Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='majqa'][SIZE=1]Moja sunia - odnowiło się zapalenie i przetoczka gruczołów wokółodbytniczych (choć chucham i dmucham, dbam itd. co jakiś czas problem wraca, robi się dziurka, leci krew). Już poszły leki, przepłukiwania, będzie dobrze (wiem, że to nie do wiary ale wczoraj rano wszystko z pupką suni było OK, a tu masz ci los, 24h i zonk).[/SIZE][/QUOTE]

Majqa moja poprzednia sunia Tinka, miniaturka miała też taką przypadłość. Miała robiony zabieg , czyli wypalanie gruczołów i sprawa się zakończyła jak ręką odjąć. Jesli wet nie będzie za wypalaniem , to przynajmniej raz w miesiącu musisz usuwać zawartość gruczołów sama, jeśli potrafisz, lub przez weta. I to bardzo regularnir, wtedy nie będziesz miała nawrotów.

Posted

Hm...no właśnie wet uważa, że stan tych gruczołów nie wskazuje na konieczność zabiegu. Z racji ekhm...mojego zazwierzęcenia jeszcze trochę i zaadoptuję doktora. Widujemy się na okrągło i przy lada okazji Fircia ma przegląd pupki (z wyciskaniem włącznie), co wypada zdecydowanie częściej niż 1 w miesiącu. Będę miała jednak tę podpowiedź zabiegową na uwadze. Serdecznie dziękuję.

Posted

[quote name='danka1234']oby sie wreszcie wszystko udało i jamnis dotarł do tego domku.[/QUOTE]
Śledzę cały czas wątek i trzymam kciuki za finał. Myślę, że umowa adopcyjna -(patrz post Majqa) powinna jak najbardziej zaistnieć !

Posted

Jamniś pojechał dziś do Katowic, do domu, w którym była wizyta.
O umowie nic nie wiem - nie wiem czasem, czy panie nie załatwiły spraw adopcji między sobą. Jeśli nie, może ktoś z Katowic pokazałby się tam raz jeszcze? Nie wiem.

Majqa, iranaka, ihabe, bardzo dziękuję za pomoc. :)

Posted

Odezwał się do mnie chłopak z miau; jedzie z kotem z łódzkiego schroniska, przy okazji zabrał jamniczka.
Dał mi znać, że pani od jamnika się z nim umówiła.
Mam nadzieję, że wszystko będzie ok... Kobieta jest odważna.

Posted

Laima napisał(a):
Odezwał się do mnie chłopak z miau; jedzie z kotem z łódzkiego schroniska, przy okazji zabrał jamniczka.
Dał mi znać, że pani od jamnika się z nim umówiła.
Mam nadzieję, że wszystko będzie ok... Kobieta jest odważna.


Masz jakieś wiadomości?
I co masz na myśli pisząc , że Pani jest odważna?

Posted

Jamniś podobno dzielnie zniósł podróż, na kolanach pasażera. Został przekazany do nowego domu - zadzwonię tam za parę dni.

"Odważna" - nic niepokojącego. Cieszę się, że miała odwagę zaufać kilkorgu obcych osób i potem przekazać psa w podróż do jeszcze innej obcej osoby.

Posted

Ola la napisał(a):
Ciotki a co to za domek na Wełnowcu?mam jedna Pania ktora kwalifikowalaby sie na czarne kwiatki wlasnie z Welnowca to byla ulicA strażacka...


to nie ta Olu, sprawdzałam domek, zupełnie inny typ człowieka. A czy mamy jakieś info od tej Pani?

Posted

ihabe napisał(a):
to nie ta Olu, sprawdzałam domek, zupełnie inny typ człowieka. A czy mamy jakieś info od tej Pani?


ufff kochana to dobrze;)
a info zadnego....mam nazieje ,że nie ma żadnego psa...
Chomik im wystarczy(biedaczek).
Ciesze sie w taKim razie ,że jajnik ma super dom;)

Posted

ihabe napisał(a):
to nie ta Olu, sprawdzałam domek, zupełnie inny typ człowieka. A czy mamy jakieś info od tej Pani?


Ale ulga!!! Przestraszyłam się:shake:.
Pani się do mnie nie odezwała, chyba ma żal, bo jak dzwoniła, to powiedziałam, że nie mam wpływu na wydanie jamnika.
Może Iwonko odezwij się do niej i sprawdź jak on się czuje?
Oczywiście w miarę wolnego czasu, bo przed świętami, to wszyscy jesteśmy zagonieni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...