jhet Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Widziałam dziś malutkiego, srebrnego pieska, jak biegał przestraszony koło przystanka Treny-Las na granicy Warszawa/Laski tuż pod Łomiankami. Był bardzo zagubiony, podbiegał do człowieka, do samochodów, co jakiś czas piszczał albo wył. Parę razy o mało go jadące szosą samochody nie potrąciły - tam jest bardzo duży ruch! :placz: Jesli ktoś może złapać (piesek jest troszkę nieufny, ale podchodzi i daje się głaskać, choć przy szybszym ruchu odskakuje jakby się bał) i zaopiekować się nim, to byłoby cudownie... Ja niestety nie mogę go wziąć, a szkoda malucha, prędzej czy później coś go przejedzie, no i tam w okolicy żadnych domów nie ma (tylko las)... tu są zdjęcia pieska: http://daro.tox.pl/zwierzaki/piesek.jpg http://daro.tox.pl/zwierzaki/piesek2.jpg http://daro.tox.pl/zwierzaki/piesek3.jpg Quote
malagos Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Zobacz, ile jest takich psów... Nie gniewaj się, ale zgloszenie problemu i prosba "niech go ktoś złapie i przetrzyma" nie rozwiazuje sprawy. Jesteś blisko niego, widzisz nieszczęście, zareaguj. Złap, poszukaj po sasiadach domu tymczasowego, skoro sama nie mozesz go zabrać, pomozemy szukać domu stałego. A moze się komuś zgubił, a z przejechanego przez samochód nie bedzie radości :shake: Quote
AGA35 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Możesz zawsze zadzwonić do strazy miejskiem i oni powinni zareagować !!! Nie czekaj tylko zrób coś ztym bo psina wpadnie pod samochód i dopiero będzie cierpiał. Quote
jhet Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 AGA35 napisał(a):Możesz zawsze zadzwonić do strazy miejskiem i oni powinni zareagować !!! Nie czekaj tylko zrób coś ztym bo psina wpadnie pod samochód i dopiero będzie cierpiał. Zgłoszone do straży miejskiej, ale kiedy oni tam pojadą... Jeśli ktoś mieszka blisko i ma możliwość przetrzymania pieska u siebie, to byłoby dobrze... Psiak albo zgubił wlaścicieli, albo został wyrzucony, co jakoś mi tu bardziej pasuje - skąd by się taki maluch wziął w lesie, gdzie poza drzewami nic nie ma... Duzo jest bezpanskich psów, ale ten sobie ewidentnie nie radzi i jest strasznie zagubiony. Quote
Laura1108 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 jhet ale to tak jak napisałą Ci malagos sucha informacja , że gdzieś jest pies co się błąka i wpadnie pod samochód to nie jest pomoc przykre ale prawdziwe , musisz zareagować . nie zsoatniesz sama z psem ale musisz wykaząc więcej chęci do pomocy , akurat w tej chwili może nie ma nikogo z Twoich okolic na Dogo i co ... piesek ma czekać aż ktoś z okolicy łomianke wejdzie na dogo wyczyta , że taki piesiek się błąka i pojedzie po niego albo po jego zwłoki . Skoro to jest ruchliwa ulica to łap psia przytrzymaj na jakiejś smyczy i poczekja na przyjazd SM czy Policji oni muszą podjąc interwncję albo powiadomić odpowiednie organy do przyjazdu i zabrania psiaka ale pozostaiwnie go samemu sobie przy tej ruchliwej ulicy skazuje go na pewna śmierć . Quote
obraczus87 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Nie zdziwie sie jak pies juz leży w rowie i umiera.... a szkoda. Quote
Laura1108 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 jhet czy Ty masz jakiekolwiek możliwości by tego psiaka złapać czy poczekać z nim na prazyjażd patrolu ? Quote
obraczus87 Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 i dziewczyna nam uciekła z dogo.. tiaaaa Quote
Awit Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Aż mi serce do gardła skoczyło:placz: dziewczyno, jak mogłaś go zostawić?? Takie maleństwo?? Na pewną śmierć:placz: Toż po wzięciu na ręce ta bida wtuliłaby sie w ciebie, w domu byś napisała dopiero na dogo a w najgorszym wypadku pies w schronisku by się znalazł....Jedyna nadzieja, że ktoś się nad nim zlitował, że biedaczyna przeżył. A jak masz możliwość to poszukaj go, może leży gdzieś i pomocy potrzebuje:-( Quote
wanda szostek Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 Pomoc jakaś by była. Przecież w Łomiankach (jeżeli się nie mylę) jest Tosia2 i mama jej ma przytulisko. Pewnie jeszcze ktoś by się znalazł. Quote
lamia2 Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Jestem codziennie w Łomiankach, złap pieska i zadzwoń do mnie (503 522 400) ... przyjadę po niego. Quote
jhet Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Maluch jest w schronisku na Paluchu, cały i zdrowy, choć smutny i przestraszony Quote
