Laura1108 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Muki szuka DS . Wszystkie ciotki i wujkowie proszeni o rozpuszczenie wici gdzie się tylko da . Maluszek za kilka miesięcy będzie wyglądał jak każdy inny szczeniak . W dniu dzisiejszym a raczej wieczorem do Przychodni Ambuvet w Wołominie trafił dwu miesięczny psi dzieciaczek w stanie tragicznym po prostu ugotowany !!!!:-(:-(:angryy: Czy wpadł przypadkiem do wrzącej wody ?? Właścicielka przyszłą zostawiła szczeniaka na dodatek informując , że jutro wyjeżdża więc czy psiak może zostać pod opieką Ambuvetu ... :mad::mad: Pan Janusz wygonił tę pseudo właścicielkę . Dzieciak jest w stanie tragicznym ale lekarze walczą o jego życie . Zakupione są opatrunki żelowe i wszystko co tylko możliwe by ulżyc w cierpieniu tego maleństwa . Psiak płakał niemiłosiernie . Chyba każdy może sobie wyobrazić jaki to ból i ile cierpienia zadane takiemu okruszkowi . Maluszek jeżeli przeżyje będzie szukał kochającego domku . Czym sobie zawinił ?? Dziś miał byc szczęśliwy dzień Gapcio pojechał do nowego domku a jego miejsce zajął kolejny skrzywdzony szczeniak :-( Nie tak miało być ... Prosimy przede wszystkim o modlitwę za życie tego maleństwa oraz o wszelkie możliwe wsparcie na ratowanie okruszka , każda podarowana złotówka pozwala ratowac kolejne żywe istnienie . Pomóżmy pomagać !!! [SIZE=5]Mam jeszcze jedną wielką prośbę żeby zrobić coś dla Pana Janusza i nie wypowiadać się już w temacie Mukiego na temat jego byłej właścicielki , może zrobiła źle może nie , może kierowała się złymi intencjami może nie , na pewno nie powinna była postawić gara z wrzątkiem na podłodze przy małym dziecku i psie ale czasu nie wrócimy a możemy zaszkodzić na przyszłość po prostu kiedyś ktoś może dojść do wniosku , że po co ma przynieść do leczenia psa skoro go ukamienują ... Tak więc skupmy całą energię i myśli na Mukim. Z góry dziękuję a poniżej pozwalam sobie skopiować i wkleić cytat z wypowiedzi Pana Janusza : [FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]"Chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestię. Kiedyś (trzy razy) zginęły pod kołami mojego samochodu psiaki, a ja czułem się podle. Nie dały mi żadnej szansy, kiedy nagle wtargnęły na jezdnię. Nie pomogły żadne ABS-y i inne cudeńka techniki. Innym razem zobaczyłem smutnego psa, siedzącego przy drodze. Zatrzymałem się, aby mu pomóc, aby dać mu jeść. Pies się wystraszył, kiedy powolutku do niego podchodziłem, wtargnął na jezdnię i na moich oczach został dwukrotnie potrącony. Jego skowyt z bólu słyszę do dziś. Gdybym się nie zatrzymał, aby mu pomóc, prawdopodobnie by jeszcze do dzisiaj żył.[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedy już skończy się historia Mukiego, kiedy uda nam się go wyleczyć i znaleźć mu nowy dom, wtedy kupię wielki bukiet róż, odszukam byłą Opiekunkę Mukiego i ją przeproszę za swoje zachowanie. Za to, że na nią nakrzyczałem, za to, że powiedziałem, aby nigdy więcej nie przychodziła do Ambuvetu. Kierowały mną wtedy emocje i to jest jedyne moje wytłumaczenie. Bardzo się tego wstydzę.[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Każdy z nas miał w swoim życiu takie wydarzenia, o których nie chcemy pamiętać. Gdybyśmy tylko mogli, to cofnęlibyśmy czas. Mam nadzieję, że moje przeprosiny zostaną przyjęte.[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Pozostaję z poważaniem,[/FONT] [/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Janusz Orzechowski"[/FONT] [/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/FONT] Dla wyjaśnienia kim jest Pan Janusz mianowicie jest Kimś bardzo wielkim - pomysłodawcą Pogotowia dla Zwierząt w Polsce ; założycielem Fundacji Pro Bono Serce Serc ; właścicielem Ambuvetu -NIE JEST WETERYNARZEM ale pracują w Ambuvecie CUDOWNI weterynarze z powołania a nie konieczności zarobienia pieniędzy . Poniżej wklejam kilka linków do artykułów o Panu Januszu , Psim losie ... http://www.sercedlazwierzat.pl/h2006.php tutaj wszyscy możecie poznac Pana Janusza ale tylko wirtualnie ;) http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art5039.html http://www.psy.pl/aktualnosci-psy/art4931.html http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art1554,chcialem-dac-im-szanse.html Lekarz zostanie na noc z pieskiem w Przychodni ambuvet by czuwać nad jego życiem !!!!! Aktualne informacje pojawiają się na stronie Polski Kundel : http://kundelpolski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=52&Itemid=71 Obecnie Muki przebywa pod całodobową fachową opieką wolontariuszy stażystów . Zdjęcia maluszka g.20:39 Wszelkie darowizny wpłacamy na konto fundacjii : [FONT=Verdana]Fundacja na Rzecz Zwierząt „Serce Serc” KRS: 0000323691[/FONT] [FONT=Verdana]01-030 Warszawa ul. Pawia 55 lok. 212 IIp. (gmach Wyższej Szkoły Finansów I Zarządzania w Warszawie)[/FONT] [FONT=Verdana]Biuro Fundacji czynne od poniedziałku do piątku w godzinach 12:00 - 15:00 [/FONT] [FONT=Verdana]Tel.: 0-22 536-54-58, Fax: 0-22 536-54-59[/FONT] ; [FONT=Verdana]e-mail: [/FONT][FONT=Verdana][email protected] Ten adres e-mail jest chroniony przed spamerami, musisz mieć włączony Javascript by go zobaczyć [/FONT] [FONT=Verdana]Konto: Bank Zachodni WBK S.A. 83 1090 1056 0000 0001 1187 7672 [/FONT] [FONT=Verdana]NIP:527-260-00-53, REGON: 141809672 Z dopiskiem " Na poparzonego Mukiego " Kopiuję z Polskiego Kundla : [/FONT][FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana]Niedziela 22 listopada 2009 r. – godz. 13.08[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana]Stan szczeniaka powoli stabilizuje się. Psiak, po raz pierwszy od wczoraj, przespał się ok. 2 godzin. Szczeniak samodzielnie oddał mocz (nerki pracują) oraz odzyskał apetyt. Już nie jest psiakiem bezimiennym, otrzymał nowe imię MUKI. Tak więc trzymajmy nadal kciuki i módlmy się by Muki przeżył oraz by udało się w jak największym stopniu ulżyc mu w cierpieniach . [SIZE=5] Muki walcz !!!!!!!!! [/FONT][/FONT][FONT=Verdana]Przychodnia Weterynaryjna AMBUVET[/FONT] [FONT=Verdana]05-200 Wołomin ul. Kościelna 48 B [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana][FONT=Verdana][SIZE=5] [/FONT][/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT] Quote
Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 szkoda że ta kreatura ktora go przyniosla psiaka nie dała swojego nazwiska...przysiegam....dopierd^%$&%$%& bym jej!! Quote
Laura1108 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Nie wiem to musi być niewyobrażalny ból po prostu takie małe ciałko a tyle cierpienia ... Quote
Lionees Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Kinia1984 napisał(a):Boże...gdzie ty jestes!! Ilekroć wchodzę na dogo też zadaję sobie to pytanie...:-( Maluszku walcz skarbie,wbrew pozorom życie może być piękne i bez bólu...tylko przeżyj:-( Quote
Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 spytam wprost...nie lepiej mu skrocic cierpienie...przepraszam za te slowa, ale glosno teraz mysle... Quote
Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Kurcze...Naprawde p. Janusz nie zna nazwiska? Przeciez za to moznaby wytoczyc sprawe! Quote
emilak Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 nie wiem co powiedzieć..........co ona mu zrobiła?! Quote
emilak Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 szkoda, że nie wezwał policji od razu, teraz to już za późno Quote
Isadora7 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 nie wiem co powiedzieć.... wyć się chce. Zaraz zrobie banerek. Quote
emilak Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 deklaruję swoją pomoc, jestem w szoku...jak można? co się dzieje z tymi ,,ludźmi"... Quote
Laura1108 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Isadorko będzie super dziękuję :) Maluszku walcz . Boję się tej wiadomości ... mam nadzieję , że dr który uratował Gapcia uratuje też Ciebie już tyle ludzi się za Ciebie modli .. Quote
