatrunek. Piesio w kagańcu rzecz jasna stał grzecznie i nawet nie wyrywał się w psiej obawie, za to machał przyjażnie ogonkiem. Chyba dalej już bedę sama robić te opatrunki, może bedą efektywniejsze. trochę serca do opatrunkowych materiałów się przyda. Pierwszy raz się bałam bo pies w bólu zwłaszcza takich rozmiarów może być agresywny.

NERO TO WIELKI PIESZCZOCH!!!ogromnie lubi wpakować swój olbrzymi łepek i przednie łapy na kolana pani i tak może spędzać czas. Zachowuje się jak mały szczeniaczek podgryzając delikatnie dłonie.
chyba bardzo docenił zamiane kliniki na domek i choinkę.
`

Posted

Pani Tereso,muszę w takim razie podrzucic opatrunki,a niedługo trzeba bedzie Nerusiazabrać do kliniki na wizyte.Te rany goja sie długo,ale opatrunki ze srebrem sa bardzo skuteczne.Zreszta zadzwonie jutro to pogadamy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...