Awit Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Oj, dobrze, że przeżył. A jak tam trafił? Quote
jhet Posted November 19, 2009 Author Posted November 19, 2009 Awit napisał(a):Oj, dobrze, że przeżył. A jak tam trafił? Został zawieziony do lecznicy weterynaryjnej, a stamtąd zabrała go do schroniska straż miejska. Maluch jest uroczy, mocno zdezorientowany, i fajnie by było jakby znalazł domek. Teraz pewnie będzie przechodził kwarantannę i nie będzie go można adoptować, ale potem... Szkoda malca, dobrze by go było wyciągnąć zanim zupełnie wsiąknie w schronisko i złapie jakiegoś syfa czy coś... Wyglądał na zdrowego, ale miał trochę jakby... zrogowaciałą krawędź jednego ucha...? Nie wiem jak to opisać. Poza tym wyglądał nieźle, miał dużo energii, ale nie wiem w jakim jest wieku. Generalnie psiak jest cudny, łagodny, bardzo przyjaźnie nastawiony do wszystkich, i naprawdę malutki, choć na stosunkowo długich łapkach. Przydałby się domek dla niego...:roll: Quote
obraczus87 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Szkoda, że Go nie złapałaś. Kombinowalibyśmy dome tymczasowy a teraz to którko mówiąc doopa Quote
lamia2 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Szkoda, że trafił na Paluch przy takiej masie psów jego szanse są małe. Quote
Figolandia Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Dziewczyny, nie martwcie się tak. na Paluchu małe psiaczki idą jak woda. problem tylko, na kogo trafi... Quote
Awit Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Jeśli wypatrzy go ktos w czasie kwarantanny, i trafi do dobrego domku, będzie dobrze. Jeśli, nie daj Boże trafi po kwarantannie do jakiegoś kojca z psami, może go juz nikt nie zobaczyć... A niestety bywa tak, że małego psiaka ktoś mądry postanowi przenieść do ogólnego kojca. Chyba, że po kwarantannie zostanie nadal w klatce koło biura, wtedy będzie widoczny. Szkoda mi bardzo tego maleństwa:-( ale i tak dobrze, że żyje. Quote
jhet Posted November 20, 2009 Author Posted November 20, 2009 obraczus87 napisał(a):Szkoda, że Go nie złapałaś. Kombinowalibyśmy dome tymczasowy a teraz to którko mówiąc doopa Jakbym mogła go złapać, przetrzymać i co tam jeszcze wymyślicie, to bym to zrobiła, tak? To czepianie się nie jest miłe, więc sobie darujcie z łaski swojej. Psiak jest uroczy i ma duże szanse na domek, jak skończy kwarantannę (albo nawet wcześniej) można zacząć działać, robić ogłoszenia itp. Jeszcze kilka zdjęć mam, więc mogę udostępnić jeśli ktoś się podejmie ogłaszania malucha. Quote
obraczus87 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 wiesz ile jest na Paluchu psów?? szansa, że akurat tego psiaka ktos wypatrzy jest mała. Napisałaś nam tylko, że Go przetrzymac nie możesz. Ale my prosilysmy abyś GO TYLKO złapała. Wystarczyło napisać w 1 poście- "nie mogę nawet złapać psa" - wtedy nie było w ogole tematu. A prawde napisałam - z domu tymczasowego bądź nawet z Przytuliska szansa na adopcje byłaby 100 razy większa. jesli znajdziesz osobe z dogo, która jest wolontariuszem na Paluchu i pomoże nam tzn. bedzie doglądać psiaka, to wtedy ogłaszanie psa ma jakikolwiek sens. Quote
Awit Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Piesek jest na paluchu na kwarantannie, w kojcu z małymi psami. Jego numer 2850/09. To fajny psiaczek. Niech ktoś chce takiego maleńkiego śliczniusiego chlopczyka.... Quote
jhet Posted November 30, 2009 Author Posted November 30, 2009 Awit napisał(a):Piesek jest na paluchu na kwarantannie, w kojcu z małymi psami. Jego numer 2850/09. To fajny psiaczek. Niech ktoś chce takiego maleńkiego śliczniusiego chlopczyka.... To nie ten, ten piesek ma numer 2915/09. Ale fakt, ten z nr 2850 nawet trochę podobny ;) Quote
jhet Posted December 1, 2009 Author Posted December 1, 2009 Lada dzień (chyba nawet już jutro, 2 grudnia) nastąpi koniec kwarantanny malucha - czy ktoś mógłby albo zna kogoś, kto może, wziąć go na tymczas?? Psiaczek jest malutki i uroczy, ma długie zgrabne łapki i całkiem ładną, lekko srebrzystą sierść. Jest łagodny ale ucieka/odskakuje przy szybszym ruchu jakby się bał... Jak go ostatnio widziałam miał wielkie, przerażone oczy i starał się zniknąć, skurczyć by być tak malutkim by nikt go nie widział... Więcej o nim nic nie wiem niestety :roll: Jesli ktoś by zaofiarował dom tymczasowy, aby psiak nie musiał trafić do klatki z innymi psami i pewnie utknąć w schronisku na zawsze, to mogę go zabrać ze schroniska i zawieźć do DT a potem pomagac w ogłoszeniach itp. Szkoda malucha no :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.