Lionees Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Kinia1984 napisał(a):spytam wprost...nie lepiej mu skrocic cierpienie...przepraszam za te slowa, ale glosno teraz mysle... Maluszek jest i będzie pewnie na silnych środkach p/bólowych.Jeżeli narządy wewnętrzne nie są "ugotowane",a poparzona jest jedynie skóra,to trzeba o niego walczyć.Jeżeli jednak obrażenia wewnętrzne są duże,to ja podobnie myślę,chociaż sądzę,że w takim wypadku psiunek nie przeżyje nawet nocy...:-(.Ale bardzo mocno trzymam za niego kciuki:-( Quote
Kinia1984 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 straciłam resztki szacunku do ludzi... i to jeszcze kobieta...pewnie jutro pojdzie do kosciola i zrobi rodzinie obiad... Quote
Agata,Sonia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Mało tego,że mam dzisiaj batdzo zły dzień,jakaś deprecha mnie dopadła TO JESZCZE TO.....Wchodzę na dogo i trafiam na ten wątek...MASAKRA Mam nadzieję,że właścicielkę psiaka i tego gno.. co mu to zrobił spotka zasłużona kara!!!!!!!!!!! Maleńki,trzymaj się!!!!! Quote
Laura1108 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 emilak i co tu gadać tu pomocy trzeba w rozesłaniu wątku niech sie ludzie modlą na już to najważniejsze by żył i nie cierpiał . By jutrzejszy dzień okazał się lepszym od dzisiejszego i w końcu by kazy kolejny był tym lepszym dniem . Szukaniem domku też sie zajmiemy tak ... Wsparcie finansowe bardzo mile widziane . nie da się ukryć , że kaza Fundacja działa dzięki dobrej woli ludzi taką też Fundacją jest Serce Serc . Prosimy o wsparcie . Dziękuję , że jesteście !! Quote
rita60 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Wiecie juz wyc sie chce:shake:trzymaj sie malenki,psi dzieciaczku......... Quote
Laima Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Miał chyba wyjątkowo nieodpowiedzialnego właściciela. :( Psie dziecko - przypominają mi się przypadki ściągania garnków z wrzątkiem przez małe dzieci... Co za p*przona nieodpowiedzialność :( Quote
bela51 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Nie wiem nawet co napisać. Po co tacy ludzie zyją na tym świecie ? Strasznie mi go żal. Boje się, że ...:placz: Quote
Agata,Sonia Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Boże,żeby tylko przeżył...Walczcie o niego,nawet jak są głębsze obrażenia...Nie usypiajcie tego maleństwa!!!!!!!!!!!! Mogę Go zabrać na tymczas!!!!!!!!!!!! Quote
Laura1108 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Agata,Sonia napisał(a):wątek...MASAKRA Mam nadzieję,że właścicielkę psiaka i tego gno.. co mu to zrobił spotka zasłużona kara!!!!!!!!!!! Maleńki,trzymaj się!!!!! Zasłuzona to taka sama sagan z wrzątkiem i do gara niech się gotują tylko ich bym nie wyjęła !!!! Wybaczcie ale nerw człowieka nosi aż biurko i monitor całe latają . Kinia czy Ty naparwdę dopiero teraz straciłaś te resztki szacunku do gatunku ludzkiego ???? Ja już dawno cierpię na ludziowstręt no może pomine w tym psiarzy bo tych szanuje i ubóstwiam całą sobą :) Quote
bela51 Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 Laima napisał(a):Miał chyba wyjątkowo nieodpowiedzialnego właściciela. :( Psie dziecko - przypominają mi się przypadki ściągania garnków z wrzątkiem przez małe dzieci... Co za p*przona nieodpowiedzialność :( Chyba pies nie ściągnał garnka??? Quote
Laima Posted November 21, 2009 Posted November 21, 2009 bela51 napisał(a):Chyba pies nie ściągnał garnka??? Ściągnąć pewnie nie, ale potrącić i wylać coś na siebie mógł, prawda? Skąd byłyby u psa takie poparzenia brzuszka? Albo wpaść na coś gorącego. Tak czy inaczej - niedopilnowanie, i o to mi chodziło. Niedopilnowanie, jak w przypadku wielu małych dzieci (jeśli właścicielka nie zrobiła mu tego celowo, ale w takie bestialstwo trudno mi uwierzyć, są łatwiejsze sposoby na uśmiercenie zwierzęcia...). Zresztą, jakie to ma znaczenie. Mam nadzieję, że maluch przeżyje. Quote
Laura1108 Posted November 21, 2009 Author Posted November 21, 2009 Jest w doibrych rękach i mam nadzieję , że już tak nie cierpi nikt tam by nie zniósł tego płaczu maluszka w Ambuvecie działania zostały podjęte natychmiast nie było czasu by szarpać się z "Panią" trzeba było ratować żywe stworzenie . Modlić sie trzeba , trzymać kciuki też ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.